Recenzja redakcji granice.pl

Kup Teraz

Ezotero. Córka wiatru

Agnieszka Tomczyszyn

Ocena ( 6 osób )
4.7
Wydawnictwo: MG
Data wydania: 2015-06-17
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-7779-280-3
Liczba stron: 274
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Katarzyna Krzan

W swojej debiutanckiej powieści Agnieszka Tomczyszyn wprowadza czytelników w świat skomplikowanego związku między matką i córką. Latte, bo tak na imię ma główna bohaterka, jest wychowywana przez mamę, o której nic nie wie, przepaść między dwoma kobietami powiększa się z czasem coraz bardziej, gdy dziewczyna dojrzewa i zaczyna myśleć o wolności i marzeniach. Autorka zresztą wielokrotnie podkreśla, że Latte jest niepoprawną marzycielką, choć nie wiadomo tak naprawdę, o czym marzy. Otaczają ją przyjaciele – odwieczny sąsiad Janek, z którym właściwie się wychowała oraz przyjaciółka ze szkoły. Niby są w tej samej klasie, ale Gloria wcześniej zaczyna studia. Jest też rodzina Glorii Falesse: jej matka, siostra matki z dziećmi oraz niezmiernie skomplikowane relacje z ich małżonkami, którzy dawno temu zostali zastrzeleni. Taki podwójny przypadek w rodzinie. Dodać należy, że ojciec Latte także został zastrzelony. A więc potrójna zbrodnia z przeszłości.

 

Fi, czyli matka Latte, izoluje córkę, nie chce, by spotykała się z rodziną Falesse. Oczywiście, nie mówi córce, dlaczego. Nie powinno więc nikogo zdziwić, gdy z dnia na dzień przeprowadzają się do zabitej dechami wioski, by mieszkać tam zupełnie same - i to na kilka miesięcy przed maturą głównej bohaterki. Latte pozostają listy do przyjaciół, we wsi bowiem nie ma telefonu, a o Internecie można zapomnieć. Wszystko to po to, by uchronić jedyną córkę przed nieuchronnym. Jakby nie było prościej jej powiedzieć, że zostanie czarownicą...

 

Narracja jest prowadzona z perspektywy bohaterki, a jednak mimo to od czasu do czasu narrator staje się neutralny, by opisać losy jej przyjaciół, którzy wskakują na scenę zupełnie bez zapowiedzi. Bohaterowie mają wydumane imiona, mieszkają w miejscowościach o jednoliterowych nazwach, jakby miało to służyć ukryciu ich tożsamości, choć nie wydaje się, by był to zabieg uzasadniony. Historia bowiem jest tak nieprawdopodobna, że nie może być mowy o jakiejkolwiek zbieżności z rzeczywistością.

 

W powieści czytelnik może się zagubić. Zbyt wiele autorka starała się przekazać. Opowieść zaczyna się jako dramat toksycznych relacji na linii matka-córka, przechodzi w powieść fantasy z wróżkami i czarownicami odbywającymi sabat, potem w kryminalne śledztwo, by zakończyć się podróżami w czasie. Fakt, że dzisiejsza - zmęczona gatunkami - literatura domaga się nowości i dopuszcza najrozmaitsze połączenia, nie oznacza, że autor czytelnikowi może zrobić wszystko. Z pewnością to, co dobrego można powiedzieć o książce, to to, że stara się sięgnąć głębiej, zatrzymać, zastanowić nad sensem istnienia, popatrzeć na gwiazdy, które są tu dłużej od nas, a nie unoszą się pychą z tego powodu, położyć na trawie, poczuć szum wiatru we włosach. Powieść przenika ezoteryka, są nawiązania do Junga, umiejętnie wplecione filozoficzne refleksje. Wszystko to ma dać poczucie, że pod powierzchnią rzeczywistości kryje się coś więcej - coś, o czym nie zawsze chcemy wiedzieć.

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
FireDancer plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-05-28, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,

Najgorsza kara, jaką możemy otrzymać, to ta, którą wymierzymy sobie sami.



      Latte nigdy nie zastanawiała się nad przyszłością. Wydawało jej się, że przeszłość kryje wystarczająco wiele tajemnic. W poszukiwaniu miłości, przyjaźni i prawdy o swojej matce i sobie natrafiała wciąż na pytania bez odpowiedzi.Czy człowiek ma wpływ na swoją przyszłość?Czy mogąc poznać losy bliskich osób, bohaterka zrobi to bez mrugnięcia okiem?Czy mistyka jest nierozerwalnym elementem nowoczesnego świata? [materiały wydawnictwa]

     Długo zastanawiałam się czy sięgnąć po tę książkę. Kusiła mnie magiczna okładka, ciekawie zapowiadająca się fabuła. Ezotero to książka wielogatunkowa, łącząca w sobie powieść obyczajową, kryminał oraz fantasy. Bardzo lubię historie, które nie opierają się na jednym gatunku. Cenię sobie odwagę autora i próbę eksperymentowania, szczególnie jeśli jest to debiut literacki. Kiedyś napisanie ciekawej książki było znacznie łatwiejsze. A dziś? Wystarczy spojrzeć na ilość premier w jednym miesiącu. Kilkadziesiąt? Trzeba mieć niezłą wyobraźnię i dobry warsztat, żeby się przebić. Czy Agnieszce Tomczyszyn się to udało?

     Główną bohaterką jest Latte. Przyznajcie, że ma bardzo nietypowe imię. Od razu kojarzy się z pewnym rodzajem kawy. Mam wrażenie, że do tej kawy nie podchodzi się obojętnie, albo się ją lubi, albo nie. Mi najbardziej nie odpowiada jej piana. Osobiście nie przepadam za latte. Jest dla mnie zbyt mdła. A jak było z Latte? Cóż, nie była idealnym bohaterem literackim, z którym mogłabym się zaprzyjaźnić, ale okazała się całkiem przyjemną osóbką. Dziewczyna mieszka z matką, więc wydawać by się mogło, że są świetnymi przyjaciółkami i wiedzą o sobie wszystko. W tym przypadku tak nie jest. Tajemnice, zatajanie prawdy, brak rozmowy o przeszłości wpływają na to, że ich świat zamyka się w małej przestrzeni. Czy matka w ten sposób próbowała uchronić córkę? Czy przed przeznaczeniem, można się skryć? Wątpię. W ten sposób, na Latte po śmierci matki spada dziedzictwo, którego musi podjąć. Dziewczyna jednak nie jest na to przygotowana. Czy poradzi sobie w nowym otoczeniu? Czy świat czarownic, wróżek i egzorcystów ją nie przerośnie?

     Początek powieści zapowiadał się niezwykle ciekawie. Autorka spokojnie wprowadzała nas w swój świat. Akcja toczyła się delikatnym, miarowym tempem, pobudzając do pracy wyobraźnię czytelnika. Byłam pewna, że książka będzie rewelacyjna. I mogła być! Agnieszka Tomczyszyn zdecydowanie ma potencjał i ciekawy pomysł. Po pierwszych dwóch rozdziałach widać, że próbowała wcześniej pisać i wie co robi. Gdyby tylko w ten sposób poprowadziła swoją powieść do końca, to zdecydowanie skradłaby serca wielu czytelników. Niestety z każdym kolejnym rozdziałem wprowadziła sporo chaosu. Zbyt dużo wątków chciała zawrzeć w stosunkowo cienkiej książce. Uważam, że można było ją rozbudować. Poprowadzić akcję tak jak na początku. Zastosować odrobinę ciekawych zwrotów akcji, które miałyby swoje uzasadnienie. To co, że książka miałaby 400, czy 500 stron? Na pewno miałaby znacznie więcej fanów. 

     Zdecydowanie duży plus za wprowadzenie kilku gatunków. Bardzo zgrabnie i ciekawie został wprowadzony wątek kryminalny, co robi się coraz częstszym zabiegiem. Całość historii oplata powieść obyczajowa, którą bardzo lubię. Autorka porusza temat więzi pomiędzy matką i córką, a także stratę najbliższej osoby. Pomimo dość chaotycznego środka, autorka bardzo mnie zaskoczyła zakończeniem. Wbiła mnie w fotel i sprawiła, że od razu miałam ochotę sięgnąć po kolejną część. Brawo! Oby więcej takich sytuacji. Pisarka ma lekkie pióro i pomimo ezoterycznej tematyki - całkiem przyjemny język. 

     Ezotero. Córka wiatru to powieść, o zmaganiach młodej dziewczyny, która powoli odkrywa tajemnice przeszłości, by sprawnie móc odnaleźć się w przyszłości. Autorka umiejętnie miesza ze sobą gatunki literackie i zdecydowanie zaskakuje zakończeniem. Jak na debiut, pisarka poradziła sobie nie najgorzej, chociaż udowodniła, że potrafi pisać dobrze, wciągając czytelnika od pierwszych stron. Jeśli tylko utrzyma taki styl jak na początku pierwszej części, to z przyjemnością sięgnę po kolejną książkę spod jej pióra. Daję autorce zielone światełko. Czy je wykorzysta? Przekonam się już niedługo. Na zakończenie pragnę przytoczyć słowa, które każdy powinien zapamiętać, w tym również pisarze, a szczególnie debiutanci:



Większą dumą i wartością w naszym życiu będzie nawet jedna rzecz, którą wykonamy perfekcyjnie, wiedząc, że była warta włożonego wysiłku, niż tysiąc takich, których będziemy się później wstydzić.

Bookendorfina plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-05-11, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,
"Następuje czas w życiu człowieka, kiedy musi stanąć twarzą w twarz ze swoim dotychczasowym postępowaniem. Kiedy nie ma muzyki pomagającej zagłuszyć własne myśli i odpłynąć w świat marzeń... ani wymówek, że trzeba zająć się czymś innym."

Zaskakująca i intrygująca powieść, z przyjemnością się w nią zagłębiamy. Napisana z lekkością, interesującym przenikaniem się wątków, ciekawą mieszanką elementów powieści obyczajowej, kryminalnej i fantasy. Romantyczna nuta dodaje uroku fabule, próby wyjaśnienia morderstwa podsycają napięcie, a motywy ezoteryczne, spirytualistyczne, wróżby, mandale i nuty legend, oplatają opowiadaną historię współtworząc jej magiczny klimat. Autorka ze swobodą, w dynamicznym tempie, oprowadza nas po wykreowanym świecie, zapewniając nie tylko ciekawą rozrywkę czytelniczą, ale również nakłaniając do przemyśleń i refleksji na temat roli przeznaczenia, determinantów przyszłości, naszego miejsca na świecie, oczekiwań wobec siebie, siły ludzkich uczuć i złożoności relacji z najbliższymi. Świetny pomysł i oryginalne przedstawienie opowiadanej historii, bazujące na znanych już literackich motywach, jednak ze świeżym spojrzeniem i przekonaniem do stworzonej rzeczywistości, jej uczestników i odczuwalnych przez nich emocji.

Życie głównej bohaterki, Latte, wiąże się z nieodkrytymi sekretami i tajemnicami z przeszłości, mnóstwem niedomówień, przypuszczeń i pozostających bez odpowiedzi istotnych pytań. Młoda kobieta doskonale wyczuwa nietypowość zdarzeń i zbiegów okoliczności towarzyszących jej codziennemu życiu, jednak nie potrafi jej do końca zinterpretować i zdefiniować. Również relacje z ludźmi wydają się być podszyte jakby drugim znaczeniem, dodatkowym wymiarem, czymś niewytłumaczalnym, lecz mocno przyciągającym. To niejednoznaczna postać, wypełniona sprzecznościami, sprawiająca wrażenie zagubienia w otaczającym ją świecie, a jednocześnie wykazująca się silną osobowością i wolą walki. Chętnie śledziłam intrygujące przygody Latte i jej przyjaciół, żałuję tylko, że autorka nie rozbudowała bardziej drugiej części opowieści, tak aby intensywniej, dłużej i z większą szczegółowością móc ją przeżywać. Zachwyciłam się zakończeniem powieści, nie takiego obrotu spraw spodziewałam się, cudowna niespodzianka dla czytelnika. Z zainteresowaniem sięgnę po "Ezotero. Moje przeznaczenie", które nawiązuje wątkami do opisywanej debiutanckiej powieści.

bookendorfina.blogspot.com
losar plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-04-02, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 ksiazki 2016,
Latte nie zastanawia sie nad przyszloscia. Jej matka Fi chce ja chronic nie zdradzajac jej przeszłości, ani tego czym się zajmuje.To świat matki i córki którewszystko łączy ijeszcz więcej dzieli. Niestety kiedy matka zginie, dziewczyna wkroczy w świat magi i ezoteryki. Jest to wciagajaca historia z elemantami kryminału, fantasy i powieści obyczajowej. Ksiażka ta kaze sie nam zastanowić czy świat faktycznie jest taki, jakim go widzimy.
paulina0944 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-04-15, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki w 2016r.,Mam,Wyzwanie - fantastyka 2016,
"Ezotero. Córka wiatru" to debiutancka powieść autorki no i jak dla mnie była to bardzo dobra lektura. Tym bardziej, że jest to połączenie fantastyki, kryminału i powieści obyczajowej. W tej książce każdy może znaleźć coś dla siebie. A ja prawie po roku od premiery mogłam ją wreszcie przeczytać i niesamowicie się z tego cieszę! ?

Latte mieszka razem z matkę, ojciec został zastrzelony, a dziewczyny nie mają żadnej innej rodziny. Fi (matka) chowa swoją córkę przed całym światem. Zapewnia ją, że robi to dla jej bezpieczeństwa, jednak czy to normalne, że dziecko nie ma żadnych przyjaciół? Cały czas siedzi w domu i słucha tylko piosenek? Tym bardziej, że mama co roku musi gdzieś wyjeżdżać i zostawią ją z sąsiadką. Jakie tajemnice skrywa przed córką matka? Czy Latte zawsze będzie uzależniona od matki? I co tak naprawdę stało się z jej ojcem?

Od samego początku wiedziałam, że to powieść dla mnie! Styl pisania pani Tomczyszyn jest po prostu piękny. Poza tym jest tu tyle cudownych cytatów, że zabrakło mi karteczek do zaznaczania ich. Historia Latte jest bardzo osobliwa, jak jej imię :D Poznajemy wspomnienia dziewczyny, która opowiada co stało się przed najgorszym. Dowiadujemy się o dziwnym zachowaniu matki, która sama w sobie jest wielką tajemnicą i do samego końca nie chce powiedzieć o co chodzi.

Bardzo też polubiłam postacie! Latte poznajemy kiedy po raz pierwszy zaczęła dostrzegać dziwne zachowanie matki, a jej życie wcale nie jest łatwe i nie zamierza się to szybko zmienić. Razem z nią szukamy jej prawdziwego "ja". Dziewczyna mimo swojej młodzieńczej głupoty, jest oddaną przyjaciółką, gotową zrobić wszystko by tylko jej najbliższym żyło się lepiej. Chociaż jej wybór partnera mi nie odpowiadał, bo od początku wiedziałam, że coś jest z nim nie tak, to i tak jakoś nie mogłam jej nie lubić. Do tego był jeszcze wspaniały Janek (mój nowy mąż ???), Gloria, Anna, Emil, Kornel i Tosia, którzy razem tworzyli niesamowitą paczkę przyjaciół. Każdy miał swoje wady i zalety, nie były to postacie wyidealizowane, tylko ludzkie, które można spotkać w prawdziwym życiu.

Połączenie fantastyki, kryminału i obyczajówki jest dla mnie świetnym miksem. Zabójstwo ojca i mecenasa jest ważnym wątkiem w powieści tak samo jak przeznaczenie dziewczyny, no i poszukiwanie siebie, swojego miejsca na ziemi, rozterki miłosne i prawdziwa przyjaźń. Wszystko ze sobą współgra i to dzięki temu ta historia mi się tak bardzo spodobała.

Podsumowując "Ezotero. Córka wiatru" to bardzo dobry debiut. Wartka akcja, piękny i lekki styl pisania i wielowątkowość to główne atuty tej powieści. Nie można oczywiście nie wspomnieć o przepięknym wydaniu książki, bo z pewnością przykuwa uwagę i zostaje w pamięci ?. Mogłabym ponarzekać, że zakończenie mogło być mocniejsze, ale po co? Także jeżeli chcecie przenieść się do świata pełnego tajemnic, śledztw, okultyzmu i filozofii to ta książka jest dla Ciebie idealna i na pewno tak jak ja ją pokochasz i szybko o niej nie zapomnisz.
AdrianaH plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-02-08, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki - 2016,
Latte nigdy nie zastanawiała się nad przyszłością. Wydawało jej się, że przeszłość kryje wystarczająco wiele tajemnic. W poszukiwaniu miłości, przyjaźni i prawdy o swojej matce i sobie natrafiała wciąż na pytania bez odpowiedzi. Czy człowiek ma wpływ na swoją przyszłość?
Czy mogąc poznać losy bliskich osób, bohaterka zrobi to bez mrugnięcia okiem? Czy mistyka jest nierozerwalnym elementem nowoczesnego świata? Ta wciągająca historia z pogranicza kryminału, fantasy i powieści obyczajowej przeniesie czytelników w ezoteryczny świat matki i córki, które łączy wszystko, a jeszcze więcej dzieli i każe zastanowić się nad tym, czy świat faktycznie jest taki, jakim go widzimy? A może rozwiązanie tajemnicy znajduje się tam, gdzie najmniej się tego spodziewamy...

Na początku, książki nie chciałam przeczytać. Słyszałam o niej pierwszy raz na jakimś innym blogu i była to ocena negatywna, zniechęciłam się. Jednak w międzyczasie natknęłam się na kilka osób, którym powieść się podobała. Jeszcze raz przemyślałam wybór i zdecydowałam się na przeczytanie jej. Czy podobała mi się? Przekonajcie się sami!

Pierwsze na co zwróciłam uwagę to okładka. Uważam, że jest ładna. Pierwsze skojarzenia związane z tym, co przedstawione na okładce to: ciepła noc, łąka, patrzy na gwiazdy, być może spadające. Po zapoznaniu się z książkę, obaliłam swoje myśli. Przekonałam się, że chodzi o coś zupełnie innego. Mogę stwierdzić, że okładka po części nawiązuje do treści.
Tyle o okładce, przejdźmy do treści.

Latte - główna bohaterka, miała taki charakter, że po części pasowałaby do mnie. Potrafiła postawić na swoim, pokłócić się za mamą, zrobić coś wbrew jej woli. Nie przeszkadzało mi to, miałam obraz tego z boku, mogłam wczuć się w rodzica i doznać tego, co czuje własnie taka osoba w tej sytuacji.
Mama Latte, chciała dla córki jak najlepiej, Chciała ją ochronić przed złymi ludźmi, chciała jej zapewnić bezpieczeństwo, które jest najważniejsze. Bądźmy szczerzy, mnie takie zachowanie trochę denerwowało. Za dużo tych pieszczot, a nastoletnia osoba, mogłaby decydować sama za siebie, bo w przyszłości będzie miała problem z samodzielnością.
Teoretycznie, jeśli chodzi o bohaterów, jakoś ich znosiłam, zbyt mocno mnie nie irytowali, wkurzali itp.

Lekki język pani Agnieszki umilił czytanie książki. Jak raz przysiadłam do niej, to nie mogłam się od niej oderwać. Raz zabrałam tą powieść do szkoły, aby poczytać na lekcji. Zadzwonił dzwonek, lekcja się zaczęła, wyciągnęłam książkę i zaczęłam czytać. Czytałam, czytałam i czytałam, kiedy rozbrzmiał się dzwonek na przerwę. Z niechęcią zamknęłam książkę, bo czułam niedosyt, że akurat w takim momencie musiałam przerwać lekturę.
Najlepsza też jest metoda "jeszcze jeden rozdział". Następnego dnia szkoła, a ja nie mogę zasnąć, więc biorę książkę i czytam. Myślę sobie "jeszcze jeden rozdział" i idę spać, bo do szkoły nie wstanę. A gdzie tam, musiałam skończyć książkę, aby pójść spać.

Podsumowując, jest to powieść lekka i łatwa do zrozumienia, przyjemnie się ją czyta. Książkę z całego serca Wam polecam. Moim zdaniem porusza problemy współczesnej młodzieży i też młodych dorosłych. Niedługo wychodzi druga część tej książki "Ezotero. Moje przeznaczenie", z chęcią po nią sięgnę, aby poznać dalsze losy bohaterów. Polecam!
Czytaliście już "Ezotero. Córka Wiatru"? Macie zamiar zapoznać się z tą powieścią? Co o niej sądzicie? Zapraszam do dyskusji w komentarzu!

MOJA OCENA: 8/10

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu MG.
Sadu plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-02-24, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
Książka, o której mogę powiedzieć: w końcu coś nowego! Już nawet nie chodzi o pomieszanie gatunków gdzie mamy doc czynienia z wątkami obyczajowymi, kryminalnymi i fantastycznymi. Styl pisania jest bardzo ciekawy. Pamiętnik po, którym nie wiadomo czego się spodziewać. Pełen tajemnic, chwilami troszku chaotyczny a jednak coś sprawia, że nie można się oderwać. Cała historia jest o odkrywaniu tajemnicy przez młodą Latte. Wszystko co dotyczy przeszłości, teraźniejszości i przyszłości okryte jest tajemnicą. Książka chyba najbardziej mnie urzekła dlatego, że wydaje się taka prawdziwa. Jak pamiętnik prawdziwej dziewczyny, która nie dogadywała się z matką, miała problemy wśród przyjaciół, zakochiwała się. Pełno jakby trochę nieskończonych fragmentów. Przypomina mi to mój własny pamiętnik. Za chwile dochodzą wątki ezoteryczne, magiczne i tajemnicze przygody ale dalej sposób pisania jest taki sam co sprawia, że ma się ochotę uwierzyć w magię. Do końcówki książki zaczęłam mieć zastrzeżenia a jednak samo zakończenie tak mnie uderzyło, że nie mogę inaczej powiedzieć: książka jest świetna!
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
gosia45 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
edytka222 Linia koment
Przeczytane:2015-12-07, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem,Literatura polska,Mam,Wygrane,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Inka Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
Okładka - Ezotero. Córka wiatru Rozmowy na trzech grabarzy i jedną śmierć
Tomasz Kowalski
Okładka - Ezotero. Córka wiatru Lśnienie księżyca
Edith Wharton
Okładka - Ezotero. Córka wiatru Karmin
Agnieszka Meyer
Okładka - Ezotero. Córka wiatru Athenia: Miłość i torpeda
Piotr Kitrasiewicz
Okładka - Ezotero. Córka wiatru Zginęła mi sosna
Katarzyna Ryrych
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów