Recenzja czytelnika granice.pl

Okładka - Historia szpiegostwa i agentury
Kup Teraz

Historia szpiegostwa i agentury

Terry Crowdy

Ocena ( 0 osoby )
Wydawnictwo: Bellona
Data wydania: 2010
Kategoria: Historyczne
ISBN: 978-83-11-11-697-9
Liczba stron: 367
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: milwaukee meg

„Poznaj dobrze wroga i poznaj dobrze siebie, a w stu bitwach nie zaznasz klęski” mówił już w czwartym wieku przed naszą erą jeden z najbardziej znanych strategów wszechczasów, Sun Zi, podkreślając znaczenie odpowiednio przeszkolonego wywiadu. Jak mało który zawód, szpiegostwo budzi całkowicie sprzeczne odczucia; tajni sieci są z jednej strony obiektem westchnień i podziwu licznych rzesz miłośników sensacji i przygody, z drugiej – są pogardzani przez niemoralność tego procederu, znajdującego się na pograniczu kradzieży, zdrady i korupcji. Nieodmiennie fascynujące, szpiegostwo doczekało się licznych, mniej lub bardziej rzetelnych, opisów – niedawno na przykład w księgarniach pojawiła się książka brytyjskiego historyka, Terry’ego Crowdy’ego, pt. „Historia szpiegostwa i agentury”.


Jest to próba jak najpełniejszego opisania najistotniejszych wydarzeń z dziejów wywiadu, począwszy od starożytności aż po czasy najnowsze. Pokazane są tu najistotniejsze wydarzenia, niekoniecznie te najbardziej znane, jakie wiązały się ze szpiegostwem – począwszy od przypadków opisywanych w Starym Testamencie, poprzez średniowiecznych assasynów, oświeceniowego Casanovę aż po czasy Zimnej Wojny i zamachów 11 września – nie tylko w Europie, ale i na świecie. Nakreślone są też tu sylwetki najsłynniejszych bądź najważniejszych agentów, jacy stąpali cicho po korytarzach licznych ambasad i salonów, jak chociażby Mata Hari czy Francis Walshingham.


Książka ta, jak widać, miała być w teorii ambitnym projektem ukazania przekrojowo i dokładnie całej wielkiej historii szpiegostwa, co zapewniłoby tej pozycji miejsce w annałach najbardziej intrygujących tekstów wszechczasów. Niestety jednak sztuka ta się autorowi zdecydowanie nie udała. Choć dwoi się i troi, skacząc z kraju do kraju, z jednych czasów w drugie i z rynsztoków w salony, to nie udaje mu się objąć nawet połowy z najistotniejszych wydarzeń, jakie zaliczają się do historii agentury. Owszem, mamy Matę Hari i Casanovę, a nawet Charlesa d’Eona… Ale już na przykład taki Lawrence z Arabii nie zasłużył już sobie na wzmiankę. Podobnie rzecz się ma z kryteriami geograficznymi: z początku jeszcze zasygnalizowane są Indyjskie i Chińskie poglądy na szpiegostwo, ale potem nagle z mapy agenturalnego świata znikają wszystkie kontynenty oprócz Europy i Ameryki Północnej, a nawet można powiedzieć że pozostają tylko wybrane kraje (USA, Wielka Brytania, Niemcy, Francja, Hiszpania, Austria), natomiast reszta przewija się w przypisach bądź pojedynczych wzmiankach nie wnoszących nic do całości.


Crowdy zabrał się też do sprawy z zacięciem kronikarza czy dziennikarza, a nie historyka. Zamiast wyprowadzać wnioski, pokazywać trendy, zmiany i zjawiska, analizować zmiany w metodach szpiegowania jako wynik procesów zachodzących w społeczeństwie i uogólniać, autor spoczywa na laurach opisywania kolejnych co ciekawszych epizodów, często pozostających nawet bez większego związku ze sobą, zazwyczaj w sposób schematyczny i bez jakiejkolwiek refleksji. Brakuje tu systematycznego i uporządkowanego podejścia, pewnej określonej tezy czy myśli przewodniej.


Ale jeżeli ktoś poszukuje interesujących opowieści i lubi sensacyjne wydarzenia z przeszłości to będzie całkiem zadowolony z książki Crowdy’ego. Napisana lekko, bez dłużyzn czy nadmiernej ilości dat, stanowi całkiem przyjemny w lekturze zbiór naprawdę fascynujących opowieści, którym pikanterii nadaje ich prawdziwość. Trzeba też przyznać, że autor krytycznie podchodzi do źródeł i nie powtarza bezkrytycznie ukutych na przestrzeni lat teorii spiskowych, woląc napisać mniej, ale rzetelniej, niż zapychać strony dywagacjami.


„Historia szpiegostwa i agentury” to nie jest książka dla czytelników poszukujących danych historycznych, ale dla tych, którzy szukają dreszczyku emocji w przerwie między czytaniem kolejnych powieści sensacyjnych. Choć przyjemna w czytaniu, może być co najwyżej źródłem informacji o poszczególnych przypadkach, ale na pewno nie szpiegostwa i agentury w ogóle.

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ja_rus Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Cień jabłoni
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów