Okładka książki - Cichy wielbiciel

Cichy wielbiciel

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2012-04-03
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-7839-100-5
Liczba stron: 440
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a recenzje: Paulina Głód

Ocena: 5.3 (30 głosów)

"Wiodła spokojne życie, gdy nagle jej każdy dzień zaczął przypominać koszmar"

 

Główną bohaterką powieści Olgi Rudnickiej jest Julia Rogacka, zwyczajna dwudziestopięciolatka. Ma dobrą pracę, narzeczonego - Pawła, kochających rodziców i wspaniałe przyjaciółki. Pewnego dnia otrzymuje bukiet kwiatów od tajemniczego wielbiciela. Wiersze, kolejne kwiaty, miłosne SMS-y i prezenty zaczynają ją przerażać. Rodzina i przyjaciele uważają, że to romantyczne. Nikt nie rozumie jej obaw... Powieść Cichy wielbiciel czyta się bardzo szybko i z dużą przyjemnością. Styl pisania autorki jest lekki i zabawny. Pomysł na powieść tego typu okazuje się bardzo intrygujący - podobnie fabuła. Zwroty akcji, barwne opisy, dialogi i sprawnie budowane napięcie czynią książkę naprawdę wciągającą. Narracja prowadzona jest naprzemiennie z punktu widzenia Juli, Pawła oraz stalkera, dzięki czemu możemy poznać ich emocje i poglądy na daną sprawę. Za sprawą powieści możemy prześledzić kolejne etapy działania prześladowcy. Autorka wiarygodnie przedstawiła nie tylko sposób działania stalkera, ale i jego postrzeganie świata. Bohaterowie powieści są niezwykle wiarygodni, autorka dokładnie ukazała ich motywy psychologiczne. Julia z wesołej, pewnej siebie dziewczyny zmienia się za sprawą stalkera w nerwową, przesadnie ostrożną dziewczynę. Traci zaufanie do ludzi, popada w depresję, cierpi na paranoję, staje się podejrzliwa, zmienia nawet swój wygląd. Czuje się bezsilna, zaczyna myśleć, że skrzywdziła wielbiciela, odrzucając go. Dodatkowo policja ma w tym przypadku związane ręce, ponieważ działania stalkera tak naprawdę nie są przestępstwem. W Polsce dopiero w czerwcu 2011 roku w życie weszły przepisy, ułatwiające pozbycie się natrętnych adoratorów. Książka jest mocno osadzona w rzeczywistości, bowiem stalkerem może być każdy – i każdy może stać się jego ofiarą. To dramatyczne, jak bardzo stalking może zniszczyć komuś życie. Szczególnie przeraża fakt, że ofiarą stalkingu może paść każdy, a prześladowcą może się okazać ktoś zwyczajny, niepozorny, ktoś, na kogo normalnie nawet nie zwrócilibyśmy uwagi... Wystarczy, że ów ktoś dostrzeże nas. Podsumowujac: Cichy wielbiciel to thriller dostarczający ogromnej dawki emocji, a sprawa w nim ukazana dla wielu może stać się przestrogą. Naprawdę - tę książkę warto przeczytać!

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - kaariokaa
kaariokaa
Przeczytane:2013-02-27, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2013,

Wśród wielu kobiecych marzeń jest i to o posiadaniu tajemniczego wielbiciela. Z życzeniami trzeba jednak postępować ostrożnie. Jak często mówimy: uważaj, czego sobie życzysz, bo kiedyś może się to spełnić...


Nie wiemy, czy Julia Rogacka, bohaterka powieści Olgi Rudnickiej marzyła o  tytułowym cichym wielbicielu, ale wydaje się to przecież takie urocze, takie romantyczne. Niejednej kobiecie zapewne przeszło przez myśl, że wspaniale by było dostać tajemniczy liścik miłosny, bukiet kwiatów bez biletu albo znaleźć na biurku w pracy czerwoną różę, drobny dowód na to, że się skradło czyjeś serce. Julia nie pragnęła romansów, była w związku z Pawłem. Fakt, nie miał on dla niej zbyt wiele czasu, ale kochał ją, a ona kochała jego i ta miłość sprawiała, że przeszkody wydawały się mniejsze, samotne wieczory - mniej przykre, a perspektywa wspólnie spędzonego weekendu wynagradzała wszelkie niedogodności. Julia nie polowała na innego mężczyznę. Ktoś jednak zarzucił sieć na nią.

Zaczęło się niewinnie. Ot, bukiet róż przysłany do pracy, głuchy telefon na służbową komórkę, który początkowo można było tłumaczyć nieśmiałością adoratora. Zresztą, może to nawet nie on, a jedynie jakiś klient, któremu problemy z zasięgiem nie pozwoliły na wyartykułowanie choć krótkiego "Dzień dobry". To romantyczne. Nie ma już wspaniałych facetów. Prawdziwych romantyków... - podsumowuje sytuację Melania, koleżanka Julki z pracy. Tyle, że sms-ów jest coraz więcej. I głuchych telefonów. I robi się coraz bardziej niezręcznie. Wręcz złowrogo.

Jaką melodię słyszysz, gdy ktoś do Ciebie dzwoni? Lubisz ją, prawda? W końcu nie ustawia się nielubianych utworów jako sygnałów nadchodzącej rozmowy telefonicznej. A teraz wyobraź sobie, że telefon dzwoni niemal bez przerwy. Kilkanaście razy dziennie, kilkadziesiąt. Wciąż słyszysz ten sam fragment. Ta sama melodia. Te same słowa. Nie możesz wyłączyć telefonu, bo to służbowa komórka. Zmiana dzwonka tylko na chwilę poprawi Ci humor. Bo przecież telefon nie przestanie dzwonić. Chcesz czy nie, wciąż go słyszysz. Kilkanaście razy dziennie, kilkadziesiąt. Wciąż słyszysz ten sam fragment. Tę samą melodię. Te same słowa. Przestajesz lubić ten utwór. Wiadomości tekstowe zapychają całą pamięć urządzenia. Czytasz o swoim wdzięku, o wyrazach sympatii, miłości. O tęsknocie. I o tej złej części Twojej natury, która sprawia, że twój wielbiciel cierpi. Ignorujesz go, choć on jest gotów na wszystko. Dla Ciebie. Tylko dla Ciebie. Liczysz się tylko Ty.

Czujesz, że sytuacja cię przerasta. Wydaje się, że nie dzieje się nic złego. Nikt Cię nie krzywdzi. Policja uśmiecha się pod nosem. Zamknąć natręta? Ale za co? Za miłość? Czułość? Wierność?

Z czasem wśród słów miłości dostrzegasz też pretensje. Żadnej bezpośredniej groźby, ale ton jest nieprzyjemny. W którymś momencie pękasz. Odpisujesz. Błąd. Najpoważniejszy błąd. Kontakt został nawiązany. Adorator upewnia się w tym, że Ci na nim zależy.

W końcu okazuje się, że ma twój prywatny numer telefonu, twój adres, adres rodziców, znajomych. Wydzwania do Ciebie, wydzwania do nich. Znajdujesz prezenty już nie tylko w pracy, ale i w skrzynce na listy, na wycieraczce. Masz wrażenie, że wielbiciel wyprzedza Cię o krok, czyta Twoje myśli. Skąd wiedział, jaką książkę chcesz przeczytać? Jaki sweter ci się spodobał? Zaczynasz rozglądać się niespokojnie dookoła. Kim jest? Skąd Cię zna? Do czego jest zdolny?

Stalker. Prześladowca. Nawet nie masz pojęcia, jak bardzo może zmienić Twoje życie.

Julia traci pracę, przyjaciół, mieszkanie, poczucie bezpieczeństwa. Boi się wyjść z domu. Prawie rozstaje się z chłopakiem. Jak ma wytłumaczyć swojemu mężczyźnie, że nie wie, kim jest wielbiciel, że nikogo nie sprowokowała do takiego zachowania? Jak wytłumaczyć strach przed człowiekiem, o którym nic nie wie? Gdzie popełniła błąd? I - przede wszystkim - jak wybrnąć z tej trudnej sytuacji? Wiele jest pytań. Mało odpowiedzi. Kolejne sposoby na uwolnienie się od prześladowcy tylko zaostrzają sytuację. Od Kochanie, odezwij się do mnie! szybko dochodzimy do Nigdy się ode mnie nie uwolnisz! I trudno w te zapewnienia nie wierzyć, biorąc pod uwagę, jak mocno wielbiciel osacza naszą bohaterkę.

Czuję jego oczy, kiedy jestem w pracy, w domu, w łazience, w sklepie, wszędzie czuję jego oczy, ON mnie widzi; nie ma go, ale jest w każdej mojej myśli, ruchu, w każdej chwili dnia i nocy, ON jest i mnie dotyka, a kiedy w końcu zapadam w sen, to nie wypoczywam... to jak utrata przytomności, otchłań bez snów, budzi mnie każdy szelest i trzask, warkot samochodów za oknem; włączam radio i zasypiam przy muzyce, żeby nie słyszeć jego kroków w ciemnościach, bo wiem, że ON tam jest i czeka... czeka na mnie..."

Granica między uwielbieniem a nękaniem jest cienka. To, co na początku może się wydawać niewinnym zauroczeniem, może doprowadzić do tragedii. Do niedawna stalking nie był uznawany za przestępstwo.  Prześladowcy pozostawali więc bezkarni. Od 2011 roku za uporczywe nękanie można dostać wyrok do trzech lat więzienia.

Młoda polska pisarka dotknęła tematu niezwykle ważnego, zwłaszcza ze względu na postęp, jaki dokonuje się wokół nas. Poruszając temat stalkingu, przy okazji uświadamia, jak wiele informacji o sobie - świadomie lub nie - udostępniamy w sieci. Czasem warto się zastanowić przed publikacją własnych zdjęć czy podawaniem numeru telefonu. Nie warto popadać w paranoję, ale ostrożność jest wskazana.

Olga Rudnicka ma lekkie pióro. Jej książki czyta się szybko, a ich lektura sprawia dużą przyjemność. Cichym wielbicielem autorka udowadnia, że potrafi pisać nie tylko zabawne komedie kryminalne, ale także świetnie odnajduje się w prozie poruszającej trudniejsze tematy. Nie zmienia to faktu, że w powieści sporo jest elementów humorystycznych, charakterystycznych dla twórczości pisarki. Mimo powagi sytuacji, autorce udaje się w akcję wpleść kilka zabawnych scen i dialogów. Dużym jej atutem jest styl, jakim napisane są fragmenty mające zobrazować, co może czuć prześladowana osoba. Częste powtarzanie fragmentu tekstu "Martwego morza" Budki Suflera, który to utwór Julia ma ustawiony jako dzwonek, irytuje, a tym samym pozwala wczuć się w sytuację bohaterki. Podobnie działa cytowanie sms-ów, jakimi zasypywana jest Rogacka. Ten zabieg to świetny pomysł na stworzenie atmosfery, ułatwiającej zrozumienie tego, co przeżywała Julia.

Ofiarą stalkera może stać się każdy. Kobieta i mężczyzna. Osoba samotna i w związku. Młoda i w sile wieku. Nie ma reguły. Któregoś dnia możesz wpaść komuś w oko. Ty tego nie zauważysz, ale od tego momentu Twoje życie nie będzie już takie, jak dawniej.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - Sarnobea
Sarnobea
Przeczytane:2012-10-16, Ocena: 5, Przeczytałem,

Czym jest stalking? Olga Rudnicka stworzyła świetną, trzymającą w napięciu powieść na ten temat. Jak sama pisze, książka nie powstałaby, gdyby nie pomoc psychologa, Adama Straszewicza (założyciela strony www.stopstalking.pl). Temat ciekawy, oryginalny i godny przybliżenia szerszemu gronu czytelników. Linia między miłością a nękaniem jest bardzo cienka. Łatwo ją przekroczyć i to właśnie udowadnia autorka w Cichym wielbicielu.

 

Julia Rogacka, młoda, dwudziestoparoletnia dziewczyna, zaczyna dorosłe życie. Mieszka wspólnie z koleżankami ze studiów, a u jej boku swoje miejsce odnajduje również ukochany chłopak, Paweł. Jest szczęśliwa, ufna i otwarta na świat. Ale oto pewnego dnia otrzymuje od kuriera bukiet kwiatów. Piękną, kosztowną wiązankę, do której dołączony jest bilecik z miłosnym wierszem Asnyka. Początkowo adoracja dziewczynie wydaje się tak... romantyczna. Dość szybko jednak dla Julii sprawa przestaje być miła. Czuje się osaczona przez stalkera, nie rozumiana przez przyjaciół i rodziców.

 

Rudnicka bardzo sprawnie, krok po kroku, opowiada dramatyczną historię dziewczyny i jej najbliższej rodziny. Narracja w powieści prowadzona jest z punktu widzenia Julii, Pawła oraz prześladowcy. Dzięki takiemu zabiegowi poznajemy myśli każdej ze stron, co wydaje się dodatkowym atutem powieści. Śledząc na bieżąco myśli stalkera, w pewnym momencie orientujemy się, że jest on takim samym, zwyczajnym człowiekiem, jak my. I właśnie to, jest najbardziej przerażające.

 

Cichym wielbicielu z należytą starannością zostały ukazane portrety psychologiczne głównych bohaterów. Mamy również całą paletę emocji: od miłości i euforii na początku, po złość, strach, lęk, nienawiść, czy wszechogarniającą niemoc na końcu powieści. Niemoc, spowodowaną brakiem możliwości podjęcia jakichkolwiek działań przez odpowiednie służby.

 

Rudnicka chyba nie przez przypadek umieściła w powieści datę 6 czerwca 2011 roku jako niezwykle ważny dzień w życiu jej bohaterki, Julii. W tym dniu weszły w życie przepisy dotyczące karalności stalkingu. Od tej pory działania opisane w powieści, zgodnie z polskim kodeksem karnym, są przestępstwem.

 

Przesłanie pisarki jest jasne i klarowne. Nie wymaga tłumaczenia. STOP STALKING.

 

Link do recenzji
Avatar użytkownika - Estijana
Estijana
Przeczytane:, Ocena: 5,

"Wiodła spokojne życie
, gdy nagle jej każdy dzień zaczął przypominać koszmar"

 

Główną bohaterką powieści Olgi Rudnickiej jest Julia Rogacka, zwyczajna dwudziestopięciolatka. Ma dobrą pracę, narzeczonego - Pawła, kochających rodziców i wspaniałe przyjaciółki. Pewnego dnia otrzymuje bukiet kwiatów od tajemniczego wielbiciela. Wiersze, kolejne kwiaty, miłosne SMS-y i prezenty zaczynają ją przerażać. Rodzina i przyjaciele uważają, że to romantyczne. Nikt nie rozumie jej obaw...

Powieść Cichy wielbiciel czyta się bardzo szybko i z dużą przyjemnością. Styl pisania autorki jest lekki i zabawny. Pomysł na powieść tego typu okazuje się bardzo intrygujący - podobnie fabuła. Zwroty akcji, barwne opisy, dialogi i sprawnie budowane napięcie czynią książkę naprawdę wciągającą. Narracja prowadzona jest naprzemiennie z punktu widzenia Juli, Pawła oraz stalkera, dzięki czemu możemy poznać ich emocje i poglądy na daną sprawę. Za sprawą powieści możemy prześledzić kolejne etapy działania prześladowcy. Autorka wiarygodnie przedstawiła nie tylko sposób działania stalkera, ale i jego postrzeganie świata.

Bohaterowie powieści są niezwykle wiarygodni, autorka dokładnie ukazała ich motywy psychologiczne. Julia z wesołej, pewnej siebie dziewczyny zmienia się za sprawą stalkera w nerwową, przesadnie ostrożną dziewczynę. Traci zaufanie do ludzi, popada w depresję, cierpi na paranoję, staje się podejrzliwa, zmienia nawet swój wygląd. Czuje się bezsilna, zaczyna myśleć, że skrzywdziła wielbiciela, odrzucając go.

Dodatkowo policja ma w tym przypadku związane ręce, ponieważ działania stalkera tak naprawdę nie są przestępstwem. W Polsce dopiero w czerwcu 2011 roku w życie weszły przepisy, ułatwiające pozbycie się natrętnych adoratorów. Książka jest mocno osadzona w rzeczywistości, bowiem stalkerem może być każdy – i każdy może stać się jego ofiarą. To dramatyczne, jak bardzo stalking może zniszczyć komuś życie. Szczególnie przeraża fakt, że ofiarą stalkingu może paść każdy, a prześladowcą może się okazać ktoś zwyczajny, niepozorny, ktoś, na kogo normalnie nawet nie zwrócilibyśmy uwagi... Wystarczy, że ów ktoś dostrzeże nas.

Podsumowujac: Cichy wielbiciel to thriller dostarczający ogromnej dawki emocji, a sprawa w nim ukazana dla wielu może stać się przestrogą. Naprawdę - tę książkę warto przeczytać!

Link do recenzji
Avatar użytkownika - cyrysia
cyrysia
Przeczytane:, Ocena: 6,

Tajemnicze, miłosne smsy, kwiaty, prezenty … Któż z nas nie chciałby choć przez jedną chwilę być tak adorowany przez nieznanego wielbiciela? Z pozoru takie zachowanie wydaje się urocze i romantyczne, lecz w rzeczywistości może przynieść katastrofalne skutki. Zakochany człowiek zaczyna coraz częściej dręczyć telefonami i śledzić każdy najmniejszy ruch osoby, którą kocha. Niemal czuje się jego oddech na skórze. Owo obsesyjne postępowanie nazywamy stalkingiem.

Olga Rudnicka, autorka wielu kryminałów, m.in. książek Martwe Jezioro, Czy ten rudy kot to pies czy Zacisze 13, tym razem stworzyła pierwszą w Polsce powieść o stalkingu, zatytułowaną Cichy wielbiciel.

Główną bohaterką książki jest Julia Rogacka - młoda, zwyczajna dziewczyna, nie wyróżniająca się z tłumu niczym szczególnym. Ma kochających rodziców, chłopaka - Pawła, wspaniałych przyjaciół oraz dobrą pracę. Pewnego dnia dziewczyna otrzymuje od tajemniczego wielbiciela wielki bukiet kwiatów. Na tym jednorazowym zdarzeniu się jednak nie kończy. Coraz częściej przychodzą również miłosne smsy i kolejne głuche telefony. Rodzina i znajomi uważają, że jest to szalenie romantyczne, lecz Julia czuje się coraz bardziej osaczona przez nieznanego mężczyznę. Próbuje dać mu do zrozumienia, że nie bawi jej cała ta sytuacja, ale do adoratora nie trafiają żadne argumenty.

Nie powinnaś mnie denerwować.
Byłem dla ciebie miły.
Łamiesz mi serce.
Jak możesz mi to robić?
Jesteś taka sama jak wszystkie!
Dziwka udająca księżniczkę!
Szmata!
Podła suka.


Interwencja na policji również nie przynosi żadnego efektu, ponieważ według prawa nadawca wiadomości nie popełnił żadnego przestępstwa. Jak Julia poradzi sobie z natrętem, który z każdym dniem zmienia jej życie w coraz gorsze piekło?

Zjawisko stalkingu, opisane w powieści, wywołuje przerażenie. Nieustanne nękanie przez adoratora jest koszmarem nie tylko dla ofiary, lecz także dla jego rodziny oraz znajomych. Tak też było w przypadku Julii. Dziewczyna została bez pracy, mieszkania i przyjaciół. Wszyscy od niej uciekali jak od trędowatej, obawiając się, że sami też mogą ucierpieć.

Najgorszy jest tu fakt, iż każdy człowiek mijany na ulicy może być potencjalnym sprawcą. Wystarczy okazać komuś minimum zainteresowania na przykład poprzez uśmiech. Stalkerem nie musi być wcale osoba chora psychicznie. Bardzo często jest to zwykły człowiek o zafałszowanym poczuciu własnej wartości. Forma związku stanowi dla niego drugorzędne znaczenie, gdyż ważniejsza jest bliskość drugiej osoby, przez co czuje się on dowartościowany.

Cichy wielbiciel jest bardzo starannie i fachowo napisaną książką. Duża zasługa tkwi oczywiście w talencie literackim Olgi Rudnickiej, ale myślę, że gdyby nie pomoc Adama Straszewicza, założyciela strony StopStalking.pl, lektura nie wypadłaby tak profesjonalnie i autentycznie.

Intrygująca fabuła, lekki, swobodny styl raz dokładnie ukazana psychologia postaci stanowią spójną całość, podnosząc walory literackie powieści. Narracja poprowadzona jest z perspektywy Juli, Pawła oraz namolnego wielbiciela. Czytelnik może dzięki temu w sposób niezwykle realny zobaczyć, co czuje ofiara, jej najbliżsi oraz sam sprawca. Z wielkim bólem serca patrzy się na powolny proces psychicznej degradacji Juli. Z wesołej, bezkonfliktowej dziewczyny zmienia się ona w ostrożną, nerwową, podejrzliwą osobę, cierpiącą na depresję i paranoję. Smutny jest również fakt, że policja w tej sprawie ma związane ręce, ponieważ działania stalkera nie wykraczały poza granice prawa. Dopiero od niedawna weszły w Polsce nowe przepisy, ułatwiające pozbycie się natrętnych adoratorów.

Cichy wielbiciel to niezwykła książka, zawierająca bardzo konkretne przesłanie i przestrogę. W dzisiejszych  czasach, w dobie Internetu bardzo często udostępniamy dokładne informacje o sobie i swoich najbliższych. Powinniśmy jednak pamiętać o tym, że czasami obcy człowiek może wykorzystać nasze dane do złych celów. Warto starać się zatem z pewną dozą ostrożności korzystać z uroków technologii, bo nigdy nie wiadomo, co może przynieść kolejny dzień.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - chimerzasta
chimerzasta
Przeczytane:2017-06-23, Ocena: 6, Przeczytałem, Czytam regularnie w 2017 roku,
Świetna książka! Z jednej strony dotyka poważnego problemu psychologicznego, a z drugiej - po prostu jest doskonale napisana. Trzyma w napięciu, mimo, że - jak wspomina sama autorka - schemat działania w takim wypadku pozostaje dość jednostajny. Polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - 22200116Zp
22200116Zp
Przeczytane:2017-02-08, Ocena: 6, Przeczytałem, 2017, gimnazjum,
Książka porusza - od pierwszych stron. Autorka idealnie oddaje emocje głównej bohaterki: bezsilność, lęk, brak bezpieczeństwa - to wszystko sprawia, że przejmujemy się jej losem. Nie wiem z jakim zabiegiem stylistycznym mamy tu do czynienia, wiem jedno - prawie stałam się Julią. Czułam to co ona i denerwowałam się razem z nią. Idealne dla wielbicieli książek o podłożu psychologicznym.
Link do opinii
Avatar użytkownika - atena
atena
Przeczytane:2016-01-23, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki 2016,
Jakże inna odsłona Olgi Rudnickiej. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z poruszanym tu tematem. Stalking - dręczenie psychiczne i niszczenie emocjonalne. Historia, która może spotkać każdego z nas. Wraz z Julią - główną bohaterką - przeżywałam wiele sprzecznych emocji. Na pewno nie chciałabym ich przeżywać w życiu codziennym. Gorąco polecam
Link do opinii
Avatar użytkownika - Amarisa
Amarisa
Przeczytane:2012-12-04, Przeczytałem,

Julia Rogacka to dziewczyna, jakich wiele. Niedawno zrobiła licencjat z zarządzania i marketingu. Po studiach zamieszkała z dwiema koleżankami z roku, z którymi świetnie się dogaduje. Ma dwoje kochających ją rodziców oraz stałego partnera, Pawła, który co prawda przez pracę przebywa więcej w rozjazdach niż z dziewczyną, mimo to tworzą zgodną i kochającą się parę. Praca również ją zadowala. Niewielki salonik jednego z operatorów komórkowych, przyzwoita płaca oraz sympatyczna współpracownica. Czy można chcieć czegoś więcej od życia?


10 sekund… czy to tak dużo? Wydawałoby się, że to ledwie niezauważalna chwila. Jednakże tyle wystarczyło, żeby zmienić życie dziewczyny w koszmar… Któregoś dnia dostarczono Julii do pracy bukiet kwiatów z miłosnym liścikiem. Dziewczyna pewna, że dostała je od Pawła, dzwoni do niego z podziękowaniem. Jednak on o niczym nie wie… Nie wysyłał żadnych kwiatów. Koleżanka z pracy podsuwa jej myśl, że pewnie ma cichego wielbiciela. Julia początkowo czuje się mile połechtana tą myślą. Jednak najbliższe miesiące zweryfikują jej pierwsze wyobrażenia tajemniczego adoratora. Wiersze, sms-y, telefony o każdej godzinie dnia i nocy, kolejne upominki… Wszystko to doprowadzi do tego, że młoda kobieta będzie czuła się osaczona. Dodatkowo jej najbliższe otoczenie nie widzi w tym wszystkim niczego złego. Przecież to takie romantyczne mieć cichego wielbiciela, który obsypuje cię podarkami. Nikt jednak nie zdaje sobie sprawy z tego, jak to faktycznie wygląda. Życie Julii przeradza się w koszmar, a najbliżsi stopniowo się od niej odsuwają uważając dziewczynę za paranoiczkę. Nie ma w nikim oparcia. Nawet w Pawle, któremu o niczym nie powiedziała… Jak pozbyć się natrętnego wielbiciela? Nie wiesz, kim jest… ale on wie wszystko o Tobie. Co zrobić, aby odzyskać wiarę w ludzi i móc na nowo im zaufać?

„Stalker ma zafałszowane poczucie własnej wartości, silnie uzależnione od osoby, z którą pozostaje w relacji. Forma związku ma drugorzędne znaczenie. Tylko bliskość tej drugiej osoby powoduje, że czuje się dowartościowany, potrzebny…” [1]


Do niedawna pojęcie stalkingu nie było nikomu znane. Nie istniały również przepisy regulujące ten stan rzeczy. Ręce policji były związane w wypadku natrętnego nękania ofiary stalkera. Bo za co mieli takiego zatrzymać? Wysyłanie kwiatów, sms-ów, czy też uporczywe telefonowanie to przecież nie zbrodnia. Dopóki stalker nie dopuszczał się prawdziwego przestępstwa, np nie doszło do napadu na ofiarę bądź gróźb pod jej adresem, policja tak naprawdę nie mogła nic w danej sytuacji zrobić. Prześladowca był praktycznie bezkarny, gdy tymczasem jego ofiara z biegiem czasu popadała w coraz większą nerwicę i depresję. Stalker potrafi skutecznie zniszczyć życie drugiej osobie doprowadzając ją niejednokrotnie do granic szaleństwa, a nawet tego, że ofiara w końcu popełnia samobójstwo nie wytrzymując dalej sytuacji, w której się znalazła. Na całe szczęście obecnie istnieją przepisy, zgodnie z którymi stalkerowi może grozić kara pozbawienia wolności do lat trzech, a w przypadku, kiedy ofiara targnęła się na własne życie – do dziesięciu lat.

„Czuła się jak ofiara gwałtu, która zastanawia się, czy sobie nie zasłużyła na takie traktowanie, podczas gdy jedynym winnym jest gwałciciel.” [2]


Autorka powieści, pani Olga Rudnicka, to młoda kobieta, której książki zyskały sobie nie małą popularność wśród czytelniczek. Mimo młodego wieku ma na swoim koncie kilka powieści, m.in „Lilith”, „Natalii 5″, „Zacisze 13″, „Zacisze 13 Powrót” czy też „Martwe jezioro”. Jest absolwentką Pedagogiki w Wyższej Szkole Komunikacji i Zarządzania w Poznaniu o specjalizacji doradztwo zawodowe i personalne. Obecnie studiuje edukację i rehabilitację osób z niepełnosprawnością intelektualną na Uniwersytecie im Adama Mickiewicza w Poznaniu. Praca nad powieścią „Cichy wielbiciel” nastręczyła jej nie lada problemów. Kilkukrotnie poprawiała tekst, a nawet zaczynała pisać książkę od nowa.„Rzecz była nie w tym, co napisać, tylko jak.” [3]. Autorka chciała jak najlepiej zobrazować nam problem stalkingu i wg mnie doskonale jej się to udało.

„Stała się kłębkiem nerwów, coraz trudniej było jej znosić tę sytuację. Już sama nie wiedziała, czy większy niepokój wywoływały głuche telefony i sms-y, czy też krótki okres milczenia, jaki po nich następował.” [4]


Historię Julii poznajemy dzięki narracji trzecioosobowej. Przebieg wydarzeń śledzimy z punktu widzenia głównej bohaterki, ale również samego stalkera. Pani Rudnicka bardzo szczegółowo przedstawia czytelnikowi wszelkie aspekty psychologiczne, które mają miejsce w przypadku stalkingu. Mamy wgląd w psychikę zarówno ofiary, jak i prześladowcy. Zagłębiając się w historię głównej bohaterki na własnej skórze odczuwamy grozę całej sytuacji oraz zaciskającą się na naszej szyi pętlę. Tak samo jak Julia czujemy wszechobecne zagrożenie i bezradność bohaterki, jako ofiary stalkera. To nie takie łatwe napisać historię, która mimo powtarzalności czynności prześladowcy jest w stanie utrzymać czytelnika w ciągłym napięciu, który nadal będzie miał ochotę przekładać kolejne kartki nie rezygnując z dalszej lektury. Moim skromnym zdaniem autorka doskonale sobie z tym poradziła, gdyż czytałam książkę z myślą „co dalej?”, „jak to się skończy?”.

Na rynku można znaleźć wiele pozycji, w których pisarze podjęli się opisania trudnych życiowych tematów. Jednakże po raz pierwszy spotkałam się z powieścią, w której głównym tematem byłby stalking. Z tego też względu warto poświęcić tej powieści swój wolny czas. Ofiarami stalkera może być każdy z nas. A prześladowca? To zazwyczaj zupełnie przeciętny człowiek, którego być może codziennie mijasz na ulicy nie podejrzewając go o to, że byłby zdolny do takich czynów. Warto więc dowiedzieć się czegoś więcej o tym problemie, żeby choć trochę zdawać sobie sprawę, jak w danej sytuacji można sobie poradzić i czego w ogóle można się spodziewać.

To było moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Rudnickiej. Po lekturze jestem pewna, że chętnie sięgnę po inne jej powieści. „Cichego wielbiciela” polecam wszystkim osobom, które zainteresowane są problemami społecznymi, a także takim, które po prostu mają ochotę przeczytać porządny thriller.

[1] Olga Rudnicka, „Cichy wielbiciel”, wyd Prószyński i S-ka, 2012 r, s.389
[2] Tamże, s. 179
[3] Tamże, s. 439
[4] Tamże, s. 201

Moja ocena: 5/6

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Mysza_99
Mysza_99
Przeczytane:2015-05-27, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki - 2015,
Obiecałam sobie, że nigdy więcej nie sięgnę po książkę tej autorki. "Zacisze 13" zraziło mnie i pozostawiło ogromny niesmak. Wcześniejsze książki też nie powalały na kolana, więc rozstałam się z panią Rudnicką bez żalu. Jednak tu i ówdzie spotykałam pozytywną recenzję tej książki, więc postanowiłam dać jeszcze jedną szansę. I faktycznie - miłe zaskoczenie, książka jest naprawdę dobra. Może temu, że tutaj autorka nie próbuje pozować na Chmielewską i silić się na błyskotliwy humor na każdej stronie. Co prawda początek jest przeciętny, ponieważ pojawiają się dość irytujące dialogi, ale później to zanika i książkę czyta się jednym tchem. Julia to młoda dziewczyna, która ma pracę, wynajmuje mieszkanie z koleżankami ze studiów, spotyka się z dość sensownym chłopakiem.Widują się rzadko, bo Paweł ma wyjazdową pracę, ale układa im się całkiem dobrze i to póki co wystarcza. Pewnego dnia dziewczyna dostaje bukiet kwiatów, a następnie kilka miłych smsów. Ktoś do niej dzwoni, chociaż uparcie milczy zamiast się odezwać. Sytuacja wydaje się niegroźna, wszyscy żartują z jej cichego wielbiciela, sama przez chwilę czuje się doceniana, imponują jej kwiaty i miłe słowa. A nagle wszystko zaczyna wymykać się spod kontroli. Telefon dzwoni za często, smsy przybierają coraz odważniejszą formę i Julia zaczyna mieć wrażenie, że ten ktoś wie o niej za dużo. Kiedy uświadamia sobie, że jest śledzona, zaczyna być naprawdę przerażona. Dodatkowo policja ją lekceważy i tak naprawdę nie spisuje nawet zeznań, chłopak w pierwszym odruchu nie chce jej uwierzyć i obwinia ją o zaistniałą sytuację. Julia zaczyna tracić nie tylko spokój ducha, ale też oparcie w najbliższych. A z dnia na dzień robi się coraz gorzej, w końcu sytuacja przeradza się w prawdziwy koszmar... Problem stalkingu jest bardzo złożony. W swoim czasie czytałam wywiad z jedną ze znanych aktorek, która opowiadała, jak była prześladowana przez jednego z fanów, jak wdzierał się w jej prywatne życie, czyniąc z niego część swojej rzeczywistości. Stalker to ktoś, kto bardzo skutecznie utrudnia, a w ostatecznym rozrachunku rujnuje życie prześladowanej osoby. Kocha, wielbi i pożąda, a na dodatek jest przekonany, że sam też jest kochany, wielbiony i pożądany. Pragnie być blisko swojej ofiary, podąża jej ścieżkami, obdarowuje prezentami. Wszystko, co robi, robi w imię miłości, a rzeczy bez znaczenia wyolbrzymia. Osoba prześladowana z biegiem czasu zaczyna żyć jak zaszczute zwierzę, które boi się własnego cienia, nikomu nie ufa i od wszystkich się oddala. Przerażające zjawisko, które niestety jest coraz częstsze i może się tak naprawdę przydarzyć każdemu. Dużym plusem książki jest dynamika akcji. Wszystko rozkręca się powoli, jednak z każdą stroną nabiera tempa, jak rozpędzająca się i turkocząca lokomotywa. W pewnym momencie uświadomiłam sobie, że nie wiem, kiedy znalazłam się 200 stron dalej. Historia Julii i jej prześladowcy mnie przerażała. Równie mocno jak główna bohaterka i jej rodzina chciałam, żeby to wszystko się skończyło, żeby ktoś zareagował, pomógł. Pięknie opisane etapy stalkingu - zarówno po stronie stalkera, jak i jego ofiary. Widać, że autorka przygotowała się do napisania tej książki, zebrała materiały, porozmawiała z ludźmi, którzy wprowadzili ją w świat przestępstwa, a następnie stworzyła bardzo dobrą historię z przesłaniem, z ostrzeżeniem i z poradami: jak nie dopuścić, jak sobie radzić, gdzie szukać pomocy, czego unikać, jak reagować, a jak nie. I tak naprawdę, kiedy pojawiła się tematyka, w której nie ma miejsca na żarty, styl pani Rudnickiej okazał się całkiem niezły, dialogi przyzwoite, a całość jak najbardziej w porządku. Z całego serca polecam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - chabrowacczyteln
chabrowacczyteln
Przeczytane:2015-02-03, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2015,
Olga Rudnicka to znana polska autorka. Pracuje jako asystentka osób niepełnosprawnych. Interesuje się jazdą konną i salsą. Wiele razy polecaliście mi jej książki. Julia to młoda, atrakcyjna dziewczyna. Ma dobrą pracę i narzeczonego. Wszystko zaczyna się od z pozoru romantycznego bukietu kwiatów od tajemniczego wielbiciela. Później są smsy, telefony. Życie Julii zaczyna przypominać piekło. Mi też na początku kwiaty, miłosne liściki i smsy wydawały się takie miłe i romantyczne. Po przeczytaniu tej książki momentalnie zmieniłam swoje zdanie. Pani Olga Rudnicka znakomicie pokazała co czuje ofiara stalkingu. Nie dość, że sama nie może nic poradzić, to jeszcze osoby z jej otoczenia kompletnie jej nie pomagają. Odsuwają się od takiej osoby, nie chcą mieć z nią żadnego kontaktu. Do niedawna stalkerzy byli w Polsce kompletnie bezkarni. Nie było na nich żadnego prawa ani przepisu, Dobrze, że to się zmieniło, jednak mam wrażenie, że społeczeństwo do tej pory jeszcze nie bardzo wie o co chodzi. Ta książka to wstrząsająca lektura. Gdy zaczęłam ją czytać to po prostu musiałam jak najszybciej skończyć. Jest ona napisana w taki sposób, że razem z Julią odczuwałam wszystkie jej lęki i obawy. W połowie książki gdy oczyma śledziłam powtarzający się fragment piosenki, która była dzwonkiem na telefonie Julii musiałam odłożyć książkę. Po prostu czułam na własnej skórze to osaczenie i bezradność głównej bohaterki. Znalazła się w sytuacji nie do pozazdroszczenia i chyba nikt nie mógł by sobie sam z czymś takim poradzić. Przeczytałam ją w ekspresowym tempie i polecam ją każdemu. Przeżycia gwarantowane. Otwiera oczy na zjawisko stalkingu, tłumaczy czym jest. Może dzięki niej ktoś inaczej spojrzy na osobę, która skarży się na tajemniczego wielbiciela.
Link do opinii
Avatar użytkownika - cichaczytelniczka
cichaczytelniczka
Przeczytane:2015-02-04, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,
Dziś stalking jest na szczęście karalny, a przede wszystkim, w świadomości ludzi istnieje przekonanie, że jest to coś złego. Ciężko sobie wyobrazić, co musiała czuć dana osoba, gdy nie znajdowała u nikogo zrozumienia ani pomocy w momencie, kiedy sama czuła się zagrożona. A zaczęło się od niepozornych gestów, które wydawały się miłe, można nawet powiedzieć, że były romantyczne.. Historia ta z pewnością daje do myślenia i uświadomi o problemie osoby, które nie mają o nim pojęcia.
Link do opinii
Avatar użytkownika - patkabm
patkabm
Przeczytane:2015-03-06, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2015,
Po ten tytuł sięgnęłam bez przekonania i po kilku stronach pomyślałam, że trudno będzie mi ją skończyć, bo język literacki i sposób narracji niezbyt mi odpowiadał. A tu niespodzianka!! W pewnej chwili tak wciągnęła mnie ta historia, że trudno było mi się od niej oderwać. Julia jest pracownikiem salonu telefonii komórkowej, ma chłopaka i zwyczajne życie. Pewnego dnia otrzymuje kwiaty od nieznajomego, później smsy z wyznaniem uczuć (i nie tylko), głuche telefony i jej życie zmienia się w koszmar. Świetnie opisany mechanizm stalkingu! Temat stalkingu podany w taki sposób jest łatwy do zrozumienia. Uważam, że powinna być to obowiązkowa lektura dla policjantów, psychologów, i wszystkich tych, którzy w swojej codziennej pracy mogą się spotkać z tym zjawiskiem.
Link do opinii
Avatar użytkownika - RudaRecenzuje
RudaRecenzuje
Przeczytane:2015-03-30, Przeczytałem,

Zaczyna się od tego, że dostajesz wielki bukiet róż, z romantycznym bilecikiem. Ktoś nieśmiało próbuje Ci wyznać swoje uczucia. Kwiaty pięknie prezentują się na Twoim biurku. Koleżanka z pracy po cichu Ci zazdrości. Stopniowo nieznajomy zaczyna wyrażać swoje uczucia w inny sposób. Pojawiają się smsy o głębokiej miłości, telefony, prezenty. Na początku czujesz się zaintrygowana, a nawet podniecona. W końcu cichy wielbiciel to niemałe wyróżnienie dla każdej kobiety. Tylko czy ten tajemniczy mężczyzna nie powinien Cie witać, kiedy odbierasz telefon? W końcu świszczący oddech to nie najlepsza forma okazania uwielbienia. Głuche telefony, podejrzane wiadomości, poczucie krępującej obserwacji. Przestaje brzmieć tak dumnie, nie sądzisz? Już nie ma, z czego się cieszyć i czym chwalić. W tym miejscu zaczyna się Twoja walka, zaskakująco nierówna, zwłaszcza, że nie miałaś szansy poznać swojego przeciwnika.

 

Taki pojedynek musiała stoczyć Julia, główna bohaterka powieści Olgi Rudnickiej. To, co na początku zapowiadało się tak ekscytująco, z czasem zaczęło budzić strach i grozę. Sytuacja całkowicie wymknęła się spod kontroli, zaczęła przypominać kiepski film. A może ona nigdy nie była pod kontrolą?

 

Autorka prezentuje nam przejmującą opowieść o lęku, który ciężko zdusić w zarodku. Opowiada o strachu, kiełkującym głęboko w naszym umyśle. O wrażeniu beznadziei, pogłębiającym się każdego dnia. Opisana sytuacja to tylko kilka przykładów z repertuaru stalkera- czyli najzwyklejszego w świecie prześladowcy. Taki człowiek, zupełnie niepostrzeżenie, wdarł się w życie naszej bohaterki, odbierając jej wszystko, na co sobie zapracowała- poczucie godności i bezpieczeństwa, szczęście i pewność siebie. Każdego dnia utwierdzał ją w przekonaniu, że należy do niego i że nie ucieknie, a groźby te przeplatały się często z pięknymi miłosnymi wyznaniami i cytatami z wierszy Asnyka.

 

Rudnicka wspaniale odzwierciedliła uczucia obu stron. Strach, który stopniowo paraliżował Julię, całkowicie utrudniając jej normalne funkcjonowanie. I skrajne emocje popychające Karola do działania. Naprzemiennie wcielamy się w sytuację bezbronnej kobiety i całkowicie zakochanego w niej mężczyzny, z tym, że szybko przekonujemy się, że z tą relacją coś jest nie w porządku. Miłość nie może przecież przypominać flirtu ofiary ze sprawcą.

 

Mam wrażenie, że o stalkingu mówi się coraz więcej i coraz częściej. Mowa przecież o chorobie, dziwnym, niezrozumiałym schorzeniu, które determinuje życie obydwu stron. Autorka w swojej książce przestawiła ten temat bardzo bezpośrednio, przede wszystkim pokazując bezbronność kobiety. Nie mogłam uwierzyć, że tak niewiele osób traktuje jej problemy poważnie. Policja- nie chciała pomóc, narzeczony- uważał, że to jej wina, współlokatorki- bagatelizowały sprawę. Ciężko mi pozbyć się wrażenia, że gdyby ktoś pomógł jej wcześniej, sytuacja nie rozwinęłaby się w taki sposób.

 

Ważnym wątkiem, zajmującym istotne miejsce w tej powieści były metody, którymi posługiwał się prześladowca w celu dotarcia do ofiary. Mam wrażenie, że Karol wzbijał się na wyżyny swojej kreatywności, a pomysły w jego głowie wciąż się mnożyły. Bez wątpienia dużym problemem jest fakt, że w dzisiejszych czasach sami chętnie dzielimy się swoimi danymi, czyniąc je łatwo dostępnymi dla potencjalnego przestępcy.

 

Przyznam szczerze, że na początku podchodziłam do tej pozycji dosyć nieufnie i sceptycznie. Nie do końca przekonywał mnie styl autorki, nie za bardzo polubiłam mało ambitną Julię. Ale z czasem zaczęłam chłonąć kolejne słowa autorki jak gąbka. Ta historia dała mi dużo do myślenia. Sama podchodzę do serwisów typu Facebook ostrożnie, ale wiele osób z mojej listy kontaktowej lubi chwalić się szczegółami dotyczącymi swojego prywatnego życia, traktując to, jako dobrą zabawę. Może to my jesteśmy dla siebie największym zagrożeniem?

 

Rudnicka stworzyła poruszającą i bardzo realistyczną opowieść. Podobał mi się podział, według którego każdy nowy rozdział był kolejnym miesiącem z życia Julii. W ten sposób autorka dodatkowo stopniowała napięcie i wyraziście zaznaczyła rozwój problemu w czasie. A problem ten był naprawdę poważny.

 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - katiewa92
katiewa92
Przeczytane:2014-12-23, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki 2014, Chciałabym dostać,
Zacznę może tak bardzo przewidywalnie- każda kobieta marzy w głębi duszy, by przeżyć romantyczna miłość. Mieć cichego wielbiciela, poczuć nutę tajemnicy, lekki dreszcz emocji, obudzić ciekawość. Dostawać prezenty, kwiaty... Lecz zaczyna to przerażać, gdy tajemniczy wielbiciel zaczyna być nachalny, nieprzewidywalny, gdy coraz częściej odbiera się głuche telefony, gdy zdajesz sobie sprawę, że ktoś cały czas ma nad tobą kontrolę, że cały czas jesteś obserwowana.... tak jak bohaterka tej niezwyklej powieści -Julia. Wtedy wszystkie emocje opanowuje lęk, strach, obawa. Na dodatek nieznajomy zaczyna wzbudzać w nas poczucie winy . Jego obsesja zaczyna być Twoją obsesją. Zaczynasz wariować, popadasz w depresję. Z tym spotkała się nie tylko Julia- ale wiele kobiet, które padły ofiarą adoratora psychopaty. Fajnie, że książki są różnorodne, że jakiś sposób pomagają nam zrozumieć ludzi w różnych sytuacjach. Ogromny szacunek dla autorki za wspaniałe dzieło.
Link do opinii
Avatar użytkownika - wwwiolka
wwwiolka
Przeczytane:2014-12-28, Ocena: 4, Przeczytałem, 12 książek 2014,
Pierwsza książka w Polsce, która porusza coraz poważniejszy problem stalkingu. Bo przecież każda kobieta marzy o romantycznych gestach i cichym wielbicielu. Gdy problem zaczyna narastać, a zaczynamy zdawać sobie sprawę z niebezpieczeństwa, może być już za późno. Książka na pewno nie pretenduje do miana dzieła literackiego, ale warto poświęcić chwilę na zapoznanie się z tym problemem.
Link do opinii
Avatar użytkownika - basiekgo
basiekgo
Przeczytane:2014-08-20, Ocena: 6, Przeczytałem,
Ciekawe pokazanie ofiary stalkingu(uporczywe nękanie). Dziewczyna która była uosobieniem radości przez nękanie sms-ami,przesyłaniem kwiatów od nieznajomego,traci prace , przyjaciół, ponosi straty materialne ale najgorsze jest to że popada w depresję.Musi pomagać jej psychiatra, ma wsparcie tylko rodziców i chłopaka ale cały czas czuje sie osaczona. Jak walczyć ze stalkingiem? Troche poradktóre są dosyć pomocne ale przede wszystkim trzeba być silnym emocjonalnie i nie bać się powiedzieć nie.
Link do opinii
Avatar użytkownika - agnik66
agnik66
Przeczytane:2014-08-17, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki 2014,
Chyba każda kobieta lubi dostawać kwiaty albo prezenty, prawda? Wyobraźmy sobie, że mamy swojego wielbiciela, przez którego jesteśmy doceniani i kochani. Romantyczne? Owszem, ale nie zawsze. Bo jak się okazuje, między uwielbieniem a nękaniem jest cienka granica. Julia Rogacka to zwyczajna kobieta. Skończyła studia, pracuje jako doradca klienta w salonie firmowym operatora komórkowego. Jest szczęśliwą, młodą, zakochaną osobą. Gdy pewnego dnia dostaje kwiaty od tajemniczego wielbiciela, zaczyna się jej koszmar; prezenty, głuche telefony, nękanie, strach i poczucie zagrożenia. Pani Olga świetnie napisała tę książkę. Stalking opiera się na rutynowych czynnościach wykonywanych przez dręczyciela, a mimo to nie ma tutaj miejsca na nudę. Czytając ją, czułam się trochę tak jak główna bohaterka i z napięciem śledziłam dalsze działania prześladowcy. Odczuwałam niepokój, czekałam na dalsze kroki bohaterów. Bohaterowie są świetnie wykreowani. Mamy możliwość zagłębienia się w psychikę Julii, stalkera i najbliższych dziewczyny. Bohaterowie są niezwykle realistyczni i dopracowani. Obserwujemy jak Julia z pełnej życia kobiety zmienia się nie do poznania. Ponadto autorka oddaje głos stalkerowi, więc możemy poznać także jego myśli i uczucia. W "Cichym wielbicielu" mamy okazję poznać kolejne wcielenie Olgi Rudnickiej. Tym razem nie jest to humorystyczna książka, a powieść dosyć poważna i traktująca o niezwykle ważnym temacie, jakim jest stalking. Z tym pojęciem się już spotkałam wielokrotnie, wiedziałam na czym polega, ale nie sądziłam, że może to osiągnąć aż takie rozmiary. A najgorsze jest to, że każdy z nas, nawet mężczyźni, może zostać ofiarą stalkera. Czasami wystarczy znaleźć się w nieodpowiednim miejscu o nieodpowiedniej porze. Naprawdę się cieszę, że problem ten został poruszony. Przy okazji wplecione są rady dla ofiar stalkingu udzielone przez profesjonalistę. "Cichy wielbiciel" to także przestroga przez zbytnim ujawnianiem się w internecie. Nie da się ukryć, że niektóre osoby traktują portale społecznościowe jak pamiętnik i dzielą się wszystkim z innymi, często obcymi, ludźmi. Olga Rudnicka jak zwykle spisała się na medal. "Cichego wielbiciela" naprawdę warto przeczytać. A jeżeli chodzi o autorkę to po tylu przeczytanych powieściach stwierdzam, że dołącza ona od grona moich ulubionych autorów. I nie spocznę, póki nie przeczytam wszystkich jej książek. Mam nadzieję, że uda mi się zachęcić Was do poznania jej twórczości. Bo warto, naprawdę! kingaczyta.blogspot.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - jusia
jusia
Przeczytane:2013-01-30, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki - 2013,
Olga Rudnicka znana jest z książek które możemy zakwalifikować jako kryminały z dużą dawką humoru, w tej książce nie znajdziemy nic co mogłoby nas rozbawić. Autorka porusza mało znany problem, który może przydarzyć się każdemu z nas, jest nim stalking, czyli uporczywe nękanie, które na szczęście jest karalne w Polsce. Do czego może doprowadzić stalker, jak potrafi przewrócić nasze życie, spowodować, że będziemy żyć w strachu, zamknięciu, odizolowaniu. Świetnie skonstruowana powieść, budująca napięcie.
Link do opinii
Avatar użytkownika - darinda
darinda
Przeczytane:2013-08-10, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki 2013,
Młoda autorka książki świetnie ukazała w tej książce stalking. Możemy się cieszyć, że w naszym prawie już są przepisy, które w pewnej części będą chronić nasze życie przed prześladowcami. Dzięki temu, że Julia ma kochanych rodziców i oddanego narzeczonego udaje jej się stanąć na nogi. Bardzo polecam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - monalizka
monalizka
Przeczytane:2013-08-10, Ocena: 6, Przeczytałem, czytam regularnie w 2013 roku,
Niewątpliwymi zaletami tej lektury jest realność, psychologiczna analiza postaci oraz różnorodność emocji. Tematyka stalkingu przedstawiona została w sposób, który uświadamia, że potencjalną ofiarą i sprawcą może być każdy z nas.
Link do opinii
Avatar użytkownika - wiola120892
wiola120892
Przeczytane:2013-03-15, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki 2013,
Czytając tę książkę przekonałam się ponownie do polskich twórców. Lubię książki które poruszają jakiś problem czy tez mają w sobie jakaś zagadkę, tajemnicę. Ta książka spełnia te cechy. Nie wiemy kto jest stalkerem, nie wiemy dlaczego wybrał Julię. Opis nękania kobiety jest realistyczny, łatwo wyobrazić sobie jak czulibyśmy się na miejscu bohaterki. W książce został poruszony "świeży" temat o którym w naszym kraju niewiele się jeszcze mówi, nie wszyscy zdają sobie z niego sprawę, ale on istnieje. Taka książka jest świetną formą edukacji o problemie stalkingu. Dobra dla młodzieży i dorosłych.
Link do opinii
O staltingu mówi się dopiero od niedawna. Do tej pory ofiary wstydziły się ujawniać fakty, które dosłownie rujnują ich życie zarówno w aspekcie społecznym jak i materialnym, ale przede wszystkim sieją spustoszenie w oraganiźmie. Ofiara staje się stopniowo wrakiem człowieka fizycznie i psychicznie, od którego odsuwają się przyjaciele, znajomi, sąsiedzi, rodzina. Bez wsparcia najbliższych nękana osoba jest bez szans na uwolnienie się od dręczyciela. Bezradność, rozpacz, strach to uczucia, które towarzyszą już do końca. Obraz emocji i uczuć, które przeżywa Julia jest realny, niemal namacalny, wyczuwalny. Ofiarą stalkera może zostać każdy z nas. Książka dosłownie przeraziła mnie. Po przeczytaniu przez kilka godzin uważnie rozglądałam się dookoła siebie. Poważnie.
Link do opinii
Inne książki autora
Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy