Recenzja czytelnika granice.pl

Kup Teraz

Biała jak mleko, czerwona jak krew

Alessandro D'Avenia

Ocena ( 7 osób )
4.6
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2011-10-06
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-240-1653-2
Liczba stron: 312
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: kolmanka

Miłość istnieje nie po to, by dać nam szczęście, ale po to, byśmy mogli sprawdzić, jak silna jest nasza odporność na ból

 

Na początku można obawiać się, że książka ta będzie przypominała inne "wyciskacze łez" - na przykład popularną Szkołę uczuć. Nie warto się jednak zrażać - powieść Biała jak mleko, czerwona jak krew potrafi pozytywnie zaskoczyć, a nawet - zauroczyć. Przekonuje zarówno styl pisarski Alessandro d'Avenii, jak i sama historia o miłości - czasem niełatwej do ogarnięcia rozumem.

 

Leo jest specyficznym nastolatkiem. Cechuje go niezwykła wrażliwość. Dzieli się z czytelnikami swoim życiem, uczuciami do pięknej Beatrice, której skóra jest biała jak mleko, a miłość naszego bohatera do niej - czerwona niczym krew. Chłopak przyjaźni się z Sylvią. To właśnie jej powierza swoje sekrety i obawy, uczy się do egzaminów, spędza z nią wolny czas. To ona dopinguje go podczas meczów piłki nożnej, pielęgnuje, gdy jest chory i pociesza, kiedy doskwiera mu samotność. Ją kojarzy z kolorem niebieskim - spokojem, równowagą i porządkiem.

 

Nastolatek jednak jest niemal opętany na punkcie Beatrice. Ta bez wątpienia jest piękna, ma ognistorude, długie włosy, delikatny uśmiech i czarujące dołeczki w policzkach. Okładka idealnie oddaje jej postać. Sama zainteresowana jednak nie podejrzewa nawet uczucia, jakim została obdarzona. Ba, może nawet nie wie o istnieniu chłopaka? Życie Leo legło w gruzach, kiedy dowiedział się, że obiekt jego uczuć ma białaczkę. Jest załamany, zaniedbuje szkołę i wszystko traci dla niego sens. Decyduje się oddać dziewczynie swoją krew, pisze do niej listy miłosne, ulega poważnemu wypadkowi, a później obserwuje, jak dziewczyna powoli przegrywa z chorobą - traci ogniste włosy, jej skóra staje się cienka jak papier, a oczy - coraz bardziej smutne i zapadnięte. Za sprawą Sylvii odwiedza swą miłość w jej domu i dzięki temu stają się sobie bliżsi. Leo nie dopuszcza do świadomości myśli, że Beatrice może umrzeć. Jednak chwile spędzone z Beatrice uzmysławiają mu, że tak naprawdę... No właśnie - aby przekonać się o tym, warto sięgnąć po powieść.

 

A Białą jak mleko, czerwoną jak krew przeczytać warto. To książka pełna piękna, cudowna, to powieść niebanalna. Napisana w inteligentny sposób, dająca do myślenia, wzruszająca. Relacje Leo-Sylvia-Beatrice są jednocześnie bardzo zawiłe i proste. Czytelnik widzi, jak początkowo fanatyczne uczucie do Beatrice zmienia się, jak Leo dojrzewa emocjonalnie, jak zaczyna widzieć to, czego wcześniej nie dostrzegał. Do głosu dochodzą emocje i uczucia, o jakie sam siebie nie podejrzewał. Dla kreacji bohaterów, dla niezwykłej wręcz poetyckości tej historii, dla zamieszczonego w niej fragmentu wiersza z pewnością warto zdecydować się na je lekturę. 

Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
Clary plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-09-02, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,
Leo jest szesnastolatkiem, który nie wie jak wysłać list. Mieszka sobie we Włoszech chodzi do liceum humanistycznego wszystko zlewa i jest chyba filozofem. Trafiła mi się dziwna książka

Kiedy zaczęłam czytać styl autora skojarzył mi się z tym jakim posługuje się autor "Pamiętnika pozytywnego myślenia", potem jednak zmieniłam zdanie. D'Avania nie pisze tak dobrze.

Główny bohater Leonard jest zakochany po uszy w swojej starszej koleżance rudowłosej piękności Beatrice. Nigdy z nią jednak nie rozmawiał. Snuje więc marzenia o wspólnej przyszłości, które są przerywane rozmowami z Nickiem jego najlepszym przyjacielem i Silvią, którą Leo określa jako swojego Anioła Stróża. W życiu bohatera przeważają kolory, głównie o nich właśnie rozprawia. Czerwień jak jego gorąca miłość do Beatrice, niebieski jak anielskie oczy Silvi, biel jak nicość.

"Marzenia są jak gwiazdy, odkrywamy, że błyszczą, dopiero wtedy gdy gasną sztuczne światła, choć przecież gwiazdy błyszczą zawsze."

Czytam więc dalej zbitek jego słów i na stronie 180 dochodzę do wniosku, że to już mógłby być koniec książki, że autor przesadza i że szesnastoletni chłopcy, którzy głównie grają w piłkę i uciekają ze szkoły nie mają takich przemyśleń i nie są filozofami. Czekam jednak na spotkanie głównego bohatera z jego platoniczną miłością. W końcu się doczekałam ale czekać musiałam długo.

Mimo że Leo jest jak Sokrates to nie widzi rzeczy najprostszych związanych z jego przyjaciółką. Przez większą część książkami ma pretensje do Boga i... filozofuje. Beatrice choruje na białaczkę i jest to owszem jeden z głównych tematów książki, ale nie wystarczająco rozwinięty. Książka rozprawia głównie o obawach bohatera i jego życiowych perypetiach niezbyt ciekawych zresztą.
ja_rus Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
NataliaLena Linia koment
Przeczytane:2011-11-26, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
jolantasatko Linia koment
Przeczytane:2014-01-31, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem,2011,
agusia97 Linia koment
Przeczytane:2013-10-20, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
madziusia Linia koment
Przeczytane:2013-12-19, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
ConnieHabitet Linia koment
Przeczytane:2013-12-08, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Ruczek Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
Okładka - Biała jak mleko, czerwona jak krew Dyktatorzy i medycyna
Anton Neumayr
Okładka - Biała jak mleko, czerwona jak krew Matt Hidalf i Błyskawica Widmo
Christophe Mauri
Okładka - Biała jak mleko, czerwona jak krew Bolek i Lolek. Genialni detektywi
Marcin Wicha
Okładka - Biała jak mleko, czerwona jak krew Inkwizycja
Grzegoez Ryś
Okładka - Biała jak mleko, czerwona jak krew Dom Tajemnic. Starcie potworów
Ned Vizzini , Chris Columbus
Szmira
Stulecie Winnych. Ci, którzy przeżyli
Wspomnienia w kolorze sepii

osób online: