Recenzja redakcji granice.pl

Kup Teraz

Hotel szczęśliwych ślubów

Hester Browne

Ocena ( 7 osób )
5.0
Wydawnictwo: Zwierciadło
Data wydania: 2015-09-09
Kategoria: Romans
ISBN: 9788364776564
Liczba stron: 420
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Justyna Gul

Ślubne wariacje

 

Małżeństwo z częściowych bytów tworzy jedno pełne, stawia przed dwoma pozbawionymi celu życiami zadanie i podwaja siłę każdego z nich do jego wykonania; daje dwóm wątpiącym naturom powód do życia i coś, dla czego warto żyć – niestety, nie każdy wierzy w te piękne słowa Marka Twaina, nie każdy jest gotowy, by podjąć takie zobowiązanie i stanąć na ślubnym kobiercu. Powszechnie uważa się, że to mężczyzna częściej jest tym wątpiącym, to on nie chce wiązać się na całe życie, ale rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Sekretem szczęścia i powodzenia jest wspólne pragnienie zalegalizowania związku, a później – wspólna nad nim praca. Próba przeforsowania swojej wizji dalszego życia przez jedną ze stron może nawet skończyć się tragicznie, bo przecież nikt nie zasługuje na bycie poniżonym, a właściwie porzuconym przed ołtarzem.

 

Rosie McDonald zapewne zniosłaby zerwane zaręczyny czy zwątpienie partnera w trakcie ślubnych przygotowań, ten jednak nie dał jej w żaden sposób odczuć, że nie pragnie tego ślubu równie mocno jak ona. Kiedy jednak nie pojawił się w kościele i nie odbierał jej telefonów, Rosie przekonała się, że mężczyznom nie można ufać. Ponieważ jej własny ślub okazał się niewypałem, z tym większym zapałem rzuciła się w wir pracy, z największą starannością i w najdrobniejszych szczegółach planując TEN DZIEŃ na zlecenie zakochanych par. O tym, jak wygląda życie osoby, która pomaga wstępować w związek małżeńskim kolejnym zakochanym, samą pozostając bez obrączki na palcu, pisze Hester Browne w interesującej powieści Hotel szczęśliwych ślubów. Książka adresowana jest do czytelników w każdym wieku, niezależnie od stanu cywilnego i osobistego stosunku do małżeństwa. Kto wie, być może jej lektura zainspiruje do zmiany zawodu i zostania wedding planerem? Bądź też przeciwnie – na zawsze zniechęci do tego typu kariery?

 

Rosie uwielbia swoją pracę event managera, ale jest świadoma, że jej kariera utknęła w miejscu. Od szesnastego roku życia pracuje w londyńskim hotelu Bonneville, który traktuje niemal z nabożną czcią, desperacko próbując przywrócić mu świetność dzięki ślubom, które tam urządza. Nie ma dla niej rzeczy niemożliwych do załatwienia, choć pilnuje, żeby każda ceremonia czy każde spotkanie odbywało się w duchu hotelowej tradycji. A tam nie ma miejsca na tandetne czy szokujące zachcianki, nie ma miejsca na niedoskonałość. Choć jej starania zostają dostrzeżone przez właściciela hotelu, to wciąż jednak tylko zastępuje dyrektora, którego stanowisko pozostaje nieobsadzone.

 

Również jej życia prywatnego nie można nazwać udanym. Od dwóch lat jest w związku ze znanym krytykiem kulinarnym, Dominikiem, od pewnego czasu dzielą nawet mieszkanie, trudno jednak o jakąkolwiek chemię pomiędzy nimi. Można odnieść wrażenie, że mężczyzna traktuje ją wyłącznie jak testerkę posiłków zawierających te produkty, których nie lubi jadać on. Nie ma przy tym żadnych oporów, by wykorzystywać opinie czy żarty Rosie w swoich felietonach, zwykle sobie przypisując ich autorstwo. Być może zakup mieszkania będzie wydarzeniem, które scementuje ich związek, choć główny ciężar finansowy spadnie przede wszystkim na nią. Szansa na zmniejszenie kwoty niezbędnego kredytu i wypłacalność finansową jest właśnie awans na stanowisko dyrektora. Tyle tylko, że zgodnie z zawartą z właścicielem hotelu umową, objęcie nowej posady wymaga od Rosie realizacji pewnych zobowiązań zawodowych. I zapewnie wywiązałaby się z nich bez problemu, gdyby w hotelu nie pojawił się Joe – marnotrawny syn właściciela.

 

Joe, właściciel firmy eventowej w Stanach, postanowił przenieść się do Londynu, zaś alternatywą dla pracy u ojca jest zatrudnienie się u matki w wielkiej (i nudnej) posiadłości na wsi, przekształconej w hotel dla bogaczy, czego zdecydowanie chce uniknąć. By zorientować się, jak wygląda proces przekształcania Bonneville w miejsce przyciągające przyszłe pary młode, mężczyzna trafia do działu Rosie. Jego męska logika w połączeniu z dążeniem do prawdy (również tej bolesnej i pociągającej za sobą szereg komplikacji) burzy spokój organizatorki ślubów, zaś kolejne odwołane wesela oddalają od niej wymarzony awans…

 

Jak Rosie poradzi sobie z takim problemem? Czy Joe rzeczywiście jest dla niej konkurencją? Jak wyglądał będzie jej związek z Dominikiem? O tym wszystkim pisze Hester Browne w powieści Hotel szczęśliwych ślubów, której stronnice pełne są panikujących panien młodych, despotycznych teściowych oraz roszczeniowych druhen. Jeśli do tego dodać napięcie pomiędzy Joem a Rosie oraz jego prostolinijność, wyrażającą się zarówno w zajmowaniu konkretnego stanowiska, jak i mówieniu o uczuciach, to z każdym kolejnym rozdziałem robi się coraz bardziej gorąco…

 

Autorka ma prawdziwy dar pisania o emocjach, radościach i kłopotach w taki sposób, że stają się one również udziałem czytelników. Posiada również niezwykłą umiejętność portretowania ludzi, ich zachowań – w kolejnych młodych parach można odnaleźć znajome twarze i reakcje, z jakimi często się spotykamy. Dlatego też  Hotel szczęśliwych ślubów gwarantuje dobrą zabawę i dużą dawkę pozytywnych emocji. Co więcej, może być również dla czytelnika lustrem, w którym odbija się jego twarz.

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
FireDancer plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-06-23, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,

     Dzień zaślubin. Wesele. Najważniejszy lub jeden z najważniejszych dni w życiu kobiety. Piękny kościół, biała suknia, długi welon, bukiet ulubionych kwiatów, druhny, odpowiednia muzyka... Jak to wszystko ogarnąć? Jak dopiąć na ostatni guzik? Z pewnością wie to Rosie McDonald, najlepsza wedding plannerka w Londynie. Rosie, niegdyś pozostawiona przez partnera przed ołtarzem, teraz wspina się po szczeblach kariery, marząc o stanowisku dyrektora Bonneville - londyńskiego hotelu, którego lata świetności dawno przeminęły, a za sprawą nowej dyrektorki odrodziłby się na nowo.



     Hester Browne, to bardzo popularna za granicą autorka, porównywana do wielkiej Jane Austen. Hotel szczęśliwych ślubów to pierwsza książka tej autorki wydana w Polsce. Ostatnio czułam się już dość przytłoczona ciężkimi powieściami i trudnymi tematami. Szukałam czegoś ciekawego, ale przy okazji lekkiego i przyjemnego. Czegoś, co poprawi mi humor i sprawi, że chwilę odpocznę od rutyny, jaka się do mnie wkradła. Czy Hotel spełnił moje oczekiwania?



     Hotel szczęśliwych ślubów porusza banalne tematy. Jest przewidywalny i nieszczególnie ambitny. Pomyślicie klapa? Otóż nie! Jest to jedna z tych książek, która pomimo swojej przewidywalności nie nudzi. Wciąga czytelnika dosłownie od pierwszej strony ciągle wywołując uśmiech na twarzy. Powieść Hester Browne jest bardzo przyjemna, prosta i lekka w odbiorze. Co ją wyróżnia spośród innych romansów? Piekielnie zaraźliwy humor i genialni bohaterowie!



     Rosie jest najlepszą wedding plannerką w mieście. Jest to postać, której wręcz nie da się nie lubić! Skradła moje serce od samego początku i zdecydowanie stała się moją wielką przyjaciółką. Całym sercem kibicowałam jej w osiągnięciu celu zawodowego i osobistego. Joe z kolei, to typowy przystojniak, który swoją osobą nadaje książce jeszcze więcej barw. Przygody Rosie i Joego śledziłam z wielką przyjemnością i dużym uśmiechem!



     Urokliwa, bardzo dobrze napisana i przepełniona zaraźliwym humorem, taka właśnie jest ta książka. Bawi, zachwyca i odpręża. Idealna na pozytywne rozpoczęcie wakacji. Hotel szczęśliwych ślubów idealnie może się sprawdzić również jako prezent dla przyszłej panny młodej!Gorąco polecam!



http://krainaksiazkazwana.blogspot.com

IlonaAnoli plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-03-13, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
Książka ta rozpoczyna się prologiem, w którym główna bohaterka Rosie zostaje porzucona przez ołtarzem przez narzeczonego Anthonyego. Zostaje organizatorką ślubów i od dwóch lat jest z krytykiem kulinarnym Dominikiem Crossy.Rosie McDonald pracuje jako event manager w londyńskim hotelu Boneville niedaleko Piccadilly. Pewnego lata zaczęła tam pracować jako pokojówka, a śluby tam były kameralne i szykowne. Właścicielem i szefem hotelu jest Laurence Bentley Douglas.

Jednym ze ślubów, którym się zajmuje jest ślub Clementine i Jasona, gdzie jest problem z kuzynką Katharine, która przyprowadza swoją córkę, pomimo że ta nie miała zaproszenia, a do tego ubiera ją tak samo jak druhny. Rosie wszystkiego o organizacji ślubów nauczyła się od Caroline - pierwszej żony Laurence'a, a drugą żoną była Ellie. Z Carolline ma Aleca i Joego, a z Ellie - Ripley i Ottona.

Dominik jest bardzo znanym krytykiem kulinarnym, a poznał się z Rosie na przyjęciu urodzinowym koleżanki ze studiów. Wysłał jej e-mail z pytaniem, czy towarzyszyłaby mu w restauracji.

Rosie jest bardzo oddana swojej pracy, więc postanawia zapytać się szefa, czy zrobi z niej dyrektora hotelu. Jednak musi spełnić kilka zadań, np. zwiększyć dochody hotelu. Pewnego dnia znajduje w apartamencie panny młodej śpiącego mężczyznę, a jest nim Joe. Ma się uczyć, jak wszystko działa w hotelu i najpierw zostaje przydzielony do Rosie. Razem z Rosie pracuje jej przyjaciółka Helen, która jest managerem restauracji. Praca pomiędzy Joe a Rosie układa się różnie. Mężczyzna ingeruje w sprawy państwa młodych, co nie zawsze wychodzi na dobre.

Ważnym wydarzeniem jest ślub Flory Thornbury z Milo McKnight, gdzie również dokłada swoje Joe. A potem pojawiają się kolejne pary, które mają różne podejścia do ślubu, a Rosie musi zaspokoić ich wszystkie wymagania.

Jest to idealna książka o miłości, która cały czas wisi w powietrzu i chociaż nie ma tu historii kryminalnej, które lubię najbardziej, to tę książkę czyta się bardzo dobrze. I z niecierpliwością czekałam, co będzie dalej. Czy Rosie ułoży się z Dominikiem, tego nie wyjawię, ale zachęcam do przeczytania książki.
BoRoWiK plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-01-03, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki - 2016,Mam :),
Wciągająca romantyczna historia i to nie jedna :)
Glonek plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-12-29, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
Obyczajowa perełka :D Ciepła urzekająca, wciągająca :) Pełna prawdziwych bohaterów, z problemami, komplikacjami, złamanymi sercami, celami do osiągnięcia i małymi szczęściami :) Ciepła, rozweselająca i lejąca miód na serce :) Idealna na zimowe wieczory :) A Joe! Zadziwiająco trafnie potrafi przejrzeć innych ludzi :) Zapraszam do hotelu! :D
majkanew plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-12-06, Na półkach: Przeczytałem,


Jak walczyć z jesienną chandrą? Oczywiście: czytając! Najlepszym antidotum na nieco gorsze samopoczucie, coraz krótsze dni i ponury nastrój za oknem jest dobra książka. Jesień to czas, w którym nawet najambitniejsi czytelnicy powinni trochę odetchnąć od poważnych lektur i sprawić sobie odrobinę przyjemności powieścią ze średniej, ale solidnej półki. Świetnie sprawdzi się „Hotel szczęśliwych ślubów”, wrześniowa premiera Zwierciadła.
 

Pierwsza wydana w Polsce pozycja autorki bestsellerów New York Timesa to iście filmowa opowieść o nieprzewidywalnym losie i niespodziankach, którymi obdarza nas w najmniej oczekiwanych momentach. Bo kto by się spodziewał, że najlepszą event managerką, odpowiedzialną przede wszystkim za wspaniałe śluby jak z bajki wśród angielskiej socjety, jest Rosie McDonald, kobieta porzucona przed ołtarzem? Upokorzona przed weselnymi gośćmi długo dochodziła do siebie, aż wreszcie praca stała się jej wybawieniem. W pocie czoła pięła się po szczeblach kariery, z pokojówki awansując finalnie na stanowisko rozchwytywanej organizatorki imprez w uroczym hotelu Bonneville. Nie spoczęła jednak na laurach, walczy o fotel kierownika, niemniej los lubi płatać także figle, co powinno ucieszyć czytelnika, który nie raz zostanie zaskoczony, tak jak i bohaterka swoimi wpadkami.


Rosie dba, by dzień ślubu był tym najbardziej wyjątkowym w życiu jej klientów. Jest bardzo skrupulatna i czuwa nad najdrobniejszymi detalami, pomagając sobie licznymi listami rzeczy do zrobienia. Jednak w jej życiu prywatnym nic już nie idzie zgodnie z planem. Po Anthonym długo czekała na kolejnego mężczyznę, więc gdy poznaje Dominika, krytyka kulinarnego, wpada po uszy, nie analizując nawet tego związku, który budzi pewien – nomen omen – niesmak.


Kiedy wydaje się, że jest szansa na poukładanie spraw zawodowych i uczuciowych, zjawia się Joe, syn właściciela hotelu, który ma współpracować z Rosie i szkolić swoje umiejętności z dziedziny zarządzania. Mężczyzna sporo namiesza, nie tylko w codziennym życiu Bonneville.


Hester Browne potrafi wprowadzić czytelnika do swojej powieści i nadać mu status bohatera, któremu pozwala śledzić zdarzenia z pierwszego planu. Podsłuchujemy kłótnie Rosie i Joego, zwierzenia Helen, podglądamy mało apetyczne konsumpcje Dominika czy wreszcie przemykamy między pokojami i apartamentami Bonneville, śledząc losy jego przyszłych (jak i niedoszłych) ślubnych klientów. Dzięki osadzeniu akcji w uroczym hotelu z romantycznymi tradycjami autorka stworzyła wyjątkowy nastrój, idealny do intymnych zwierzeń, ale także wykorzystała tę przestrzeń do wzmocnienia dynamiki swojej powieści – wiele się tu dzieje, niemal co krok spotykają nas zaskakujące zdarzenia, z którymi musi poradzić sobie i pokazać swoją sprawność najlepsza event manager – Rosie McDonald.


Hester Browne to przede wszystkim wielka fanka ludzi i znakomita obserwatorka ich wzajemnych relacji. Z dużym poczuciem humoru i lekkim piórem doskonale sprawdza się w roli autorki powieści obyczajowych, które mają sprawić przyjemność, poprawić nastrój i niewykluczone, że również dać impuls do mniejszych lub większych zmian w życiu czytelnika.


Bardzo przyjemna, błyskotliwa i inteligentna narracja daje poczucie bliskości z Rosie, która zwierza nam się ze swoich niepowodzeń, chwali sukcesami oraz małą wewnętrzną metamorfozą, jaką przeszła. Bo „Hotel…” to wcale nie opowieść o bajecznych ślubach czy miłości, która czeka bliżej, niż nam się wydaje, ale przede wszystkim to książka o zyskiwaniu samoświadomości, dostrzeganiu, ile jesteśmy warci, i docenianiu siebie. Wiele tu miejsca zajmują także uczucia, z których to przyjaźń (również przyjaźń w związku) jest tą najtrwalszą wartością, do której warto dążyć.

karola27 plusminus Linia koment
Każda kobieta marzy o tym, aby dzień w którym wypowie słowa przysięgi małżeńskiej był wyjątkowy pod każdym względem. W myślach tworzymy idealny obraz zaślubin oraz weselnego przyjęcia. Co ciekawsze pomysły notujemy. Gdy ustalona wcześniej data zbliża się w szaleńczym tempie okazuje się, że zorganizowanie obu tych uroczystości w taki sposób, aby goście mogli je wspominać w samych superlatywach nie jest takie proste jak się wydaje. Wpadamy w panikę i nie wiemy od czego zacząć. W takiej sytuacji potrzebna jest pomoc kogoś, kto się na tym zna i ma zawodowe doświadczenie. Z pewnością do grona takich osób należy Rosie McDonald...

Imię i nazwisko tej Pani jest bardzo znane wśród par, które decydują się sformalizować swój związek. Rosie jest jedną z najbardziej rozchwytywanych Event Manager w Londynie. Od kilku już lat pracuje w Hotelu Bonneville, który zachwyca swoim romantycznym wnętrzem. Ona sama swoją popularność zawdzięcza ciężkiej pracy i poświęceniu. Wszystko musi być idealne i zgodne z oczekiwaniami nowożeńców. Nie bierze pod uwagę nawet malutkiego potknięcia. Na jej specjalnej tablicy zwanej "Ślubnym Planem Bojowym" ( Ślubimarz ) pojawiają się kolejne nazwiska przyszłych panien młodych i ich mężów.
Niespodziewanie w hotelu pojawia się Joe, przystojny syn właściciela hotelu. Mężczyzna ma za zadanie towarzyszyć Rosie w trakcie spotkań. Delikatnie mówiąc, jej reakcja na tą wiadomość nie była entuzjastyczna. Stara się o awans, więc pojawienie się członka rodziny, do której należy hotel napawa ją niepokojem...
Praca pracą, ale wszyscy mamy przecież życie prywatne. Kobieta od dwóch lat jest w związku z Dominikiem, popularnym krytykiem literackim. Planują kupno wspólnego mieszkania. Sprawy uczuciowe Rosie są dość skomplikowane. W przeszłości została porzucona przed ołtarzem, a organizację ślubów traktuje jak osobistą terapię. Tak naprawdę obecny związek również nie należy do rewelacyjnych...

"Hotel szczęśliwych ślubów" to jedna z tych książek, przy której można spędzić fajnie czas, np w domowym zaciszu przy filiżance aromatycznej herbaty. Tym bardziej gdy aura za oknem temu sprzyja. Autorka postanowiła przedstawić w niej szerzej zawód organizatorki ślubów. Co niektórzy zapewne sobie pomyślą, że tego typu profesja nie zalicza się do tych poważnych. Przecież ja też dałabym/był sobie z tym wszystkim radę. Gdy się spojrzy na to z innej perspektywy, już nie jest tak różowo. Przyszła panna młoda ma wymagania i działa pod wpływem przedślubnego stresu. Tym wymaganiom trzeba sprostać, a czasami są to dość oryginalne i wyszukane pomysły. No tak, przedślubny stres jest dobrym usprawiedliwieniem, tylko co ma powiedzieć w takiej sytuacji osoba odpowiedzialna za powodzenie uroczystości. Napar z melisy jest obowiązkowy. W przypadku naszej głównej bohaterki musi to być sporych rozmiarów filiżanka, albo nawet filiżanki. Do podniesienia ciśnienia u kobiety nie przyczyniają się tylko przyszłe panny młode, a przede wszystkim Joe, jej nagły asystent. Jego urokowi osobistemu nie oprze się żadna kobieta. Skrzętnie go wykorzystuje, czym wyprowadza Rosie z równowagi. Nie powiem, ale ja też mu uległam. Polubiłam tego faceta i jego podejście do życia. Ma swój specyficzny charakter, który działa na tymczasową przełożoną jak przysłowiowa "płachta na byka". Gdy tylko pojawia się na spotkaniu z klientami, może być pewna jednego, że jej długo i skrupulatnie układany plan za chwilę rozsypie się niczym domek z kart. W takiej sytuacji o awansie może zapomnieć...
Razem tworzą charyzmatyczny duet. Oboje posiadają odmienne zdanie jeśli chodzi o sprawy zawodowe. Czekałam tylko na moment, aż Rosie nie wytrzyma i skoczy na mężczyznę z pazurami. Na szczęście obyło się bez rozlewu krwi. Kto się czubi, ten się lubi. Czy to powiedzenie sprawdziło się w przypadku tej pary??

Z twórczością Hester Browne spotkałam się po raz pierwszy. I mogę z ręką na sercu powiedzieć, że lektura "Hotelu szczęśliwych ślubów" była dla mnie czystą przyjemnością. Gdy szukamy książki, która ma na celu poprawić nastrój, odpędzić od nas myśli, które zaprzątają naszą głowę, a nie możemy się ich za żadne skarby pozbyć to historia najlepszej w całym Londynie Event Manager będzie wprost idealna. Nawet gdy nie planujesz w najbliższym czasie wyjścia za mąż to wiedz o tym, że po przeczytaniu "Hotelu szczęśliwych ślubów" zaczniesz przeglądać katalogi z sukniami ślubnymi. I niech cię potem nie zdołuje fakt, że nie ma przy twoim boku tego jedynego, a na palcu brak pierścionka zaręczynowego. Strzała amora trafia niespodziewanie, o czym mogła przekonać się jedna z bohaterek.

Jeśli szukasz prezentu dla przyszłej panny młodej to ta książka będzie trafionym pomysłem. Ale z ręką na sercu polecam ją wszystkim kobietom bez względu na stan cywilny.
Eli1605 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
andr Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Bas1992 Linia koment
Przeczytane:2015-11-14, Na półkach: Przeczytałem,
oldzix Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
justa21 Linia koment
Przeczytane:2015-10-17, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
gertruda25 Linia koment
Przeczytane:2015-10-18, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,czytam regularnie w 2015 roku,
emulina Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Ene123 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
agea Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
sw3112 Linia koment
Przeczytane:2015-10-13, Ocena: 2, Na półkach: Przeczytałem,56 książek w 2015,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Inka Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
dayna15 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
iwona-w Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Sadu Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów