Okładka książki - Gdy nadchodzi świt

Gdy nadchodzi świt

Wydawnictwo: WAM
Data wydania: 2013-09-30
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-7767-926-5
Liczba stron: 432
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a recenzje: Justyna Gul

Ocena: 5.67 (3 głosów)

Mimo wszystko

 

Amisze, czyli budząca zainteresowanie, ale i liczne kontrowersje chrześcijańska wspólnota protestancka, wywodzą się ze Szwajcarii. Ich korzenie sięgają XVII wieku, a wyłonili się z ruchu anabaptystów w wyniku schizmy kościoła szwajcarskiego. Prześladowani i masowo mordowani w Europie, swój dom znaleźli w Nowym Świecie. Tradycyjna rodzina amiszów posiada co najmniej kilkoro dzieci, a życiem członków wspólnoty rządzą surowe zasady. Przykładają oni dużą wagę do przestrzegania zasad religijnych, starając się codziennym życiem udowadniać swoją wiarę. Amisze świadomie rezygnują z państwowego systemu opieki społecznej, negują też system ubezpieczeń komercyjnych.

 

Żyją według Ordung, który wyznacza kanony postępowania, zakazuje wielu zachowań i działań, a jednocześnie jest ogniwem scalającym wszystkich członków wspólnoty. Do zasad wyznaczonych przez Ordung zalicza się m.in. brak telefonu w domu, samochodu (zastępowany jest pojazdem konnym), telewizora, dostępu do Internetu. Edukacja szkolna odbywa się w ramach wspólnoty i trwa osiem lat, zaś wśród amiszów panuje tradycyjny podział na określone role społeczne kobiet i mężczyzn.

 

Złamanie jakiejkolwiek z zasad panujących we wspólnocie skutkuje społecznym ostracyzmem, a nawet ekskomuniką, oznaczającą wykluczenie ze wspólnoty. Odwrócenie się od osoby łamiącej zasady oznacza, że nawet rodzice nie wstawiają się za swoimi dziećmi, a niekiedy nawet to oni informują wspólnotę o łamaniu zasad. Dlatego też dla Hannah Lapp, młodej, ciężarnej amiszki, wspólnota nie miała litości. Nie liczył się fakt, iż ciąża była wynikiem gwałtu – Hannah stała się niegodna przebywania we wspólnocie, nieczysta i grzeszna. Po poronieniu nasza bohaterka ucieka z Owl`s Perch w Pensylwanii, przekonana, że nie tylko wśród amiszów nie ma dla niej miejsca, ale że nie chce jej znać nawet Paul, jej narzeczony. Czy jednak młoda, niespełna osiemnastoletnia dziewczyna poradzi sobie we współczesnym świecie, tak odmiennym od znanego jej dotąd, surowego, ale bezpiecznego domu?

 

Gdy nadchodzi świt Cindy Woodsmall, stanowi kontynuację powieści Kiedy serce płacze, przenoszącej nas do świata, w którym czas się zatrzymał. Opublikowana nakładem wydawnictwa WAM książka to fascynująca lektura, wzbogacająca naszą wiedzę na temat społeczności amiszów, ale i odsłaniająca przed nami bogaty wewnętrzny świat przeżyć bohaterów. To lektura niezwykle emocjonalna, zaś samo podjęcie decyzji o ucieczce pociąga za sobą szereg zdarzeń, które prowadzą Hannah do Winging Creek w stanie Ohio. To tam właśnie, u boku nieznanej dotąd ciotki Zabeth, młoda dziewczyna uczy się podejmowania decyzji, decydowania za siebie i snucia marzeń. Tu również nabiera wiary we własne możliwości i w to, że plany mają szansę się ziścić, jeśli tylko idzie za nimi determinacja, wola walki i ciężka praca.

 

Obserwujemy kilkuletnie zmagania Hannah nie tylko z przeciwnościami losu, ale przede wszystkim z obciążeniem, jakim stało się dla niej wychowanie w tradycji amiszów. By się utrzymać, musi znaleźć pracę, co dla dziewczyny która nie ma żadnych kwalifikacji, nie potrafi obsługiwać komputera i nie ma pojęcia, do czego służy telefon komórkowy, jest prawdziwym wyzwaniem. Na szczęście na jej drodze stają wspaniali ludzie - tacy jak doktor Hehman, który nie tylko daje jej zatrudnienie, ale też zachęca do nauki, ciotka Zabeth, która doskonale rozumie rozterki Hannah, bowiem sama w przeszłości poświęciła wspólnotę na rzecz muzyki, a także Martin, były wychowanek Zabeth.

 

Choć życie Hannah w zewnętrznym świecie wypełnione jest ciężką pracą, choć uzupełnienie wykształcenia i obycia w nowym otoczeniu wymaga wytężonej pracy oraz pokonywania wielu granic, w tym tych tkwiących w niej samej, to dziewczyna nigdy się nie skarży. Stara się być również wierną zasadom wpojonym przez amiszów, odwołującym się do tak pięknych wartości, jak wybaczanie, pomoc bliźniemu czy uczciwość. Czy jednak Hannah znajdzie w sobie tyle siły, by całkowicie zerwać ze swoją przeszłością, a szczególnie by zapomnieć o ukochanym Paulu, który tak bardzo zawiódł ją w chwili, kiedy najbardziej potrzebowała wsparcia?

 

Gdy nadchodzi świt to książka piękna, bo pisana emocjami, przepełniona spokojem i wiarą w to, że „mimo wszystko” będzie lepiej, że „mimo wszystko” należy zachować w sercu czystość i miłość do bliźniego. Napisana niezwykle plastycznym, obrazowym językiem, wciąga nas w wir wydarzeń, a jednocześnie napełnia łagodnością i nostalgią. Nie tylko ukazuje życie amiszów, pokazując bezduszne i bezwzględne – według europejskiego wzorca – praktyki, ale też uświadamia znaczenie zasad w naszym życiu i konsekwencji ich nieprzestrzegania. Autorka bulwersuje, ale nie ocenia. Skłania do przemyśleń, do zajrzenia w głąb swojej duszy i poszukania tam odpowiedzi na wiele nurtujących nas pytań. Pokazuje, że „mimo wszystko” nie można tracić nadziei, uwrażliwia nas na drugą osobę, bo – jak pisze Woodsmall: Nigdy nie jest się całkowicie wolnym od kłopotów i ludzkich potrzeb.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - justa21
justa21
Przeczytane:2014-01-18, Przeczytałem,

Mimo wszystko

 

Amisze, czyli budząca zainteresowanie, ale i liczne kontrowersje chrześcijańska wspólnota protestancka, wywodzą się ze Szwajcarii. Ich korzenie sięgają XVII wieku, a wyłonili się z ruchu anabaptystów w wyniku schizmy kościoła szwajcarskiego. Prześladowani i masowo mordowani w Europie, swój dom znaleźli w Nowym Świecie. Tradycyjna rodzina amiszów posiada co najmniej kilkoro dzieci, a życiem członków wspólnoty rządzą surowe zasady. Przykładają oni dużą wagę do przestrzegania zasad religijnych, starając się codziennym życiem udowadniać swoją wiarę. Amisze świadomie rezygnują z państwowego systemu opieki społecznej, negują też system ubezpieczeń komercyjnych.

 

Żyją według Ordung, który wyznacza kanony postępowania, zakazuje wielu zachowań i działań, a jednocześnie jest ogniwem scalającym wszystkich członków wspólnoty. Do zasad wyznaczonych przez Ordung zalicza się m.in. brak telefonu w domu, samochodu (zastępowany jest pojazdem konnym), telewizora, dostępu do Internetu. Edukacja szkolna odbywa się w ramach wspólnoty i trwa osiem lat, zaś wśród amiszów panuje tradycyjny podział na określone role społeczne kobiet i mężczyzn.

 

Złamanie jakiejkolwiek z zasad panujących we wspólnocie skutkuje społecznym ostracyzmem, a nawet ekskomuniką, oznaczającą wykluczenie ze wspólnoty. Odwrócenie się od osoby łamiącej zasady oznacza, że nawet rodzice nie wstawiają się za swoimi dziećmi, a niekiedy nawet to oni informują wspólnotę o łamaniu zasad. Dlatego też dla Hannah Lapp, młodej, ciężarnej amiszki, wspólnota nie miała litości. Nie liczył się fakt, iż ciąża była wynikiem gwałtu – Hannah stała się niegodna przebywania we wspólnocie, nieczysta i grzeszna. Po poronieniu nasza bohaterka ucieka z Owl`s Perch w Pensylwanii, przekonana, że nie tylko wśród amiszów nie ma dla niej miejsca, ale że nie chce jej znać nawet Paul, jej narzeczony. Czy jednak młoda, niespełna osiemnastoletnia dziewczyna poradzi sobie we współczesnym świecie, tak odmiennym od znanego jej dotąd, surowego, ale bezpiecznego domu?

 

Gdy nadchodzi świt Cindy Woodsmall, stanowi kontynuację powieści Kiedy serce płacze, przenoszącej nas do świata, w którym czas się zatrzymał. Opublikowana nakładem wydawnictwa WAM książka to fascynująca lektura, wzbogacająca naszą wiedzę na temat społeczności amiszów, ale i odsłaniająca przed nami bogaty wewnętrzny świat przeżyć bohaterów. To lektura niezwykle emocjonalna, zaś samo podjęcie decyzji o ucieczce pociąga za sobą szereg zdarzeń, które prowadzą Hannah do Winging Creek w stanie Ohio. To tam właśnie, u boku nieznanej dotąd ciotki Zabeth, młoda dziewczyna uczy się podejmowania decyzji, decydowania za siebie i snucia marzeń. Tu również nabiera wiary we własne możliwości i w to, że plany mają szansę się ziścić, jeśli tylko idzie za nimi determinacja, wola walki i ciężka praca.

 

Obserwujemy kilkuletnie zmagania Hannah nie tylko z przeciwnościami losu, ale przede wszystkim z obciążeniem, jakim stało się dla niej wychowanie w tradycji amiszów. By się utrzymać, musi znaleźć pracę, co dla dziewczyny która nie ma żadnych kwalifikacji, nie potrafi obsługiwać komputera i nie ma pojęcia, do czego służy telefon komórkowy, jest prawdziwym wyzwaniem. Na szczęście na jej drodze stają wspaniali ludzie - tacy jak doktor Hehman, który nie tylko daje jej zatrudnienie, ale też zachęca do nauki, ciotka Zabeth, która doskonale rozumie rozterki Hannah, bowiem sama w przeszłości poświęciła wspólnotę na rzecz muzyki, a także Martin, były wychowanek Zabeth.

 

Choć życie Hannah w zewnętrznym świecie wypełnione jest ciężką pracą, choć uzupełnienie wykształcenia i obycia w nowym otoczeniu wymaga wytężonej pracy oraz pokonywania wielu granic, w tym tych tkwiących w niej samej, to dziewczyna nigdy się nie skarży. Stara się być również wierną zasadom wpojonym przez amiszów, odwołującym się do tak pięknych wartości, jak wybaczanie, pomoc bliźniemu czy uczciwość. Czy jednak Hannah znajdzie w sobie tyle siły, by całkowicie zerwać ze swoją przeszłością, a szczególnie by zapomnieć o ukochanym Paulu, który tak bardzo zawiódł ją w chwili, kiedy najbardziej potrzebowała wsparcia?

 

Gdy nadchodzi świt to książka piękna, bo pisana emocjami, przepełniona spokojem i wiarą w to, że „mimo wszystko” będzie lepiej, że „mimo wszystko” należy zachować w sercu czystość i miłość do bliźniego. Napisana niezwykle plastycznym, obrazowym językiem, wciąga nas w wir wydarzeń, a jednocześnie napełnia łagodnością i nostalgią. Nie tylko ukazuje życie amiszów, pokazując bezduszne i bezwzględne – według europejskiego wzorca – praktyki, ale też uświadamia znaczenie zasad w naszym życiu i konsekwencji ich nieprzestrzegania. Autorka bulwersuje, ale nie ocenia. Skłania do przemyśleń, do zajrzenia w głąb swojej duszy i poszukania tam odpowiedzi na wiele nurtujących nas pytań. Pokazuje, że „mimo wszystko” nie można tracić nadziei, uwrażliwia nas na drugą osobę, bo – jak pisze Woodsmall: Nigdy nie jest się całkowicie wolnym od kłopotów i ludzkich potrzeb.

Link do recenzji
Avatar użytkownika -

Przeczytane:, Mam,
Cindy Woodsmall jest mężatką, matką pięciorga dzieci. Przez wiele lat zajmowała się domem. Dopiero zawarcie znajomości z rodzinami Amiszów Starego Zakonu, które miało miejsce przy okazji pracy nad filmem dla National Geographic, zaowocowało powstaniem pięknej powieści. To właśnie Amiszom i ich życiu poświęciła swą pierwszą powieść „Kiedy serce płacze”. Kontynuacją jest powieść „Gdy nadchodzi świt”.
Bardzo żałuję, że nie miałam możliwości przeczytania pierwszej części. Dopiero, gdy w moje ręce wpadła powieść „Gdy nadchodzi świt”, zorientowałam się, że to jest już kontynuacja. I tu nastąpiła chwila zwątpienia. Czy czytać drugą część bez poznania pierwszej? Zdecydowałam się na to i mogę teraz śmiało stwierdzić, że jest do doskonała, romantyczna, pełna miłości historia. Autorka tak wspaniale wprowadziła nas w świat głównej bohaterki Hannah Lapp i jej rodziny, że nawet osoby nie znające wcześniejszych ich losów szybko „wkręcą się” w historię, będą z ochotą czytały kolejne strony i z uśmiechem poznawały losy bohaterów, jak i życie Amiszów.
Główną bohaterką, jak już wcześniej wspomniałam, jest Hannah Lapp. Żyje w „hermetycznym” świecie Amiszów. Z dala od cywilizacji i taniej rozrywki. Jej życiem żądzą inne prawa, niż zwykłej nastolatki. Hannah poznajemy w momencie, gdy jej świat legł w gruzach. Wsiada do pociągu i odjeżdża w sobie tylko znaną stronę. Przed czym dziewczyna ucieka? Okazuje się, że została zgwałcona, zaszła w ciążę i urodziła dziecko. Jednak dziecko to zmarło, a ona sama została potępiona przez wspólnotę Amiszów. Postanowiła uciec od rodziny, od chłopaka, którego bardzo kochała i rozpocząć nowe życie u boku ciotki, która przed laty również została odrzucona przez wspólnotę. 
Hannah bardzo brutalnie zostaje rzucona w świat, którego nie zna. Jednak doskonale daje sobie radę, zaczyna powoli poznawać wszystkie nowinki techniczne, podejmuje naukę w szkole dla pielęgniarek, dostaje pracę w szpitalu, uczęszcza na spotkania dla ofiar gwałtu. Tęsknota za rodziną i ukochanym Paulem wydaje się być nie do zniesienia. Jednak na drodze Hannah pojawia się nagle i niespodziewanie inny mężczyzna. To dzięki Martinowi Hannah odzyskuje wiarę w siebie, zaczyna normalnie żyć.
Jednocześnie, wraz z losami Hannah, poznajemy również dalsze losy pozostałych Amiszów, od których dziewczyna uciekła. Obserwujemy, jak się zachowują, czym zajmują się na co dzień, jakie mają poglądy na życie i na to co się wydarzyło. Jest to bardzo pouczające i pomocne dla osób zupełnie nie mających wcześniejszego kontaktu z Amiszami, bardzo pomocne w poznaniu lęków, obaw i uczyć głównej bohaterki. 
Cały ten świat Amiszów jest dla mnie wielką zagadką. Przyznam, że gdy przeczytałam pierwsze strony powieści, byłam pewna, że akcja toczy się w czasach bardzo nam odległych. Samo to, że nie mają samochodów, przemieszczają się dorożkami, już wprowadziło mnie w lata co najmniej początku dwudziestego wieku. A tu nagle, w kolejnym rozdziale ktoś coś sprawdza w internecie. Powiem szczerze, że myślałam, że to jakaś dziwna wpadka autorki. Dopiero kolejne kartki książki wprowadziły mnie w świat Amiszów. Po przeczytaniu książki poczułam potrzebę głębszego poznania ich świata. Jednak do końca nie rozumiem ich poglądów, ich zapatrywania się na świat. Dlaczego, w dobie takiego szybkiego rozwoju technicznego, oni dalej pozostają w tyle. Dlaczego się nie kształcą, nie chcą poznawać życia. Przeraziło mnie również to, że kobiety są zupełnie nie przystosowane do życia, można powiedzieć dobitnie - zacofane. To powoduje, że bardzo łatwo je skrzywdzić, wykorzystać, a potem to one same, tak jak główna bohaterka powieści, muszą ponosić tego konsekwencje i ze spuszczoną głową przyjąć na siebie całą winę. Dlaczego Amisze tak bardzo izolują się od reszty świata? 
A wracając do samej książki, to mogę z czystym sercem polecić ją każdemu, kto lubi piękne historie, napisane prostym, ale bardzo ładnym językiem, bez zbędnych opisów i „naciągań”. To miła lektura na zimowe wieczory.
I teraz z niecierpliwością czekam na trzecią część…
Link do opinii
Avatar użytkownika - joakrz1983
joakrz1983
Przeczytane:2013-11-04, Ocena: 6, Przeczytałem,
Świetna
Link do opinii
Avatar użytkownika - MaKo
MaKo
Przeczytane:2013-10-15, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki - 2013, Mam, Przeczytane,
Nareszcie jest! Doczekałam się! Drżącymi rękami odpakowałam przesyłkę z wydawnictwa WAM, kilka razy podskoczyłam radośnie, wyściskałam śliczną, nową, pachnącą książeczkę i rzuciłam się do czytania. Zachłannie pochłonęłam cały tom na raz. Zajęło mi to pół dnia i kawałek nocy, ale watro było! Jakaż to książka wprawiła mnie w taką euforię? ,,Gdy nadchodzi świt" Cindy Woodsmall! Powieść zaczyna się dokładnie w tym samym miejscu, w którym zakończyła się akcja ,,Kiedy serce płacze". Po tragicznych wydarzeniach w życiu Hannah, dziewczyna wsiada do pociągu, żeby odnaleźć ciocię Zabeth i pod jej opieką rozpocząć nowe życie. Jednak nie wszystko jest takie proste jak początkowo się wydaje. Splot pomyślnych okoliczności sprawia, że bohaterka trafia pod opiekuńcze skrzydła krewnej, a pomoc przychodzi z nieoczekiwanej strony. Hannah zmienia nazwisko, rozpoczyna szkołę, znajduje pracę, poznaje nowych przyjaciół, uczęszcza na spotkania dla ofiar gwałtów. Wszystko zaczyna się układać, a młoda amiszka jest wreszcie spokojna i szczęśliwa. Ale czy można całkowicie uciec od przeszłości? Na samym początku autorka pokrótce przypomniała sylwetki bohaterów. Jest to szczególnie pomocne dla polskich czytelników, którzy na kontynuacje losów Hannah Lapp musieli czekać aż dwa lata. Chociaż to Hannah jest główną postacią występującą w powieści i wokół jej osoby koncentruje się cała akcja, to pisarka nie zapomina o swoich pozostałych bohaterach, których dziewczyna zostawiła w Owl's Perch. Wszystkie wydarzenia przeplatają się ze sobą, dzięki temu przez cały czas jesteśmy na bieżąco ze zdarzeniami rozgrywającymi się we wspólnocie amiszów, którą porzuciła Hannah. Dowiadujemy się jak rodzina radzi sobie z odejściem najstarszej córki, co dzieje się z Paulem, a także śledzimy losy związków jej przyjaciół - Mary i Luka, a także Matthew i Elle. W powieści zastosowano trzecioosobową narrację, a perspektywa zmienia się wraz z bohaterami, każdy z nich może zabrać głos, przedstawić swój punkt widzenia, podzielić się z czytelnikami przemyśleniami, obawami, marzeniami. Po raz kolejny zachwycił mnie perfekcyjnie wykreowany bogaty świat wewnętrzny bohaterów. Cindy Woodsmall sprawiła, że w czasie lektury bezwiednie angażujemy się we wszystko o czym się czyta. Bez problemu możemy utożsamiać się Hannah i jej przyjaciółmi. Doskonale rozumiemy ich troski, rozterki, smutki i radości. Autorka zakończyła swoją powieść w tak emocjonującym momencie, że aż skręca mnie z ciekawości co też wydarzy się dalej. Oby tylko wydawnictwo WAM nie kazało mi zbyt długo czekać na ostatni tom trylogii! ,,Gdy nadchodzi świt" to tak samo dobra, a może nawet odrobinę lepsza kontynuacja losów Hanna Lapp. To zarazem piękna i kipiąca od różnych uczuć opowieść o miłości, przyjaźni i dorastaniu, którą zwyczajnie trzeba przeczytać! Polecam z całego serca!
Link do opinii
Inne książki autora
Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy