Recenzja czytelnika granice.pl

Kup Teraz

Kruchość skrzydeł

Karen Foxlee

Ocena ( 8 osób )
4.5
Wydawnictwo: Dobra Literatura
Data wydania: 2016-05-19
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-65223-48-7
Liczba stron: 416
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Natalia Zaczkiewicz

"Kruchość skrzydeł" to wzruszająca historia o siostrzanej miłości, dziecięcych marzeniach i wkraczaniu w świat ludzi dojrzałych. To także opowieść o uporze i chęci dorastania na własnych warunkach oraz o konfrontacji świata dorosłych ze światem dzieci. Niestety, to także, smutny obraz tego, jak można żyć razem, a jednak osobno, bez wzajemnego zrozumienia, empatii i akceptacji.
Książka niemal mnie pokonała. Niekończące się opisy, długie zdania i brak akcji nudziły i męczyły.

Jennifer poszukuje przyczyny śmierci swojej siostry. Druga jej siostra Danielle ma problemy z kręgosłupem. Jen wraz ze swoją przyjaciółka Angelą próbuje poszukać swojego śpiewającego głosu, który straciła wraz ze śmiercią siostry. W książce tak na prawdę opowiada ona o ostatnich miesiącach jej życia zacząwszy od tego, jak zasłabła ona przy budce z lodami.

Powieść pokazuje, jak śmierć członka rodziny wpływa na całą resztę. U głównej bohaterki - niezwykle dojrzałej Jennifer trauma objawiła się utratą umiejętności śpiewania. Jednocześnie Karen Foxlee pokazuje powolny rozpad rodziny Day: szaleństwo, chorobę i smutek.

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
MeaCulpa plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-10-07, Na półkach: Przeczytałem,52 książki- 2016,Współpraca 2016,
Powieść "Kruchość skrzydeł" była wielokrotnie nagradzana, przez co zdobyła całą rzeszę czytelników. Plastyczny język autorki sprawia, że książkę czyta się z przyjemnością, choć niekiedy nuży, czy wprawia w zadumę.

Cały tekst przesycony jest licznymi metaforami, opisami otoczenia i retrospekcjami. Czytelnik może pogubić się w czasie, czasami mając wrażenie wszechogarniającego bezładu. Autorka skupiła się na aspektach psychologicznych, poruszając ważne kwestie dojrzewania i rozkładających się uczuć rodzinnych, które powodują brak porozumienia między członkami. Narracja prowadzona jest z perspektywy dziesięcioletniej dziewczynki, Jennifer, siostry Beth, której życie stanowi główny wątek powieści.

Jennifer wraz ze swoją najlepszą przyjaciółką zaczyna poszukiwanie swojego głosu. Jednocześnie pragnie rozwikłać zagadkę śmierci swojej siostry, krok po kroku odkrywając tajemnice rodzinne i dostrzegając chaos, jaki wkradł się w ich życie niespodziewanie. Będąc narratorem powieści opowiada nam historię nastoletniej Beth, która z hukiem wpadła w dorosłość, w życie, które ją zgubiło i z którym nie potrafiła sobie poradzić. Patrzy z bezradnością na swoją matkę, która zatraca się w cierpieniu, popadając w depresję i odrętwienie, babkę będącą fanatyczką religijną, ojca, który żyje sobie po cichu, nie wtrącając się w wychowanie i życie rodzinne.

Jest to opowieść o prawdziwej, siostrzanej miłości, której brak na pierwszy rzut oka. Jest to opowieść o poszukiwaniu własnego ja, o poznawaniu świata i jego przykrych aspektów. Temat gwałtu czy samobójstwa nie jest opisany bezpośrednio, autorka owija go w słowa, zmuszając czytelnika do myślenia.

Choć narratorką jest dziecko, to jednak dostrzegamy rękę osoby dorosłej. Jen w powieści wydaje się być nad wyraz dojrzała, spostrzegawcza i bardzo mądra.

Profil psychologiczny jest tu ukazany naprawdę na wysokim poziomie, choć cała fabuła nieco kuleje z akcją, której niestety brak.

W niektórych momentach poruszana jest kwestia religijna, mistyczna, jednak cieszę się, że stanowiła ona bardzo małą część dość obszernej w opisy całości. Lektura była refleksyjna i zmusiła mnie do zastanowienia się nad modelami rodziny, nad uczuciami nastoletnich dzieci, którzy nie są w stanie poradzić sobie z otaczających ich rzeczywistością, a przede wszystkim do zastanowienia się nad prawdziwym życiem, które w tej książce zostało nazbyt realistycznie opisane.


Recenzja znajduje się również na www.zksiazkadolozka.blogspot.com
alison2 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-09-07, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2016,Wyzwanie - książki na lato 2016,


Dorobek australijskiej pisarki, Karen Foxlee, nie jest szczególnie obszerny, jednak na tyle intrygujący, że zdołała ona zaistnieć na międzynarodowej scenie. Jej powieść "Kruchość skrzydeł" doczekała się prestiżowych nagród i zapewniła jej grono wiernych czytelników. Przepisem na sukces okazała się być opowieść niepokojąco realistyczna, a mimo to z odrobiną magii... Przynajmniej w teorii, jak jest naprawdę?




Dziesięcioletnia Jennifer Day jest całkiem przeciętną dziewczynką, zamieszkującą niewielkie miasteczko. Jej życie diametralnie zmienia się w chwili, gdy w jej rodzinie dochodzi do wielkiej tragedii. W nie do końca jasnych okolicznościach ginie jej nastoletnia siostra Beth. Jennifer usilnie pragnie zrozumieć, dlaczego Beth musiała umrzeć. Czy naprawdę był to wypadek? A może jednak zamierzone działanie? Odpowiedzi na to pytanie próbuje doszukać się w niewielkim pudełku, w którym jej matka skrzętnie schowała pamiątki po zmarłej córce. Na jego podstawie odtwarza ostatnie miesiące życia siostry, przywołuje zdarzenia, które nieuchronnie prowadziły do wielkiego dramatu. Czy odnajdzie tam jednak cokolwiek, co pozwoli jej znowu żyć całkiem przeciętnie?




Powieść Karen Foxlee nie należy do szczególnie dynamicznych. Mało tego, momentami potrzeba autentycznego zaparcia, by przewrócić kolejną stronę. Przez pewnien czas można odnieść wrażenie, że akcja w ogóle nie posuwa się do przodu. Z czasem jednak czytelnik przyzwyczaja się do tego tempa i zupełnie nieświadomie coraz bardziej zanurza się w tragicznej historii Beth. "Kruchość skrzydeł" to powieść bardzo niepokojąca, uświadamiająca nam, jak niewiele trzeba, by dziecko z zupełnie normalnej rodziny zeszło na złą drogę i jak trudno jest mu pomóc. Sympatyczna, wrażliwa nastolatka, wkraczając w dorosłe życie, napotyka na swojej drodze niewłaściwe osoby, podejmuje niewłaściwe decyzje i coraz bardziej odsuwa się od osób, w których powinna była znaleźć oparcie. Powieść w interesujący sposób obrazuje również rozkład rodziny, która obserwuje proces staczania się dorastającej nastolatki, ale nie potrafi do niej dotrzeć, co prawdopodobnie z czasem prowadzi do jej śmierci. Lekturze towarzyszy ciężki, ponury nastrój, jednak niezależnie od tego, jak trudna momentami staje się ta książka, trudno przerwać lekturę i poniekąd stać się kolejną osobą, która zlekceważyła problem.



Karen Foxlee w swojej powieści pokusiła się o wprowadzenie pewnego nie do końca zrozumiałego elementu nadprzyrodzonego. Któregoś dnia nastoletnia Beth wybiera się nad jezioro, tam mdleje a po tym zdarzeniu zaczyna zupełnie inaczej postrzegać świat. Jej babcia sugeruje, że dziewczyna mogła zobaczyć anioła, pozostaje jednak pytanie, czemu aniołowi miałoby zależeć na tym, by dziewczynka zaczęła się staczać? Prawdę mówiąc ten wątek w moim przekonaniu zakłóca jasny przekaz powieści i jest tutaj zupełnie zbędny. To co liczy się naprawdę to dramat młodej dziewczyny, która zbyt szybko próbuje wkroczyć w świat dorosłych.



"Kruchość skrzydeł" to historia stosunkowo trudna i dość przygnębiająca. Wymaga dłuższej refleksji i prawdopodobnie nie spełni wszystkich oczekiwań. Mimo to kontakt z nią jest dość interesującym przeżyciem, dlatego zachęcam, by sięgnęły po nią osoby, które chętnie czytają o dylematach codziennego życia.

muszkasia plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-08-28, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,26 książek w 2016,Mam,ulubione,wyzwanie - książki na lato 2016,
Akcja książki rozpoczyna się pogrzebem. Nie do końca wiadomo czyj to jest pogrzeb. Gdy czytelnik dowiaduje się, że książka ta opowiada o ostatnich dniach życia nastoletniej dziewczynki, przez cały czas stara się znaleźć odpowiedź na pytanie: "co się z nią stało?" Czy była chora? Nawiedzona przez duchy? A może popełniła samobójstwo? Czy była to zła dziewczyna czy tylko zagubiona w procesie dojrzewania zwyczajna nastolatka?Jest to opowieść o "dziewczynce, która spadła", opowiedziana z punktu widzenia jej młodszej siostry. Narratorka, choć ma dopiero dopiero dziesięć lat i nie do końca rozumie co dzieje się z nią i z jej rodziną, bardzo wnikliwie obserwuje otaczającą ją rzeczywistość.
Świetnie napisana książka! Pomimo, że akcja powieści dzieje się w kilku różnych czasach, nie można się w niej pogubić. Autorka pisze płynnie i używa starannego języka. Już sam jej styl sprawia, że książkę czyta się bardzo przyjemnie. Poza tym jest to niewiarygodnie smutna historia, która działa na emocje.
Dakota plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-08-23, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,Wyzwanie — książki na lato 2016,
Gdy książka Kruchość skrzydeł pojawiła się na rynku wydawniczym, od razu przykuła moją uwagę. I to nie tylko swoją przepiękną okładką, ale w głównej mierze przez opis, który zdawało mi się, że się wyróżnia na tle innych.

Dziesięcioletnia Jennifer wraz z rodziną mieszka w niewielkim górniczym miasteczku. Na początku ich życie jest istną sielanką, ale po znalezieniu martwego ciała Beth, siostry Jennifer, wszystko zaczyna się komplikować. Śmierć okazuje się jednak podejrzana, a Jennifer wraz z przyjaciółką postanawia rozwikłać zagadkę.

Historię poznajemy głównie z perspektywy wyżej wspomnianej bohaterki, jednak jest kilka krótkich rozdziałów, za które odpowiedzialny jest narrator wszechwiedzący. To zabieg coraz częściej spotykany w książkach, stanowi ciekawe urozmaicenie opowieści, a także pozostawia nutkę tajemniczości. Jennifer, jak na dziesięciolatkę jest bardzo spostrzegawcza i widzi zdecydowanie więcej od swoich rówieśników. Powoli zagłębiała się w historię swojej siostry, szukała wskazówek, choć niektóre okazały się zbyteczne. Dzięki kilkuletniej bohaterce możemy poznać kolejne etapy dojrzewania nastoletniej Elizabeth.

Książka ta idealnie obrazuje powolny rozkład rodziny i pokazuje, jak destrukcyjny wpływ na ludzi ma śmierć członka rodziny. Każdy na swój sposób przeżywa tę tragedię, próbuje zrozumieć jej przyczynę, ale nikt nie potrafi się zjednoczyć. Bohaterowie cierpią w samotności, bo takie rozwiązanie wydaje się najłatwiejsze w tej sytuacji. W ich życie wkrada się rutyna, które przejmuje nad nimi całkowitą kontrolę. Nikt z wyjątkiem Jennifer nie jest tak zaangażowany w sprawę śmierci Beth. Kruchość skrzydeł to też doskonała opowieść o trudnym i niestety nieudanym wkroczeniu w dorosłość. Pozornie można twierdzić, że Elizabeth zachowuje się jak rozkapryszona nastolatka, ale po zapoznaniu się z całą historią całkowicie zmienicie zdanie.

Elizabeth to bardzo rozbudowana postać o nieco skomplikowanym i trudnym charakterze. Nie raz i nie dwa jej zachowanie było dziwne, a jej reakcje na niektóre sprawy wzbudzały moje szczere zdziwienie. Być może było to spowodowane przez pewne wydarzenie, po którym bohaterka zupełnie zmieniła swoje nastawienie do świata i ludzi, a może po prostu nastąpił w jej życiu jakiś przełom. Niewykluczone, że właśnie w taki sposób chciała przekroczyć wszelkie granice i próbowała wkroczyć w dorosłość, która okazała się inna, niż się spodziewała. Co więcej, jej zachowanie wyraźnie wskazuje na to, że postawiła mur między dawnym a obecnym życiem. Jednak czy to była słuszna decyzja?

To wielowątkowa powieść, która mówi o więziach rodzinnych, ale także o wyalienowaniu, którego doświadczyła Elizabeth. Każdy z nas szuka swojego miejsca na Ziemi, miejsca, w którym będzie w pełni akceptowany, a bycie sobą nie będzie stanowiło problemu dla pozostałych ludzi. Wchodzenie w dorosłość okaże się trudne, a wędrówka niezwykle żmudna.

,,Pomyślałam, że gdybym była ptakiem, to byłabym orłem australijskim. Gdyby tak właśnie było, to żyłabym wyłącznie dla samej radości latania. Szybowałam na ogromnych wysokościach, unosząc się na wietrze. Wznosiłabym się wyżej niż wszystko dookoła, nad pustynią i jej roślinnością, ponad długimi i wyschniętymi rzekami oraz nad małymi miasteczkami przystającymi do autostrady. Odcięłabym się od wszystkiego".

Liczne przeskoki w czasie uniemożliwiły mi całkowite zrozumienie tej historii i bardzo często ciężko było mi się odnaleźć w poszczególnych wydarzeniach. Książkę czyta się szybko ze względu na język, którym posługuje się autorka. Czasem był on barwny i plastyczny, ale niejednokrotnie natrafiałam na zbędne zapychacze, które psuły odbiór historii Jennifer. Mam tu na myśli wewnętrzne monologi bohaterki, które nijak pasowały mi do jej postaci i były okropnie irytujące. Książka spokojnie mogłaby być o kilkanaście stron krótsza, co zadziałałoby na jej korzyść.

Wielkim atutem Kruchości skrzydeł są opisy Australii oraz miejsc, w których przebywają bohaterowie. Jennifer z dużą dokładnością zapoznaje nas z poszczególnymi miejscami, a przy niektórych z nich zatrzymujemy się na dłuższą chwilę, aby posłuchać historii, które są z nimi związane. Nieczęsto mam okazję czytać książki, których akcja rozgrywa się na tym kontynencie, więc dla mnie to było dodatkowe urozmaicenie całej opowieści. Oczami wyobraźni dokładnie widziałam niewielkie miasteczko, w którym mieszkają bohaterowie i byłam wręcz nim oczarowana.

Doszłam do wniosku, że tę książkę można interpretować na kilka różnych sposobów. Ja niekoniecznie skupiłam się na wątku anielskim, który uznałam za bezsensowny i niepotrzebnie wpleciony w całą historię. O wiele bardziej interesowała mnie przemiana Elizabeth, jej zachowanie i pobudki, które nią kierowały oraz powolne wkraczanie w dorosłość. Mniejszą uwagę przywiązałam natomiast do Jennifer i jej utraconego głosu. Swoją interpretację uzależnić można od wątku, na którym szczególnie się skupia czytelnik. Pozostałe tworzą tło i nie mają większego znaczenia.

Kruchość skrzydeł to książka dobra, aczkolwiek posiadająca kilka minusów, które wpłynęły na odbiór całej historii. Mimo licznych plusów nie była w stanie mnie zachwycić. Niektóre wydarzenia zapadają w pamięć, o innych z całą pewnością w mgnieniu oka zapomnicie i nie będziecie przywiązywali do nich większej uwagi.
natalia6202 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-08-02, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem, 52 książki 2016,Wyzwanie - książki na lato 2016,

"Kruchość skrzydeł" to wzruszająca historia o siostrzanej miłości, dziecięcych marzeniach i wkraczaniu w świat ludzi dojrzałych. To także opowieść o uporze i chęci dorastania na własnych warunkach oraz o konfrontacji świata dorosłych ze światem dzieci. Niestety, to także, smutny obraz tego, jak można żyć razem, a jednak osobno, bez wzajemnego zrozumienia, empatii i akceptacji.
Książka niemal mnie pokonała. Niekończące się opisy, długie zdania i brak akcji nudziły i męczyły.


Jennifer poszukuje przyczyny śmierci swojej siostry. Druga jej siostra Danielle ma problemy z kręgosłupem. Jen wraz ze swoją przyjaciółka Angelą próbuje poszukać swojego śpiewającego głosu, który straciła wraz ze śmiercią siostry. W książce tak na prawdę opowiada ona o ostatnich miesiącach jej życia zacząwszy od tego, jak zasłabła ona przy budce z lodami.


Powieść pokazuje, jak śmierć członka rodziny wpływa na całą resztę. U głównej bohaterki - niezwykle dojrzałej Jennifer trauma objawiła się utratą umiejętności śpiewania. Jednocześnie Karen Foxlee pokazuje powolny rozpad rodziny Day: szaleństwo, chorobę i smutek.

PrzyKawieZKsiazk plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-07-24, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
"Kruchość skrzydeł" to historia, którą opowiada dziesięcioletnia dziewczynka, Jennifer Day. Mieszka ona w małym, australijskim miasteczku, które pełne jest tajemnic.

Po śmierci starszej siostry Beth, Jennifer zostaje pozostawiona sama sobie. Matka jest w rozpaczy, nie potrafi zadbać o siebie, ani przede wszystkim o własne dzieci. Ojciec późno wraca do domu, babcia pokłóciła się z matką, więc dzieci nie mogą jej odwiedzać. Jennifer jednak go łamie.

Jennifer poszukuje przyczyny śmierci swojej siostry. Druga jej siostra Danielle ma problemy z kręgosłupem. Jen wraz ze swoją przyjaciółka Angelą próbuje poszukać swojego śpiewającego głosu, który straciła wraz ze śmiercią siostry. W książce tak na prawdę opowiada ona o ostatnich miesiącach jej życia zacząwszy od tego, jak zasłabła ona przy budce z lodami. W momencie omdlenia Beth "świeciła", jak opowiada to Jennifer. Tajemnicze pudełko, które bardzo dobrze jest chowane przed matką, a które zawiera osobiste rzeczy Beth, ma pomóc Jen i jej przyjaciółce wyjaśnić śmierć siostry.

Jennifer mimo swojego młodego wieku okazuje się dziewczynką bardzo dojrzałą. Jej przemyślenia zaskakują. Powoli oddziela ona kłamstwa od prawdy i zagłębia się w ponury świat Beth. Książka ta pokazuje przedwczesne wkroczenie w świat ludzi dorosłych. Pod względem fizycznym dziewczynka szybko zamienia się w kobietę dorosłą. Przerasta ją jednak seksualność i skłonność do używek. Przeraża tutaj również obraz rozkładu rodziny. Dzieci nie dostają wsparcia od dorosłych oraz zapewnienia miłości.

Beth okazuje się być zgromadzeniem wszystkich negatywnych rzeczy. Pije, pali, uprawia seks. Jej koleżanka Miranda ma na nią coraz gorszy wpływ. To dzięki niej stała się tym, kim jest. Wagaruje, ucieka z lekcji baletu. Początek mają kłótnie z matką, Zostaje ona zgwałcona nad jeziorem będąc w towarzystwie kilku chłopaków oraz Mirandy. Próbuje zacząć pracę, jednak z marnym skutkiem. W momencie, gdy wszystko zaczyna ulegać poprawie dochodzi do jej śmierci.

Książka Foxlee jest bardzo dobrze napisana, porusza i daje do myślenia. Stawia mnóstwo pytań, na które ciężko czasami znaleźć odpowiedź. Polecam wszystkim niezależnie od tego, jaki typ literatury ktoś uwielbia. Powieść ta jest uniwersalna, wato poświęcić jej trochę czasu.
bambi12 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-07-16, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,

"Wielokrotnie nagradzana powieść!" - można przeczytać na okładce tej książki. Hmm. Podczas lektury "Kruchości skrzydeł" musiałam często robić przerwy, ponieważ nie mogłam zorientować się w jakich czasach rozgrywa się akcja. Muzyka z lat 70., wystrój pokoju Beth z lat 60. Czy to połączenie w dzisiejszych czasach (dodatkowo mała mieścina górnicza w Australii) będzie bliskie nastoletniemu czytelnikowi? Moim zdaniem trochę to wszystko jest za przestarzałe. Losy 14-letniej Beth są tu przygnębiająco realistyczne. Złe towarzystwo, używki, seks, gwałt, samobójstwo. Jednak ciężko  mi ocenić zachowanie nastolatki, ponieważ nigdy nie poznałam wersji wydarzeń z jej ust. Życie dziewczyny zdaje się być ostrzeżeniem. Historia opowiedziana jest z punktu widzenia Jennifer (10-letniej siostry Beth) z nielicznymi wyjątkami. Jest to narrator wszechwiedzący, co sprawiło, że zaczęłam się zastanawiać skąd ona zna "takie" szczegóły z życia swej siostry. Ponadto głos Jennifer brzmi o wiele starzej niż w rzeczywistości. Uważam, że 10-latka jest za młoda, by zrozumieć, co się działo z Beth. Warto wspomnieć także o tym, że często trudno się zorientować czy narrator mówi w retrospekcji czy w chwili obecnej. Wiele miejsca autorka poświęca tu również na opisy miejsc lub osób (istny tłum postaci), które nie wnoszą nic do wątku głównego. Na przykład można tu odnaleźć całe rozdziały mówiące o życiu sąsiadów.


Fragmenty napomykające o wątku anielskim nic nie wyjaśniają. Powiedziałabym nawet, że powodują wręcz lekki chaos. Sugerowanie jakiejś formy magii (lub duchowości) również może mocno rozproszyć. Ponadto żałuję, że znaczenie tytułu pozostaje nie do końca jasne. Można powiedzieć, że to książka odrobinę surrealistyczna. Warto dodać, że akcja jest tu bardzo powolna (autorka "wrzuca" aż 7 stronicowe "zapychacze"). Na plus można zaliczyć tu opisy Australii. Bardzo interesująco zostało tu przedstawione miasteczko górnicze. Aż poczułam jego zapach. Dodatkowo pisarce udało się dobrze skonstruować profil psychologiczny nastolatki wymykającej się spod kontroli rodziców. Interesująca była dla mnie także część, która koncentrowała się na reakcjach rodziny pozostającej w żałobie. Niestety niespodziewane, częste przeskoki w czasie trochę utrudniały lekturę. Po pierwszym rozdziale pomyślałam, że to zbiór opowiadań ponieważ kolejny wydał mi się być z zupełnie innej bajki. Wygląda na to, że autorka starała się być jednocześnie poetycka i abstrakcyjna. Jednak nie przyniosło to pozytywnych efektów. Jedyne co odczuwałam po lekturze to zdezorientowanie.

kasiatuszek plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-05-31, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
"Wiedziałam, że skrzydło motyla raz wyrwane nigdy nie odrasta. To bardzo istotny fakt.
Skrzydło motyla zbudowane jest z żyłek pokrytych łuskami zrobionymi z substancji takiej jak kurz. Podczas wczesnych faz rozwoju motyle marzą o lataniu, lecz gdy już wyrosną im skrzydła,
muszą jeszcze na trochę uzbroić się w cierpliwość.
Ich skrzydła są wciąż wilgotne i potrzebują czasu, żeby oschnąć.
Skrzydła motyla są niezwykle delikatne i łamliwe.
Motyl, któremu złamie się skrzydło, nie ma już najmniejszych szans.
Jeśli znajdziesz motyla ze złamanym skrzydłem uwięzionego w pajęczynie,
ratowanie go nie ma najmniejszego sensu, jakkolwiek tragiczny wydawałby się jego los.
Nawet gdy zdecydujesz się go uratować,
to i tak czeka go walka na ziemi zakończona innym rodzajem śmierci.
Wielkie czerwone mrówki poniosą go na grzbietach
i zjedzą żywcem podczas swojej wielkiej mrówkowej uczty."


Bardzo chciałam przeczytać książkę "Kruchość skrzydeł", której autorka została za nią niejednokrotnie nagrodzona. Uważam, że naprawdę w pełni na to zasłużyła. Jestem zachwycona stylem pisarskim, niekiedy nawet poetyckim, przedstawioną historią, przepięknymi dialogami, cudownymi porównaniami, wspaniałymi opisami miejsc i wydarzeń, a przede wszystkim idealnym odzwierciedlaniem emocji poszczególnych bohaterów. Ponadto jestem oczarowana niesamowitą, niepowtarzalną i tajemniczą okładką. Poza tym nie spodziewałam się, że książka wzbudzi we mnie mnóstwo tak różnych uczuć, począwszy od lekkiego znudzenia po całkowite wzruszenie.


"Kruchość skrzydeł" to historia opowiedziana przez dziesięcioletnią Jennifer Day, mieszkająca w jednym z górniczych miasteczek wraz z rodzicami i dwiema siostrami : Beth i Danielle. Pewnego dnia rodzina otrzymuje przykrą wiadomość o śmierci Beth. Od tamtego momentu Jen pragnie poznać jej przyczyny. Wraz ze swoją przyjaciółką Angelą poszukują wskazówek, mających je naprowadzić na trop i pomóc w ustaleniu wydarzeń tego dnia, w którym zginęła starsza z sióstr Day. Przyjaciółki spędzają ze sobą mnóstwo czasu, spotykają się codziennie i porządkują wszystkie uzyskane informacje na temat śmierci Beth, a także wspominają różne zdarzenia z jej udziałem, które miały miejsce na przełomie kilku miesięcy. Jen natrafia na kolejne tajemnice, zadaje rodzicom nasuwające się jej pytania. Jednak nie zawsze otrzymuje satysfakcjonujące ją odpowiedzi. Jen dokładnie przedstawia poszczególne etapy dorastania starszej siostry, miesiąc po miesiącu, nawet, jeśli są to trudne i bolesne przeżycia. Ujawnia wiele szczegółów z życia Beth, ale także całej ich rodziny oraz mieszkających w pobliżu sąsiadów. Ponadto nieustannie doszukuje się przyczyny utraty swego głosu, wcześniej pięknie śpiewała, ale od jakiegoś czasu nie może z siebie wydobyć żadnych dźwięków.

Co wydarzyło się w dniu śmierci Beth ? Dlaczego i jak zginęła ? Jak wyglądało życie Beth w ciągu ostatniego roku ? Jak układały się relacje sióstr z ich rodzicami ? Czy Jennifer odzyska swój śpiewający głos ?

W książce został ukazany psychologiczny portret rodziny, która nie jest idealna. Owszem łączy ich pokrewieństwo, a także wspólne mieszkanie w jednym z domów małego miasteczka, ale ma się wrażenie, jakby wszyscy żyli obok siebie, a nie ze sobą. Bardzo rzadko członkowie rodziny okazują względem siebie pozytywne uczucia, częściej są to ciągłe pretensje, kłótnie. Momentami panuje napięta atmosfera, a następnie zupełna cisza. Ukazana rodzina ulega powolnemu rozkładowi. Matka skupia się jedynie na własnym bólu, nie zważając na uczucia dziewczynek, które wszystko obserwują i analizują. Nie okazuje córkom ani miłości ani wsparcia, nie wykazuje nimi zainteresowania. A gdy już coś się złego wydarzy, wówczas jest impulsywna i nerwowa. Ojciec jest jej przeciwieństwem. Sprawia wrażenie dobrego człowieka, mającego własne zdanie, ale niekiedy bojącego się je wypowiedzieć w obecności żony. Różnią się od siebie również spojrzeniem na pewne rzeczy. Ona od razu wyciąga wnioski i krytykuje, gdy jednak on próbuje wysłuchać obu stron i wtedy podjąć jakąkolwiek decyzję. Ich wzajemne nieporozumienia prowadzą do tego, że mężczyzna wraca do domu coraz później. Dziewczynki wszystkiemu się bacznie przyglądają i wysnuwają własne wnioski, niekoniecznie słuszne. Jen szybko wkracza w świat dorosłych, głównie za sprawą jej starszej siostry, która nieświadomie ją w niego wprowadza. Młodsza siostra zawsze zapewniała alibi Beth, choć zdawała sobie sprawę, że popełnia błąd. Beth bardzo wcześnie zaznała wolności, poznała smak alkoholu, seksu, imprez. Została wciągnięta w ten świat przede wszystkim przez swoich znajomych, przyjaciół. I niestety ten świat, w którym się znalazła doprowadził do tragedii.

"Kruchość skrzydeł" to książka niepowtarzalna, ukazująca ciekawą fabułę oraz uświadamiająca wiele ważnych kwestii życiowych. Cudownie odzwierciedlane są emocje i uczucia dziesięcioletniej dziewczynki, a także jej postrzeganie świata. Na pewno urzeka jej dojrzałość i precyzyjność w przedstawieniu historii życia siostry z ostatnich kilku miesięcy, a także wnikliwość i ogromne zaangażowanie w wyjaśnienie przyczyn śmierci Beth. Jednak mam również zastrzeżenia co do tej powieści. Mianowicie przyznaję, że książka po przeczytaniu kilkunastu stron nie zachęcała mnie do jej kontynuowania. A to za sprawą pojawienia się zbyt wielu postaci już na samym jej początku. W pewnym momencie zaczęłam się już w tym wszystkim gubić. Zdarzały się też chwile w książce, które mnie zwyczajnie nudziły. Jednak gdzieś w połowie nastąpił przełom i tak mnie wciągnęła, że nie mogłam się oderwać.

Reasumując, "Kruchość skrzydeł" to powieść poruszająca, przejmująca, wzbudzająca skrajne emocje, skłaniająca do refleksji, a także zawierająca głębokie przesłanie. Warto ją przeczytać i poznać historię opowiedzianą przez małą dziewczynkę.


"Trudno być uczciwym, kiedy wokół jest tak dużo kłamstw.
Każdy miał swoje własne wytłumaczenie powodów,
dla których sprawy potoczyły się tak, a nie inaczej.
Każdy wydarł swój kawałek historii i trzymał się go.
Teraz, gdy już jestem starsza, mam w rękach kawałki lśniące tak,
że z pewnością nie mogą odzwierciedlać prawdy.
Oraz kawałki znacznie bardziej mroczne.
Jeśli mam być zupełnie szczera."

Serdecznie polecam !

http://wielbicielka-ksiazek.blogspot.com
Eli1605 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
leonia Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
agamaxo Linia koment
Przeczytane:2016-07-21, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
Dizzy Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Whistler61 Linia koment
Ocena: 4, Na półkach: Chcę przeczytać,
gosia45 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Sadu Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Twiggy Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Wicia Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Bambiii Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
tayen Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ja_rus Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów