Recenzja czytelnika granice.pl

Kup Teraz

Jak żyć po włosku

Annalisa Coppolaro-Nowell

Ocena ( 0 osoby )
Wydawnictwo: Feeria
Data wydania: 2009-04-30
Kategoria: Podróżnicze
ISBN: 978-83-7229-222-3
Liczba stron: 280
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: mrowka

Fascynacja włoskim stylem życia ujawnia się przede wszystkim w toskanianach – literackich, niefabularyzowanych a wspomnieniowych opowieściach, przeplatanych recenzjami, przepisami kulinarnymi, analizami zachowań. Ale „podręcznik la dolce vita” autorstwa Annalisy Coppolaro-Nowell – „Jak żyć po włosku” – dotyczy całej Italii i w dodatku jest próbą wyjaśnienia sensu włoskiej radości życia. Autorka postanowiła przybliżyć czytelnikom wciąż oryginalny i nieznany reszcie Europy styl bycia, a przy tym oddalić przynajmniej część stereotypów. Nie sprawia jej to trudności, jako że urodziła się we Włoszech, ale wyszła za mąż za Anglika – i dzięki niemu poznała „zewnętrzne” spojrzenie na swój kraj.

 

Publikacja ma przejrzystą budowę – wyodrębnia się w niej kilka rozdziałów, dotyczących (oczywiście) jedzenia i wina, piękna i sztuki (malarstwa, filmu, architektury, muzyki), urody, seksu, religii, ale też sportu i samochodów. Włochy rozczytane ze wszystkich możliwych stron pogłębia o obraz mentalności, podziałów geograficznych, rodziny ale i relacji z obcokrajowcami i poglądów innych narodów na Włochów. Daje też kilka wskazówek, jak żyć po włosku – ale w obliczu wcześniejszych wywodów wydają się one zbędne. Annalisa Coppolaro-Nowell to Włoszka, która wyszła za mąż za Brytyjczyka – zderza więc ze sobą dwa spojrzenia, osoby „stąd”, mocno zaangażowanej w problemy regionu i kraju, zakorzenionej w tradycji i kulturze, rozumiejącej procesy zachodzące w społeczeństwie – oraz osoby, która może zachować dystans do prezentowanych spraw, jeśli chce – potrafi zapewnić spojrzenie z zewnątrz. Bywa, owszem, że walczą w autorce dwie tożsamości, zwykle szalę przeważa strona „włoska”. I nic dziwnego, że książka jest apoteozą włoskiego trybu egzystencji.

 

W „Jak żyć po włosku” próżno by szukać głębszej krytyki kraju. Autorka przyjmuje chętniej rolę przewodniczki po tym, co dobre, piękne, miłe… jednym słowem – chwali się Italią bez umiaru. Wyszukuje kolejne powody do dumy: można by po lekturze przypuszczać, że Włochy to raj na ziemi, tu problemy sprowadzają się do doboru odpowiedniego sosu do makaronu, a skoro kraj ten wydał Michała Anioła, Giotta czy Galileusza – we wszystkim najlepszy jest do dzisiaj. Wnioskowanie autorki – dziennikarki – bywa naiwniutkie, a metoda udowadniania jakości włoskiej kultury polegająca na przytoczeniu jasnych stron bycia Włochem – zabawna, a przecież mimo to „Jak żyć po włosku” czyta się przyjemnie, pod warunkiem, że przy zachowaniu odpowiedniego dystansu. Główną wyrocznią w sprawach Włoch okazuje się Jeremy Clarkson. Autorka wybiera z ogromnej ilości publikacji traktujących o Italii zaledwie kilkanaście pozycji (nie mam pojęcia, z jakiego klucza), znacznie chętniej czerpie z zasobów internetowych. Żeby jednak uwspółcześnić i zrytmizować książkę, przeprowadza ankiety – chce w ten sposób przedstawić zróżnicowane punkty widzenia (co, naturalnie, jest mylące, przecież dobór wypowiedzi okazuje się tendencyjny).

 

Annalisa Coppolaro-Nowell często przechodzi od ogólnych opowieści o swoim kraju do zwierzeń. Porównuje zaobserwowane we własnej rodzinie wzorce ze stereotypami związanymi z włoskim stylem życia, nie stroni od osobistych wspomnień. Podaje kilka sprawdzonych przepisów (problem w tym, że nie każdy ma dostęp do składników, a najmniejsza ingerencja w ich rodzaj ma powodować katastrofalne efekty w postaci nieudanej potrawy).

 

Publikacja Coppolaro-Nowell cechuje się przystępnym językiem, ale też ciepłem i optymizmem – i dlatego, mimo nieobiektywnego stosunku do prezentowanego zagadnienia, mimo jednostronności – lektura okazuje się nadzwyczaj przyjemna. Zresztą, nie oszukujmy się, to książka, po którą sięgną wielbiciele Włoch, miłośnicy stylu pisania ukształtowanego w toskanianach. I tych czytelników zabiegi wybielania Italii razić nie będą – bo i dlaczego by miały? To w końcu apetyczna historia.

 

Izabela Mikrut

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
iwona-w Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów