Okładka książki - Kod emocji

Kod emocji

Wydawnictwo: MG
Data wydania: 2010-09-22
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-61297-94-9
Liczba stron: 248
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a recenzje: Sabina Tyrakowska

Ocena: 4 (4 głosów)

Pytajnik, wykrzyknik czy kropka - który z tych znaków preferujecie?

 

Staram się jak najwięcej używać kropek, jednak czasem korzystam z pytajnika. Staram się omijać wykrzyknik, choć - niestety - nie zawsze mnie to wychodzi. Nasze emocje są różne w różnych okolicznościach... Nasuwa się pytanie: czy można przestać? Czy są ludzie, którzy nie okazują własnych emocji? Los czasem stawia na naszej drodze ludzi, którzy z pozoru do nas nie pasują. To jednak tylko pozory. Najwidoczniej spotykamy je po coś... Najwyraźniej los ma swoje  plany, choć nie zdajemy sobie z nich sprawy. (...) Wszystko w życiu człowieka ma cel i sens. Tylko czasami odkrywamy go dużo później"

Tak też było z głównymi bohaterkami książki Kod emocji. Poznały się, polubiły, ba, zaprzyjaźniły, by za jakiś czas odkryć, że los miał w stosunku do nich konkretne plany... Jolanta Kwiatkowska zaskakuje czytelników swoim stylem. Z pozoru to książka nieco naiwna, szalona, trochę mało wiarygodna, ale jednak sporo po jej lekturze pozostaje. Może sięgamy po nią, by zrozumieć wiele spraw? By się przekonać, że życie czasem bywa okrutne? Może by zauważyć, że los nie zawsze rzuca nam pod nogi róże, może czasem układa je kolcami do góry? Często w ten sposób zyskujemy doświadczenie, los uczy nas pokory, wytrwałości, zrozumienia drugiego człowieka, czasem - namawia do kłamstwa, ale generalnie wyznacza nam ścieżkę, po której dążymy lub z której zbaczamy. Wybór należy do nas... Choć może - tylko tak uważamy?

 

Kod emocji to powieść pouczająca, z pozoru nieskomplikowana, ale na tyle ciekawa, by ciężko było się z nią rozstać. Porusza wiele ciekawych tematów - od różnic pokoleniowych, poprzez "chore" związki, po problemy życia codziennego. Mnie Jolanta Kwiatkowska zdecydowanie przekonała do siebie. Ta powieść była moją pierwszą, lecz z pewnością nie ostatnią książką autorki, jaką przeczytałam. Rzecz z pewnością godna polecenia, idealna na jesienne, pochmurne dni... Polecam!

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - Sabinka
Sabinka
Przeczytane:2011-10-24, Ocena: 4, Przeczytałem,

Pytajnik, wykrzyknik czy kropka - który z tych znaków preferujecie?

 

Staram się jak najwięcej używać kropek, jednak czasem korzystam z pytajnika. Staram się omijać wykrzyknik, choć - niestety - nie zawsze mnie to wychodzi. Nasze emocje są różne w różnych okolicznościach... Nasuwa się pytanie: czy można przestać? Czy są ludzie, którzy nie okazują własnych emocji? Los czasem stawia na naszej drodze ludzi, którzy z pozoru do nas nie pasują. To jednak tylko pozory. Najwidoczniej spotykamy je po coś... Najwyraźniej los ma swoje  plany, choć nie zdajemy sobie z nich sprawy. (...) Wszystko w życiu człowieka ma cel i sens. Tylko czasami odkrywamy go dużo później"


Tak też było z głównymi bohaterkami książki Kod emocji. Poznały się, polubiły, ba, zaprzyjaźniły, by za jakiś czas odkryć, że los miał w stosunku do nich konkretne plany... Jolanta Kwiatkowska zaskakuje czytelników swoim stylem. Z pozoru to książka nieco naiwna, szalona, trochę mało wiarygodna, ale jednak sporo po jej lekturze pozostaje. Może sięgamy po nią, by zrozumieć wiele spraw? By się przekonać, że życie czasem bywa okrutne? Może by zauważyć, że los nie zawsze rzuca nam pod nogi róże, może czasem układa je kolcami do góry? Często w ten sposób zyskujemy doświadczenie, los uczy nas pokory, wytrwałości, zrozumienia drugiego człowieka, czasem - namawia do kłamstwa, ale generalnie wyznacza nam ścieżkę, po której dążymy lub z której zbaczamy. Wybór należy do nas... Choć może - tylko tak uważamy?

 

Kod emocji to powieść pouczająca, z pozoru nieskomplikowana, ale na tyle ciekawa, by ciężko było się z nią rozstać. Porusza wiele ciekawych tematów - od różnic pokoleniowych, poprzez "chore" związki, po problemy życia codziennego. Mnie Jolanta Kwiatkowska zdecydowanie przekonała do siebie. Ta powieść była moją pierwszą, lecz z pewnością nie ostatnią książką autorki, jaką przeczytałam. Rzecz z pewnością godna polecenia, idealna na jesienne, pochmurne dni... Polecam!

Link do recenzji
Avatar użytkownika - justa21
justa21
Przeczytane:, Ocena: 5,
„?!.”

Cztery zwyczajne kobiety - a jednak wyjątkowe w swojej przeciętności. Obolałe i unieruchomione po wypadku samochodowym, połączone nicią przyjaźni - tej wypróbowanej i tej, rodzącej się we wspólnym płaczu i śmiechu. W jednej chwili wszystko się dla nich zmienia, wszystko komplikuje, a one będą musiały rozkodować swoje emocje i nauczyć się na nowo wyrażać siebie, uczucia, pragnienia i potrzeby.

Krysia, Ula, Zosia i Irena to bohaterki niezwykle ciepłej i kobiecej książki Jolanty Kwiatkowskiej. „Kod emocji” to lektura dla wszystkich, tracących nadzieję na odmianę losu, dla marzących o zmianie i szukających w sobie odwagi, by stanowczo powiedzieć „dość”. Przeznaczenie pozwoliło stanąć na swojej drodze dziewczynom i zaprzyjaźnić się na dobre i na złe, choć zanim do tego doszło, życie nie obeszło się z nimi delikatnie.

Irena tkwiła u boku Krzyśka - tłumacza przy ambasadzie, kierowcy i… alfonsa, który skutecznie pozbawił ją wiary w siebie i poczucia kobiecości. Żyjąc w ciągłym lęku, poniżana i lekceważona, ukojenia nie mogła znaleźć nawet w pracy. Jej ideały, wizja nauczycielki, niosącej kaganek oświaty i rewolucjonizującej system szkolnictwa, legły w gruzach, a układy i stosunki panujące w szkole - odarły z marzeń. Mimo, iż nie realizuje się jako polonistka i jako kochanka, boi się wykonać drastyczne cięcie i zacząć wszystko od nowa. Wciąż szuka winy za istniejący stan rzeczy w sobie i jest zdecydowana poprawić się, pracować nad eliminacją wad - a to wszystko dla jej egoistycznego macho. Dla Krzyśka też decyduje się wydać ciężko zarobione pieniądze na odnowę biologiczną.

To właśnie w gabinecie kosmetycznym poznajemy Krysię, będącą sobie sterem, żeglarzem i okrętem kosmetyczkę. Jej wiatrem jest ukochany mąż Romek, i choć nieraz jest im ciężko, to do wszystkiego dochodzą razem. Jedynie brak dziecka kładzie się cieniem na ich szczęściu.

Pielęgnacją zajmuje się też Zosia, skromna dziewczyna ze wsi, panna z dzieckiem, która swój talent plastyczny realizuje, malując klientkom obrazy na… paznokciach. W wychowanie syna i pracę wkłada całe swoje serce i duszę, nie pozostawiając już miejsca na miłość. Związek, a właściwie - układ z dużo starszym od niej Wieśkiem to sposób na rozproszenie mroku codzienności, ale na prawdziwe uczucie już nie liczy. On zakochany jest wciąż w zmarłej żonie, ona - wspomina mężczyznę, który zdeptał jej niewinność i pozbawił złudzeń.

Nawet Ula, siostra Zosi, nie poznała szczegółów poczęcia małego Grzesia i, podobnie jak ich rodzice, szanuje milczenie dziewczyny. Ją samą pochłonął wielki świat - już jako dziecko wiedziała, że pole i gospodarstwo nie są dla niej. Przypadek i serce zatrzymały ją w Niemczech, choć przewrotny los zwiąże ją również z Polską.

Wspólnie z bohaterkami „Kodu emocji” przeżywamy ich rozczarowania, miłosne zawody i cierpienie. Uczymy się magicznego kodu emocji, zawierającego się w znaku zapytania, wykrzykniku i kropce, przy czym jedynie ta kropka jest oczywistym, czytelnym przekazem prowadzącym do dialogu. Jolanta Kwiatkowska uwrażliwia nas na odczuwalne emocje, zachęcając do ich wyrażania, zgłębiania i dzielenia się nimi - tak, jak można dzielić się miłością. Ula i Zosia dochodzą do wniosku, że „prawdziwa miłość jest w zwykłych, codziennych gestach, we wszystkim co kryje najprostsze słówko: My”. Niech to stwierdzenie zachęci was do łamania własnych kodów, w których dominować powinny tylko kropki.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - Anna_J
Anna_J
Przeczytane:2014-06-21, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
Przychodzi taki moment w życiu kobiety, że postanawia sięgnąć po literaturę z cyklu "babska". Ale prawdziwa. Nieustannie i bez zastanowienia w takiej sytuacji sięgam po pewnik. I nieustannie jestem w głębokim zastanowieniu, jak to zrobić, żeby zorganizować sobie trochę więcej czasu na czytanie. Bo książek Jolanty Kwiatkowskiej nie czyta się na raty. Jak już człowiek raz wejdzie w stworzony przez Nią świat, wsiąka na amen. Bez możliwości oderwania się myślami choć na chwilę. "Przewrotność dobra" - rewelacyjna, dająca do myślenia i niemalże w twarz bijąca emocjami, "Jesienny koktajl" jako potencjalny poradnik dla każdej kobiety w każdym wieku, ale, powiedzmy sobie szczerze - też dający do myślenia na tu i teraz.I tak doszłam do "Kodu emocji". Wciągnęło i pochłonęło mnie natychmiast. Niby prosta historia. Cztery dziewczyny. Każda z przeszłością i teraźniejszością. Taką normalną, taką codzienną, jak to u Joli Kwiatkowskiej jest przyjęte. Takie dziewczyny, w której każda czytelniczka może dopatrzeć się siebie. Jest historia - ich wspólna i oddzielna. I nagle, kiedy człowiek solennie postanawia iść spać, dochodzi do... no taki zwrot akcji, a właściwie nagła bomba, która jest jak objawienie i strzał w twarz za jednym zamachem. Książka, jak wszystkie książki tej Autorki, jest napisana prostym, trafiającym w serce i duszę językiem. To trochę jak słuchanie oczyma wyobraźni opowieści. Jak rozmowa z koleżanką. Jak szukanie i czekanie. Co będzie. Ale dlaczego. Jak to? Jak to! Jak to. A przecież kod szczęścia okazuje się taki prosty... Jolanta Kwiatkowska potrafi zbudować niesamowity klimat. W dyskretny sposób przemyca życiowe prawdy, które, wydawać by się mogło, są oczywiste, ale nie zawsze je widać gołym okiem. Prawdy o miłości, o szczęściu, o dostrzeganiu drobnych rzeczy, które są w stanie sprawić, by życie było lepsze. Wskazówki. Drogowskazy. I za to Ją uwielbiam. Serdecznie polecam każdemu, kto chce poczytać książkę inteligentną, ale prostą w przekazie. Intrygującą, ale jednocześnie zabawną i szczerą. Może inaczej - każdemu, kto chce przeczytać kawał porządnej polskiej prozy - polecam z całego serca!!! A Wydawcom polecam zainteresowanie się, czy aby Autorka nie pisze czegoś nowego, bo grono fanek rośnie wraz z rozpowszechnianiem jej książek pocztą pantoflową i należałoby wydać coś nowego ;)
Link do opinii
Avatar użytkownika - kawunia
kawunia
Przeczytane:2013-03-14, Przeczytałem, Mam,
Czy można porozumieć się poprzez nowy szybki kod, w którym wyrazimy wszystkie kłębiące się w naszym sercu emocje? Tak ! Poznałam bardzo ciekawe rozwiązanie w książce
Link do opinii
Avatar użytkownika - jolaKwiatkowska
jolaKwiatkowska
Przeczytane:, Ocena: 1,
Poprzednia ocena (przepraszam) nie zauważyłam)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Slavek
Slavek
Przeczytane:2010-12-02, Ocena: 5, Przeczytałem,
solidna lektura
Inne książki autora
Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy