Recenzja redakcji granice.pl

Kup Teraz

Czarna biel. Wspomnienia

Marian A. Nocoń

Ocena ( 4 osoby )
5.8
Wydawnictwo: Szara Godzina
Data wydania: 2016-07-05
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN: 978-83-64312-85-4
Liczba stron: 240
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Damian Kopeć

Epizody i rozdziały z książki z półki życia

 

Na historię można patrzeć z różnej perspektywy. Badaczy dziejów interesuje przede wszystkim ogląd ogólny, w którym nacisk położony jest na ważne, przełomowe daty i wydarzenia, na wielką politykę, znaczące postaci i sytuacje. Zwykłym ludziom, którzy chcą poznawać historię, równie wiele przynosi słuchanie, rozmowa lub lektura czyichś wspomnień. Zanurzanie się w czyjeś życie,w jego momenty całkiem zwykłe, dramatyczne czy radosne. Daty, liczby, wydarzenia zostają wtedy osadzone mocniej w codzienności, w losach konkretnych ludzi, którzy w czasach takich, w jakich przyszło im żyć, starają się o przetrwanie najlepiej, jak tylko potrafią. Każde spojrzenie wstecz niesie jakąś wiedzę. Niekoniecznie obiektywną czy mogącą służyć do uogólnień. Wiedzę często jednostkową, która - zebrana od dziesiątek osób - tworzy wszak żywą historię społeczności, a nie tylko jej badawczy opis. Sięgając wstecz, patrzymy na ludzkie losy. Perspektywa osobista niesie zagrożenie fałszującego przeszłość subiektywizmu, autocenzury, wpływu dojrzałego światopoglądu na widzenie minionego, ale zarazem jest świadectwem życia, myślenia, poglądów, oceny świata konkretnej osoby. Pozwala spojrzeć na nie poprzez szereg drobiazgów, z których składa się byt człowieka - niezbyt może interesujących w ujęciu ogólnym, ale za to zrozumiałych w przypadku zwykłego czytelnika, biorącego książkę do ręki. To w końcu dowód na to, jak drobne wydarzenia, zrządzenia decydują nierzadko o losach człowieka, o jego życiu, szczęściu, śmierci.


Czarna biel to zapis wspomnień Ireny Fedorowicz z domu Dobrzańskiej. Efekt rozmów z lekarką, spokrewnioną ze znanym szerzej majorem Henrykiem Dobrzańskim „Hubalem”. Ten jednak, kto spodziewa się w książce ciekawostek o nim, odejdzie rozczarowany. Ta pozycja to ujęte w zgrabną literacką formę wspomnienia kobiety dziewięćdziesięcioletniej, która wiele w życiu doświadczyła i przeżyła. Która pozostaje jednym z coraz rzadszych żywych świadków historii. Tej historii, którą ostatnio coraz częściej - nierzadko z powodów koniunkturalnych - manipuluje się i zmienia. Historii jakby coraz bardziej opartej na interpretacjach, a nie na faktach. Pozostaje smutne wrażenie, że wraz z tym, jak odchodzą ostatni świadkowie przeszłości, można zacząć ją bezkarnie zmieniać, a nawet pisać na nowo.


Wspomnienia Ireny Fedorowicz są osobiste. Dotyczą jej rodziny, jej młodości, nauki, kariery zawodowej. Czasów wojny i czasów poza nią. Bohaterka książki nie prowadziła szerokiej działalności czy to społecznej, czy politycznej. Realizowała się raczej poprzez swoje pasje, pracę, prywatne życie. I z tej perspektywy ocenia minione lata, tak je wspomina i analizuje.


Książka rozpoczyna się od przybliżenia sylwetek rodziców pani Ireny. Od okresu pierwszej wojny światowej, kiedy jej ojciec jako wykształcony wojskowy wziął udział w walkach na froncie austriacko-włoskim, a pozbawiona wiedzy o jego losach matka z trójka dzieci błąkała się po Europie, pogrążonej w krwawym konflikcie zbrojnym. Potem śledzimy historię perypetii związanych ze zdobywaniem środków do życia w odrodzonej Polsce. Wnoszącym więcej do historii naszego kraju wspomnieniem są przeżycia z okresu okupacji hitlerowskiej. Z okresu Powstania Warszawskiego, kiedy pani Irena uczyła się i pracowała jako pielęgniarka w szpitalu. Obrazy te mocno utrwaliły się w jej pamięci. Bezwzględne mordowanie ludności cywilnej w wykonaniu zarówno żołnierzy niemieckich, jak i „własowców” czy służących w armii Hitlera Kałmuków. Stosy trupów dzieci, kobiet, mężczyzn, zdrowych i chorych na ulicach niszczonego systematycznie miasta. Stosy pomordowanych w odwecie za sprzeciw wobec okupanta, przy biernym oczekiwaniu na zniszczenie miasta ze strony wojsk radzieckich. To chyba jeden z najbardziej wyrazistych fragmentów książki.


Poznajemy powojenne losy pani Ireny. Perypetie związane z ukończeniem studiów i pracą, z powolnym układaniem sobie życia w totalitarnym państwie tzw. demokracji ludowej. Im bliżej naszych czasów, tym wspomnień bardziej osobistych mniej, więcej za to anegdot. Dla mnie ciekawe są zwłaszcza te fragmenty, które związane są ze Śląskiem, z pracą bohaterki Czarnej bieli w systemie opieki zdrowotnej dla górników. Fragmenty wzbogacone śląską gwarą, pełne ciepłego humoru, którego - ze względu na często poważniejszą tematykę - nie ma zbyt wiele w całej książce.


Spisane przez Mariana Noconia wspomnienia ujęte są momentami - zwłaszcza na początku książki - w formę dialogów, najczęściej jednak przyjmują postać tradycyjnej opowieści, w której spisujący słowa bohaterki tylko czasami przypomina o swojej roli kronikarza. Opowieść nie jest ciągła, raczej pozostaje zbiorem wielu obrazów z przeszłości, tych, które najsilniej zapisały się i utrwaliły w pamięci. 


Czarna biel to sięgnięcie pamięcią w przeszłość tak, jak ta jest odbierana po latach. Jako trudna, ale zarazem nie pozbawiona wielu łutów szczęścia. Chwile wesołe przeplatane są smutnymi, wspomnienia lekkie tymi nie pozbawionymi grozy. Uwypuklone jest to, co choć obiektywnie być może błahe, okazuje się najważniejsze z punktu widzenia danej osoby. 


Książka nie jest szerokim opisem historii. Jest raczej swoistym świadectwem myślenia, poglądów, widzenia świata osoby wywodzącej się z konkretnej rodziny, żyjącej w konkretnych warunkach. Pokazuje, jak ocenia ona siebie, bliskich, innych. Jak żyła i jak postępowała, jakie podejmowała decyzje, jakie miała motywacje, co było dla niej ważne, a co nie. Co wspomina, a co woli przemilczeć. Uzupełnieniem wspomnień są fotografie z rodzinnych zbiorów pani Ireny - tak osobiste, jak spisane w książce słowa.

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
aldona plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-10-10, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Dla mnie świetna, gdyż zaprzyjaźniając się z bohaterką, niemal jestem z nią w odległych czasach. Mogłam poznać nie tylko jej życie, ale ludzi wówczas żyjących i co najważniejsze poznać ich emocje. Emocje wesołe, ale też dramatyczne w burzliwych sytuacjach. Dobrze się ją czyta, pozostawiając po sobie refleksje, które są mi bliższe niż mogłabym wcześniej sądzić.
nowaczek plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-09-06, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Wspomnienia bohaterki zgrabnie ujęte na tle burzliwej historii Polski, z których można się dowiedzieć o złożoności ludzkiego losu na tle wydarzeń. Silną stroną są przedstawione emocje, jak również obraz minionych chwil w oczach świadka. Ponadczasowa.
Stefanek plusminus Linia koment
Ocena: 6, Na półkach: Chcę przeczytać,
Myślę, że to najiekawsza książka którą chciałbym przeczytać!
awiola plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-06-28, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,
"Często mówimy, że tak chciał los, a w rzeczywistości jednak sami go tworzymy".


Przeczytałam kiedyś bardzo mądrą myśl mówiącą o tym, że jedną z cech dobrego pisarstwa powinno być opowiadanie o tym, co odchodzi - o tym, co już nie wróci, co stało się przeszłością i jedynie na kartach książki może jeszcze zaistnieć. Myśl ta zawsze przypomina mi się w głowie, gdy przeczytam taką książkę jak ta - wspomnieniową literaturę faktu.

Marian Andrzej Nocoń, rocznik 1959. Autor mieszka w Katowicach, a swoją ekonomiczną wiedzę wykorzystuje jako menedżer i specjalista biznesowy w wielu firmach. W 2010 r. wydał swoją debiutancką powieść pt. "Wszystko się zmienia", która stała się swoistą inspiracją do jego dalszych działań twórczych.

"Czarna biel" to zbiór wspomnień Ireny Federowicz, pochodzącej z rodziny Hubal-Dobrzańskich, krewnej majora Dobrzańskiego "Hubala". Książka zawiera historię poznania się rodziców bohaterki, jej narodziny, młodość i dalsze, dorosłe życie aż do czasów lat osiemdziesiątych. Na ponad dwustu stronach przedstawiono niemalże stuletni okres w dziejach naszego kraju. Okres pełen bólu, cierpienia, ale także radości i szczęścia.

Marian A. Nocoń podjął się niezwykle trudnego, ale i zarazem wdzięcznego wyzwania pod postacią spisania wspomnień dzisiaj już dziewięćdziesięciopięcioletniej kobiety, która swoim życiorysem mogłaby obdarować co najmniej kilka osób. Urodzona w 1921 r., jako przedstawicielka pokolenia przedwojennego, może o życiu i pewnych uniwersalnych jego wartościach mówić z pełną odpowiedzialnością. I tak w istocie jest, bowiem autor obok barwnej historii jej życia, które nie było usłane różami, wydobywa także pewne prawdy, do których ludzkość od zawsze dąży. Pojęcie sprawiedliwości, odwagi, patriotyzmu, a także szczerości i czystego sumienia - o tym głównie opowiada ta książka. A co najważniejsze, wspomnienia Ireny Federowicz nie są typowym, historycznym przekazem, gdyż to prawdziwe emocje, prawdziwe uczucia i prawdziwe dylematy - coś, czego często bardzo brakuje w podręcznikach szkolnych. Myślę, że książka taka jak ta, w dużej mierze autobiograficzna, winna znaleźć się w kanonie lektur szkolnych. Być może dzięki tego rodzaju publikacjom, młody Polak zupełnie inaczej rozumiałby pojęcia oddania życia za ojczyznę czy też posiadania honoru. Uważam bowiem, iż tylko takie żywe wspomnienia, od osób, które były, widziały i wszystko to doświadczyły będąc świadkami wielu wydarzeń, stają się prawdziwym świadectwem doli i niedoli naszych dziadków oraz rodziców. Autorowi niewątpliwie udało się w bardzo przystępny sposób ukazać wielką wartość tego typu publikacji.

Wspomnienia Ireny Federowicz zostały wzbogacone o zdjęcia dokumentujące życie jej oraz rodziny. Oglądając te fotografie wielokrotnie miałam wrażenie, iż widzę zdjęcia dokumentujące życie moich dziadków, a to niewiarygodnie uczucie. Książka ta niewątpliwie uzmysławia, że najlepszym źródłem historycznym nie są dla nas obszerne opracowania badaczy, lecz właśnie relacje świadków, którzy swoją subiektywną opinią, złagodzoną minionym czasem, mogą wzbudzić wiele refleksji i emocji. Marian A. Nocoń wydobywa ze wspomnień bohaterki różne myśli, pewne założenia, które do takich właśnie refleksji zmuszają. To najlepsza rekomendacja dla tego typu literatury.
Faraons Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
leonia Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Inka Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Erna Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
sw3112 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Elia Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
iwona-w Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
wiolamp Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
gosia45 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Sadu Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
Okładka - Czarna biel. Wspomnienia Dom, którego nie było
Dorota Schrammek
Okładka - Czarna biel. Wspomnienia Niedomówienia
Anna Sakowicz
Okładka - Czarna biel. Wspomnienia Zagubiony szlak
Beata Zdziarska
Okładka - Czarna biel. Wspomnienia Maski zła
Iwona Banach
Okładka - Czarna biel. Wspomnienia Czarna biel. Wspomnienia
Marian A. Nocoń
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów