Okładka książki - Kroniki Czerwonej Kompanii 2: Wilk

Kroniki Czerwonej Kompanii 2: Wilk

Wydawnictwo: Drageus Publishing House
Data wydania: 2016-11-24
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788379277421
Liczba stron: 520
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a recenzje: Damian Kopeć

Ocena: 6 (1 głosów)

Świat to kraina wilkówSześćset stron akcji. Sześćset stron walk, intryg, opisów technicznych, przygód postaci, o których można powiedzieć jedno: są nietuzinkowe. Kilkaset stron, przenoszących czytelnika w dziwny, niepokojący świat bliżej nieokreślonej przyszłości. Tym właśnie jest Wilk - drugi tom Kronik Czerwonej Kompanii. Powieść dobra? Nie, nie tyle dobra - to jeszcze lepsza i ciekawsza kontynuacja bardzo dobrej Czarnej Kolonii.

Nie tylko w przypadku literatury klucz do sukcesu jest sprawą złożoną: bohaterowie, postaci pozytywne i negatywne, opisy, dynamika wydarzeń, dialogi, zwroty akcji, język, fabuła. Wszystko musi układać się w sensowną, spójną, intrygującą całość. I tak jest w przypadku Wilka. Arkady Saulski, autor cyklu Kroniki Czerwonej Kompanii, nie tylko panuje nad całością, ale czyni to w sposób frapujący. Nie tyle czytamy o przygodach Kery Puławskiej, tajemniczego Wilka, Vegi, Van Graffów czy Stratusów, co w nich uczestniczymy. Na tym właśnie polega magia słowa: przenosi nas ona w świat „równoległy”, świat stworzony w wyobraźni jednego człowieka i odżywający w różniących się odcieniami jego kopiach - światach „widzianych” w indywidualnych umysłach różnych czytelników.Mars zostaje poważnie zniszczony. Z Czerwonej Planety ucieka każdy, kto tylko może: koloniści, żołnierze korporacji, buntownicy Bractwa. Dla wielu z nich walka się nie kończy, przenosi się tylko w inne miejsce, na Błękitną Planetę. Jedni nie mają nic do stracenia, inni szczerze wierzą w jakąś ideę, kolejni - służą tym, którzy zapłacą najwięcej. Kera jest zbiegiem, za którym podąża sfora wytrawnych myśliwych. Jako świadek wydarzeń na Marsie jest w oczach niektórych niezwykle cenna - może nie tyle ona sama, co posiadana przez nią wiedza. Za Kerą podążają charty z korporacji, lecz nie tylko one. Również nieoczekiwani sprzymierzeńcy, w momentach krytycznych ratujący jej życie. Mocno poturbowane kosztowną rywalizacją korporacje walczą między sobą. A w tle wszystkich wydarzeń kryje się tajemnica artefaktów z Marsa. Tajemnic jest zresztą więcej, a ich stopniowe odkrywanie będzie wielką przyjemnością w trakcie lektury Wilka.Jesteś silna? Udawaj słabą. Jesteś słaba? Udawaj silną.Dynamika wydarzeń jest duża. Kilka wątków rozwija się równolegle, splatają się one i nieuchronnie zmierzają w jednym kierunku. Saulski umiejętnie dba o utrzymanie napięcia, o zwroty akcji. Nie opisuje szerzej  świata przyszłości, koncentrując się na wydarzeniach i na tym, co jest dla nich istotne. Nie poznajemy zatem życia ludzi w przyszłości, widzimy świat ograniczony do perspektywy jednostek: prezesów potężnych korporacji, żołnierzy, buntowników. Wiele miejsca zajmują opisy potyczek, bitew, walki. Czasami dosyć brutalne, krwiste. Również opisy broni, rozwiązań technicznych, relacji między postaciami. Siłą powieści są głównie postaci - te pierwszoplanowe, ale i bohaterowie drugiego planu. Są wyraziści, choć nie zawsze jednoznaczni w ocenie. Dialogi nie ranią uszu, są naturalne i dopasowane do poszczególnych osobowości. Mnogość stron książki nie jest przeszkodą w cieszeniu się lekturą, powieść jest bowiem rozbudowana, ale nie przegadana. Dla tych, którzy z przyjemnością przeczytali Czarną Kolonię, spotkanie z Wilkiem powinno być co najmniej równie satysfakcjonujące.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - speedi
speedi
Przeczytane:2017-01-07, Przeczytałem,

Świat to kraina wilków

Sześćset stron akcji. Sześćset stron walk, intryg, opisów technicznych, przygód postaci, o których można powiedzieć jedno: są nietuzinkowe. Kilkaset stron, przenoszących czytelnika w dziwny, niepokojący świat bliżej nieokreślonej przyszłości. Tym właśnie jest Wilk - drugi tom Kronik Czerwonej Kompanii. Powieść dobra? Nie, nie tyle dobra - to jeszcze lepsza i ciekawsza kontynuacja bardzo dobrej Czarnej Kolonii.


Nie tylko w przypadku literatury klucz do sukcesu jest sprawą złożoną: bohaterowie, postaci pozytywne i negatywne, opisy, dynamika wydarzeń, dialogi, zwroty akcji, język, fabuła. Wszystko musi układać się w sensowną, spójną, intrygującą całość. I tak jest w przypadku Wilka. Arkady Saulski, autor cyklu Kroniki Czerwonej Kompanii, nie tylko panuje nad całością, ale czyni to w sposób frapujący. Nie tyle czytamy o przygodach Kery Puławskiej, tajemniczego Wilka, Vegi, Van Graffów czy Stratusów, co w nich uczestniczymy. Na tym właśnie polega magia słowa: przenosi nas ona w świat „równoległy”, świat stworzony w wyobraźni jednego człowieka i odżywający w różniących się odcieniami jego kopiach - światach „widzianych” w indywidualnych umysłach różnych czytelników.

Mars zostaje poważnie zniszczony. Z Czerwonej Planety ucieka każdy, kto tylko może: koloniści, żołnierze korporacji, buntownicy Bractwa. Dla wielu z nich walka się nie kończy, przenosi się tylko w inne miejsce, na Błękitną Planetę. Jedni nie mają nic do stracenia, inni szczerze wierzą w jakąś ideę, kolejni - służą tym, którzy zapłacą najwięcej. Kera jest zbiegiem, za którym podąża sfora wytrawnych myśliwych. Jako świadek wydarzeń na Marsie jest w oczach niektórych niezwykle cenna - może nie tyle ona sama, co posiadana przez nią wiedza. Za Kerą podążają charty z korporacji, lecz nie tylko one. Również nieoczekiwani sprzymierzeńcy, w momentach krytycznych ratujący jej życie. Mocno poturbowane kosztowną rywalizacją korporacje walczą między sobą. A w tle wszystkich wydarzeń kryje się tajemnica artefaktów z Marsa. Tajemnic jest zresztą więcej, a ich stopniowe odkrywanie będzie wielką przyjemnością w trakcie lektury Wilka.

Jesteś silna? Udawaj słabą. Jesteś słaba? Udawaj silną.

Dynamika wydarzeń jest duża. Kilka wątków rozwija się równolegle, splatają się one i nieuchronnie zmierzają w jednym kierunku. Saulski umiejętnie dba o utrzymanie napięcia, o zwroty akcji. Nie opisuje szerzej  świata przyszłości, koncentrując się na wydarzeniach i na tym, co jest dla nich istotne. Nie poznajemy zatem życia ludzi w przyszłości, widzimy świat ograniczony do perspektywy jednostek: prezesów potężnych korporacji, żołnierzy, buntowników. Wiele miejsca zajmują opisy potyczek, bitew, walki. Czasami dosyć brutalne, krwiste. Również opisy broni, rozwiązań technicznych, relacji między postaciami. Siłą powieści są głównie postaci - te pierwszoplanowe, ale i bohaterowie drugiego planu. Są wyraziści, choć nie zawsze jednoznaczni w ocenie. Dialogi nie ranią uszu, są naturalne i dopasowane do poszczególnych osobowości. Mnogość stron książki nie jest przeszkodą w cieszeniu się lekturą, powieść jest bowiem rozbudowana, ale nie przegadana. Dla tych, którzy z przyjemnością przeczytali Czarną Kolonię, spotkanie z Wilkiem powinno być co najmniej równie satysfakcjonujące.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - slpablos
slpablos
Przeczytane:2016-12-18, Ocena: 6, Przeczytałem, 26 książek 2016, Mam,
Porywające, rozbudowane militarne science fiction. Co działo się z Kera po wydarzeniach na Marsie? Co dalej z Czerwoną Kompanią? Na poprzednim spotkaniu z Autorem pojawiłem się nie znając Jego książki. Tym razem przeczytałem chociaż część. I wiedziałem już, że pytania które męczyły mnie po lekturze pierwszego tom Kronik Czerwonej Kompanii to zdecydowanie za mało, bo "Wilk" ma dużo większy rozmach i sympatie w trakcie lektury niekoniecznie kierują się w stronę tego oddziału korporacyjnej armii. Paradoksalnie spora część powieści wcale nie jest o najemnikach, przynajmniej nie tylko. Osłabione korporacje Stratus i Van Graff rywalizują na Ziemi, Kera ukrywa się w zaułkach faweli, a wrogowie nie zaprzestaną poszukiwań. Już od samego początku jesteśmy rzuceni w wir akcji, pełnej walki, opisów broni, taktyk, jednostek. Jak przyznał sam Arkady, to książka o gościach tłukących się w kosmosie i tak można by streścić powieść, choć sporo by to jej ujęło. Mamy świetnie rozwiniętą fabułę, rozłożoną na wiele wątków (poza siłami korporacji i policją pojawia się też swoista uchodźcza partyzantka w postaci sił marsjańskiego Bractwa z tytułowym Wilkiem na czele, chcąca "wykroić" dla siebie jakieś ziemie) i postaci (które nie giną w takim tempie i ilościach jak w "Czarnej kolonii"), dowiadujemy się więcej o materiale Bramy (co tylko rodzi kolejne pytania). Dużo tu wszelkiego rodzaju broni i Autor stworzył dobry system walki, odchodząc zarówno od anachronicznych technik walk na Ziemi, jak i nie uciekając w tworzenie niezrozumiałego i przeładowanego technologią i fizyką konceptu. Każdy rodzaj oręża - od działa kinetycznego i potężnych goliatów po karabin przeciwpancerny czy starsze modele broni ręcznej - ma tu swoją charakterystykę, uwzględniającą zarówno zalety, jak i (a może przede wszystkim) ograniczenia wynikające z zastosowania w określonym środowisku i rodzaju walki. A tych jest niemało, bo wraz z częstymi zmianami lokalizacji mamy walkę w terenie zabudowanym, w obszarach zalesionych, bezpośrednie starcia piechoty, jak i ruchy potężnych krążowników. "Wilk" był jedną z niewielu książek, które po zakupie nie antyszambrowały długo na półce. Mam pewien problem z fantastyką naukową - dużo w niej wielkich i klasycznych nazwisk, doniosłych idei, alegorii społeczeństwa i tym podobnych pompatycznych odniesień, co sprawia że nie mogę zwyczajnie sięgnąć po książkę, a raczej podjąć próbę zmierzenia się z nią. Nie to żebym nie pojął czy nie miał ochoty, w końcu Oramus, Lem, Cyran, Bradbury, Wnuk-Lipiński, Zajdel nie znaleźli się w biblioteczce przypadkiem. Po prostu czasem człowiek oczekuje od literatury dobrej rozrywki - a Arkady Saulski ją zapewnia. Nie nudzi, nie robi dłużyzn, nie obudowuje fabuły w wyszukane teorie, oddaje nam powieść naszpikowaną przygodą, rywalizacją, emocjami, przy okazji umieszczając małe smaczki, które uważny czytelnik może wyłapać, jak to słynne " 'tis but a scratch", ale nawet w imionach postaci. Objętościowo tom jest dużo większy niż pierwsza część, ale zostawia nas znów z masą pytań, domysłów, ciekawością co dalej? Jedno wiem na pewno - bez wahania sięgnę po kolejne części przygód Czerwonej Kompanii.
Link do opinii
Avatar użytkownika - speedi
speedi
Przeczytane:2017-01-07, Przeczytałem,

Świat to kraina wilków

Sześćset stron akcji. Sześćset stron walk, intryg, opisów technicznych, przygód postaci o których można powiedzieć jedno: są nietuzinkowe. Kilkaset stron przenoszących czytelnika w dziwny, niepokojący świat bliżej nieokreślonej przyszłości. Tym właśnie jest Wilk - drugi tom Kronik Czerwonej Kompanii. Powieść dobra? Nie, nie tyle dobra co jeszcze lepsza i ciekawsza kontynuacja bardzo dobrej Czarnej Kolonii.

Nie tylko w przypadku literatury klucz do sukcesu jest sprawą złożoną: bohaterowie, postacie pozytywne i negatywne, opisy, dynamika wydarzeń, dialogi, zwroty akcji, język, fabuła. Wszystko musi się układać w jakąś sensowną, spójną, intrygującą całość. I tak jest w przypadku Wilka. Arkady Saulski, autor cyklu Kroniki Czerwonej Kompanii nie tylko panuje nad całością, ale czyni to w sposób frapujący. Nie tyle czytamy o przygodach Kery Puławskiej, tajemniczego Wilka, Vegi, Van Graffów czy Stratusów, co w nich uczestniczymy. Na tym właśnie polega magia słowa: przenosi nas ona w świat „równoległy”, świat stworzony w wyobraźni jednego człowieka i odżywający w różniących się odcieniami jego kopiach - światach „widzianych” w indywidualnych umysłach różnych czytelników.

Mars zostaje poważnie zniszczony. Z Czerwonej Planety ucieka każdy kto tylko może: koloniści, żołnierze korporacji, buntownicy Bractwa. Dla wielu z nich walka się nie kończy, przenosi się tylko w inne miejsce, na Błękitną Planetę. Jedni nie mają nic do stracenia, inni szczerze wierzą w jakąś ideę, jeszcze inni służą tym, którzy zapłacą najwięcej. Kera jest zbiegiem za którym podąża sfora wytrawnych myśliwych. Jako świadek wydarzeń na Marsie jest w oczach niektórych niezwykle cenna, może nie tyle ona sama co posiadana przez nią wiedza. Za Kerą podążają charty z korporacji, lecz nie tylko one. Również nieoczekiwani sprzymierzeńcy w momentach krytycznych ratujący jej życie. Mocno poturbowane kosztowną rywalizacją korporacje walczą między sobą. Gdzieś w tle  wszystkich wydarzeń kryje się tajemnica artefaktów z Marsa. Tajemnic jest zresztą więcej, a ich stopniowe odkrywanie będzie wielką przyjemnością w trakcie lektury Wilka.

Jesteś silna? Udawaj słabą. Jesteś słaba? Udawaj silną.

Dynamika wydarzeń jest duża. Kilka wątków rozwijanych jest równolegle, splatają się i nieuchronnie zmierzają w jednym kierunku. Saulski umiejętnie dba o utrzymanie napięcia, o zwroty akcji. Nie opisuje szerzej  świata przyszłości koncentrując się na wydarzeniach i tym, co jest dla nich istotne. Nie poznajemy zatem życia ludzi w przyszłości, widzimy świat ograniczony do perspektywy jednostek: prezesów potężnych korporacji, żołnierzy, buntowników. Wiele miejsca zajmują opisy potyczek, bitew, walki. Czasami dosyć brutalne, krwiste. Również opisy broni, rozwiązań technicznych, relacji między postaciami. Siłą powieści są głównie postacie, zarówno te pierwszoplanowe jak i bohaterowie drugiego planu. Są oni wyraziści, choć nie zawsze jednoznaczni w ocenie. Dialogi nie ranią uszu, są naturalne i dopasowane do poszczególnych osobowości. Wielość stron książki nie jest przeszkodą w cieszeniu się lekturą, powieść jest bowiem rozbudowana, ale nie przegadana. Dla tych, którzy z przyjemnością przeczytali Czarną Kolonię spotkanie z Wilkiem powinno być co najmniej równie satysfakcjonujące.

Inne książki autora
Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy