Recenzja redakcji granice.pl

Kup Teraz

Gaumardżos. Opowieści z Gruzji

Anna Dziewit-Meller, Marcin Meller

Ocena ( 14 osób )
5.1
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2011
Kategoria: Podróżnicze
ISBN: 978-83-247-2558-8
Liczba stron: 420
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: szczepanik

Gruzja w rytmie czaczy

 

Czego Jaś się nauczył, o tym Jan będzie pamiętał dotąd, dopóki zdobytą wiedzę wykorzystywać będzie w praktyce. Kiedy w szkole podstawowej czytałam „W pustyni i w puszczy”, przekonałam się na własnej skórze, że o książce – broń Boże – nie stanowi jej pierwszy rozdział. Świadomość ta do dziś pomaga mi nie poddawać się zaraz na początku lektury. Podejście takie, jak to w życiu bywa, czasem przynosi sukces, a czasem porażkę. Jak się ma to do „Opowieści z Gruzji” Anny Dziewit–Meller i Marcina Mellera?

 

Książki promowane z wielkim rozmachem przyciągają uwagę – interesujące jest to, na ile proporcjonalna do wywołanego wokół nich szumu medialnego będzie ich jakość. „Gaumardżos!” na brak promocji narzekać nie może, stąd też jednocześnie należałoby od niej wiele wymagać. Więcej niż od tych pozycji, o których słyszą tylko nieliczni. Na ile zatem ta podróżniczo-reportażowa książka spełnia wymagania czytelników? Wiele, rzecz jasna, zależy od odbiorcy. Istnieją jednak dwie ważne kwestie, które decydują o lekturze: język i treść książki. Czy raczej, treść i język.

 

Wspomnienie o słabościach rozdziałów pierwszych pojawiło się wyżej nie przez przypadek. „Gaumardżos!” bowiem na początku zniechęcić może tych, którzy od języka pisanego wymagają więcej niż od mówionego. Nie chodzi tutaj o zderzenie oczekiwań, jakie miałoby się względem literatury pięknej z treścią w żaden sposób do takiego typu twórczości nie pretendującą. Chodzi raczej o sam fakt nieadekwatności języka do formy książki, bądź co bądź – pisanej. Nagromadzenie potoczyzmów, nadających się raczej na blogi czy do korespondencji prywatnej, jest zabiegiem ryzykownym z prostego powodu – próba stworzenia w ten sposób więzi z odbiorcą może się zwyczajnie nie powieść. Mniej więcej tak, jak wtedy, kiedy nauczyciele próbują mówić do uczniów ich językiem, stając się często dla nich przez to niewiarygodnymi. Mnie wstęp Marcina Mellera bardzo zdystansował wobec książki (wprost przeciwnie do fragmentów napisanych przez jego żonę, utrzymywanych na tym samym poziomie od początku do końca). Nie wątpię jednak, że znajdą się zagorzali zwolennicy właśnie takiego – „sorry, kurde, serio” – sposobu przedstawiania historii.

 

Im dalej w las jednak, tym więcej nie tylko drzew, ale też i coraz bardziej interesującej, dobrze napisanej treści. Prowadzenie naprzemiennie wątków kulturowych z relacjami z wypraw korespondenta wojennego sprawia, że przedstawiony obraz Gruzji jest w „Gaumardżos!” niejednolity, ale za to pełny. Albo chociaż do pełności się zbliżający. Tym sposobem lektura okazać się może zajmująca tak dla miłośników historii czy polityki, jak i dla antropologów lub, szerzej, kulturoznawców. Jej zakończenie natomiast – aby posłużyć się poetyką książki – miażdży. Aż dziw bierze, że w jednym tomie znajdują się tak skrajnie różne teksty jednej osoby. Bez wątpienia jednak za przejmujący, przeszywający wręcz reportaż „6833 do Batumi”, należą się autorowi wielkie brawa. Obojgu natomiast za kompozycję całości i okraszenie jej licznymi zdjęciami.

 

„Gaumardżos!” pełne jest przeciwieństw, począwszy od różnorodności językowej tekstów aż po całkowitą biegunowość ich tematyki. Gruzja dzięki temu została przedstawiona interesująco z różnych stron, co świadczy nie tyle o braku obojętności autorów wobec tego państwa, co raczej – o przywiązaniu do niego, do jego krain i żyjących w nich ludzi. Słowa zapewnienia, że istnieje miłość znalazły potwierdzenie w treści. Książka w ostatecznym rozrachunku przekonuje do siebie, kraj natomiast zachęca do odwiedzenia. Mimo początkowych więc zarzutów wobec „Gaumardżos!”, podzielić można opinię Witolda Szabłowskiego, który napisał: „Po lekturze w pierwszym odruchu pomyślałem: kraj tak piękny, dziki i szalony nie ma prawa istnieć. Ale w drugim sprawdziłem, po ile są bilety”. Tego lata, niestety, skończyły się promocje u przewoźników. Za rok jednak…

 

Anna Szczepanek

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
mag-maggie plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-07-31, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 ksiązki 2015,Mam,
Dobrze się czyta. Ja jednak dostałam tę książkę w formie ebooka i niestety fotografie nie są na pewno tak dobre jak te wydrukowane. Polecam wszystkim,którzy lubią dobrze zjeść,poczytać o jedzeniu, celebrowaniu jedzenia i lubią poczytać o poznawaniu świata przez innych.
dorka plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-04-26, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,

,,Gaumardżos. Opowieści z Gruzji" to opisy wrażeń Państwa Mellerów z wizyty w tym kraju. Książka o Gruzji- ni to przewodnik, ni książka podróżnicza ni zbiór reportaży. A może właściwie wszystkiego tam po trochę? Czytelnik znajdzie historie i do śmiechu i do płaczu i nawet te bardzo tragiczne. Z każdej historii przebija miłość autorów do Gruzji. Jak sami piszą są nią zaczadzeni. Bo jak tu nie kochać gruzińskiej gościnności czy otwartości, niesamowitych uczt wyprawianych dla gości, przedniego wina i jedzenia. Gruzinie wyłaniający się z kart książki to naród dumny, przekonany o wyjątkowości swojego kraju a właściwie o tym, że wszystko u nich jest najlepsze : i góry i jedzenie i Tbilisi i wspólne śpiewanie. Książka jest tak sugestywnie napisana, że po przeczytaniu jej aż korci, żeby się spakować i sprawdzić na miejscu gościnność tego kraju. Polecam ludziom ciekawym świata.
annna84 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-07-21, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,
Na samo wspomnienie tej książki robię się głodna:). Bo to właśnie gruzińska supra urzekła mnie najbardziej. Poza tym mamy tu sporo historii i wiele ciekawostek na temat Gruzji i jej mieszkańców. Dowiedziałam się dużo o kraju, o którym dotąd wiedziałam niewiele. Ta książka to zdecydowanie smakowity kąsek.
iwona-w plusminus Linia koment
Przeczytane:2012-04-03, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2013,Książki na długi wieczór,Mam,
Czytając tę książkę ma się ochotę skosztować gruzińskiej kuchni, blizej poznać tamtejszą kulturę i doświadczyć gościnnosci Gruzinów.
halina-k plusminus Linia koment
Przeczytane:2011-10-25, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Książki na długie wieczory,Mam,
Ciekawa, pełna humoru opowieść o Gruzji i jej mieszkańcach. Czytając ją ma się chęć na podróż i bliższe poznanie kultury Gruzinów. Dobra na wakacje.
kofi plusminus Linia koment
Przeczytane:, Ocena: 6, Na półkach:
Rewelacyjna książka!
DanielKa plusminus Linia koment
Ocena: 5, Na półkach: Czytam,
Na wstępie autorzy wspominają, że rozważali dla swojej publikacji inny tytuł – „Szaszłyk”. Kaukaski specjał składający się z kawałków mięsa i warzyw nadzianych na szpikulec koresponduje w oczywisty sposób z gatunkową hybrydą, jaką jest „Gaumaradżos!” (po gruzińsku „na zdrowie” albo „życzę ci zwycięstwa”). Książka łączy w sobie elementy podróżnicze i reportażowe z klasycznymi opowieściami. Gruzja, jaką uchwycili Mellerowie, jak zaznaczają autorzy, odchodzi w przeszłość, gdyż kraj mimo różnych napięć zewnętrznych i wewnętrznych stale i zauważalnie się modernizuje. Na tę zróżnicowaną tematycznie, przekrojową opowieść składają się również wspomnienia z początku lat dziewięćdziesiątych, kiedy Meller rozpoczynał swoją przygodę z Gruzją – nie brakuje też bardziej odległej historii, to jest wspomnienia czasów, kiedy nikt nie wyobrażał sobie jeszcze rozpadu ZSRR.

„Gaumaradżos!” jest książką bardzo pięknie wydaną, zawierającą bogatą dokumentację fotograficzną – przywodzącą na myśl wspaniałe edycje podróżniczych książek Cejrowskiego. Długo by pisać o jej zawartości, ale mijałoby się to z celem – wypada zaznaczyć, że autorzy znakomicie wprowadzają nas w specyficzny gruziński czy szerzej – kaukaski klimat a obrazy, które kreślą są bardzo sugestywne, poruszają czytelniczą wyobraźnię. Znajdujemy tutaj zarówno interesujące portrety indywidualne jak i przenikliwe ujęcia gruzińskiej zbiorowości czy mentalności (nie zabraknie odniesienia do kultu Stalina). Tragiczne obrazki wojenne kontrastują z radością życia, a gorycz historycznych doświadczeń musi ustąpić miejsca wspólnej zabawie.

Znakomite, bardzo przekonujące świadectwo fascynacji Gruzją, miłości do ludzi i miejsc będących nośnikami ciekawych historii i paradoksów.
danonk Linia koment
Przeczytane:2016-09-17, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,polskie czytanie,
Regalia Linia koment
Przeczytane:2016-08-08, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,Biblioteka,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
andr Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Zetka_Siedlce Linia koment
Przeczytane:2015-12-04, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2015,Wypożyczone (2015),
Mariita Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
nutka Linia koment
Przeczytane:2014-11-28, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,
esia189 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
jenny777 Linia koment
Przeczytane:2013-08-07, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,literacki podbój świata,literatura polska,publicystyka,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
GRZADA Linia koment
Przeczytane:2012-10-10, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
iwan Linia koment
Przeczytane:2013-07-30, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2013,
break
Okładka - Gaumardżos. Opowieści z Gruzji Spięcie
Sandra Brown
Okładka - Gaumardżos. Opowieści z Gruzji Garść żwiru
Ruth Wariner
Okładka - Gaumardżos. Opowieści z Gruzji Człowiek który poznał nieskończoność
Kanigel Robert
Okładka - Gaumardżos. Opowieści z Gruzji Mama kłamie
Michel Bussi
Okładka - Gaumardżos. Opowieści z Gruzji Savoir vivre dla każdego
Edward Pietkiewicz
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów