Okładka książki - Handlarze czasem

Handlarze czasem

Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2010-10-10
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978 83 247 2038 5
Liczba stron: 328
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a recenzje: justa21

Ocena: 4.83 (6 głosów)

Kup pan czasObecnie, w czasach pogoni za karierą pieniędzmi i zdobywaniem nowych doświadczeń, nasze życie znacząco przyspieszyło. Czas stał się deficytowym i niezwykle pożądanym dobrem, lecz, niestety, nie da się go ani zatrzymać, ani zmagazynować. Przynajmniej tak do tej pory twierdzili specjaliści od zarządzania, astrofizycy i rzesze innych naukowców. Co by się jednak stało, gdybyśmy mogli obalić istniejące teorie i swobodnie tym cennym dobrem niematerialnym dysponować? Mało tego: gdybyśmy mogli czas magazynować, kupować i sprzedawać, czyli mówiąc krótko: robić na nim interesy? Na te zaskakujące pytania odpowiada Tomasz Jachimek, dotychczas dziennikarz i kabareciarz, dziś pisarz, w ironiczny sposób przedstawiający rewolucyjny biznesplan, czyli książkę „Handlarze czasem”. Wynalazek ekscentrycznego (wręcz ocierającego się o szaleństwo) wujka Franciszka otwiera nieograniczone możliwości przed ludzkością, wprowadza też niemały chaos. Ten niepełnosprawny, starzejący się mężczyzna z zamiłowaniem do quizów i majsterkowania, w nieśmiertelnej marynarce, pamiętającej czasy Mieczysława Fogga, z kilku nieheblowanych desek skonstruował wiekopomną machinę, służącą do… kupna i sprzedaży czasu. Dzięki niej wszyscy ci, którzy mają go za dużo, mogą go odsprzedać tym, którzy cierpią na jego niedostatek! Wynalazek wstrząsa światem, dając odpowiedź nie tylko na pytanie, jak zatrzymać czas, ale i jak znacząco wydłużyć dobę oraz obyć się bez trudnej sztuki „zarządzania sobą w czasie”. Teraz pozostaje jedynie zarządzać swoim czasem.Zgodnie z teorią Franciszka „współczesny człowiek może albo zaharowywać się na śmierć, rezygnując (…) z wolnego czasu, albo też mieć go mnóstwo i pusty portfel. Rzecz w tym, żeby znaleźć złoty środek pomiędzy posiadanymi wolnymi godzinami a poziomem zamożności”. Tym samym listę chętnych otwierają zapracowani biznesmeni w gatunku perfekcyjnego Rafała Poranka (idealnego reprezentanta grupy docelowej), niedzielne leniuchy (możliwość wylegiwania się godzinami w łóżku bez negatywnych konsekwencji dla życia osobistego i zawodowego jest… bezcenna) oraz maniakalni hobbyści, zyskujący dodatkowe godziny na oddawanie się swojej pasji. Interes okazuje się prawdziwą żyłą złota, generując już nie tysiące, ale miliony złotych przychodu, a wirusem small biznesu zaraża się nawet babcia, organizując rozgrywki domina dla kolejkowiczów. Pewnego dnia o wynalazek „upominają” się jednak panowie „bokserzy” w dresach, a jeden z nich, Praszczur, nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, jak skradziona maszyna odmieni życie jego i jego kobiety, Pauli. Tylko czy rzeczywiście będzie to zmiana na lepsze?Tomasz Jachimek z charakterystycznymi spostrzegawczością i ironią opowiada historię grupy ludzi, którzy pod wpływem maszyny pozbywają się swoich zahamowań, lęków, kurczowego trzymania się dotychczasowego rozkładu dnia i (jak na przykład Rafał Poranek), lub odkrywają uroki delektowania się chwilą przy grillowanych kiełbaskach. Wynalazek wuja Franka odmienia też oblicze jego rodziny: młodniejącej matki, siostry, szwagra i ich przedsiębiorczych bliźniaków. Na przykładzie tej rodzinki autor w prześmiewczy sposób przedstawia historię rozwoju rodzinnego small-biznesu, przeistaczającego się w wielką korporację, połykającą nawet takie małe rybki jak Pan Kostucha.Książka „Handlarze czasem” jest adresowana do wszystkich tych, którzy pretendują albo już uczestniczą w wyścigu szczurów i szaleńczej pogoni za straconym czasem oraz niezrealizowanymi zadaniami. Ta swoista gra „żeby było normalnie, a jeszcze w dodatku sympatycznie” wymaga od nas olbrzymiej inwestycji – nie tylko nakładu energii i pieniędzy, ale i poświęcenia rodziny i czasu, który powinniśmy spędzić z dziećmi. Tylko co by się stało, gdyby nasze zasoby czasu były ograniczone wyłącznie ilością środków posiadanych na jego kupno? Co ludzie mogą poświęcić i jakie zasady złamać, by zyskać czas? Na to pytanie odpowie Tomasz Jachimek, jeśli tylko… znajdzie czas na lekturę jego książki.!

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - justa21
justa21
Przeczytane:, Ocena: 5,

Kup pan czas

Obecnie, w czasach pogoni za karierą pieniędzmi i zdobywaniem nowych doświadczeń, nasze życie znacząco przyspieszyło. Czas stał się deficytowym i niezwykle pożądanym dobrem, lecz, niestety, nie da się go ani zatrzymać, ani zmagazynować. Przynajmniej tak do tej pory twierdzili specjaliści od zarządzania, astrofizycy i rzesze innych naukowców. Co by się jednak stało, gdybyśmy mogli obalić istniejące teorie i swobodnie tym cennym dobrem niematerialnym dysponować? Mało tego: gdybyśmy mogli czas magazynować, kupować i sprzedawać, czyli mówiąc krótko: robić na nim interesy?

Na te zaskakujące pytania odpowiada Tomasz Jachimek, dotychczas dziennikarz i kabareciarz, dziś pisarz, w ironiczny sposób przedstawiający rewolucyjny biznesplan, czyli książkę „Handlarze czasem”. Wynalazek ekscentrycznego (wręcz ocierającego się o szaleństwo) wujka Franciszka otwiera nieograniczone możliwości przed ludzkością, wprowadza też niemały chaos. Ten niepełnosprawny, starzejący się mężczyzna z zamiłowaniem do quizów i majsterkowania, w nieśmiertelnej marynarce, pamiętającej czasy Mieczysława Fogga, z kilku nieheblowanych desek skonstruował wiekopomną machinę, służącą do… kupna i sprzedaży czasu. Dzięki niej wszyscy ci, którzy mają go za dużo, mogą go odsprzedać tym, którzy cierpią na jego niedostatek! Wynalazek wstrząsa światem, dając odpowiedź nie tylko na pytanie, jak zatrzymać czas, ale i jak znacząco wydłużyć dobę oraz obyć się bez trudnej sztuki „zarządzania sobą w czasie”. Teraz pozostaje jedynie zarządzać swoim czasem.

Zgodnie z teorią Franciszka „współczesny człowiek może albo zaharowywać się na śmierć, rezygnując (…) z wolnego czasu, albo też mieć go mnóstwo i pusty portfel. Rzecz w tym, żeby znaleźć złoty środek pomiędzy posiadanymi wolnymi godzinami a poziomem zamożności”. Tym samym listę chętnych otwierają zapracowani biznesmeni w gatunku perfekcyjnego Rafała Poranka (idealnego reprezentanta grupy docelowej), niedzielne leniuchy (możliwość wylegiwania się godzinami w łóżku bez negatywnych konsekwencji dla życia osobistego i zawodowego jest… bezcenna) oraz maniakalni hobbyści, zyskujący dodatkowe godziny na oddawanie się swojej pasji.

Interes okazuje się prawdziwą żyłą złota, generując już nie tysiące, ale miliony złotych przychodu, a wirusem small biznesu zaraża się nawet babcia, organizując rozgrywki domina dla kolejkowiczów. Pewnego dnia o wynalazek „upominają” się jednak panowie „bokserzy” w dresach, a jeden z nich, Praszczur, nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, jak skradziona maszyna odmieni życie jego i jego kobiety, Pauli. Tylko czy rzeczywiście będzie to zmiana na lepsze?

Tomasz Jachimek z charakterystycznymi spostrzegawczością i ironią opowiada historię grupy ludzi, którzy pod wpływem maszyny pozbywają się swoich zahamowań, lęków, kurczowego trzymania się dotychczasowego rozkładu dnia i (jak na przykład Rafał Poranek), lub odkrywają uroki delektowania się chwilą przy grillowanych kiełbaskach. Wynalazek wuja Franka odmienia też oblicze jego rodziny: młodniejącej matki, siostry, szwagra i ich przedsiębiorczych bliźniaków. Na przykładzie tej rodzinki autor w prześmiewczy sposób przedstawia historię rozwoju rodzinnego small-biznesu, przeistaczającego się w wielką korporację, połykającą nawet takie małe rybki jak Pan Kostucha.

Książka „Handlarze czasem” jest adresowana do wszystkich tych, którzy pretendują albo już uczestniczą w wyścigu szczurów i szaleńczej pogoni za straconym czasem oraz niezrealizowanymi zadaniami. Ta swoista gra „żeby było normalnie, a jeszcze w dodatku sympatycznie” wymaga od nas olbrzymiej inwestycji – nie tylko nakładu energii i pieniędzy, ale i poświęcenia rodziny i czasu, który powinniśmy spędzić z dziećmi. Tylko co by się stało, gdyby nasze zasoby czasu były ograniczone wyłącznie ilością środków posiadanych na jego kupno? Co ludzie mogą poświęcić i jakie zasady złamać, by zyskać czas? Na to pytanie odpowie Tomasz Jachimek, jeśli tylko… znajdzie czas na lekturę jego książki.!



Link do recenzji
Avatar użytkownika - hania22
hania22
Przeczytane:2014-09-11, Ocena: 6, Przeczytałem,
Świetna. Polecam szczególnie audiobook czytany przez autora
Link do opinii
Avatar użytkownika - selene21
selene21
Przeczytane:2014-08-06, Ocena: 5, Przeczytałem, 12 książek 2014,
Napisana z polotem i lekkością książka kabareciarza, Tomasza Jachimka zaskakuje pomysłowością. Akcja rozgrywa się w domu gdzie prym wiedzie wuj Franciszek, żyjący od niedzieli do niedzieli, by ograć resztę rodziny w quizie rozinnym. Sytuacja rodziny i otoczenia, ba! nawet społeczeństwa zmienia się gdy wuj zostaje wynalazcą maszyny do handlowania czasem. Każdy może czasem się wymienić, wszak jedni go potrzebują a inni mają nadmiar. W kolejnych rozdziałach przedstawione są różni przedstawiciele społeczeństwa: Paula żyjąca od dyskoteki do dyskoteki cofając się w czasie zostaje cudownym dzieckiem i ikoną popkultury, Grześ- leniwy syn biznesmena przeistacza się w ogarniętego perfekcjonistę następcę swego ojca, łapówkarza, jest też starsza pani która wysprzedając swój czas, wzbogaca się ale nie jest szczęśliwa, docenia wtedy swojego męża. Zaskakuje nawet to w jaki sposób babka Wiktoria oszukuje Śmierć...Warto przeczytać i się pośmiać, może i nieco się przerazić, że kiedyś ktoś wynajdzie taką machinę...
Link do opinii
Avatar użytkownika - nunachopin
nunachopin
Przeczytane:2014-04-23, Ocena: 3, Przeczytałem, 52 książki 2014,
Idealna lektura dla fanów kabaretowej działalności Tomasza Jachimka, gdyż sposób narracji i żarty w nią wplecione doskonale oddają ducha monologów scenicznych autora. Osobiście podczas lektury miałam poczucie, że czytam tekst kolejnego występu. Historia dość ciekawa, lekko i zabawnie napisana, trudno też odmówić autorowi elokwencji i poczucia humoru. Momentami jednak przejada się, przychodzi myśl, że żartobliwy opis sytuacji mógłby zawierać nieco mniej porównań i wtrętów.
Link do opinii
Avatar użytkownika - darinda
darinda
Przeczytane:2013-12-26, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki 2013,
Uwielbiam tego Pana za całokształt i jego książkę kupiłam z czystą przyjemnością i z ciekawości. Bardzo dobra jak dla mnie, polecam. I liczę na kolejną książkę.
Link do opinii
Avatar użytkownika - tlenianka
tlenianka
Przeczytane:2013-09-21, Ocena: 4, Przeczytałem, 26 książek - wyzwanie, Mam,
Gdy już się przebrnie przez pierwszą, ciut monotonną, część, to akcja się rozkręca. Pomysł na handel bardzo ciekawy i przystępnie opisany :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Geronimo26
Geronimo26
Przeczytane:2010-12-22, Przeczytałem,
fajnie się czyta
Avatar użytkownika - Slavek
Slavek
Przeczytane:2010-12-02, Ocena: 4, Przeczytałem,
warto poznać
Inne książki autora
Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy