Okładka książki - Wiedźmikołaj

Wiedźmikołaj

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2004-09-30
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 83-7337-829-4
Liczba stron: 312
Tytuł oryginału: Hogfather
Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Ilustracje: -
Dodał/a recenzje: Sławomir Krempa

Ocena: 5.25 (12 głosów)

T. Pratchett „Wiedźmikołaj” Jeśli chodzi o twórczość pisarza, którego książeczkę chciałbym dzisiaj opisać, to jedno jest pewne: nigdy nie wiadomo, co Pratchett weźmie na warsztat i czego można się po nim spodziewać. To znaczy – wiadomo – tego, czego nikt z nas się nie spodziewa. Pratchett wpisuje się w pełni w nurt postmodernizmu – jego książki pełne są nawiązań do wszystkiego, co w kulturze istnieje, jest żywe, charakterystyczne i rozpoznawalne. Reinterpretował już Szekspira i Goethego, pisał o magach, bóstwach (pomniejszych zresztą, czyli takich, które utraciły swoich wyznawców, a co za tym idzie – większą część swej mocy), pisał o czarownicach, śmierci, mówiących kotach, wędrujących kufrach i Bóg wie jeszcze, o czym... Zawsze z niesamowitą dozą ironii i humoru – nie zawsze może najwyższych lotów, jednak nigdy nieprzekraczającego granic dobrego smaku. Tym razem Mistrz Pratchett bierze na warsztat... św. Mikołaja. Akcja rozgrywa się w przeddzień Nocy Strzeżenia Wiedźm, która odpowiada naszemu Nowemu Rokowi. Jednak w stworzonym przez autora świecie Dysku (ziemia jest płaskim dyskiem, opartym na głowach 4 słoni, stojących na grzbiecie ogromnego żółwia – Wielkiego A’Tuina) Wigilia Nocy Strzeżenia Wiedźm to połączenie naszego 6 XII (Mikołajek) oraz katolickiej Wigilii. Brzmi skomplikowanie? Cóż, po prostu w wigilię Nocy Strzeżenia Wiedźm ludzie zjadają uroczystą kolację, a Wiedźmikołaj krąży po świecie, rozwożąc prezenty i umieszczając je w skarpetach. Problem w tym, że z powodu braku wiary, Wiedźmikołaj po prostu... zniknął. Ktoś musi zastąpić go w pełnieniu tej funkcji, a podejmuje się tego śmierć (w świecie Dysku mężczyzna, przypominający nieco Kosiarza z zachodnich przekazów). I wcale to „nagłe zastępstwo” nie wydaje mu się niemiłe... Wraz ze zniknięciem Wiedźmikołaja zostaje zachwiana równowaga wierzeń w świecie. A kiedy jakakolwiek równowaga zostaje zachwiana – zaczyna dziać się coś złego. Przywrócić dyskową „normalność” postanawia Susan – wnuczka śmierci. A pomagają jej o, bóg kaca (ludzie skacowani wzywają go słowami: „o, boże!”, dlatego nie jest zwyczajnym bogiem), gadający kruk oraz śmierć Szczurów. W swej podróży odwiedzają Podwójne miasto Ankh-Morpork i Niewidzialny Uniwersytet, dom śmierci, Kościany Pałac, spotykają Wróżkę Zębuszkę, Gnoma Kurzajkę, rektora Ridcully’ego, istotę specjalizującą się w kradzieży skarpetek, Kaprala Nobbsa i wielu, wielu innych bohaterów... Eh, żal serce ściska, że brakuje tu mojej ukochanej postaci z książek Pratchetta – Babci Wheaterwax... Ale cóż – co za dużo to niezdrowo. Na marginesie ogromnego arsenału środków służących rozrywce, na marginesie wielkiego zbioru dowcipów słownych i sytuacyjnych pojawia się jednak coś jeszcze... Pojawia się – nie zawaham się użyć tego określenia – pewien zestaw uniwersalnych prawd o ludziach. Problem w tym, że bardzo łatwo w otchłani dobrego humoru i karykatury kompletnie o nich zapomnieć. Świat Dysku jest karykaturą naszego świata. Ale – czy na pewno karykaturą? Może Pratchett po prostu opisuje sprawy, zachowania i zjawiska, które jako „normalni” staramy się za wszelką cenę uznać za zwyczajne, względnie – nie dostrzegać ich. No właśnie – bo w końcu kto „maluje” na szybach naszych domów kwiaty i skąd biorą się kurzajki? Sławomir Krempa

Kup książkę

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Opinie

Avatar użytkownika - djas
djas
Przeczytane:2017-01-21, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2017, Mam,
Jedna z lepszych książek z serii. Śmieć się rozkręca, polubiłem wreszcie Alberta i Suzan. Kruk z kolei całkiem mnie rozwala. Kiedy byłem redaktorem naczelnym czasopisma Kontury objęliśmy patronatem medialnym polskie wydanie DVD Wiedźmikołaja. Mam jeszcze w domu ze dwa egzemplarze - do tego rozpakowanego wróciłem na święta Strze... Bożego Narodzenia. Fajna pozycja. Zarówno film, jak i książka - polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - danutka
danutka
Przeczytane:2016-01-28, Ocena: 5, Przeczytałem, z_52 książki - 2016,
Nadchodzi Noc Strzeżenia Wiedźm, gdy gruby osobnik w czerwonej szacie przynosi dzieciom prezenty. Tego roku jednak pojawił się problem, bo Wiedźmikołaj zniknął. Jego obowiązki przejął więc Śmierć, którego donośne HO HO HO rozbrzmiewa co i raz fałszywą nutą. Takie zawirowanie rzeczywistości wciąga również Susan, która pracuje jako wyjątkowo skuteczna guwernantka, a pomocą służą jej bóg kaca, Śmierć Szczurów i kruk przejawiający upodobanie do gałek ocznych. Wspólnymi siłami muszą pomóc światu w powrocie we właściwe koleiny, by mogło wzejść słońce. Bardzo dobra powieść bazująca na skomercjalizowanej tradycji, z Mikołajem roznoszącym prezenty i świętach, podczas których ludzie wydają najwięcej pieniędzy na przedmioty zbędne, choć niekiedy upragnione. Wielka feta jest również dobrym momentem dla złodziei i maniaków chcących przejąć rząd nad duszami. Niebagatelną rolę odgrywają tu wierzenia i zabobony, bez których nie byłoby ani współczesnej kultury materialnej, ani nawet kolejnego dnia. To jedna ze smutniejszych powieści Pratchetta, gdzie nawet Śmierć jest bardziej ludzki od żyjących. (Ocena: 5,5/6)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Mamut
Mamut
Przeczytane:2014-12-06, Ocena: 4, Przeczytałem, WYZWANIE 2014-52 książki,
Książka ta nie ma aż tylu nawiązań do całego cyklu, przez co łatwo ją zrozumieć, a jednocześnie posiada typ humoru charakterystyczny dla Pratchetta. Autorowi udało się także zawrzeć w niej "ciepło wewnetrzne" charakterystyczne dla tej pory roku pomimo opisywanych smutnych / "walecznych" scen. Myślę, że jest to właściwa pozycja dla osoby, która dopiero stanie się - a stanie się z całą pewnością - fanem twórczości Pratchetta.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Pantherinae
Pantherinae
Ocena: 6, Czytam,
Książka świetna, szczególnie,że jednym z głównych bohaterów jest tutaj moja ulubiona postać, Śmierć. Widziałam również film na jej podstawie, świetny.
Link do opinii
Avatar użytkownika - staszekr
staszekr
Przeczytane:2016-09-24, Ocena: 5, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - WiedzmAnn
WiedzmAnn
Przeczytane:2015-04-03, Ocena: 5, Przeczytałem, lekkie,
Avatar użytkownika - Barbarra
Barbarra
Przeczytane:2014-03-10, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Avatar użytkownika - Kemotomek
Kemotomek
Przeczytane:2013-12-14, Ocena: 6, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - blackithilien
blackithilien
Przeczytane:2013-11-20, Ocena: 4, Przeczytałam, 2013, Mam,
Avatar użytkownika - brygiida
brygiida
Przeczytane:2013-10-02, Ocena: 6, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - koral
koral
Przeczytane:2012-05-18, Ocena: 4, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - silverraven
silverraven
Przeczytane:2011-12-02, Ocena: 5, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - miriel3
miriel3
Przeczytane:2011-11-26, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - Igneriss
Igneriss
Przeczytane:2011-11-25, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - brightwitch
brightwitch
Przeczytane:2011-05-26, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - Ivan
Ivan
Przeczytane:2010-05-23, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Avatar użytkownika - Lena
Lena
Przeczytane:2010-03-28, Przeczytałam, Mam,
Avatar użytkownika - Martinezzz
Martinezzz
Przeczytane:2008-04-01, Ocena: 6, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - Dizzy
Dizzy
Ocena: 5, Przeczytałam,
Inne książki autora
Mort. Audiobook
Terry Pratchett0
Okładka ksiązki - Mort. Audiobook

Czasem nawet śmierć potrzebuje wakacji - a na Świecie Dysku, jedynej Płaskie Ziemi we wszystkich wszechświatach, kościsty strażnik klepsydry życia uświadamia...

Świat Dysku (II). Blask fantastyczny
Terry Pratchett0
Okładka ksiązki - Świat Dysku (II). Blask fantastyczny

Tylko jedna osoba może ocalić Świat Dysku, który dąży do kolizji ze złowróżbną czerwoną gwiazdą. Na nieszczęście, osobą tą jest mało uzdolniony i tchórzliwy...

Reklamy