Okładka książki - Komu zupki?

Komu zupki?

Wydawnictwo: Adamada
Data wydania: 2016-04-22
Kategoria: Dla dzieci
ISBN: 978-83-7420-755-3
Liczba stron: 32
Dodał/a recenzje: Monika Witczak

Ocena: 5.5 (2 głosów)

Gryzmina to prawdziwa czarownica. Mieszka w rozpadającej się chatynce, porośniętej przez pajęczyny i chwasty. Ma wielki kocioł, czarodziejską miotłę i czarnego kocura. Uwielbia oślizłe żmije, lepkie ropuchy i zgniłe żołędzie. Ale kiedy akurat kończą jej się zapasy ulubionych przysmaków, a nachodzi ją ochota na gorącą zupę, nie pogardzi też warzywami, które uprawiają jej sąsiedzi. Wsiada więc na miotłę i rusza „na złodziejkę” po okolicznych ogródkach, mając nadzieję, że trafi na choć parę robaczywych i nadgniłych warzyw. Gdy się jednak nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. I tak Gryzmina musi zadowolić się słodkimi marchewkami, okrąglutkimi ziemniakami i piekącymi w język porami. Kiedy zupa porowo-marchewkowo-ziemniaczana była już gotowa i czarownica właśnie miała zabrać się do jedzenia, o swoje zguby zaczęli upominać się sąsiedzi. A trzeba przyznać, że Gryzmina mieszkała w naprawdę doborowym towarzystwie! Nie mając innego wyjścia, czarownica musiała podzielić się zupą, której właściwości - jak się okazało - były naprawdę niezwykłe. A kiedy wreszcie usiadła, by na spokojnie zjeść swoją porcję, znowu usłyszała pukanie do drzwi Kto tym razem?

 

Komu zupki? to przezabawna historia o tym, że jeden garnek zupy może zupełnie odmienić życie. I wcale nie potrzeba do tego czarów! Choć książeczka wcale, ale to wcale nie jest wychowawcza (kto to widział, żeby kraść z ogródka sąsiada - i jeszcze przy tym przeklinać, abrakadabra!), bawi do łez i intryguje.

 

Quitterie Simon wkomponowała w swoją historię postacie z różnych bajek i nadała im nowe role. Spotykamy więc Czerwonego Kapturka, który goni wilka, Olbrzyma, który wypuszcza porwane dzieci i Tomcia Palucha, który dzięki temu wraca do domu. Znajomość klasycznych baśni nie jest konieczna, by zrozumieć całość, jednak pozwala w pełni zrozumieć komizm wielu sytuacji. I choć taki zabieg to nie nowość w bajkach dla dzieci, to w wydaniu Quitterie Simon okazuje się zaskakująco świeży,a jej książka naprawdę dobrze skomponowana i bardzo zabawna.

 

Ilustracje Magali Le Huche są zaś po prostu magiczne i nadają książce głębi. Na każdej stronie możemy śledzić szczegóły i detale - pajęczyny, myszy, kruki, jesienny krajobraz, liście spadające z drzew, nieporządek na podwórku przed domem czarownicy, a nawet kwiatki z ząbkami, które tworzą atmosferę opowieści.

 

Cóż, Komu zupki? to po prostu bardzo apetyczna książka z pouczającym morałem. Pamiętajcie więc: przez żołądek do serca!

Kup książkę

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Opinie

Avatar użytkownika - ejotek
ejotek
Przeczytane:2016-12-08, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2016, Mam,
Pod postacią historii o głodnej czarownicy autorka przemyciła bardzo dużo ważnych przesłań dla małych czytelników. Przede wszystkim udowodniła dzieciom, jak ważnym posiłkiem jest zupa - nie dość, że rozgrzewa zziębnięte ciało to jeszcze jest bogata w witaminy, daje siłę, jest pożywna a przede wszystkim po niej się ROŚNIE! Choć nie wiem czy nie ważniejsze jest to, że czyni cuda :) Masz w domu niejadka zupkowego? Oto publikacja, która może odmienić Wasze życie. Quitterie Simon pokazała też, że nie wolno kraść niczego innym, lepiej poprosić a zapewne się otrzyma wymarzony przedmiot. Jakie są skutki takiej kradzieży? Istotną sprawą jest również dzielenie się z innymi - czarownicy nie miała zbyt dużego wyboru, ale przekaz jest dość konkretny i przemawiający do wyobraźni malucha. "Komu zupki?" jest mądrą i dowcipną historią, która bawi a jednocześnie niesie wiele morałów dla naszego dziecka. Wielkoformatowe ilustracje w połączeniu z niezwykłym gotowaniem tworzą cudowną opowieść, która rozwija wyobraźnię czytelnika a kolejno pojawiający się bohaterowie będą niewątpliwie zaskakiwać - młodszych i starszych odbiorców. Serdecznie zachęcam do gotowania! (znaczy czytania :) całość recenzji: http://czytelnicza-dusza.blogspot.com/2016/12/quitterie-simon-komu-zupki.html
Link do opinii
Reklamy