Okładka książki - Przystań Posłuszeństwa

Przystań Posłuszeństwa

Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 2013-02-20
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788375546262
Liczba stron: 240
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a recenzje: alison2

Ocena: 4 (5 głosów)

Pewna bardzo znana, choć niekoniecznie bardzo dobra sekstrylogia zapoczątkowała nową modę w literaturze. Początkowo dość nieśmiałe sceny z kategorii BDSM z każdą kolejną książką ukazującą się na rynku zdają się nabierać coraz większego rozmachu. Przystań posłuszeństwa zdołała przynajmniej wybić się ze schematu naiwnej dziewki i doświadczonego władcy. Czy to jednak wystarczy, by można uznać lekturę tej książki za udaną?

Jeane i Natalie przyjaźnią się od dawna. Obie odniosły zawodowy sukces, łączy je również mało udane życie uczuciowe. Mężczyźni nie potrafią odnaleźć się w świecie, w którym kobiety mają nad nimi władzę. Wszystko wskazuje na to, że za osiągnięcia w sferze zawodowej przyjdzie im zapłacić niezliczoną ilością samotnych wieczorów... Zupełnie niespodziewanie sytruacja się jednak zmienia. Jeane wyjeżdża na weekend poza miastem, po którym wyraźnie odcina się od znajomej. Nie odpowiada na telefony, wykręca się od propozycji spotkań. Kiedy wreszcie Natalie udaje się namówić ją do zwierzeń, okazuje się, że Jeane ukończyła bardzo specyficzny weekendowy kurs. Natalie, będąc pod wrażeniem bogatego kalendarza spotkań Jeane, namawia ją, by przygotowała dla niej stosowną rekomendację. Niedługo później sama trafia na wydłużoną wersję kursu. Nawet nie przypuszcza jednak, że już wkrótce zdoła przekroczyć własne granice wstydu i doznać nieznanej dotąd rozkoszy...

  O ile pomysł na powieść wydaje się całkiem ciekawy, o tyle wykonanie budzi pewne zastrzeżenia. Choć osoby zgłaszające się do Przystani w pewnym stopniu wiedzą - lub przynajmniej domyślają się - co je czeka, zastanawia szybkość, z jaką dostosowują się do bardzo nietypowych reguł. Właściwie od momentu przybycia na miejsce bez większego sprzeciwu wykonują wszystkie polecenia. Nieistotne, czy mają spacerować po okolicy nago, zaspokajać wskazaną osobę (dowolnej płci), odbywać akt w pomieszczeniu pełnym obserwatorów... Oprócz ewentualnego, nieśmiałego "ale..." trudno dostrzec jakiekolwiek przejawy łamania własnych barier. Co ciekawe, niezależnie od przebiegu zajęć, praktycznie od początku wszyscy uczestnicy odczuwają dziką przyjemność. Jest wilgotno i tak pobudzająco, że wręcz zwijąją się z podniecenia. Przyjemność sprawiają nawet stosowane w tym miejscu kary - najczęściej uderzenia we wrażliwe miejsca czy też... wkładanie przedmiotów do odbytu. Trudno uwierzyć, że w tym wszystkim biorą udział zupełnie niedoświadczone osoby, którym brak jakichkolwiek wcześniejszych doświadczeń w tym zakresie.   Przystań oferuje kursy weekendowe - zastanawia tylko, jak to możliwe, że osoby, które często od lat nie potrafią odnaleźć się w związkach (mają silną tendencję do dominowania) w ciągu tak krótkiego czasu potrafią się całkowicie podporządkować innym. W ogóle cała idea Przystani szybko okazuje się mocno podejrzana. Uczestnicy kursów rzekomo nie potrafią nawiązać długotrwałych związków, ponieważ piastują ważne stanowiska i nie znoszą słowa sprzeciwu. Na kursie mają nauczyć się podporządkowania - co to jednak oznacza? Zajęcia sprowadzają się głównie do tego, by bądź to zaspokajać drugą osobę, bez doprowadzania siebie do granic rozkoszy, bądź to dzielnie znosić wszelkie próby zaspokajania ze strony drugiej (trzeciej, czwartej, dziesiątej...) osoby, znowu nie dopuszczając do własnego orgazmu. Dziwny to sport, w którym hamowanie własnej przyjemności ma doprowadzić do życia pełnego spełnienia... I tak przykładowo scena, w której mężczyzna zostaje na kilka godzin przywiązany do drzewa i zaspokojają go liczne kobiety (oczywiście przerywają, zanim "eksploduje" - w końcu chodzi tu o karę, a nie nagrodę) wzbudza raczej uśmiech politowania niż podniecenie.   O tym, że bohaterom zabrakło głębi i ciekawej osobowości nie ma co się rozpisywać - najwidoczniej to nie ten rodzaj literatury. Skoro jednak książka ma bazować na mocnych, erotycznych doznaniach, wpleciony tutaj wątek miłosny również wydaje się nieco nie na miejscu. Książka może stanowić niezły relaks pomiędzy bardziej ambitnymi tytułami, czyta się ją naprawdę szybko i bezboleśnie, podejrzewam jednak, że wyniesione z niej "nauki" niewiele osób zdecyduje się wprowadzić w życie.    Czy Natalie odnalazła to, czego poszukiwała? Jeżeli pragnęła urządzać zawody typu "kto dłużej nie dojdzie?" - z pewnością cel osiągnęła. Podejrzewam jednak, że z czasem zatęskni za zupełnie przeciętnym seksualnie związkiem. Mnie jej doznania zaciekawiły na tyle, by książkę doczytać do końca, jednak na kolejny kurs w Przystani pewnie nikt by mnie już nie namówił. Fani mocniejszej literatury erotycznej znajdą tutaj nietypowy pomysł i gwarancję kilku interesujących doznań. Pozostali... ze spokojem mogą poszukać zdecydowanie lepszych pozycji - chociażby wśród polskich autorów. Czytacie więc na własną odpowiedzialność.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - alison2
alison2
Przeczytane:2013-06-24, Ocena: 3, Przeczytałem, 52 książki 2013, Mam,

Pewna bardzo znana, choć niekoniecznie bardzo dobra sekstrylogia zapoczątkowała nową modę w literaturze. Początkowo dość nieśmiałe sceny z kategorii BDSM z każdą kolejną książką ukazującą się na rynku zdają się nabierać coraz większego rozmachu. Przystań posłuszeństwa zdołała przynajmniej wybić się ze schematu naiwnej dziewki i doświadczonego władcy. Czy to jednak wystarczy, by można uznać lekturę tej książki za udaną?


Jeane i Natalie przyjaźnią się od dawna. Obie odniosły zawodowy sukces, łączy je również mało udane życie uczuciowe. Mężczyźni nie potrafią odnaleźć się w świecie, w którym kobiety mają nad nimi władzę. Wszystko wskazuje na to, że za osiągnięcia w sferze zawodowej przyjdzie im zapłacić niezliczoną ilością samotnych wieczorów... Zupełnie niespodziewanie sytruacja się jednak zmienia. Jeane wyjeżdża na weekend poza miastem, po którym wyraźnie odcina się od znajomej. Nie odpowiada na telefony, wykręca się od propozycji spotkań. Kiedy wreszcie Natalie udaje się namówić ją do zwierzeń, okazuje się, że Jeane ukończyła bardzo specyficzny weekendowy kurs. Natalie, będąc pod wrażeniem bogatego kalendarza spotkań Jeane, namawia ją, by przygotowała dla niej stosowną rekomendację. Niedługo później sama trafia na wydłużoną wersję kursu. Nawet nie przypuszcza jednak, że już wkrótce zdoła przekroczyć własne granice wstydu i doznać nieznanej dotąd rozkoszy...

 
O ile pomysł na powieść wydaje się całkiem ciekawy, o tyle wykonanie budzi pewne zastrzeżenia. Choć osoby zgłaszające się do Przystani w pewnym stopniu wiedzą - lub przynajmniej domyślają się - co je czeka, zastanawia szybkość, z jaką dostosowują się do bardzo nietypowych reguł. Właściwie od momentu przybycia na miejsce bez większego sprzeciwu wykonują wszystkie polecenia. Nieistotne, czy mają spacerować po okolicy nago, zaspokajać wskazaną osobę (dowolnej płci), odbywać akt w pomieszczeniu pełnym obserwatorów... Oprócz ewentualnego, nieśmiałego "ale..." trudno dostrzec jakiekolwiek przejawy łamania własnych barier. Co ciekawe, niezależnie od przebiegu zajęć, praktycznie od początku wszyscy uczestnicy odczuwają dziką przyjemność. Jest wilgotno i tak pobudzająco, że wręcz zwijąją się z podniecenia. Przyjemność sprawiają nawet stosowane w tym miejscu kary - najczęściej uderzenia we wrażliwe miejsca czy też... wkładanie przedmiotów do odbytu. Trudno uwierzyć, że w tym wszystkim biorą udział zupełnie niedoświadczone osoby, którym brak jakichkolwiek wcześniejszych doświadczeń w tym zakresie.
 
Przystań oferuje kursy weekendowe - zastanawia tylko, jak to możliwe, że osoby, które często od lat nie potrafią odnaleźć się w związkach (mają silną tendencję do dominowania) w ciągu tak krótkiego czasu potrafią się całkowicie podporządkować innym. W ogóle cała idea Przystani szybko okazuje się mocno podejrzana. Uczestnicy kursów rzekomo nie potrafią nawiązać długotrwałych związków, ponieważ piastują ważne stanowiska i nie znoszą słowa sprzeciwu. Na kursie mają nauczyć się podporządkowania - co to jednak oznacza? Zajęcia sprowadzają się głównie do tego, by bądź to zaspokajać drugą osobę, bez doprowadzania siebie do granic rozkoszy, bądź to dzielnie znosić wszelkie próby zaspokajania ze strony drugiej (trzeciej, czwartej, dziesiątej...) osoby, znowu nie dopuszczając do własnego orgazmu. Dziwny to sport, w którym hamowanie własnej przyjemności ma doprowadzić do życia pełnego spełnienia... I tak przykładowo scena, w której mężczyzna zostaje na kilka godzin przywiązany do drzewa i zaspokojają go liczne kobiety (oczywiście przerywają, zanim "eksploduje" - w końcu chodzi tu o karę, a nie nagrodę) wzbudza raczej uśmiech politowania niż podniecenie.
 
O tym, że bohaterom zabrakło głębi i ciekawej osobowości nie ma co się rozpisywać - najwidoczniej to nie ten rodzaj literatury. Skoro jednak książka ma bazować na mocnych, erotycznych doznaniach, wpleciony tutaj wątek miłosny również wydaje się nieco nie na miejscu. Książka może stanowić niezły relaks pomiędzy bardziej ambitnymi tytułami, czyta się ją naprawdę szybko i bezboleśnie, podejrzewam jednak, że wyniesione z niej "nauki" niewiele osób zdecyduje się wprowadzić w życie. 
 
Czy Natalie odnalazła to, czego poszukiwała? Jeżeli pragnęła urządzać zawody typu "kto dłużej nie dojdzie?" - z pewnością cel osiągnęła. Podejrzewam jednak, że z czasem zatęskni za zupełnie przeciętnym seksualnie związkiem. Mnie jej doznania zaciekawiły na tyle, by książkę doczytać do końca, jednak na kolejny kurs w Przystani pewnie nikt by mnie już nie namówił. Fani mocniejszej literatury erotycznej znajdą tutaj nietypowy pomysł i gwarancję kilku interesujących doznań. Pozostali... ze spokojem mogą poszukać zdecydowanie lepszych pozycji - chociażby wśród polskich autorów. Czytacie więc na własną odpowiedzialność.
Link do recenzji
Avatar użytkownika - agatrzes
agatrzes
Przeczytane:2013-10-22, Przeczytałem, 52 książki 2013,
Muszę przyznać, że moja kolejna przygoda z powieścią  Czerwonej Serii dostarczyła mi nowych niepowtarzalnych wrażeń. Wydawać by się mogło, że w literaturze erotycznej wszystko już zostało powiedziane, ale możecie mi wierzyć, że każda książka z tej serii jest wycieczką w inne rejony zmysłowego świata
 
„Przystań posłuszeństwa” Mariny Anderson to historia Natalie, kobiety sukcesu, która w życiu prywatnym nie potrafi stworzyć długotrwałego związku. Poznajemy ją w momencie, kiedy pod wpływem przyjaciółki postanawia przejść specjalne szkolenie, które ma na zawsze odmienić jej życie. Wyjeżdżając na weekend do „Przystani Posłuszeństwa” kobieta nie ma pojęcia, z czym przyjdzie jej się zmierzyć. Nie wie, że będzie musiała oddać stery i posłusznie wykonywać czyjeś polecenia. Czy Natalie jest na to gotowa ? Czy będzie umiała poddać się i wykona wszystkie zadania jakie przygotował dla niej instruktor Simon ?
 
 

Natalie jest kobietą z charakterem przyzwyczajoną do dzierżenia władzy, zawsze grającą pierwsze skrzypce. Wyjazd do przystani sprawia, że musi przyjąć postawę do jakiej nie przywykła. Tam odkrywa nie tylko smak posłuszeństwa, ale też dowiaduje się o sobie więcej, niżby chciała. Przydzielony instruktor nie ma dla niej litości, a jego metody sprawiają, że kobieta w pewnym momencie zaczyna się poddawać, a kiedy odkrywa, co może dzięki temu zyskać  pozwala Simonowi prowadzić się po nieznanych dotąd ścieżkach. Sam Simon dorównuje Natalie charakterem, a jego upór w dążeniu do celu i nie przyjmowanie sprzeciwu sprawia, że ma duże szanse na poskromienie złośnicy.
 
Autorka zabiera czytelnika do świata zmysłowych doznań, funduje mu śmiałe i ostre sceny erotyczne, które czytelników o słabszych nerwach mogą szokować. Nie robi tego w wulgarny sposób, ale momentami opisy są bardzo dosadne i nie pozostawiają czytelnikowi wątpliwości, co do poczynań bohaterów. Pierwszoosobowa narracja sprawia, że mamy dostęp do myśli, wrażeń i emocji głównej bohaterki, a to w znacznym stopniu dopełnia obraz przedstawionej sytuacji. Momentami jest bardzo gorąco. Nie ma romantycznych uniesień i wzruszających wyznań, jest sex i skupienie na przyjemności, przekraczanie własnych granic i odkrywanie nowych doznań
 
W tej książce zobaczycie, że czasem warto zajrzeć w głąb siebie i spróbować czegoś nowego. Przekonacie się, że upór nie zawsze jest opłacalny, a zaufanie i poddanie partnerowi może przynieść więcej korzyści niż przypuszczamy
 
Muszę przyznać, że polubiłam Natalie i bardzo przyjemnie spędziłam z nią czas. Za każdym razem kiedy Simon pojawiał się w drzwiach zastanawiałam się jakie tym razem niespodzianki szykuje. Książkę przeczytałam ekspresowo i ani przez moment nie nudziłam się i choć nie było zaskakujących zwrotów akcji , autorka doskonale dozowała napięcie i grała na emocjach czytelnika.

Książkę polecam wszystkim tym, którzy mają ochotę na lekką i przyjemną lekturę z  dużą dawką mocnych erotycznych doznań. Jeżeli jednak wolicie delikatny sex ,uczucia wiszące w powietrzu i  ckliwe wyznania ta lektura nie jest dla Was
Link do opinii

Na mojej półce zagościła kolejna powieść z kręgu erotyki. Można się zapytać ile można napisać w tym temacie? Otóż można. Pisarze prześcigają się w różnorodności fabuł i sposobów, by napisać coś ciekawego, niepowtarzającego się o tej intymnej stronie każdego z nas.

Tym razem sięgnęłam po książkę nioszącą tytuł "Przystań posłuszeństwa". Tytuł  kojarzy się z jakimiś niegrzecznymi grami między dwojgiem ludzi. Czy moja skojarzenie było słuszne?
Główną bohaterką jest Natalie- pani dyrektor w wydawnictwie czasopisma dla kobiet. Jest kobietą bardzo skoncentrowana na pracy, co nie sprawia jej tyle radości ile by oczekiwała. Jej życie osobiste jest w kompletnej rozsypce. Rzuca ją kolejny facet, a ona nie może zrozumieć co robi nie tak? Wraca do domu, pije wino i idzie spać. I tak co dzień.  Wszystko się zmienia, gdy Jane-  przyjaciółka Natalie zachwala jej pobyt "na wsi". Znajduje się tam ośrodek szkoleniowy, który kompletnie zmienił nastawienie Jane do życia, związków i mężczyzn. Natalie wyrusza do "ośrodka", by tam odblokować swoją seksualność i przejść metamorfozę. Intensywność i śmiałość zaskoczy nie tylko kobietę...
"Przystań posłuszeństwa" jest kolejną pozycją z cyklu CZERWONA SERIA. Treść tej książki jest przesycona mocnymi scenami seksu, doznań i odczuć bohaterów. Jest pełna sugestywnych skojarzeń i bywa, że i niewybrednego słownictwa (choć muszę przyznać, że jest go znacznie mniej , niż w poprzednich lekturach z tej tematyki, jakie miałam okazję czytać). Autorka pokusiła się, aby śmiałe intymne relacje wzbogacić o zbliżenia często na granicy zwyczajnego tzw. "po bożemu" seksu. Bohaterowie zabawiają się nie tylko we dwoje, a często w większej grupie. Stosują m.in. seks grupowy, podglądanie innych czy metody sado maso...
Pozycję czyta się bardzo szybko. Dzieje się tak dzięki dużej ilości dialogów, szybkiego toru wydarzeń , ale także dzięki sporej czcionce, która nie nadwyrężała moje wzroku. Jest to książka głównie dla kobiet, które pragną więcej oraz lubią niezobowiązującą książkę z niemałą dozą pieprzyku.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Dorota_Dega
Dorota_Dega
Przeczytane:2015-08-27, Ocena: 4, Przeczytałem, z_52 książki 2015,
Może nie jest to zbyt ambitna lektura, ale sięgnęłąm po nią w czasie gdy mam na głowie miliony problemów i potrzebowałam jakieś ,,odmóżdżacza" aby nie myśleć o kłopotah. I ta lektura sprawdzilła się w tej kwestii.
Link do opinii
Naprawdę mega erotyczna książka,Pozwalająca dostrzec w sobie nowe pokłady erotyzmu. Czyta się ja z rumieńcem na twarzy.
Link do opinii
Avatar użytkownika - agatrzes
agatrzes
Przeczytane:2013-10-22, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2013,
Muszę przyznać, że polubiłam Natalie i bardzo przyjemnie spędziłam z nią czas. Za każdym razem kiedy Simon pojawiał się w drzwiach zastanawiałam się jakie tym razem niespodzianki szykuje. Książkę przeczytałam ekspresowo i ani przez moment nie nudziłam się i choć nie było zaskakujących zwrotów akcji , autorka doskonale dozowała napięcie i grała na emocjach czytelnika. Książkę polecam wszystkim tym, którzy mają ochotę na lekką i przyjemną lekturę z dużą dawką mocnych erotycznych doznań. Jeżeli jednak wolicie delikatny sex ,uczucia wiszące w powietrzu i ckliwe wyznania ta lektura nie jest dla Was
Link do opinii
Avatar użytkownika - cyrysia
cyrysia
Przeczytane:2013-05-04, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki w 2013 roku,
To ekscytująca, wyrazista historia pełna seksualnych eksperymentów i zmysłowych doznań. Czyta się ją bardzo szybko i niemal z wypiekami na twarzy.Polecam wszystkim pełnoletnim czytelnikom gustującym w literaturze erotycznej.
Link do opinii
Inne książki autora
Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy