Recenzja redakcji granice.pl

Kup Teraz

Bez pamięci

Martyna Kubacka

Ocena ( 6 osób )
4.3
Wydawnictwo: Lucky
Data wydania: 2016-08-22
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788365351166
Liczba stron: 288
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Katarzyna Krzan

Bez pamięci Martyny Kubackiej bazuje na motywie amnezji głównej bohaterki, która - budząc się w nieznanym domu - musi dotrzeć do prawdy o sobie. Nie wie, kim jest, jak się tu znalazła, ale otoczona czułą opieką pseudo-narzeczonego, dosyć szybko lokuje w nim uczucia. Emocje buzują, a tych dwoje pięknych, młodych, dobrze zbudowanych ludzi nie może się sobie nawzajem oprzeć. Niejako lustrzanym odbiciem ich związku jest romans, jaki rodzi się między kobietą wynajętą do opieki nad chorą a zatrudnionym przez pana domu ogrodnikiem. Oni także folgują dosyć ostro swoim namiętnościom. W tle toczy się wątek kryminalny, pełen przemocy, bezwzględności. To świat, w którym rządzą mężczyźni i ich pieniądze. Kobiety stanowią zaledwie piękny dodatek do wnętrz ekskluzywnych rezydencji. Opiekujący się Kasią Piotr jest prawnikiem, broniącym przedstawicieli świata biznesu przed wymiarem sprawiedliwości. Wiedzie mu się bardzo dobrze, bo nie angażuje się uczuciowo. Jego emocje dawno umarły wraz z odejściem ukochanych członków rodziny. I dopiero Kasia (vel Agata) budzi w nim na nowo to, co pogrzebał wiele lat temu.

 

Co trzeba powiedzieć o tej powieści? Przesiąknięta jest erotyzmem, lecz, mimo wielu wulgaryzmów używanych przez bohaterów, za wulgarną uznać jej nie można. Dosadny język postaci jedynie podkreśla silne emocje, które nimi targają. Sceny erotyczne zaś, liczne, nie przeszkadzają, nie są zbędne, przeciwnie – dobrze oddają to, co dzieje się między bohaterami książki. Całość czyta się zaskakująco szybko, wątki się nie plączą, czytelnik nie ma wrażenia, że wpadł w sieci erotycznej pułapki. A wszystko dlatego, że ukazany tu seks nie jest tylko rozrywką, jest dopełnieniem uczuć, kwintesencją rodzącej się między bohaterami miłości. Autorce udało się utrzymać napięcie przez całą historię. Każdy z bohaterów jest wyjątkowy, zapadający w pamięć, a przy tym – autentycznie seksowny. 

 

Martyna Kubacka sprawnie wykorzystuje stereotypy i schematy gatunku, dodając do nich oryginalne elementy. Rzadko się bowiem zdarza, by bohaterką powieści, jak by nie było, erotycznej była blogerka książkowa. A tym właśnie zajmuje się po godzinach pomoc domowa. Czytanie książek ma w tej powieści spore znaczenie: pozwala oderwać się od rzeczywistości i odnaleźć w niej głębszy sens. Jeśli chodzi o książki, to ja je kocham. Są dla mnie jak tlen – nie potrafię bez nich żyć. Są pokarmem, bez którego dusza uschłaby niczym niepodlewany kwiat. Są pocieszeniem i ukojeniem. Czasami dają radość, czasami wyciskają z oczu łzy, ale te dobre łzy, które świadczą o naszej wrażliwości i zdolności do empatii (...)

 

Przyznać trzeba, że powieść ta napisała została z sercem, z pełnym przekonaniem o słuszności tego, co się właśnie robi, z szacunkiem dla czytelnika i z miłością do samego procesu pisania. To wyczuwa się w niemal każdym zdaniu. Książka Bez pamięci nie została skrojona bezdusznie, by wywołać konkretny efekt, by szokować i zdobyć sławę opisami erotycznych wyczynów. Choć prosta fabularnie, ale z uczuciem napisana powieść powinna spodobać się czytelniczkom.

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
agatrzes plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-11-09, Na półkach: Przeczytałem,
Każdy z nas posiada pamięć, czyli zdolność do przechowywania, magazynowania i odtwarzania informacji o przeżytych doświadczeniach. To dzięki niej wiemy kim jesteśmy i potrafimy sprawnie funkcjonować, a także określić elementy naszej osobowości. Ale czy zastanawialiście się kiedyś, jak wygląda życie człowieka, który zostaje pozbawiony tego cennego źródła informacji?


„Bez pamięci” to kolejna książka Martyny Kubackiej - autorki debiutującej w 2014 roku powieścią „Bezczelna". Główną bohaterką publikacji jest młoda kobieta o imieniu Katarzyna, która pewnego dnia budzi się w pięknym nieznanym domu wśród obcych ludzi. Dowiaduje się, że miała wypadek, w wyniku którego straciła pamięć, a opiekujący się nią prawnik i zarazem właściciel rezydencji jest jej narzeczonym. Ale czy rzeczywiście Piotr mówi prawdę? I czy Kasia powinna w pełni mu zaufać?

Oczywiście odpowiedź na oba pytania brzmi nie, ponieważ Piotr już na samym początku zdradza czytelnikowi, iż Katarzyna pojawiła się u niego w domu w ramach pewnych zobowiązań i jego działania spowodowane są spłatą zaciągniętych długów, a nie wielkim uczuciem. Układ był prosty, ale czasem los lubi pisać własne scenariusze i plany mężczyzny zostają pokrzyżowane. Ale czy skorzysta z otrzymanej od opatrzności szansy? A może ta decyzja wcale nie należy do niego?


Martyna Kubacka krzyżuje drogi dwojga ludzi wbrew ich woli i wikła w sieć kłamstw, a jednocześnie daje szansę na coś niepowtarzalnego i wspaniałego. Katarzyna ze wszystkich sił próbuje odzyskać pamięć, ale nie wie, że informacje uzyskane od narzeczonego niewiele mają wspólnego z rzeczywistością, choć uczucia i reakcje dziewczyny w pewnych sytuacjach zdają się potwierdzać jego słowa. Piotr niewątpliwie jest dobrym aktorem, ale im bardziej wchodzi w przypisaną mu rolę, tym mocniej angażuje się zapominając, że Kasia nie jest jego partnerką, a środkiem do osiągnięcia celu.

Dziewczyna bez przeszłości, mężczyzna z bagażem doświadczeń, których połączyły kłamstwa, intrygi, spisek i miłość. Brzmi interesująco i muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem koncepcji autorki na fabułę i samą realizację pomysłu. Pisarka sprytnie podsyca ciekawość czytelnika z jednej strony pozbawiając bohaterkę pamięci, a z drugiej pozwalając Piotrowi na ujawnianie pewnych informacji świadczących, że dziewczyna celowo zostaje wprowadzona w błąd. Ale na odpowiedź komu i dlaczego zależy, aby nie odkryła prawdy oraz dlaczego Piotr podjął się tego wyzwania trzeba czekać do ostatnich stron, a zakończenie możecie mi wierzyć zaskakuje.


„Bez pamięci” to romantyczna opowieść o miłości z wątkiem kryminalnym w tle. Oparta na solidnych fundamentach i skonstruowana w przemyślany sposób, który pobudza czytelnika do stawiania pytań i snucia przypuszczeń co do rozwoju wypadków. Autorka wykreowała barwne postacie i w wiarygodny sposób nakreśliła ich portrety psychologiczne, co niewątpliwie ułatwiało obserwację ich poczynań oraz zrozumienie podejmowanych przez nich decyzji. Zabrakło mi tylko większego skupienia na emocjach oraz wewnętrznej walce bohaterów, bo zarówno Piotr, jak i Katarzyna przechodzą na pewnych płaszczyznach przemiany i zostają skazani na doświadczenia, którym towarzyszą silne odczucia.

Według mnie „Bez pamięci” to dobra i godna uwagi powieść dla wszystkich, którzy lubią romanse z pazurem i nutką sensacji w tle. Lekkie, ale na swój sposób nietuzinkowe. Idealne na długie jesienne wieczory i przyjemny odpoczynek po ciężkim dniu. Polecam.
awiola plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-11-02, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,
"Resztki szarych komórek, które zostały mi w mózgu, próbowały dać mi znać abym to przerwał, zanim kompletnie się zatracę, rzucę ją na łóżko i zorganizuję nam przedwczesną noc poślubną".

Banalna, sztampowa, schematyczna, przewidywalna aż do bólu - mogłabym tak w skrócie napisać o tej książce. Mogłabym również napisać, że jej lektura zapewniła mi mile spędzony wieczór, że to doskonały przerywnik pomiędzy wymagającymi skupienia i refleksji, książkami, że to po prostu lektura dobra w swoim gatunku - lekkiej powieści romansowo-obyczajowej. Jedno nie wyklucza przecież drugiego.

Martyna Kubacka urodziła się w 1987 r. w Płocku. Jest absolwentką studiów licencjackich Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej we Włocławku na kierunku filologia polska oraz studiów magisterskich w Wyższej Szkole Humanistyczno-Ekonomicznej we Włocławku na kierunku pedagogika. Obecnie autorka prowadzi własną firmę, zajmującą się handlem wysyłkowym, jest także żoną i matką uzależnioną od czekolady.

Kasia budzi się pewnego dnia, nie pamiętając niczego ze swojego życia, znajdując się w wielkim domu, w którym to opiekuje się nią przystojny mężczyzna, podający się za jej narzeczonego. Bohaterka próbuje sobie przypomnieć jakiekolwiek fakty ze swojej przeszłości oraz coraz bardziej zbliża się do swojego opiekuna. Nie wie jednak, że zaufanie w jej sytuacji to towar deficytowy.

"Bez pamięci" to powieść romansowa o lekkim zabarwieniem kryminalnym, która nie zaskoczyła mnie niczym spektakularnym, a jednak zapewniła świetną rozrywkę, której właśnie potrzebowałam. Dość banalna fabuła ukazuje historię rodzącego się uczucia, które rozwija się w dość niecodziennych okolicznościach. Powtarzalne motywy pod postacią atrakcyjnej kobiety, pełnej seksapilu oraz równie atrakcyjnego i jednocześnie zagubionego w życiu mężczyzny, okraszone rodzącą się pomiędzy nimi namiętnością to scenariusz, z jakim spotykałam się już wielokrotnie w tego typu prozie. Nie zmienia to jednak faktu, że Martyna Kubacka swoim lekkim piórem oraz dość obrazowymi opisami, zadowoliła moją potrzebę poczytania powieści romansowej, która ma za zadanie zapewnić relaks i nic ponadto.

Martyna Kubacka w opowieść o Kasi i jej utracie pamięci, wplata także inną historię, która rozgrywa się w tym samym czasie co wątek przewodni. Mowa tutaj o drugoplanowych bohaterach, również parze, czyli Marcie i Fredzie, dla którym także ważnym elementem jest przeszłość. Obydwa romanse są niezwykle gorące, pełne uniesień i zmysłowych opisów, wywołujących dreszcze i wypieki na twarzy. Autorce w zabawny sposób udało się także oddać relację, jaka zawiązuje się pomiędzy Martą a domniemanym ogrodnikiem. Duży wpływ na ten stan rzeczy mają zabawne dialogi, którym nie brakuje nutki pikanterii i zmysłowości. A do tego wszystkiego smaczku dodaje zamiłowanie Marty do czytania oraz recenzowanie przez nią książek.

Trafionym zabiegiem, jaki zastosowano w fabule tej książki jest polifoniczna, pierwszoosobowa narracja trójki bohaterów - Kasi, Piotra oraz Marty, którą to autorka przeplata między sobą, nie narażając czytelnika na znudzenie. Niektóre dialogi mogłyby być bardziej dopracowane, gdyż czasami wyczuwałam w nich pewną sztuczność. W książce występowały także liczne zdrobnienia typu "Myszka" czy "Małpeczka", które nie przeszkadzały mi w odbiorze lektury.

"Bez pamięci" to dla wprawionego czytelnika powieść na klika godzin, zapewniająca mile spędzone chwile z nutką romansu, erotyki i prawdziwej miłości. Dość mocno przewidywalne zakończenie nie zmienia faktu, że książka ta powinna zadowolić wszystkich miłośników takich klimatów. Być może także doczekamy się jej kontynuacji, na co po cichu liczę.

http://www.subiektywnieoksiazkach.pl/
izabela81 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-10-08, Na półkach: Przeczytałem,52 książki - 2016,Mam,

Nie znam debiutanckiej książki Martyny Kubackiej "Bezczelna", więc nie wiedziałam czego tak naprawdę mogę się spodziewać po tej. Książka urzekła mnie już samym intrygującym tytułem. Nie inaczej było z zawartością.

Wspomnienia są bardzo ważnym elementem życia. Bez nich czujemy się zagubieni, mamy wrażenie, że czegoś nam brakuje. A czy zastawialiście się, jak to jest obudzić się pewnego dnia i nie pamiętać kompletnie niczego? Nie wiedzieć kim jesteśmy i kim są otaczający na ludzie? Jak trudno wówczas zaufać nieznajomemu, który mówi nam, że jest naszym narzeczonym. To przeraża, ale coś takiego spotkało bohaterkę "Bez pamięci" Kasię.

"Przerażająca pustka. Czarna dziura. Paraliżujący spazm strachu przeszył każdy zakamarek mojego ciała."

Historia została opowiedziana zarówno z perspektywy Kasi, Piotra i pomocy domowej Marty. Dzięki naprzemiennej narracji możemy dokładniej spojrzeć na daną sytuację, poznać problem z kilku perspektyw. Ale nie wszystko od razu, autorka umiejętnie stopniuje ujawnienie prawdy. Jest w tym prawdziwa mistrzynią, wie co zrobić, abyśmy nie mogli odłożyć książki choćby na chwilę.

To powieść obyczajowa z ciekawym wątkiem kryminalnym. Pełno w niej tajemnic, niedomówień, przekrętów, wzajemnych zależności, wielkich pieniędzy, władzy. Nie brak też humoru, a nawet ironii, jakie dostarczają nam Marta i Fred. Fabuła jest ciekawa i nieprzewidywalna, a akcja mknie w zastraszającym tempie. Zakończenie natomiast wbija w fotel, wywołuje szok i niedowierzanie. 

Bohaterowie zostali dobrze wykreowani, są wyraziści, autentyczni, każdy ma coś na sumieniu, łączy ich wspólna tajemnica, którą jak już poznamy wywoła w nas mocne osłupienie. Kochają, pożądają, tracą nadzieję, podejmują niewłaściwe decyzje i gubią się. A Fred zrobił na mnie największe wrażenie.

"Gdyby wszyscy ludzie byli idealni, to świat byłby strasznie nudny. To nasze wady oraz słabości czynią nas wyjątkowymi i to dzięki nim różnimy się od siebie, jesteśmy ciekawi i oryginalni. Bez wad bylibyśmy kompletnie bez wyrazu… takie nieskazitelne, ale szarobure klony."

Autorka pokazuje, jak ważna jest pomoc najbliższych. Ważne jest, abyśmy potrafili po tę pomoc sięgnąć. Bo poszukując prawdy o sobie i innych, walcząc z przeszłością i o przyszłość nie zawsze uda się to w pojedynkę. 

"Nie zawsze jesteśmy w stanie poradzić sobie z własnymi problemami w pojedynkę. Czasami warto schować dumę do kieszeni i poprosić kogoś o pomoc, o radę albo przynajmniej o to, aby nas wysłuchał i podtrzymał chociaż przez chwilę przygniatający nasze barki ciężar."

Wątki miłosne są wysmakowane, w sam raz, nieprzesłodzone i nie epatujące wulgarnością. Nie zdominowały powieści. To duży plus. 

Jeśli mam wskazać na jakieś drobne minusy, to mogą lekko drażnić użyte zdrobnienia typu: Małpeczka, Myszka i inne infantylne określenia. Natomiast pseudonim jaki dostał Fred przebił wszystko. Wyłapałam również kilka niedopracowanych zdań i zwrotów, które można było usunąć na etapie korekty. Ale nie wpływa to na moją ogólną ocenę. 

Martyna Kubacka zaserwowała mi tak skrajne emocje, jakich się nie spodziewałam - napięcie, podekscytowanie, podniecenie, obawa, nadzieja - to wszystko sprawiło, że książkę pochłonęłam w mgnieniu oka, zdecydowanie za szybko. 

Jeśli szukacie książki pełnej humoru, doprawioną szczyptą pikanterii tajemnicy, sensacji i wzruszenia - sięgnijcie po "Bez pamięci".

justyna929 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-09-17, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 ksiąkżki 2016,Mam,
Bez pamięci to książka przepełniająca nas skrajnymi emocjami, pokazująca rozmaite odcienie życia, poruszająca temat miłości, nieokiełznanego pożądania, utraconych nadziei, niewłaściwych decyzji i zagubionych osób. Martyna przedstawiła nam cały wachlarz rozmaitych uczuć, pokazała, że mafijne macki sięgają naprawdę daleko i udowodniła, że Polacy potrafią pisać książki na miarę amerykańskich sław! Skuście się na tę autorkę, gwarantuję Wam, że Martyna i jej Bez pamięci, Was nie zawiedzie!

http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/2016/09/czasami-le-piej-utracic-pamiec-bez.html
ksiazkomania plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-07-16, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,Recenzenckie,

Bez pamięci.


Wspomnienia są bardzo ważnym elementem życia. Bez nich nie ma części nas. Ważne jest by żyć patrząc do przodu, lecz bez wspomnień czulibyśmy pustkę. A co zrobić, gdy budzimy się pewnego dnia i nie pamiętamy nic? Kim jesteśmy, gdzie jesteśmy, do kogo należy głos dochodzący zza ściany? Martyna Kubacka zaryzykowała i stworzyła historię, w której główna bohaterka traci pamięć. To ryzyko się opłaciło, bo już sam tytuł - ,,Bez pamięci" - jest na tyle intrygujący, że obok tej książki nie można przejść obojętnie.


,,Jutro jest jak nowy rozdział powieści naszego życia i tylko od nas zależy, czy będziemy kontynuować wątek z poprzedniej strony, czy zdecydujemy się na nieoczekiwany zwrot akcji."


Kasia budzi się w nieznanym pokoju, stoi nad nią nieznany mężczyzna, który twierdzi, że jest jej narzeczonym. Dziewczyna ma mętlik w głowie. Nic nie pamięta, a Piotr - mężczyzna, który przedstawia się za jej narzeczonego - twierdzi, że uległa poważnemu wypadkowi. Kasia stara się sobie przypomnieć cokolwiek sprzed wypadku snując się po wielkiej posiadłości swojego narzeczonego. Zaprzyjaźnia się z Martą - dziewczyną wynajętą przez Piotra do opieki nad nią. Sprawy zaczynają się komplikować, gdy Kasię nawiedzają koszmary senne, które mogą być powracającymi wspomnieniami.


,,Gdyby wszyscy ludzie byli idealni, to świat byłby strasznie nudny. To nasze wady oraz słabości czynią nas wyjątkowymi i to dzięki nim różnimy się od siebie, jesteśmy ciekawi i oryginalni. Bez wad bylibyśmy kompletnie bez wyrazu... takie nieskazitelne, ale szarobure klony."


Martyna Kubacka zaskoczyła mnie po raz kolejny. Po jej fenomenalnym debiucie z ,,Bezczelną" w roli głównej przeszedł czas na kolejną powieść. A takie ,,kolejne" powieści są brane pod lupę bardziej wnikliwie niż debiuty. Zaczynają się porównywania, pytania, czy autorka sprosta wymaganiom czytelników i ponownie zaskoczy dobrą fabułą. Ja jej zaufałam w ciemno i byłam pewna, że ,,Bez pamięci" to będzie coś wielkiego. Nie myliłam się. Książka, która tak potrafi wstrząsnąć czytelnikiem, sprawić, że zapomni o otaczającej go rzeczywistości musi być hitem. Fabuła jest ciekawa, nieprzewidywalna, akcje zdają się nie zwalniać tempa, a ich niespodziewane zwroty tylko napędzają naszą ciekawość. Nie ma takiej siły, która zmusiłaby nas do odłożenia książki przed jej całkowitym skończeniem. I gdy już przeczytamy zakończenie, które tak na marginesie, totalnie nas przygwożdża do ściany, to i tak nie umiemy się rozstać z książką. Wciąż tkwi w naszych dłoniach, a szok i niedowierzanie jakie maluje się na naszej twarzy tylko potwierdza, że autorka jest mistrzynią w budowaniu napięcia.


Książkę czyta się bardzo szybko. Fabuła jest dobrze skonstruowana, a styl i język pozostają na wysokim poziomie. Rozdziały pisane są naprzemienne, z punktu widzenia bohaterów. Tutaj autorka zaskoczyła po raz kolejny i nie skupiła się tylko na narracji głównych bohaterów. Poznajemy z bliska myśli i uczucia nie tylko Kasi i Piotra. Mamy okazję zagłębić się bardziej w osobie Magdy, która jest równie ważna jak pozostali bohaterowie. Bohaterowie powieści są bardzo dobrze wykreowani. Każdy ma swoje problemy, swoje demony, z którymi musi się zmierzyć. Autorka podzieliła fabułę na dwa wątki - pierwszy dotyczy Kasi, jej utraty pamięci i Piotra, który jest przy niej i wie więcej niż mogłoby się wydawać; drugi dotyczy Magdy i jej przeszłości, jej problemów z agresywnym byłym chłopakiem i jej znajomości z Fredem, ogrodnikiem, który również skrywa swoje tajemnice. Wszystkie te postacie łączy wspólna tajemnica, której poznanie wywołuje w czytelniku totalnie osłupienie. Wszystkie akcje i postacie idealnie się zazębiają tworząc fabułę, która tymi wszystkimi powiązaniami może wydawać się nieco skomplikowana, ale zapewniam was, jest wręcz idealna.


Autorka stopniowo buduje napięcie, dawkuje informację. I mimo, że poznajemy sprawę wypadku Kasi z różnych perspektyw to nie mamy zdradzone za dużo. Martyna Kubacka starannie wprowadza w naszych głowach zamęt, który rozjaśni się nam dopiero pod koniec powieści.


,,Nie zawsze jesteśmy w stanie poradzić sobie z własnymi problemami w pojedynkę. Czasami warto schować dumę do kieszeni i poprosić kogoś o pomoc, o radę albo przynajmniej o to, aby nas wysłuchał i podtrzymał chociaż przez chwilę przygniatający nasze barki ciężar."


Książka zaliczana jest do literatury współczesnej z lekką domieszką romansu, i to podwójnego. Sceny erotyczne, miłosne są umiarkowane, nieprzesadzone słodkością i wulgaryzmem. Nikt nie poczuje się skrępowany czy odrzucony nadmiarem miłości. Książka jest pod tym względem stonowana i to czyni ją jeszcze bardziej na plus. ,,Bez pamięci" ma również wątek kryminalny, bo sama sprawa wypadku jest tajemnicza, a interesy i hazard Piotra to również sprawa z lekka kryminalna. Dlatego ta książka chyba tak bardzo zaskakuje. Połączenie tych gatunków sprawia, że książkę czytamy z czystym zaciekawieniem.


W książce nie brakuje scen przesyconych humorem. To taki przerywnik od poważnych problemów. Uwielbiałam sceny przekomarzania Marty i Freda, ich docinków i złośliwości. To bardzo zabawne postacie, które swoim humorem wnoszą do powieści dodatkową porcję plusów. A i w książce znajdziemy sceny, które chwytają za serce i wyciskają łzy. Także coś dla romantyków również się znajdzie.


,,Bez pamięci" polecam wszystkim czytelnikom bez wyjątku. To wyjątkowa lektura, która sprawia, że otaczająca rzeczywistość przestaje istnieć, a liczą się tylko bohaterowie i ich historia. Martyna Kubacka wprowadza nas w przepiękny klimat powieści, którą pamiętamy jeszcze na długo po jej odłożeniu na półkę. Takich powieści powinno być znacznie więcej. ,,Bez pamięci" to książka godna polecenia!

mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
leonia Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
jolantasatko Linia koment
Przeczytane:2016-11-02, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,2016,
ot Linia koment
Przeczytane:2016-10-23, Ocena: 2, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
gosia45 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Eli1605 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Inka Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Poziomka Linia koment
Przeczytane:2016-09-12, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
Okładka - Bez pamięci Dar serca
Lurlene McDaniel
Okładka - Bez pamięci Widmo grzechu
Anna Szafrańska
Okładka - Bez pamięci Dwór Anny
Halina Kowalczuk
Okładka - Bez pamięci Miłość i aspiryna
Małgorzata J. Kursa
Okładka - Bez pamięci Bez pamięci
Martyna Kubacka
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów