Okładka książki - Ilustrowany inwentarz zwierząt

Ilustrowany inwentarz zwierząt

Wydawnictwo: Zakamarki
Data wydania: 2015-10-15
Kategoria: Dla dzieci
ISBN: 978-83-7776-055-0
Liczba stron: 76
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a recenzje: Magdalena Galiczek-Krempa

Ocena: 6 (1 głosów)

W publikacjach kierowanych do najmłodszych czytelników głównymi bohaterami oprócz ludzi są najczęściej zwierzęta. Zwierzęta w tych opowieściach zazwyczaj potrafią mówić, chodzą na dwóch łapach, pracują, sprzątają i zawzięcie ze sobą dyskutują – krótko mówiąc: do złudzenia przypominają ludzi. Co jednak się stanie, jeśli zwierzęta zostaną przedstawione w naturalny dla siebie sposób i w dodatku w środowiskach, w których rzeczywiście żyją? Co się stanie, jeżeli nie będą bohaterami wciągającej historii detektywistycznej, ale w kilku zdaniach zostaną przytoczone ich cechy charakterystyczne i dokładna nazwa gatunku? To oczywiste! Otrzymamy publikację na kształt encyklopedii, a dokładnie Ilustrowany inwentarz zwierząt Virginii Aladjidi i Emmanuelle Tchoukriel, wydany nakładem Zakamarków.W publikacji zaprezentowano prawie sto gatunków najróżniejszych zwierząt. Jak na publikację niemal encyklopedyczną przystało, zwierzęta zostały usystematyzowane według określonego klucza - w tym wypadku jest to środowisko, w jakim żyją. Czytelnik swoją przygodę z inwentarzem rozpocznie zatem od rejonów polarnych, następnie zanurkuje w oceanie, by wreszcie odwiedzić najróżniejsze środowiska lądowe: lasy tropikalne, sawanny, pustynie, góry, a nawet strefy zamieszkania ludzi i gospodarstwa wiejskie. Na kartach książki znalazły się różne gromady zwierząt: zarówno ssaki, jak i ptaki, ale także płazy, gady, ryby i owady.  Strona edytorska Ilustrowanego inwentarza zwierząt do złudzenia przypomina zbiory ilustracji, notatki i ryciny dawnych przyrodników czy rysowników. Nawet użyty papier – dosyć gruby i o nieco pożółkłym zabarwieniu – zabiera czytelnika w podróż o co najmniej sto lat w przeszłość. To bardzo ciekawy zabieg, który z pewnością zwróci uwagę czytelników na tę publikację. Ilustracje Emmanuelle Tchoukriel przedstawiające zwierzęta wykonane są z ogromną dbałością o szczegóły i z podziwu godną starannością przy użyciu specjalistycznych technik i przyrządów – rapidografu, tuszu chińskiego i akwareli.Ilustrowany inwentarz zwierząt nie jest wyczerpującą i bogatą w informacje encyklopedią. To raczej wstęp i zachęta do samodzielnego odkrywania otaczającego nas świata poprzez sięganie po literaturę bardziej szczegółową i specjalistyczną. Niemniej przyznać trzeba, że już samo wertowanie kolejnych, pięknie zdobionych stron sprawi czytelnikowi sporo przyjemności. Książkę można otwierać na dowolnej stronie, można czytać ją "od deski do deski", można także poszukiwać informacji o najbardziej interesujących nas zwierzętach w zamieszczonym na końcu publikacji indeksie.Książkę warto polecić dzieciom - zarówno tym uczęszczającym do pierwszych klas szkoły podstawowej, jak i tym nie potrafiącym jeszcze samodzielnie czytać. Przeglądanie książki z rodzicem i przytaczanie krótkiego, ale bogatego w ciekawostki tekstu o poszczególnych gatunkach zwierząt z pewnością wzbudzi w maluchach ciekawość. I z pewnością na jednym wertowaniu książki się nie skończy.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - Nidaba
Nidaba
Przeczytane:2017-03-08, Przeczytałem,

Kolejna książka o zwierzętach... 

Ale... jakby inna. To nie pełna szczegółowych informacji encyklopedia czy bogaty graficznie leksykon. To inwentarz – czyli po prostu spis, zestawienie. W dodatku ilustrowany – opatrzony rysunkami, a nie zdjęciami. 

 

Niemal każdy z wybranych przez autorki 95 gatunków zwierząt, reprezentowanych przez jednego lub dwóch przedstawicieli, przedstawiony został na osobnej planszy. Obok rysunku znaleźć można dokładną nazwę zwierzęcia (po polsku i po łacinie), nazwę gromady, do jakiej się zalicza, jak również kilka ciekawostek – niekiedy związanych ze sposobem odżywiania, wielkością czy charakterystycznymi cechami wyglądu.

 
Kogo może zainteresować tak oszczędna w formie publikacja? 

Czy trafi do czytelników, przyzwyczajonych do wydawniczych „fajerwerków”? 

Wbrew pozorom – ma na to spore szanse. Choć pod pewnymi względami przypomina bardziej dziewiętnastowieczne publikacje niż obecnie wydawane książki, Ilustrowany inwentarz zwierząt może zyskać uznanie współczesnych miłośników fauny. I to nie tylko ze względu na swą oryginalność, ale również z uwagi na przejrzystość, staranne wykonanie oraz logiczny i przemyślany układ treści. 

 

Prezentowane zwierzęta zostały pogrupowane według środowiska życia. Są tu więc – dla nas nieco egzotyczni – przedstawiciele rejonu polarnego, oceanu, lasów tropikalnych, pustyni czy sawanny. Nie brakuje jednak i rodzimych gatunków – zwierząt, które występują w naszej strefie klimatycznej, pojawiają się w miastach lub są hodowane w gospodarstwach wiejskich. Oprócz lisa polarnego, pławikonika, skorpiona czy oryksa szablorogiego w Ilustrowanym inwentarzu... można więc znaleźć także kota, osła czy świnię domową (czyli sus scrofa domestica). Wyszukiwanie wybranych gatunków ułatwia zamieszczony na końcu indeks alfabetyczny, zawierający także alternatywne nazwy zwierząt.

 

Choć zatem Ilustrowany inwentarz nie zawiera zbyt wielu informacji (na przykład na temat wielkości, wagi, długości życia, sposobu odżywiania poszczególnych gatunków), może stać się jedną z cenniejszych pozycji w biblioteczce młodego przyrodnika. Co więcej, nie tylko uporządkuje jego wiedzę, ale również – dzięki przyjętej przez Virginię Aladjidi i Emmanuellę Tchoukriel formie – skłoni go do skupienia, koncentracji, wyciszy.

Link do recenzji

W publikacjach kierowanych do najmłodszych czytelników głównymi bohaterami oprócz ludzi są najczęściej zwierzęta. Zwierzęta w tych opowieściach zazwyczaj potrafią mówić, chodzą na dwóch łapach, pracują, sprzątają i zawzięcie ze sobą dyskutują – krótko mówiąc: do złudzenia przypominają ludzi. Co jednak się stanie, jeśli zwierzęta zostaną przedstawione w naturalny dla siebie sposób i w dodatku w środowiskach, w których rzeczywiście żyją? Co się stanie, jeżeli nie będą bohaterami wciągającej historii detektywistycznej, ale w kilku zdaniach zostaną przytoczone ich cechy charakterystyczne i dokładna nazwa gatunku? To oczywiste! Otrzymamy publikację na kształt encyklopedii, a dokładnie Ilustrowany inwentarz zwierząt Virginii Aladjidi i Emmanuelle Tchoukriel, wydany nakładem Zakamarków.

W publikacji zaprezentowano prawie sto gatunków najróżniejszych zwierząt. Jak na publikację niemal encyklopedyczną przystało, zwierzęta zostały usystematyzowane według określonego klucza - w tym wypadku jest to środowisko, w jakim żyją. Czytelnik swoją przygodę z inwentarzem rozpocznie zatem od rejonów polarnych, następnie zanurkuje w oceanie, by wreszcie odwiedzić najróżniejsze środowiska lądowe: lasy tropikalne, sawanny, pustynie, góry, a nawet strefy zamieszkania ludzi i gospodarstwa wiejskie. Na kartach książki znalazły się różne gromady zwierząt: zarówno ssaki, jak i ptaki, ale także płazy, gady, ryby i owady.  

Strona edytorska Ilustrowanego inwentarza zwierząt do złudzenia przypomina zbiory ilustracji, notatki i ryciny dawnych przyrodników czy rysowników. Nawet użyty papier – dosyć gruby i o nieco pożółkłym zabarwieniu – zabiera czytelnika w podróż o co najmniej sto lat w przeszłość. To bardzo ciekawy zabieg, który z pewnością zwróci uwagę czytelników na tę publikację. Ilustracje Emmanuelle Tchoukriel przedstawiające zwierzęta wykonane są z ogromną dbałością o szczegóły i z podziwu godną starannością przy użyciu specjalistycznych technik i przyrządów – rapidografu, tuszu chińskiego i akwareli.

Ilustrowany inwentarz zwierząt nie jest wyczerpującą i bogatą w informacje encyklopedią. To raczej wstęp i zachęta do samodzielnego odkrywania otaczającego nas świata poprzez sięganie po literaturę bardziej szczegółową i specjalistyczną. Niemniej przyznać trzeba, że już samo wertowanie kolejnych, pięknie zdobionych stron sprawi czytelnikowi sporo przyjemności. Książkę można otwierać na dowolnej stronie, można czytać ją "od deski do deski", można także poszukiwać informacji o najbardziej interesujących nas zwierzętach w zamieszczonym na końcu publikacji indeksie.

Książkę warto polecić dzieciom - zarówno tym uczęszczającym do pierwszych klas szkoły podstawowej, jak i tym nie potrafiącym jeszcze samodzielnie czytać. Przeglądanie książki z rodzicem i przytaczanie krótkiego, ale bogatego w ciekawostki tekstu o poszczególnych gatunkach zwierząt z pewnością wzbudzi w maluchach ciekawość. I z pewnością na jednym wertowaniu książki się nie skończy.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - Nidaba
Nidaba
Przeczytane:2017-03-08, Przeczytałem,

Kolejna książka o zwierzętach. 

Ale... jakby inna. To nie pełna szczegółowych informacji encyklopedia czy bogaty graficznie leksykon. To inwentarz – czyli po prostu spis, zestawienie. W dodatku ilustrowany – opatrzony rysunkami a nie zdjęciami. 

Niemal każdy z wybranych przez autorki 95 gatunków zwierząt, reprezentowanych przez jednego lub dwóch przedstawicieli, przedstawiony został na osobnej planszy. Obok rysunku znaleźć można dokładną nazwę zwierzęcia (po polsku i po łacinie), jego gromadę oraz kilka ciekawostek – niekiedy związanych ze sposobem odżywiania, albo wielkością czy charakterystycznymi cechami wyglądu. 
Kogo może zainteresować tak oszczędna w formie publikacja? 

Czy trafi do czytelników przyzwyczajonych do wydawniczych „fajerwerków”? 

Wbrew pozorom – ma na to spore szanse. Choć pod pewnymi względami przypomina bardziej dziewiętnastowieczne publikacje niż obecnie wydawane książki, Ilustrowany inwentarz zwierząt może zyskać uznanie współczesnych miłośników fauny. I to nie tylko ze względu na swą oryginalność, ale również z uwagi na przejrzystość, staranne wykonanie oraz logiczny i przemyślany układ treści. 

Prezentowane zwierzęta zostały pogrupowane według środowiska życia. Są tu więc – dla nas nieco egzotyczni – przedstawiciele rejonu polarnego, oceanu, lasów tropikalnych, pustyni czy sawanny. Nie brakuje jednak i rodzimych gatunków – zwierząt, które występują w naszej strefie klimatycznej, pojawiają się w miastach lub są hodowane w gospodarstwach wiejskich. Oprócz lisa polarnego, pławikonika, skorpiona czy oryksa szablorogiego, w Ilustrowanym inwentarzu... można więc znaleźć także kota, osła czy świnię domową (czyli sus scrofa domestica). Wyszukiwanie wybranych gatunków ułatwia zamieszczony na końcu indeks alfabetyczny, zawierający także alternatywne nazwy zwierząt. 

Choć zatem Ilustrowany inwentarz nie zawiera zbyt wielu informacji (np. na temat wielkości, wagi, długości życia, sposobu odżywiania poszczególnych gatunków), może stać się jedną z cenniejszych pozycji w biblioteczce młodego przyrodnika. Co więcej, nie tylko uporządkuje jego wiedzę, ale również – dzięki przyjętej przez Virginię Aladjidi i Emmanuellę Tchoukriel formie – skłoni go do skupienia, koncentracji, wyciszy.

Avatar użytkownika - madak
madak
Przeczytane:2016-01-27, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki w 2016 roku, Książki dla dzieci,

W publikacjach kierowanych do najmłodszych czytelników głównymi bohaterami oprócz ludzi są najczęściej zwierzęta. Zwierzęta w kierowanych do dzieci opowieściach zazwyczaj potrafią mówić, chodzą na dwóch łapach, pracują, sprzątają i zawzięcie ze sobą dyskutują – słowem: do złudzenia przypominają ludzi. Co jednak się stanie, jeśli zwierzęta zostaną przedstawione w naturalny dla siebie sposób i w dodatku w środowiskach, w których żyją? Co się stanie, jeżeli nie będą bohaterami wciągającej historii detektywistycznej, ale w kilku zdaniach zostaną przytoczone ich cechy charakterystyczne i dokładna nazwa gatunku? To oczywiste! Otrzymamy publikację na kształt encyklopedii, a dokładnie „Ilustrowany inwentarz zwierząt” Virginii Aladjidi i Emmanuelle Tchoukriel wydany nakładem Zakamarków.

W publikacji „Ilustrowany inwentarz zwierząt” zaprezentowano prawie sto gatunków najróżniejszych zwierząt. Jak na publikację niemal encyklopedyczną przystało, zwierzęta zostały usystematyzowane według określonego klucza. W tym wypadku jest to środowisko, w którym żyją. Czytelnik swoją przygodę z inwentarzem rozpocznie zatem od rejonów polarnych, następnie zanurkuje w oceanie, by wreszcie odwiedzić najprzeróżniejsze środowiska lądowe: lasy tropikalne, sawanny, pustynie, góry, a nawet strefy zamieszkania ludzi i gospodarstwa wiejskie. Na kartach książki znalazły się różne gromady zwierząt: zarówno ssaki jak i ptaki, ale także płazy, gady, ryby i owady.  

Strona edytorska „Ilustrowanego inwentarza zwierząt” do złudzenia przypomina zbiory ilustracji, notatki i ryciny dawnych przyrodników i rysowników. Nawet użyty papier – dosyć gruby i nieco pożółkły – zabiera czytelnika w podróż o co najmniej sto lat w przeszłość. To bardzo ciekawy zabieg, który z pewnością zwróci uwagę czytelników na tę publikację, która wyróżnia się spośród setek książek podobnego typu. Ilustracje Emmanuelle Tchoukriel przedstawiające zwierzęta wykonane są z ogromną dbałością o szczegóły i z podziwu godną starannością przy użyciu specjalistycznych technik i przyrządów – rapidografu, tuszu chińskiego i akwareli.

„Ilustrowany inwentarz zwierząt” nie jest wyczerpującą i bogatą w informacje encyklopedią. To raczej wstęp i zachęta do samodzielnego odkrywania otaczającego nas świata poprzez sięganie po literaturę bardziej szczegółową i specjalistyczną. Niemniej, przyznać trzeba, że już samo wertowanie pięknych stron sprawi czytelnikowi sporo przyjemności. Książkę można otwierać na dowolnej stronie, można też czytać ją od deski do deski, można także poszukiwać informacji o najbardziej interesujących nas zwierzętach w zamieszczonym na końcu publikacji indeksie.

Książkę warto polecić dzieciom, zarówno tym uczęszczającym do pierwszych klas szkoły podstawowej jak i tym niepotrafiącym jeszcze samodzielnie czytać. Wspólne z rodzicem przeglądanie książki i przytaczanie krótkiego, ale bogatego w ciekawostki tekstu o poszczególnych gatunkach zwierząt z pewnością wzbudzi w maluchach ciekawość. I na jednym wertowaniu książki się nie skończy.

Inne książki autora
Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy