Recenzja redakcji granice.pl

Kup Teraz

Lament. Intryga Królowej Elfów

Maggie Stiefvater

Ocena ( 5 osób )
4.2
Wydawnictwo: Illuminatio
Data wydania: 2011-06-08
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 978-83-62476-06-0
Liczba stron: 320
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Justyna Gul

Magia muzyki


Pamiętacie „Sen nocy letniej" Wiliama Szekspira z nieposłuszną królową elfów Tytanią i królem elfów Oberonem? A może w dzieciństwie spędzaliście godziny, wypatrując fruwających wróżek, albo wzruszaliście się historiami o eterycznych postaciach obdarzonych magicznymi zdolnościami? Jeśli choć na jedno z tych pytań odpowiedź brzmi „tak”, to jestem przekonana, że ta wiara w nadprzyrodzone zjawiska tkwi w waszych sercach nadal. Dlatego też, by przywołać czary i zmienić codzienność w prawdziwą przygodę, warto sięgnąć po romantyczną historię otuloną magiczną poświatą.

 

„Lament. Intryga Królowej Elfów", będący debiutem pisarskim Maggie Stiefvater, to tchnąca świeżością opowieść o elfach, którym daleko do przyjaznych, czasami tylko psocących  stworzonek. Ten klasyczny paranormal romance, opierający się na sprawdzonych schematach, wzbogacony został celtyckimi legendami, w których - jak w każdej legendzie - kryje się ziarenko prawdy.

 

Poznajemy Deirdre Monaghan, pozornie zwyczajną szesnastolatkę, obdarzoną talentem muzycznym i... chorobliwie nieśmiałą. Każdy występ przed publicznością, konkurs czy nawet kameralny występ kończy się chwilową niedyspozycją. Tak naprawdę ten lęk przed utratą kontroli, poddaniem się muzyce, nie pozwala jej w pełni rozwinąć swojego talentu. Wszystko zmienia się, kiedy przed jednym z konkursów spotyka intrygująco tajemniczego Luke'a Dillona. Wspólny występ przynosi im nie tylko główną nagrodę festiwalu artystycznego, ale i... miłość. Chłopak jest przekonany, że niektórzy ludzie potrafią wszystko. Kiedy czegoś chcą, to się po prostu dzieje, a związek z nim motywuje harfistkę do wzmożonej pracy i wiary we własne siły.

 

Deirdre nie przypuszcza jednak, że jej muzyka porusza nie tylko serca ludzi, ale i fejów. Te istoty, nazywane Dobrymi Sąsiadami bądź Pięknym Ludem uwielbiają wszelkie gierki i okrutne zabawy, a ich piękno rani oczy doskonałością. Teraz, gdy zbliża się przesilenie, a one rosną w siłę, Deirdre będzie miała nie lada kłopot, by oprzeć się ich podchodom. Na dodatek poluje na nią Aoghan, najpodlejszy z podłych, zwabiony pragnieniem posiadania jej pieśni. Całe szczęście, że u boku dziewczyny stoi zawsze przygotowany do walki Luke. Ale czy naprawdę można mu zaufać? Wszystko na to wskazuje, że to właśnie on stanowi dla harfistki największe zagrożenie.

 

Jak się domyślacie Luke nie jest zwykłym przystojniakiem, ale elfem z zabójczymi skłonnościami, którego zadaniem jest... zgładzić dziewczynę. Przez ponad trzysta stron przyjdzie nam z zapartym tchem obserwować zakusy fejów na dziewczynę, magiczne, drapieżne koty, ogary czy prawdziwą Królową Elfów i jej zimne, bezwzględne serce. Wszystko to jest tłem rodzącej się miłości, uczucia tak nierealnego, że aż niemożliwego. Maggie Stiefvater stworzyła cały świat pełen nadnaturalnych stworzeń od Wiecznie Młodych, czyli fejów czczących boginię Danu i zrodzonych z muzyki po Siahe, zabijających dla samego głosu. Ta magiczna rzeczywistość, odtworzona z wielką dbałością o szczegóły i niebywałą fantazję przytłacza niestety wydarzenia świata realnego.

 

Autorka, poświęcając się konstruowaniu postaci z celtyckich legend rodem, zaniedbała nieco dialogi, które rwą się wielokrotnie, przepełnione są zbędnymi słowami, a dyskusje bohaterki ze świadomością oraz podświadomością jednocześnie wprowadzają pewien nieład. Pomimo tych niedociągnięć, które zresztą łatwo Stiefvater wybaczyć, „Lament” jest dość oryginalną pozycją skierowaną nie tylko do młodzieży, ale wszystkich tych, którzy wciąż wierzą w istnienie magii. Bo ona istnieje nawet w muzyce, o czym przekonuje nas Dee...

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
intres16 plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-02-10, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,biblioteka,fantasy,
lekkie fantasy na dłuższe wieczory :)
bambi12 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-05-05, Na półkach: Przeczytałem,Mam,

Szesnastolatka Deirdre Monaghan jest nieśmiała, ale jest obdarzona ogromnym talentem muzycznym. Jednak okazuje się, że dziewczyna ma jeszcze inny dar. Pewnego dnia spotyka tajemniczego chłopaka, który pojawia się nagle nie wiadomo skąd. Deirdre czuje się nim zauroczona. Problem w tym, że enigmatyczny i wspaniały Luke okazuje się bezdusznym zabójcą z krainy Faerie. Ma zabić dziewczynę aby jej muzyka nie przyciągała uwagi wróżek i nie zagroziła suwerenności Królowej Elfów. Jednak co się wydarzy? Sami się przekonajcie...


"Lament. Intryga Królowej Elfów" to debiutancka powieść Maggie Stiefvater. Na pierwszy rzut oka może ta książka wydawać się tylko kolejnym romansem z wątkiem paranormal dla nastolatków. Jednak jest to wzruszająca opowieść o pierwszej miłości, odrzuceniu, o magicznym świecie, który z pewnością zachwyci nawet najbardziej niewierzącego czytelnika.


Maggie Stiefvater stworzyła krainę pełną dziwności, przepełnioną okrucieństwem i ciągłym zagrożeniem. Zabrała mnie do niebezpiecznego świata zakłamania, prawdziwej miłości, miłosnego trójkąta, magii i wróżek. A ja nie chciałam aby ta historia się skończyła. Mogłam sobie bez wysiłku wyobrazić, jak każdy mieszkaniec tej krainy wygląda. Autorka włożyła wiele wysiłku także w detale tworząc ten świat, co sprawiło, że książka jest magiczna. 


Postacie są niesamowite, wyjątkowe i niezwykle wiarygodne. Bardzo ludzkie i można łatwo się z nimi zidentyfikować. Deirdre to ucieleśnienie idealnej żeńskiej bohaterki. Niepewna, niedoskonała, inteligentna i rzeczywista. Natomiast postać Luke'a - tragicznego bohatera - została doskonale scharakteryzowana. A jego dowcipne komentarze są niezwykle trafne. Romans, który rozkwita pomiędzy głównymi bohaterami i tragizm Luka ukazano nad wyraz realistycznie.


Bardzo podobał mi się w tej książce element muzyczny, który przewija się w całej historii. Fascynujący i piękny sam w sobie. Były momenty, że niemal słyszałam ich muzykę. To coś, czego nie da się opisać.
Styl powieści jest doskonały, liryczny. Czyta się ją bez wysiłku. Nadal jestem pod wrażeniem dialogów. Język bogaty i obrazowy dzięki czemu mogłam sobie wyobrazić wszystkie sceny i odczuwać emocje wraz z bohaterami. Sama fabuła sunie naprzód w odpowiednim tempie i została dokładnie zaplanowana.


"Lament. Intryga Królowej Elfów" jest niesamowitą książką. Mądrą, ekscytującą, romantyczną, magiczną i zabawną. Uwielbiam powieści, w których czytnik pragnie dowiedzieć się dogłębnie, jacy są bohaterowie. Dzięki temu książka chwyta za serce i fascynuje. I taki właśnie jest "Lament. Intryga Królowej Elfów". Znalazłam tu napięcie, romans, intrygę i akcję. A zakończenie jest słodko-gorzkie, co dodaje smaczku całej historii. Jedno jest pewne. Nie szybko o niej zapomnę. Bardzo utalentowana autorka. Polecam.

gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Inka Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
NataliaLena Linia koment
Przeczytane:2011-08-07, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem,
Gracenta Linia koment
Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
aishiteru Linia koment
Ocena: 2, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
Cassidy95 Linia koment
Przeczytane:2013-05-06, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów