Okładka książki - Krabat

Krabat

Wydawnictwo: Bona
Data wydania: 2011-11-25
Kategoria: Dla dzieci
ISBN: 978-83-62836-14-7
Liczba stron: 243
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a recenzje: Damian Kopeć

Ocena: 5.67 (3 głosów)

Gdzie szukać szczęścia? Czym ono jest?Włóczył się po ziemi łużyckiej, niezgodnie z prawem stanowionym przez ówczesną władzę, najjaśniejszego pana elektora saskiego. Czternastoletni Krabat, sierota, wraz z dwójką kompanów taki znalazł sposób na życie. Dopiero dziwne sny, przychodzące regularnie i natrętnie ciemnymi nocami, zmieniły jego los. Jedenaście kruków, uporczywie wpatrujących się w niego, wzywało go do posłuszeństwa głosowi Mistrza. Do pójścia do młyna w Czarnej Chełmży. Zaintrygowany chłopak zostawił swoich kompanów i ruszył do miejsca, o którym nigdy wcześniej nie słyszał. Choć został ostrzeżony przez napotkanego na drodze starca, by unikał młyna nad Czarną Wodą, tam właśnie skierował swoje kroki. Ciekawość? Przekora? Marzenie o innym, lepszym życiu? Mistrz już czekał na niego, tak jak i jedenastu czeladników, chłopaków takich jak on - no, może trochę starszych i bardziej doświadczonych.Kto wiele pyta, ten wiele błądzi - tak małomówny i wymagający Mistrz ucina nadmierną w jego mniemaniu ciekawość nowego ucznia. Ciężką pracę w młynie, rozliczne uciążliwe obowiązki równoważyła świadomości, że wikt jest tam dobry i obfity, a nad głową dach, miejsce do spania ciepłe, suche i wystarczająco miękkie. Sierocie takiemu jak on nie było w młynie źle. Pracował, śnił dziwne sny, co rusz napotykał tajemnice, najczęściej zbywane przez współtowarzyszy milczeniem. Nawet jego przyjaciel, Tonda, nie chciał o nich rozmawiać. Jak się niebawem okazało, Krabat został uczniem prowadzonej przez tajemniczego młynarza szkoły czarnoksięskiej, gdzie uczy się sztuki nad sztukami, studiuje Koraktor - kodeks piekieł. Gdzie najważniejsze jest posłuszeństwo, brak wątpliwości, unikanie pytań, wierność dziwnym, mrocznym rytuałom. Niejedno z tego, co działo się dokoła, dawało Krabatowi do myślenia. Prawie nikt nigdy do młyna ze zbożem nie przyjeżdżał, a pracował on nieustannie. Tylko podczas nowiu księżyca, nocami przybywał milczący klient, zwany panem Kumem, którego Mistrz traktował z wielkim szacunkiem podszytym prawdziwym strachem.Upływał czas, wypełniony pracą i nauką pod czujnym, nieomal wszechobecnym okiem Mistrza. Pojawiały się nowe zagadki do rozwiązania, narastały smutki, niepokoje i dziwne tęsknoty, poczynające trapić Krabata. Dlaczego co roku nagle w nieszczęśliwym wypadku umiera jeden z czeladników? Dlaczego nie można odjeść z młyna? Dlaczego w ich życiu nie ma miłości, a dziewczyna, w której nasz bohater by się zakochał, narażona zostałaby - jak stwierdził Tonda - na niebezpieczeństwo? Pytania, których nie mógł zostawić bez odpowiedzi. I nie zostawił.

Biorąc do ręki książkę taką jak ta, odczuwa się prawdziwą przyjemność obcowania z doskonałą literaturą. Pięknie wydana, z okładką doskonale uzupełniającą treść i wpasowującą się w klimat opowieści. Z oszczędnymi, wymownymi, czarnym tuszem pociągniętymi ilustracjami. Z narracją, która powinna zachwycić wielbicieli słowa drukowanego. Książka skierowana zarówno do młodzieży, jak i do dorosłych, napisana tak, że można się nią zachwycać mimo znacznych różnic wieku. Czyż może dziwić, że - jak podano na okładce - Neil Gaiman zwrócił na nią uwagę?Krabat Otfrieda Preusslera jest opowiedzianą na nowo łużycką legendą z XVII wieku. Historią o chłopaku poszukującym swojego miejsca na Ziemi, ale zarazem o każdym z nas, o tym, co jest ważne w naszym, tak w sumie krótkim, życiu. O tym, co może nam dać prawdziwe szczęście. Czy jest to może wiedza, nadzwyczajne umiejętności, władza, pieniądze, sława?Autor ukazuje, jak trudno żyć bez miłości, jak trudno cieszyć się życiem, kiedy nie jest się w pełni wolnym w codziennych, prostych wyborach. Mówi o tym, jak ważne są przyjaźń, zaufanie, możliwość szczerej rozmowy. Pokazuje, czym jest prawdziwa mądrość, jaką siłą są szczere uczucia, jak ważne jest znalezienie równowagi między pracą i zabawą. Uczy, że walka dobra ze złem ma miejsce każdego dnia, polega na dokonywaniu wielu drobnych, pozornie niewiele znaczących wyborów. Niektóre z nich mogą całkowicie zmienić czyjeś życie.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - speedi
speedi
Ocena: 6, Przeczytałem,

Gdzie szukać szczęścia? Czym ono jest?

Włóczył się po ziemi łużyckiej, niezgodnie z prawem stanowionym przez ówczesną władzę, najjaśniejszego pana elektora saskiego. Czternastoletni Krabat, sierota, wraz z dwójką kompanów taki znalazł sposób na życie. Dopiero dziwne sny, przychodzące regularnie i natrętnie ciemnymi nocami, zmieniły jego los. Jedenaście kruków, uporczywie wpatrujących się w niego, wzywało go do posłuszeństwa głosowi Mistrza. Do pójścia do młyna w Czarnej Chełmży. Zaintrygowany chłopak zostawił swoich kompanów i ruszył do miejsca, o którym nigdy wcześniej nie słyszał. Choć został ostrzeżony przez napotkanego na drodze starca, by unikał młyna nad Czarną Wodą, tam właśnie skierował swoje kroki. Ciekawość? Przekora? Marzenie o innym, lepszym życiu? Mistrz już czekał na niego, tak jak i jedenastu czeladników, chłopaków takich jak on - no, może trochę starszych i bardziej doświadczonych.

Kto wiele pyta, ten wiele błądzi - tak małomówny i wymagający Mistrz ucina nadmierną w jego mniemaniu ciekawość nowego ucznia. Ciężką pracę w młynie, rozliczne uciążliwe obowiązki równoważyła świadomości, że wikt jest tam dobry i obfity, a nad głową dach, miejsce do spania ciepłe, suche i wystarczająco miękkie. Sierocie takiemu jak on nie było w młynie źle. Pracował, śnił dziwne sny, co rusz napotykał tajemnice, najczęściej zbywane przez współtowarzyszy milczeniem. Nawet jego przyjaciel, Tonda, nie chciał o nich rozmawiać. Jak się niebawem okazało, Krabat został uczniem prowadzonej przez tajemniczego młynarza szkoły czarnoksięskiej, gdzie uczy się sztuki nad sztukami, studiuje Koraktor - kodeks piekieł. Gdzie najważniejsze jest posłuszeństwo, brak wątpliwości, unikanie pytań, wierność dziwnym, mrocznym rytuałom.

Niejedno z tego, co działo się dokoła, dawało Krabatowi do myślenia. Prawie nikt nigdy do młyna ze zbożem nie przyjeżdżał, a pracował on nieustannie. Tylko podczas nowiu księżyca, nocami przybywał milczący klient, zwany panem Kumem, którego Mistrz traktował z wielkim szacunkiem podszytym prawdziwym strachem.

Upływał czas, wypełniony pracą i nauką pod czujnym, nieomal wszechobecnym okiem Mistrza. Pojawiały się nowe zagadki do rozwiązania, narastały smutki, niepokoje i dziwne tęsknoty, poczynające trapić Krabata. Dlaczego co roku nagle w nieszczęśliwym wypadku umiera jeden z czeladników? Dlaczego nie można odjeść z młyna? Dlaczego w ich życiu nie ma miłości, a dziewczyna, w której nasz bohater by się zakochał, narażona zostałaby - jak stwierdził Tonda - na niebezpieczeństwo? Pytania, których nie mógł zostawić bez odpowiedzi. I nie zostawił.

Biorąc do ręki książkę taką jak ta, odczuwa się prawdziwą przyjemność obcowania z doskonałą literaturą. Pięknie wydana, z okładką doskonale uzupełniającą treść i wpasowującą się w klimat opowieści. Z oszczędnymi, wymownymi, czarnym tuszem pociągniętymi ilustracjami. Z narracją, która powinna zachwycić wielbicieli słowa drukowanego. Książka skierowana zarówno do młodzieży, jak i do dorosłych, napisana tak, że można się nią zachwycać mimo znacznych różnic wieku. Czyż może dziwić, że - jak podano na okładce - Neil Gaiman zwrócił na nią uwagę?

Krabat Otfrieda Preusslera jest opowiedzianą na nowo łużycką legendą z XVII wieku. Historią o chłopaku poszukującym swojego miejsca na Ziemi, ale zarazem o każdym z nas, o tym, co jest ważne w naszym, tak w sumie krótkim, życiu. O tym, co może nam dać prawdziwe szczęście. Czy jest to może wiedza, nadzwyczajne umiejętności, władza, pieniądze, sława?

Autor ukazuje, jak trudno żyć bez miłości, jak trudno cieszyć się życiem, kiedy nie jest się w pełni wolnym w codziennych, prostych wyborach. Mówi o tym, jak ważne są przyjaźń, zaufanie, możliwość szczerej rozmowy. Pokazuje, czym jest prawdziwa mądrość, jaką siłą są szczere uczucia, jak ważne jest znalezienie równowagi między pracą i zabawą. Uczy, że walka dobra ze złem ma miejsce każdego dnia, polega na dokonywaniu wielu drobnych, pozornie niewiele znaczących wyborów. Niektóre z nich mogą całkowicie zmienić czyjeś życie.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - Sadu
Sadu
Przeczytane:2017-04-11, Ocena: 5, Przeczytałem, 100 książek 2017, Wyzwanie - fantastyka 2017,
,,Istnieje jeden rodzaj czarowania, którego mozolnie trzeba się uczyć:(...) znaki za znakami i formułki za formułkami. Ale poza tym istnieje jeszcze drugi rodzaj czarowania, który rodzi się z głębi serca: z troski o kogoś, kogo się kocha." Pomysł zaczerpnięty z łużyckiej legendy jest wspaniałą i mroczną przygodą. Książkę już kiedyś czytałam dawno temu a w głowie o dziwo utkwił mi tylko jej tytuł, więc jak w dziele dla dzieci znalazłam Krabata podkusiło mnie, żeby odświeżyć sobie pamięć. Nie pamiętam w jakim wieku to czytałam ale książkę bym raczej przeniosła na dział dla młodzieży. Choć ma baśniowy styl to jednak stanowczo zbyt mroczna, poważna i językiem trudna dla dzieci współcześnie. Teraz oczywiście strasznie mi się podobała. Utrzymywana w mrocznym trzymającym w ciągłym napięciu klimacie. Nie pamiętam ale wyobrażam sobie jak mogłam trząść się ze strachu czytając to gdy byłam młodsza. Ilustracje przynajmniej w moim wydaniu też świetnie utrzymują ten klimat. Czarne szkice przerażonych postaci, kości, mrocznych kruków i jednookich zwierzątek. Krabat jest 14-letnim chłopcem. W okolicach święta Trzech Króli razem z dwoma innymi chłopcami chodzi od wsi do wsi poprzebierani żebrząc. W czasie tych wędrówek Krabat ma sen w którym głos karze mu udać się do Czarnej Chełmży. Krabat usłuchał i dotarł do młyna gdzie staje się pracownikiem i uczniem czarnej magii razem z jedenastką innych chłopców. Kto nie chciałby się uczuć magii która daje nam władzę nad innymi. Za wszytko jednak trzeba zapłacić swoja cenę i tego właśnie uczy nas ta książka. Chłopców czeka ciężka praca za opiekę i wyżywienie jednak to nie jest najstraszniejsze. Młyn owiany złą sławą jest unikany przez tamtejszych mieszkańców. Koszmary są naprawdę straszne, mistrz ma absolutną władze na swoimi uczniami i co najważniejsze nie da się stamtąd uciec. Czyta się całkiem przyjemnie wiele zabawnych i ciekawych scen. Opowieść o przyjaźni, Krabat uczy się komu można zaufać a komu nie. Jakich poświęceń wymaga przyjaźń. O tym, że nie można nikogo oceniać od razu. Czas dopiero pokazuje jacy są ludzie, kto jest dobry a kto zły, kto mądry a kto głupi. Mamy też miłość od pierwszego usłyszenia i bardzo dużo magii. Ciągle mamy jakieś trzymające w napięciu tajemnice. Jakie tajemnice skrywają jego koledzy? Kim jest woźnica, pojawiający się w środku nocy, który potrafi nawet mistrza zmusić do pracy? Co miele się wtedy w młynie? Dlaczego noc sylwestrowa budzi we wszystkich tak wielką grozę? Dlaczego nie wolno mu mieć dziewczyny? Czy śmierć jest zupełnie przypadkowa?
Link do opinii
Avatar użytkownika - ninja122
ninja122
Przeczytane:, Ocena: 6,
Niesamowita książka, mroczny klimat tajemnicy sprawia iż książkę czyta się z zapartym tchem. Polecam ją każdemu, niezależnie od wieku i upodobań.
Link do opinii
Avatar użytkownika - speedi
speedi
Ocena: 6, Przeczytałem,
Biorąc do ręki książkę taką jak ta odczuwa się prawdziwą przyjemność obcowania z doskonałą literaturą. Pięknie wydana, z okładką doskonale uzupełniającą treść i wpasowującą się w klimat opowieści. Z oszczędnymi, wymownymi, czarnym tuszem pociągniętymi ilustracjami. Z narracją, która powinna zachwycić wielbicieli słowa drukowanego. Książka jest skierowana zarówno do młodzieży jak i dorosłych, napisana tak, że można się nią zachwycać mimo znacznych różnic wieku. Doskonała opowieść.
Link do opinii
Inne książki autora
Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy