Okładka - Ja, Kotowski
Kup Teraz

Ja, Kotowski

Krystyna Piotrowska-Breger

Ocena ( 6 osób )
3.8
Wydawnictwo: IMPULS
Data wydania: 2010-08-05
Kategoria: pedagogika
ISBN: 978-83-7587-464-8
Ilość stron: 68
Cena : 14,49 zł
Dodał/a książkę: PawelG
Dodał/a recenzję: Justyna Gul
wrzuć na facebook
Recenzja redakcji granice.plKoci żywot

Kotoś, Kotolek, Kotowszczaczeń – oto pieszczotliwe zdrobnienia imienia pana Kotowskiego. A właściwie pana kota Kotowskiego, bowiem to właśnie futrzak jest bohaterem (i narratorem) niezwykle ciepłej książeczki Krystyny Piotrowskiej – Breger „Ja, Kotowski”.

Po traumatycznych przeżyciach z dzieciństwa (stracił matkę podczas wędrówki przez drogę) znalazł swoją przystań u boku Kini, jej mamy, a czasami nawet taty. Choć wciąż boi się huku, przez który zmieniło się całe jego życie, to powoli asymiluje się z nowym otoczeniem. Uświadomienie sobie, że skończyło się „przeciskanie pomiędzy trawami”, leżenie w cieple futerka mamy czy jej przywoływanie i czekanie w bezpiecznym, bo wybranym przez nią miejscu, jest bolesne, ale na szczęście porcję pieszczot dostarcza mu teraz nowa właścicielka.

Kotowski (to imię widnieje w oficjalnych dokumentach, zapisane przez weterynarza, do którego został zaprowadzony, pomimo jawnych protestów) głaskanie za uszkami bardzo lubi, podobnie jak surowe mięso, a szczególnie drobiową i cielęcą wątróbkę. Imć pan Kot ceni sobie niezwykle stabilność zarówno w jedzeniu, jak i w otoczeniu, a wszelkie zmiany w starannie ułożonym harmonogramie dnia (drzemka – śniadanko – toaleta – zabawa itd.) są niemile widziane. No, chyba, że po długiej nieobecności w domu pojawia się tata, przelewający na futrzaka całą tęsknotę za domem i fundujący mu dodatkową porcję pieszczot.

Kotek, jak to kotek, swój rozumek ma, ale nawet on nie może zrozumieć pewnych spraw, zachowań i decyzji człowieczej rodziny. Dlaczego na przykład został zabrany od Kini i umieszczony u jakiegoś mężczyzny, który choć jest całkiem miły, to nie zastąpi jego młodej pani, a na dodatek niezbyt się nim interesuje. Przez wszystko, Kotowski znajduje się sam, samiusieńki na dworze, a tu już otoczenie nie jest tak przyjazne. Mały bohater będzie musiał przetrwać w trudnych „polowych” warunkach, a prawo do jedzenia czy poruszania się po obcym terenie nierzadko - wywalczyć pazurami…

Te i inne przygody swojego kota Piotrowska-Breger opisuje w taki sposób, że mamy wrażenie czynnego w nich uczestniczenia. Dzięki zastosowanemu zabiegowi narracyjnemu dzieci (i ich rodzice) mogą poznać świat widziany oczyma zwierzęcia, poznają jego zwyczaje, myśli i poglądy. Uświadamiają sobie również zagubienie kota w obliczu zmian czy gwałtownych zdarzeń, takich jak zagraniczny wyjazd (w trakcie którego kocimiętka uczyniła z pana Kotowskiego małego furiata) czy pojawienie się w domu obłożnie chorej babci Kini, remont mieszkania oraz (nie daj, koci Boże!) obecność nowego kota o imieniu „Zefir” w pobliżu.

„Ja, Kotowski” to nowe spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość i choć podczas lektury nie wpadłam w zachwyt, to jednak przyjemnie spędziłam czas z kocim pieszczochem. I nawet, jeśli demonstrując dezaprobatę wobec braku zainteresowania swoją osobą, nasz bohater zrobi „co nieco” pachnącego pod kołderką taty, to i tak korzyści i przyjemności z posiadania kota są niepoliczalne. A teraz wybaczcie, nabrałam ochoty na mleko… miau…
 

U wydawcy
b.d.
Selkar
b.d.
KUP TERAZ
Nokaut
b.d.
KUP TERAZ
Stereo
14,49 zł
KUP TERAZ
Skąpiec
b.d.
KUP TERAZ
Nexto
b.d.
KUP TERAZ
Lideria
b.d.
Czytay.pl
b.d.
KUP TERAZ
Ocena 1 2 3 4 5 6
Dodaj do biblioteczki
Treści
Miłość bandyty
Tomasz Ford. Bez powrotu
Złość
Granice na Facebooku
Linki reklamowe:
prawnik kraków   apteka internetowa   restauracja Kraków   podręczniki szkolne   biuro nieruchomości Kraków   Tanie ciuchy   Pozycjonowanie stron Kraków | osób online: