Recenzja czytelnika granice.pl

Kup Teraz

Limeryki

Michał Rusinek

Ocena ( 0 osoby )
Wydawnictwo: Jacek Santorski
Data wydania: 2005-03-01
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 83-60207-40-2
Liczba stron: 72
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Izabela Mikrut
Patrzeć na życie przez różowe okulary? Michał Rusinek to potrafi. Udowodnił, że posiada tę umiejętność, pisząc limeryki. Teksty, wydane w zbiorku o optymistycznie różowej okładce, z pewnością przyczynią się do poprawy humoru nawet zdeklarowanych ponuraków.

Wiecie, co wołały panny i mężatki na widok obnażającego się na molo mężczyzny? Albo jak ego panów poniewiera pewna panienka w Haarlemie? A może domyślacie się, w co łaskotał ostrygi pewien znany zoofil z Rovinja? Na te i wiele innych pytań znajdziecie odpowiedź w tym tomiku.

Książka zawiera kilkadziesiąt limeryków – krótkich, zabawnych utworów o specyficznych wymaganiach formalnych. Limeryk musi mieć pięć wersów, trzy dłuższe – pierwszy, drugi i piąty (rymujące się ze sobą) i dwa krótsze – trzeci i czwarty (także związane rymem). Pierwszy wers musi się ponadto kończyć nazwą miejscowości. Poza rygorami poetyki, limeryk ma jeszcze podporządkować się oczekiwaniom pod względem treści. Ma śmieszyć. Ma być lekko nieprzyzwoity (nie można jednak popadać w przesadę). Może być drastyczny, prezentować czarny humor.

Limeryki zaproponowane przez Michała Rusinka wywołują kaskady śmiechu. Pomysłowość autora i zmysł humorystyczny pozwalają mu na stworzenie naprawdę zabawnych utworów. Dowcipne puenty i zaskakujące komentarze, zawarte w limerykach, przynoszą czytelnikom moc radości.

Rusinek rzadziej gra nonsensem, przeważnie opisuje wydarzenia możliwe tak, by większa liczba odbiorców znalazła w tomiku coś do śmiechu (humor purnonsensowny, choć uważany za wyższą formę komizmu, ma jednak mniej zwolenników).

Chociaż pod względem budowy limeryki Rusinka w większości nie mogłyby posłużyć za wzorzec gatunku. Zbyt często rymy autora opierają się na podobieństwach gramatycznych, zbyt często nie panuje Rusinek nad regulowaniem długości trzeciego i czwartego wersu. Ale wszystko to blednie w zestawieniu ze świetną treścią.

Michał Rusinek napisał mnóstwo zabawnych, udanych i błyskotliwych limeryków. Uszeregował je alfabetycznie (kolejność wyznaczają nazwy miast). Dowcip można poćwiczyć na kilku niedokończonych przez autora, choć przecież skrzących się śmiechem, wierszyków. A może ktoś pod wpływem Rusinka zechce napisać własny zestaw limeryków?
szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
Okładka - Limeryki Dekalog - scenariusze filmowe
Krzysztof Kieślowski, Krzsztof Piesiewicz
Okładka - Limeryki Sztuczki umysłu
Derren Brown
Okładka - Limeryki Kato-tata. Nie-pamiętnik
Halszka Opfer
Okładka - Limeryki Zdarza się
Jarosław Szulski
Okładka - Limeryki Podróż Teo
Catherine Clement
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów