Okładka książki - Barwy miłości

Barwy miłości

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2015-04-08
Kategoria: Romans
ISBN: 9788377589649
Liczba stron: 352
Dodał/a recenzje: katherine_parker

Ocena: 4.11 (18 głosów)

Grace, studentce ekonomi ze Stanów Zjednoczonych, nadarzyła się ogromna szansa - możliwość odbycia trzymiesięcznych praktyk w Wielkiej Brytanii we wspaniałej firmie Huntington Ventures. Dzięki temu dziewczyna zyska niesamowicie cenne doświadczenie, które pomoże jej w przyszłości w znalezieniu dobrej pracy w zawodzie, oraz dodatkowo pokaże, jak taka praca wygląda od podszewki. Wszystko jest już załatwione, dziewczyna ma zapewnione mieszkanie, za które wpłaciła już zaliczkę - w końcu nic nie może pójść źle. Gdy na lotnisku w Londynie dziewczyna zauważa samego Jonathana Huntingtona - swojego nowego szefa, jest w wielkim szoku, bo przecież to jest niemożliwe, żeby sam właściciel Huntington Ventures pofatygował się na lotnisko, by odebrać zwykłą praktykantkę. Szybko jednak okazuje się, że to tylko zwykły przypadek, jednakże w tym czasie Grace zdążyła już zrobić z siebie ogromną idiotkę. Normalny człowiek pokroju Jonathana z całą pewnością stroił by sobie z niej żarty, jednak ku wielkiemu zaskoczeniu dziewczyny mężczyzna udaje jakby nic się nie stało i zaprasza Grace do swojej limuzyny i oferuje podwiezienie jej do siedziby firmy. To wystarczy, żeby bohaterka nie mogła przestać o nim myśleć, tym bardziej, że jej nowy szef to niesamowicie atrakcyjny mężczyzna. Jak się wkrótce okazuje, Jonathan również nie może przestać myśleć o swojej nowej, uroczej praktykantce... 

Do Barw Miłości podchodziłam raczej sceptycznie. Starałam się nie oczekiwać jakoś zbyt wiele od tej książki, gdyż już dawno zdążyłam się przekonać, że takie zapewnienia typu "Najgorętsza powieść od czasów 50 twarzy Greya" raczej rzadko się sprawdzają, a dodatkowo sama nie cierpię takich porównań. Bardzo szybko się jednak przekonałam, że powieść ta w cale nie jest taka zła, jak mi się na początku wydawało. Zgadza się, może trochę do bólu schematyczna i miejscami bardzo przewidywalna, ale mimo wszystko na prawdę przyjemna i wciągająca. 

Grace Lawson jest tutaj główną bohaterką powieści, z której to perspektywy poznajemy całą historię zawartą w Barwach miłości. Poznajemy ją, gdy jest w trakcie lotu z Chicago do Londynu, gdzie udaje się na trzy miesięczne praktyki. Dla Grace to niesamowita szansa, lecz również możliwość udowodnienia, że wbrew pozorom bardzo dobrze zna się na ekonomi, którą studiuje i świetnie poradzi sobie w tak dużej firmie, jaką jest Huntington Ventures. Jest to niezwykle ambitna osoba, która doskonale zna swoje możliwości i wie, z czym da sobie radę, a z czym nie. Jest również bardzo otwarta, co pozwala jej niesamowicie szybko nawiązywać całkiem to nowe znajomości. Mimo wszystko jest jednak dość nieśmiała i jak każda kobieta, nie może opędzić się od kompleksów. Jej postać bardzo mi się spodobała, jednakże w bardzo wielu przypadkach miałam jej już serdecznie dosyć. Najbardziej chyba przeszkadzało mi to, że z prawie każdym bohaterem, która tylko chciała o tym słuchać rozmawiała o swoich związkowych problemach. Jestem osobą, która uważa, że takie sprawy powinno zachowywać się dla siebie lub dzielić nimi z najbliższymi osobami, jak najlepsza przyjaciółka, czy siostra. Grace natomiast chyba jest nieco innego zdania, bo podczas lektury Barwy miłości odnosiłam wrażenie, że gdyby było to możliwe, dzieliłaby się z tym z każdą osobą, która tylko zna, albo słyszała o jej obiekcie westchnień. Mimo wszystko jednak bardzo miło spędzało mi się czas w jej towarzystwie. Myślę jednak, że wcale dużym zaskoczeniem nie będzie to, że jednak moim ulubionym bohaterem był tutaj nie kto inny jak Jonathan Huntington. Od samego początku bardzo spodobała mi się nutka tajemniczości, która cały czas towarzyszy tej postaci. Czytelnik wie o nim bardzo mało, tak jak główna bohaterka z resztą, dlatego z zapartym tchem poznajemy kolejny to nowo poznany fakt z jego życia. 

Co powiedzieć mogę o samej fabule... Nie wiem czy to była moja wina, czy też po prostu tak działa sama książka, ale im bardziej rozwijała się fabuła, tym bardziej zaczynałam porównywać poznane tam momenty z tym, z czym spotkałam się czytając Pięćdziesiąt twarzy Greya. Czasami odnosiłam wrażenie, jakby wszystko to odbywało się według tego samego schematu. Oczywiście nie można z całą pewnością powiedzieć, że książki są identyczne, gdyż mimo wszystko sama fabuła Barw miłości bardzo różni się od tego, co wymyśliła E L James, jednak myślę, że nie tylko ja potrafiłam dostrzec tutaj ten pewien schemat: nieśmiała dziewczyna, która pojawia się w firmie właściciela miliardera, zarówno on jak i ona po pierwszym spotkaniu zwracają na siebie uwagę, jednak on nie daje do końca tego po sobie poznań, a ona myśli, że i tak nie ma u niego szans, potem on stara się nawiązać z nią jakiś kontakt, co dziwi wszystkich, bo przecież szef tak się nigdy nie zachowuje, mimo początkowych oporów z jego strony i ostrzegań, że w tym związku nie będzie miejsca na uczucia, nawiązuje się pomiędzy nimi gorący romans, itp, itd. A to jest dopiero początek. Starałam się, aby schemat ten nie za bardzo przeszkadzał mi podczas lektury książki, jednak nie da się ukryć, że jest on dosyć mocno zauważalny. 
Bardzo spodobał mi się ten motyw tajemnicy Jonathana. Nie będę wam go oczywiście zdradzać, gdyż pozbawiłabym was przez to całej zabawy z czytania tej książki, jednakże jedno co mogę powiedzieć to, że był on dla mnie raczej niespotykany i w ogóle się go nie spodziewałam. 
Ogólnie jednak, gdybym miała podsumować moje odczucia do fabuły książki Kathryn Taylor, to śmiało mogę powiedzieć, że jak najbardziej mnie ona wciągnęła i z każdą kolejną stroną bardzo chciałam wiedzieć, jak dalej potoczą się losy głównych bohaterów powieści.

Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym dopiero w połowie książki nie zorientowała się, że autorka książki napisała jeszcze Powrót do Daringham Hall. Tej powieści jeszcze nie czytałam (cały czas czeka na swoją kolej na mojej półce), jednakże już dużo się na jej temat naczytałam. Styl z jakim się spotkałam czytając Barwy miłości idealnie odzwierciedlił mi to, czego spodziewałam się właśnie po Powrocie do Daringam Hall. Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie (wbrew pozorom nie jest to wcale jakaś tam głupiutka książeczka dla mało wymagających czytelników). Kathryn Taylor ma na prawdę ciekawy styl, którym świetnie potrafi zachęcić czytelnika do lektury swoich powieści. Zachęciła mnie tym do sięgnięcia po kolejne jej powieści, których z całą pewnością już sobie nie odpuszczę.

Podsumowując więc, Barwy miłości mimo tych moich licznych uwag, na prawdę bardzo mi się podobały i niesamowicie mnie wciągnęły. Nim się obejrzałam już byłam przy końcu powieści i całe szczęście, że akurat miałam już pod ręką kontynuację serii, gdyż nie wiem, jak bym wytrzymała ten czas rozłąki z Grace i Jonathanem. Autorka pisze w niesamowicie interesujący sposób, co jest jej wielkim atutem i ogromną zaletą jej powieści. Potrafiła mimo wszystko zachęcić mnie do dalszej lektury, gdy dostrzegłam w książce ten charakterystyczny dla erotyków schemat, za co moim zdaniem należy się jej przeogromny plus. Barwy miłości to kawał bardzo dobrego erotyku, który z całą pewnością będę mile wspominać. Kolejna jego część już za mną, jednakże już z wielką niecierpliwością wyczekuję trzeciej serii części, która mam nadzieję ukaże się w Polsce bardzo szybko. Jednym słowem, polecam!

Recenzja dostępna również na blogu: http://about-katherine.blogspot.com/2016/05/107-barwy-miosci.html

Kup książkę

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Opinie

Avatar użytkownika - ksiazkomania
ksiazkomania
Przeczytane:2016-02-03, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, Recenzenckie, x52 książki 2016,
Czerń. Zastanawialiście się jakiej barwy jest miłość? Każdemu zapewne kojarzy się ona z czerwienią – rubinową, szkarłatną czy krwistą. Kathryn Taylor pokazuje w swoim debiucie literackim, że barw miłości może być wiele, od czerwieni po czerń. „Barwy miłości” to współczesna powieść przesycona erotyzmem. Każdy odnajdzie w niej swoją barwę. Na okładce książki zamiast informacji o Grey’u  powinno znajdować się ostrzeżenie o uzależniającej książce, której czytanie grozi utratą kontaktu z rzeczywistością, emocjonalnym zawrotem głowy i uwolnieniem najgłębiej zakopanych uczuć. „Barwy miłości, myślę ze smutkiem. Jeśli rzeczywiście istnieją, to Jonathan jest kruczoczarny. Zbyt ciemny dla mnie.” Grace przylatuje do Londynu, by odbyć praktyki w jednej z najbardziej rozwiniętych firm na świecie – Huntington Ventures. Na lotnisku zaliczą wtopę, która prowadzi do poznania samego szefa firmy – niesamowicie przystojnego i najbardziej pożądanego kawalera na Wyspach – Jonathana Huntingtona. To wydarzenie okazuje się przełomowe, gdyż zamiast praktyk w dziale inwestycji, zaczyna być asystentką szefa. Grace nie ukrywa, że zadurzyła się w Jonathanie i mimo ostrzeżeń nowej przyjaciółki niebezpiecznie zbliża się do niego Jonathan twierdzi, że nie jest zdolny do uczuć. Zbliżenie tych dwojga wywoła lawinę zdarzeń, które ani dla jednego, ani dla drugiego nie będą ...
(czytaj dalej)
Recenzja dostępna również na blogu: http://about-katherine.blogspot.com/2016/05/107-barwy-miosci.html Grace, studentce ekonomi ze Stanów Zjednoczonych, nadarzyła się ogromna szansa - możliwość odbycia trzymiesięcznych praktyk w Wielkiej Brytanii we wspaniałej firmie Huntington Ventures. Dzięki temu dziewczyna zyska niesamowicie cenne doświadczenie, które pomoże jej w przyszłości w znalezieniu dobrej pracy w zawodzie, oraz dodatkowo pokaże, jak taka praca wygląda od podszewki. Wszystko jest już załatwione, dziewczyna ma zapewnione mieszkanie, za które wpłaciła już zaliczkę - w końcu nic nie może pójść źle. Gdy na lotnisku w Londynie dziewczyna zauważa samego Jonathana Huntingtona - swojego nowego szefa, jest w wielkim szoku, bo przecież to jest niemożliwe, żeby sam właściciel Huntington Ventures pofatygował się na lotnisko, by odebrać zwykłą praktykantkę. Szybko jednak okazuje się, że to tylko zwykły przypadek, jednakże w tym czasie Grace zdążyła już zrobić z siebie ogromną idiotkę. Normalny człowiek pokroju Jonathana z całą pewnością stroił by sobie z niej żarty, jednak ku wielkiemu zaskoczeniu dziewczyny mężczyzna udaje jakby nic się nie stało i zaprasza Grace do swojej limuzyny i oferuje podwiezienie jej do siedziby firmy. To wystarczy, żeby bohaterka nie mogła przestać o nim myśleć, tym bardziej, że jej nowy szef to niesamowicie atrakcyjny mężczyzna. Jak się wkrótce okazuje, Jonathan również nie może przestać myśleć o swojej nowej, uroczej praktykantce... Do Barw Miłośc ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - wrobel
wrobel
Przeczytane:2016-03-15, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki w 2016 roku, Mam, Ulubione,
Poznajemy tutaj Grace, która jest młodą, piękną ale również ogromnie naiwną kobietą. Momentami, właśnie ta jej naiwność bardzo mnie irytowała. Czy piękne oczy mężczyzny doprowadzają wszystkie kobiety do takiego stanu, w którym oprócz ich piękna nie dostrzegają całej rzeczywistości? Czy każda kobieta staje się tak uległa jak Grace? Jej naiwność niejednokrotnie doprowadzała ją do kompromitujących wydarzeń. Jonathan to zabójczo przystojny, bogaty ale pozbawionych jakichkolwiek uczuć - szef Grace. Mogłabym go nawet określić mianem zimny drań, ponieważ potrafił tylko łamać serca kobietom, które na każdym kroku pragnęły znaleźć się u jego boku. Książka jest dobrze napisana, nie można przyczepić się do stylu czy też języka. Czyta się ją w zaskakująco szybkim tempie. Emocje towarzyszące bohaterom i sceny erotyczne sprawiają, że nie sposób się od niej oderwać. I choć postać Kariny okazała się niezwykle naiwna, nie sposób jej nie polubić. Ma w sobie coś, co pozwala jej wierzyć, że w każdym człowieku znajdują się dobre intencje. Tylko czy tak będzie właśnie w przypadku jej szefa? "Wiem jedno - minęłam punkt, za którym nie ma już odwrotu. Muszę się dowiedzieć, co się stanie, jeśli dalej będę wodzić go na pokuszenie. Koniecznie. Niezależnie od tego, jak bardzo wszyscy mnie ostrzegają. Niezależnie od tego, jak bardzo on sam mnie ostrzega. Niech nawet nie myśli, że ja mogłabym zapomnieć." Ludzie kochają niebezpieczeństwo, a można by rzec, że ono samo czasami nas do siebie przyci ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Zakladka
Zakladka
Przeczytane:2016-03-05, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2016, Mam,
Koleżanka obiecywała mi, że ,,Barwy miłości" z pewnością mi się spodobają. Cóż, czyżby kłamała? A może miała rację? Niestety. Książa, mimo że ciekawa, nie zawładnęła moim sercem. Może to dlatego, że czytałam już sporo książek tego typu. Historia nie jest dla mnie oryginalna. Z podobną sytuacją spotkałam się już, czytając ,,Pięknego drania". Na szczęście już na początku autorka umieściła bardzo zabawną scenę, a i dalej nie brakowało humoru. Reszta, nie była niestety odkrywcza. To bardzo typowa książka erotyczna, której zakończenie można łatwo przewidzieć. Plusem jest to, że czyta się ją szybko i przyjemnie mimo oczywistości. Rozdziały są krótkie, druk średni, czyli strona techniczna nie zawiodła. Co więcej, bardzo podoba mi się okładka. Nie uważacie, że w tym minimalizmie jest ogromna ilość tajemnicy? Czy jest w niej coś wyjątkowego ? Może to relacja głównych bohaterów? On udaje zimnego mężczyznę, któremu zależy tylko na seksie, ale czy to naprawdę jego natura? Ona z kolei była lekko denerwującą postacią. Wydawało mi się, iż jest zbyt naiwna i głupiutka jak na swój wiek. Często aż odrzucała od czytania książki. Nie mogę tu nie wspomnieć o scenach erotycznych i tych związanych z pocałunkami czy ogólnie bliższym kontaktem głównych bohaterów. Pierwsza taka sytuacja wprost mnie rozbawiła. Była tak żenująca i idiotyczna, iż chyba zasługuje na miano najgorszej sceny roku. Na szczęście im dalej tym lepiej. Niestety niesmak pozostał. Ogólnie książka nie jest zła, ale mogłaby być d ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Jako wielka fanka wszystkich książek erotycznych nie mogłam przejść obojętnie przy powieści 'Barwy miłości'. W moje ręce od razu wpadły dwie części, z czego ucieszyłam się jeszcze bardziej, bo nie ma nic gorszego niż czekać rok na kolejną. Tak więc zabrałam się za czytanie, a co z tego wynikło? Zapraszam na recenzję. 22-letnia Grace Lawson przyjeżdża do Londynu, aby rozpocząć praktyki w dużej i dobrze prosperującej firmie, której szefem jest Jonathan Huntington. Dziewczyna przed przyjazdem zaczerpnęła trochę wiedzy na jego temat i okazało się, że jest to młody, zdolny i nieprzyzwoicie przystojny mężczyzna. Jednak z góry wiedziała, że nie dane będzie jej go spotkać, ponieważ ma być kolejnym szeregowym pracownikiem. Jakie wielkie jest jej zaskoczenie, gdy widzi swojego szefa na lotnisku. Nie może uwierzyć w swoje szczęście, że przyjechał właśnie po nią. Kobieta musi szybko zejść na ziemie, gdy uzmysłowiła sobie swoją wpadkę. Teraz wypadki potoczą się już lawinowo. "Powinnaś bardzo uważać, czego sobie życzysz Grace. Bo twoje życzenie może się spełnić. A wtedy może być zupełnie inaczej, niż sobie wyobrażasz." Jonathan skrywa tajemnice, nie potrafi się na nikogo otworzyć i nie dopuszcza nawet najbliższych do swojego serca. Grace robi wszystko, aby udało się to jej. Jednak jakie będą tego skutki? Cała książka przypomina trylogię Greya jednak mi to jakoś szczególnie nie przeszkadza. Mimo wielu złych opinii na temat literatury erotycznej ja nadal po nią sięgam. Znajdziemy tu wszy ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - OkiemMK
OkiemMK
Przeczytane:2015-06-09, Ocena: 2, Przeczytałem, 52 książki 2015, Mam,
Cytat Andrea Maurois ,,Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają" idealnie oddaje część moich uczuć po przeczytaniu książki Kathryn Taylor - Barwy miłości. Zniechęcona do gatunku literackiego, jakim jest powieść erotyczna, a właściwie do powielania tych samych wzorów, zachowań i zdarzeń w tych historiach postanowiłam dać Barwom miłości szansę ze względu na masą pozytywnych opinii. Stwierdziłam: ,,co mi szkodzi?". I już teraz na początku tego tekstu mogę wam wyznać, iż bardzo się zawiodłam - nie, dlatego, że powieść źle się czyta, jest napisana niepoprawnie czy zawiera nieprawidłowe wzorce, ale dlatego, że jest wręcz kopią 50 twarzy Greya. Powiedziałabym, iż jest to swego rodzaju fanfic. Czemu tak uważam? O tym napiszę Wam poniżej. Na początek fabuła. Młoda dziewczyna z USA - Grace Lawson przylatuje do Anglii na praktyki w firmie Huntington Ventures. Niespodziewanie zauracza ją i jednocześnie onieśmiela szaleńczo przystojny, niesamowicie bogaty i pozbawiony skrupułów Jonathan, który okazuje się także jej szefem i właścicielem przedsiębiorstwa, w którym dziewczyna odbywa wymarzone praktyki. Zahipnotyzowana magnetyczną osobowością szefa dziewczyna godzi się na niekonwencjonalny związek - bez uczuć, emocji i zaangażowania. Jednak nie zdaje sobie sprawy, z tego, iż świat jej kochanka pełen jest groźnych i mrocznych żądz oraz fantazji seksualnych. No proszę Was - czy to nie brzmi znajomo? Postacie. Jonathan Huntington - bogaty, pr ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - paularossi
paularossi
Przeczytane:2015-09-05, Ocena: 5, Przeczytałem, 26 książek 2015, Mam,
Historia przedstawia losy Grace Lawson, która przyjeżdża odbyć trzymiesięczną praktykę studencką do Londynu. Gdzie poznaje Jonathana Huntingtona. Przystojnego, charyzmatycznego szefa firmy, w której będzie pracowała, do tego okazuje się, że ma on odziedziczyć tytuł szlachecki. Pewnego dnia ulegają sobie nawzajem, dochodzi między nimi do zbliżenia. Pożądanie jednak niesie za sobą mase problemów. Jak dalej będzie wyglądała ich współpraca. Co będzie dalej z uczuciami Grace ? Czy wytrzyma tą grę, warunki stawiane przez Jonathana?
Link do opinii
Avatar użytkownika - Sheti
Sheti
Przeczytane:2015-09-11, Ocena: 1, Przeczytałem, 52 książki 2015,
Nie lubię powieści erotycznych. A może inaczej... nie lubię złych powieści erotycznych, a dobre rzadko kiedy się trafiają. Nie jestem fanką Greya, twórczość pani James uważam za nieporozumienie i totalną porażkę. Nikt nigdy nie zdoła mnie przekonać, że jest to literatura, która cokolwiek wnosi do naszego życia. Także panu Greyowi podziękujemy... I teraz tak się zastanawiam, co mnie podkusiło, żeby sięgnąć po ,,Barwy miłości"? Jonathan Huntington jest przystojny, bogaty, ma własną firmę, pochodzenie arystokratyczne... i jest pozbawionym skrupułów chamem. Do jego firmy trafia młodziutka Grace Lawson, aby odbyć praktyki studenckie. Dziewczyna nie jest w stanie oprzeć się urokowi szefa, mimo wielu ostrzeżeń, które słyszy na każdym kroku. Jest nim całkowicie oczarowana, śni o nim po nocach, wiecznie o nim myśli. Szybko jednak przekonuje się, że Jonathan ma trzy zasady życiowe jeżeli chodzi o kobiety: żadnych emocji, żadnych uczuć, żadnego zaangażowania. Tylko seks. ,,Barwy miłości" to debiutancka powieść Kathryn Taylor, która zafascynowała fanów ,,50 twarzy Greya". Właściwie w ogóle mnie to nie dziwi, bo jest to prawie kopia twórczości pani Jamesa. Fabuła aż do złudzenia przypomina historię Anastasii i Christiana. Młoda dziewczyna trafia do wielkiej firmy, w której szefem okazuje się być przystojny i bogaty, ale arogancki dupek. No niesamowite! Ze wszystkich stron lecą ku niej ostrzeżenia, że to nie jest facet dla niej, że bawi się kobietami, że jest oziębły... Wow! Jednak ona, ni ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Mamut
Mamut
Przeczytane:2015-07-02, Ocena: 2, Przeczytałem, WYZWANIE 2015-52 książki,
Grace przyjeżdża do Londynu w sprawie stażu, a już przy pierwszym spotkaniu z szefem przyjmuje jego propozycję kolacji. Tego samego wieczoru lądują w łóżku w jego willi. Mężczyzna stawia układ - w pracy bedzie sekretarką, a po pracy - namiętny seks bez uczucia. Głupia zgadza się...
Link do opinii
Avatar użytkownika - ppolzi
ppolzi
Przeczytane:2015-04-25, Ocena: 4, Przeczytałem, 26 książek 2015, Mam,
"Barwy miłości " - Kathryn Taylor to książka niesamowita. Ukazująca w przecudowny sposób historię miłości dwojga ludzi. Miłość jest piękna i zabawna zarazem. Każdy w swoim życiu choć raz był zakochany... Prawda? Każdemu ciężko zrobić pierwszy krok. A jak było u Was? Nasuwa się zatem konkluzja: Kochać, jak to ciężko powiedzieć czasami.... Barwy miłości - już sam tytuł daje nam wiele do myślenia. Jakie będą zatem w tej książce występowały kolory miłości. Sama czerwień, czerń a może biel? Okładka książki utrzymana jest w ciemnej, tajemniczej kolorystyce a ukazana maska jest bardzo intrygująca. Co się pod nią kryje i dlaczego przekonamy się w książce. Na zachętę mamy informację że jest to "najgorętsza powieść erotyczna od czasów 50 TWARZY GREYA". Ale czy jest to prawda? Na początku powieści poznajemy głównych bohaterów: Grace Lawson i Jonathana Huntingtona. Młoda studentka Grace rozpoczyna 3 miesięczne praktyki. Wyjeżdża ze swojego rodzinnego miasta Chicago i udaje się do Londynu. Na lotnisku dochodzi do przezabawnej sytuacji. Praktykantka uważa bowiem, że na lotnisko przyjechał po nią sam właściciel wielkiej korporacji Jonathan Huntington. Prawda okazuje się zgoła inna. W trakcie poznawania funkcjonowania firmy Grace "wpada w oko" szefowi i już drugiego dnia zostaje przeniesiona na inne stanowisko niż początkowo planowano. Jej charakter i temperament zyskują uznanie wśród kontrahentów. Mówi co myśli i to się Jonathanowi podoba - trafnie analizuje sytuację i przewiduje przyszł ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - awiola
awiola
Przeczytane:2015-05-01, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2015, Mam,
"Jest piękny, mroczny i pociągający. I przeraźliwie niedostępny". Przeczytałam trylogię "Pięćdziesiąt twarzy Greya" i nie należę do antagonistów tej serii, obrzucających błotem czytelników prozy E. L. James. Każdy lubi coś innego, a literatura typowo rozrywkowa była, jest i będzie istnieć. Nie ukrywam również, że byłam bardzo ciekawa książki, która jeszcze przed swoją premierą została okrzyknięta "najgorętszą powieścią erotyczną od czasów 50 twarzy Greya". Szkoda jedynie, że nie dodano, iż książka ta jest istną kopią dzieła E. L. James. Kopią, którą stworzono lepszej jakości warsztatem literackim. Kathryn Taylor urodziła się w Kanadzie w Nowej Fundlandii, dorastała w małym miasteczku. Ukończyła Uniwersytet Acadia w Nowej Szkocji, pracowała w szerokim obszarze public relations. Jest mamą dwóch córek, a jej największą pasją jest pisanie będące jednocześnie wielką przygodą. 22-letnia amerykańska studentka ekonomii, Grace Lawson przyjeżdża do Londynu na trzymiesięczne praktyki odbywające się w prestiżowej firmie "Huntington Ventures", której właścicielem jest tajemniczy i pożądany przez rzesze kobiet, 30-letni Jonathan Huntington. Po przylocie, zdziwiona zauważa swojego przyszłego szefa, czekającego na nią na lotnisku. Tak rozpoczyna się znajomość typowego kopciuszka z prawdziwym księciem z bajki, mającym swoją mroczną stronę. "Barwy miłości" to pierwsza część planowanego cyklu erotycznego, która okazała się totalnym powieleniem fabuły powieści E. L. James. Podczas czytania ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - ejotek
ejotek
Przeczytane:2015-04-19, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2015, Mam,
Recenzując w lutym jedną z publikacji erotycznych napisałam, że nie jestem ekspertem w tej tematyce. Wprawdzie nie mam zamiaru nim zostać, jednak postanowiłam nieco bardziej zagłębić się w świat seksu, poznając kolejne powieści erotyczne. Dzięki temu będę miała większą możliwość porównawczą. A co poznam i przeżyję (:)) to moje. Tym razem sięgnęłam po książkę Kathryn Taylor "Barwy miłości", która jest pierwszym tomem z zaplanowanej trylogii. Kanadyjska pisarka swoją pierwszą historię opublikowała mając jedenaście lat a niniejsza książka jest spełnieniem marzeń o profesjonalnej twórczości. Grace Lawson pochodzi z Chicago. Jest studentką, która ma odbyć w Londynie trzymiesięczne praktyki w dziale inwestycyjnym dobrze prosperującej firmy. Już na wstępie, podczas niespodziewanego spotkania z przyszłym szefem na lotnisku, popełnia pierwszą gafę. Jak wpłynie ona na ich przyszłe stosunki? Czy dziewczyna przekreśli tym swoją szansę na dobrą współpracę? Grace podoba się praca w firmie, znajduje bratnią i pomocną duszę w osobie Annie i to dzięki niej będzie miała gdzie spać w nowym mieście nowego kraju. Dała się bowiem naciągnąć internetowemu oszustowi i straciła kaucję, na wynajęcie kawalerki znalezionej w ogłoszeniu, a która nie istnieje. Nie da się ukryć, że na wielu płaszczyznach wychodzi na jaw, że panna Lawson jest naiwną i pozbawioną doświadczenia Amerykanką. Zaskoczeniem dla praktykantki okazuje się propozycja złożona przez właściciela firmy - Jonathana Huntingtona - dziewczyn ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Aga25
Aga25
Przeczytane:2015-03-18, Ocena: 2, Przeczytałem, 52 książki w 2015 roku, Mam,
Erotyki, czy jak kiedyś nazywana "literatura" z wykrzyknikiem, w ostatnim czasie wyrastają niemalże jak grzybki po deszczu. Dawniej, w czasach gdy byłam młodym dinozaurem( teraz już jestem starszą kobietą przed trzydziestką) zaczytywałam się w książkach, które były tylko dla dorosłych -- czytaj. Zawierały treści nawiązujące do seksu. Wtedy byłam zachwycona, bo i to nawet fabułę miało dosyć ciekawą no i wątki miłosne prowadzone były naprawdę zgrabnie i z wyczuciem. Teraz coraz częściej (ku mojej rozpaczy) autorzy czytadeł, przeze mnie roboczo nazywanych w przerwie gotowania obiadu, tworzą coś co nawet nie powinno zasługiwać na miano książki. Mimo wszystko po kolejnym rozczarowaniu uparcie daję szansę następnemu pisarzowi, z nadzieją, że może tym razem będzie lepiej. Jak też było w przypadku Barw miłości? Czy było warto zaryzykować? Postaram się wszystko zgrabnie i rzeczowo przedstawić... Poznajemy Grace Lawson, studentkę ekonomii lecącą z Chicago do Londynu. Na wyspie ma odbywać praktyki w jednej z najbardziej znanych i prężnych firm, której szefem jest wspaniały oraz tajemniczy Jonathan Huntington. Dziewczyna po wylądowaniu ma niewiele czasu na odbiór bagażu, dotarciu do metra i udanie się na spotkanie w biurze gdzie oczekiwać ma na nią jedna z pracownic, o umówionej wcześniej godzinie. Niestety już po wylądowaniu okazuje się, że Grace musi czekać na bagaż dłużej niż przewidziała, a kiedy już go otrzymuje i idzie w kierunku wyjścia jej oczom ukazuje się nie kto inn ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Nora
Nora
Przeczytane:2015-04-07, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,
Kolejny wpis na blogu i kolejna recenzja. Tym razem miałam przyjemność przedostać się do erotycznego świata stworzonego przez Kathryn Taylor. Autorka urodziła się w Kanadzie, a pierwsze teksty pisała już w szkole podstawowej. Marzenie, aby zostać profesjonalną autorką, spełniło się z chwilą publikacji jej debiutanckiej książki Barwy Miłości. "O barwach miłości (...) Badam zależność między stosunkiem artysty do modelki a warstwą kolorystyczną dzieła. Chodzi o to, że kolory niosą znaczenia, a artyści, czasem świadomie, a czasem nieświadomie, potrafią oddawać nimi różne uczucia." Jonathan Huntington jest nieprzyzwoicie bogaty, szaleńczo przystojny i zupełnie pozbawiony skrupułów. Jest także szefem firmy, w której Grace Lawson odbywa praktyki studenckie. Jego magnetyczny urok sprawia, że dziewczyna ufnie podąża za nim w świat zmysłowych rozkoszy, w którym obowiązują tylko trzy zasady: żadnych emocji, żadnych uczuć, żadnego zaangażowania. Jednak czy Grace uda się dostosować do wymogów Jonathana? Jaką barwę ma uczucie Grace? Dlaczego Huntington ma napiętą sytuację ze swoim ojcem? Gdy tylko dowiedziałam się, że wydawnictwo Akurat wydaje kolejną książkę z gatunku literatury erotycznej, postanowiłam przemierzyć cały internet, aby odszukać wszelkie wzmianki o tej pozycji. Dopiero po dłuższych poszukiwaniach trafiłam na niemiecki opis, który od razu przełożyłam sobie na język polski i od razu wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. Na początek okładka. Mimo że jest cudownie wykonana ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - xrosemarie
xrosemarie
Przeczytane:2015-04-04, Ocena: 4, Przeczytałem, Mam,
Powieści erotyczne za sprawą osławionych "Pięćdziesięciu twarz Greya" przeżywają prawdziwy rozkwit wydawniczy. Nic dziwnego, bo wielu z nas bardzo chętnie sięga po tego rodzaju książki, ponieważ z powodzeniem potrafią umilić nam czas. Są lekkie, przyjemne, czyta się je wręcz w błyskawicznym tempie. Po ciężkim dniu często właśnie takiej lektury potrzebuję, żeby się odstresować. Wydawnictwo Akurat wyszło fanom tego gatunku naprzeciw i już 8 kwietnia ukaże się dzieło Kathryn Taylor o wdzięcznym tytule - "Barwy miłości". Dwudziestodwuletnia Grace Lawson wyjeżdża ze swojego rodzinnego Chicago, gdzie studiuje ekonomię prosto do miejsca, które na zawsze odmieni jej życie... Do Londynu, gdzie rozpoczyna swoje praktyki w firmie Huntington Ventures, której właścicielem jest nieziemsko przystojny Jonathan Huntington. Prawdopodobnie jeden z najbardziej pożądanych kawalerów na świecie. Nie potrzeba wiele, aby nasza główna bohaterka zapałała do niego sympatią. Nic jednak nie jest tak proste, jak się wydaje, a świat, w który wkracza Grace jest niesamowicie mrocznym miejscem... Mogę sobie narzekać na "greyopodobne" twory, ale fakt pozostaje faktem. Chętnie sięgam po takie książki. Zdarzyło mi się kilka razy, że naprawdę zapałałam sympatią do takich powieści i co zaskakujące- zostałam ich fanką. "Barwy miłości" kusiły mnie od momentu, w którym usłyszałam, że ukażą się w Polsce, dlatego cieszę się, że mogłam przeczytać to dzieło przedpremierowo, żeby teraz Wam przekazać moje wrażenia. A są d ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Grace Lawson dostaje życiową szansę. Trzymiesięczny starz w dobrze prosperującej firmie w Londynie. Dziewczyna nieprzewidziana jednego, przystojnego, aroganckiego i bezwzględnego Jonathana Huntingtona. Szefa Huntington Ventures, gdzie ma rozpocząć praktykę. Wszystko brzmi dość sztampowo i po części tak właśnie jest, jednak większość książek erotycznych ma podobną fabułę i tylko szczegóły wpływają na oryginalność i wyjątkowość danej lektury. ,,Barwy miłości" zachwyciły mnie właśnie tymi detalami. Autorka dobrze przygotowała grunt pod sceny erotyczne. Seksu jest sporo, lecz w początkowym stadium książki skupiamy się na innych sprawach, co uważam za dobre rozwiązanie. Zbyt duża ilość scen erotycznych po pewnym czasie staje się nudna a tutaj miałam możliwość poznania bohaterów. Oczywiście napięcie seksualne jest wyczuwalne nieustannie, lecz Pani Teylor umiejętnie prowadzi czytelnika przez te historię. Grace i Jonathan są głównymi bohaterami. Dziewczyna niewinna i jak się można spodziewać zafascynowana swoim szefem. On apodyktyczny i zimny. Połączyła ich namiętność. Może wydawać się, że bohaterowie niczym nie zaskoczą, lecz Grace to się udało. Podoba mi się jej świadomość zagrożenia ze strony Jonathana, wie, że taki związek jest niebezpieczny. Dziewczyna pragnie odkryć tajemnice seksu i dąży do wyznaczonego celu. Miałam możliwość poznania bohaterki dość dobrze, czego nie mogę powiedzieć o Jonathanie. Mężczyzna jest tajemniczy i bardzo mało zostało zdradzonych informacji o jeg ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - damonowa
damonowa
Przeczytane:2015-06-27, Ocena: 6, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - antoniak24
antoniak24
Przeczytane:2015-05-26, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Inne książki autora
Powrót do Daringham Hall
Kathryn Taylor0
Okładka ksiązki - Powrót do Daringham Hall

Ben Sterling to bogaty i przystojny biznesmen przyzwyczajony do nowojorskiego zgiełku, drogich garniturów i samochodów najlepszych marek. Zamknięty w sobie...

Barwy miłości. Czerwień
Kathryn Taylor0
Okładka ksiązki - Barwy miłości. Czerwień

Przepadła z kretesem. Chociaż Grace doskonale zdaje sobie sprawę, jak niebezpieczne jest uczucie do Jonathana Huntingtona, to z dnia na dzień kocha go...

Reklamy