Okładka książki - Gwiazdy nad Oktober Bend

Gwiazdy nad Oktober Bend

Wydawnictwo: Dreams
Data wydania: 2016-09-14
Kategoria: Dla młodzieży
ISBN: 978-83-63579-73-9
Liczba stron: 256
Dodał/a recenzje: Dorota Józefiak

Ocena: 4.5 (6 głosów)

Gwiazdy nad Oktober Bend Glendy Millard to książka, która przyciąga wzrok już pięknym wydaniem - okładka w pastelowych kolorach, kwiaty, śliczna młoda dziewczyna. I opisem: to piękna, przepełniona uczuciem historia o pokonywaniu trudności i traumy z przeszłości, a także o tym, jak od nowa żyć z zaufaniem i nadzieją. Na tym jednak - na szczęście - jej zalety się nie kończą. 

Główna bohaterka to Alice - dziewczynka szesnastoletnia, której rozwój spowolniły brutalne wydarzenia z przeszłości. Uczy się na nowo funkcjonować, mówić, pisać i ufać ludziom. Opiekuje się nią młodszy brat, Joey, który przychodzi jej na ratunek wtedy, gdy siostra tego potrzebuje. Mieszkają z babcią w małym miasteczku. Joey chodzi do szkoły, Alice siedzi w domu ze swoim ukochanym psem - Niedźwiedź - i pisze wiersze. Rozkłada je w różnych miejscach, rozrzuca po świecie, próbuje wyrazić nimi siebie, swoje uczucia, emocje. Utwory te znajduje Manny - chłopiec z dalekiego kraju, którego przysposobiła lokalna rodzina. On też próbuje zapomnieć o tym, co stało się kiedyś i żyć tym, co „tu i teraz". Zakochuje się w wierszach i próbuje odkryć, kto i dlaczego je napisał. I co sprawiło, że są one tak smutne.

Tak naprawdę zarówno Alice, jak i Manny są jeszcze dziećmi - i to dziećmi skrzywdzonymi przez los. Rodzina Alice ogranicza się do babci, brata i psa. Mama, tata i dziadek odeszli - każde z innych powodów, niektórzy z pewnością już nie powrócą. Alice jednak w skrytości ducha wierzy, że kiedyś odzyska choć część swojej rodziny. Babcia jest bardzo chora, nerwowa i to dzieci bardziej zajmują się nią niż ona nimi. Najbardziej boją się, że zostaną sami nim Joey skończy 18 lat. Co wtedy stałoby się z ich rodziną? Manny natomiast całą rodzinę stracił i teraz dobrzy ludzie dają mu tyle ciepła i miłości, ile potrzebuje. Jego rany są jednak zbyt duże i zbyt świeże, żeby mógł zapomnieć o przeszłości. 
 
Gwiazdy nad Oktober Bend to rzeczywiście piękna historia o walce z przeszłością, ale też o walce o swoją przyszłość - przyszłość przepełnioną spokojem, szczęściem i miłością. To opowieść o walce z ludźmi, którzy próbują stanąć nam na drodze, którzy mają żal i pretensje, którzy nie potrafią poradzić sobie z tym, co dawno minęło. To historia o marzycielce, która pisze, co dyktuje jej serce, bo to jedyna droga do pokonania demonów przeszłości.
 
Akcja powieści osadzona została w Australii, więc oprócz wspaniałej sfery emocjonalnej mamy też opisy dzikiej, egzotycznej przyrody, która stanowi tło opisywanych wydarzeń. Ale przede wszystkim Gwiazdy nad Oktober Bend to opowieść o miłości, która jest ponad wszystko. O miłości, która popycha do strasznych czynów, o miłości, która nie pozwala zranić drugiego człowieka, ale też o takiej miłości, która nadaje sens, pozwalając uwierzyć, że ograniczenia tkwią tylko w głowie, a wszystkie przeszkody można przezwyciężyć.

Na początku lekturę utrudnia nieco konwencja, w jakiej pisane są rozdziały, których narratorką jest Alice. Wszystkie zdania rozpoczynają się małą literą i nie są do końca poprawnie skonstruowane (to próba oddania tego, jak pisze i funkcjonuje dziewczynka po ciężkim urazie), co czytelnikowi wydać się może nienaturalne i nieco wybija z rytmu. Jednak po kilkunastu stronach przychodzi przyzwyczajenie do tej konwencji, a cała historia wciąga czytelnika bez reszty.

Gwiazdy nad Oktober Bend to z pozoru powieść skierowana do nastolatek, jednak tak naprawdę nie ma w jej przypadku ograniczeń wiekowych - również dorośli będą zachwyceni zarówno treścią, jak i przekazem. Powieść Glendy Millard to po prostu naprawdę dobra książka. 

Kup książkę

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Opinie

Avatar użytkownika - rudablondynkarec
rudablondynkarec
Przeczytane:2017-07-12, Ocena: 4, Przeczytałem, 2017, Mam,
Alice i Manny oraz Joey i Tilda to bohaterowie, którzy szukają swojego własnego miejsca, a nawet swojego wewnętrznego 'ja'. Czy im się to uda?  Według mnie książka jest ciekawa, gdyż niesamowicie ukazuje problemy, z którymi główni bohaterowie muszą się zmierzać na każdym swoim kroku. Pokazuje ona również jak miłość potrafi przezwyciężyć każdą chorobę, odrzucenie od społeczeństwa a nawet skrywane tajemnice przeszłości.  Jak dla mnie to historia ta ukazuje z jak wieloma trudnościami musi zmierzyć się prawie każdy człowiek i jak widać najlepiej to robić z kimś, gdyż każdemu z nas potrzebne jest wsparcie bliskiej osoby.  Życie jest piękne, ale najlepiej przeżyć je z kimś, kto nigdy nie opuścił cię w trudnych momentach. To właśnie one pokazują na kogo możesz w swoim życiu liczyć i dla kogo jesteś najważniejszy. I tak właśnie jest z bohaterami wyżej wymienionej książki.  Najbardziej polecam tą historię osobą, które wiedzą, że świat nie jest idealny, ale potrafią go docenić nawet w tragicznych chwilach.  Moja ocena: 7/10
Link do opinii
Avatar użytkownika - azetka79
azetka79
Przeczytane:2017-01-27, Ocena: 5, Przeczytałem, czytam regularnie w 2016 roku,
trudna... ale tylko na początku... w miarę przewracania stron wchodzi się w klimat... poetycka... bardzo mi przypadła do gustu
Link do opinii
Avatar użytkownika - PatrycjaKuchta
PatrycjaKuchta
Przeczytane:2016-09-29, Ocena: 4, Przeczytałem, Mam,
http://beauty-little-moment.blogspot.com/2016/09/gwiazdy-nad-oktober-bend-glenda-millard.html ,,Wiersze znaczą cokolwiek, co ludzie chcą żeby znaczyły." Niełatwo jest być kimś zwyczajnym, kiedy żyje się z etykietką świra. Jeszcze ciężej przekonać ludzi o swojej normalności, kiedy staranie ułożone słowa nie brzmią w Twoich ustach, tak samo jak w głowie. Ciężko jest być zwyczajną piętnastolatką, kiedy ludzie wciąż widzą tylko upośledzoną dziewczynkę, która uległa wypadkowi gdy miała dwanaście lat. Alice, nie zdradza nam od razu, co stało się tamtego feralnego wieczoru, który skazał ją na ,,wieczną dwunastość" jak sama nazywa swoją przypadłość. Sama nie wie wiele ponadto, że jej głowa została zepsuta i pozszywana, lecz nigdy nie będzie już taka jak dawniej. Mimo wszystko, Alice nadal żyje, czuje i myśli, a w jej pozszywanej głowie mieści się o wiele więcej mądrych słów, niż jest w stanie wypowiedzieć jej uszkodzona mowa. Dlatego Alice pisze wiersze, o wszystkim, co ją otacza i co ją spotyka. Zostawia je wszędzie mając cichą nadzieję, że ktoś wreszcie je dostrzeże i rozpocznie z nią niemy dialog. Nadzieje wydają się płonne póki nie zjawia się Manny James, czarnoskóry chłopiec, który dostrzega w Alice prawdziwe wewnętrzne piękno. Ona pisze wiersze, by pamiętać. On biega nocą by zapomnieć. Oboje skrzywdzeni i poranieni, choć każdy na inny sposób. Czy będą potrafili znaleźć wspólną ścieżkę, która poprowadzi ich przez życie? ,,Słowa mówione przychodzą powolne i bełkotliwe, brzmią g ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Alice pragnie normalności, zrozumienia i akceptacji. Jednak nie jest jej to dane. Dziewczyna boryka się jawnym odtrąceniem oraz życiem, które stawia przed nią nowe przeszkody. Alice znajduje ukojenie w miłości lojalnego brata, przyjaźni Manny'ego oraz w haikach, które piszę i rozwiesza w zaskakujących miejscach. Nie wiem, czego się spodziewałam, ale z pewnością nie tego, co dostałam. Jest to niesztampowa i wartościowa powieść dla każdego, kto szuka lektury skłaniającej do przemyśleń. Alice zaznała ogromnej krzywdy, która bezpowrotnie odmieniła nie tylko życie dziewczyny, ale całej jej rodziny. Alice jest niepełnosprawna, lecz od początku widać, że posiada wielki talent i wystarczyłoby obdarzyć ją wsparciem, by poczyniła postępy. W tym momencie nasuwa się kolejny problem, czyli bieda, która ogranicza możliwości dziewczyny. Autorka poruszyła bardzo dużo istotnych kwestii, co z jednej strony jest bardzo dobre, lecz mała objętość powieści nie pozwoliła na zgłębienie ich w zadowalającym stopniu. Czuje, że wiele spraw zostało potraktowanych po macoszemu, oczywiści przesłanie płynące z tej historii jest klarowne, lecz z przyjemnością zgłębiłabym niektóre sprawy. Odniosłam również wrażenia, że autorka przesadziła z mrokiem i dramatem, który przeżyli bohaterowie. Przydałoby się więcej promieni słońca, radości i tych urokliwych gwiazd nad Oktober Bend. Narracja została podzielona między Alice i Manny'ego, jednak to bohaterka dominuję. Momenty pokazane z punktu widzenia Alice są c ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Glonek
Glonek
Przeczytane:2017-02-16, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2017,
Reklamy