Recenzja czytelnika granice.pl

Kup Teraz

Master

Olgierd Świerzewski

Ocena ( 4 osoby )
5.2
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2016-05-18
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-287-0309-4
Liczba stron: 528
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Daria Skiba

Zero skrupułów, zero empatii, zero moralności.

 Aleks Rymer, specjalista w Green Stone est niczym cyborg, doskonale wytrenowany najemnik, który zniszczy każdego, kto stanie mu na drodze. Nigdy nie wybacza, nigdy nie zapomina. Jak mało kto opanował szatańskie zasady swojego świata i niczym Bóg lub Lucyfer rozdaje karty, decydując, kto przetrwa w jego bezwzględnym świecie. Nikt nie zdoła przed nim uciec. Można mu tylko zaprzedać duszę albo umrzeć.
Witamy w brutalnym świecie finansowego imperium. Witamy w korporacji [materiały wydawnicze].
     Intrygująca notka. To właśnie ona zwróciła moją uwagę, gdyż autora wcześniej nie znałam, a o książce nie słyszałam. Co mnie do niej skłoniło? Tekst witamy w korporacji. Wiecie jak to jest pracować w miejscu, gdzie każda cyferka ma znaczenie? W świecie, w którym ludzie są tylko pionkami zapełniającymi statystyki? Ja wiem. Zdecydowanie wiem. W korporacji pracuję już dość długo i miałam możliwość przyglądać się temu gigantycznemu mechanizmowi z  różnych stanowisk. O własnych obserwacjach długo mogłabym się rozwodzić, jednak nie jest to dzisiejszym tematem. 
     Myślę i myślę i nie wiem, od czego zacząć relację z tej lektury. Jestem bardzo zaskoczona. Autor zrobił kawał dobrej roboty. Nigdy nie spodziewałabym się, że książka o takiej tematyce może być tak dobra, ciekawa, aż wręcz fenomenalna! Istny majstersztyk. Przyznam szczerze, że nie potrafię wskazać jednej cechy, która byłaby w niej najlepsza. Całość składa się na niesamowitą publikację. 
     Główny bohater - Aleks Rymer, po nieczystych zagrywkach swojego szefa w Nowym Jorku, zostaje przeniesiony do Warszawy. Aleks, facet po czterdziestce, jest świetnym finansistą. Przeniesiony do Polski, czuje się zdradzony i upokorzony. Wiecie czego pragnie mężczyzna w takim momencie? Zemsty... W warszawskim oddziale robi się gorąco. Pracownicy widzą w Rymerze zagrożenie, przez co chcą się go pozbyć. Od tego momentu rozpoczyna się walka.
To, co bardzo mi się spodobało w postaci Aleksa, to jego idealne wykreowanie. Olgierd Świerzewski zadbał o wszelkie detale, ofiarowując nam bohatera niemalże żywego. Zdaję sobie sprawę, jak wielu Rymerów przewija się przez korporacje i pociąga za sznurki tam u góry, a cała reszta, to tylko marionetki.
     Master to istny majstersztyk. Jest to opowieść o gigantycznych transakcjach finansowych, prowadzonych na najwyższym szczeblu. Autor powplatał w fabułę wiele wątków pobocznych, jednak całość idealnie się uzupełnia, tworząc idealną i unikatową pozycję.
     Kiedy do gry wkracza Aleks Rymer, to właśnie on rozdaje karty w grze, w której wiele można wygrać, jednak jeszcze więcej można stracić.
Powieść Olgierda Świerzewskiego, to doskonała publikacja, która pozwala wkraść się i zapoznać ze światem wielkiej korporacji, gdzie życiem żądzą pieniądze. Pomimo sporych gabarytów książki i dość trudnego tematu, lekturę pochłania się w błyskawicznym tempie! Jest to zdecydowanie nieszablonowa i nietuzinkowaksiążka, która pomimo ciężkiego tematu, potrafi poruszyć emocje i wywołać smutek. Z całą pewnością książka warta jest uwagi i pozostanie w pamięci na długo.
     Master to niezwykłe doświadczenie, o którym przez długi czas na pewno nie zapomnę. Olgierd Świerzewski stworzył fantastyczną historię, która choć fikcyjna, zdaje się być wycięta z życia wielkiego finansisty. Jest to książka, która zdecydowanie da do myślenia i pobudzi emocje, jakich nikt się nie spodziewa. Pozwól Aleksowi porwać się do świata pieniędzy, a obiecuję - nie pożałujesz! Polecam gorąco.

http://krainaksiazkazwana.blogspot.com

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
justyna929 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-07-27, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 ksiąkżki 2016,Mam,
,,Master" to idealnie zbudowany i przemyślany thriller. ukazuje brutalną prawdę o korporacji, ale pokazuje też zwykłe życie ludzi. Problematyka, jaką porusza autor, jest ważna na wszystkich płaszczyznach, bez względu na miejsce pracy. Natomiast świat korporacji notabene całkowicie mi obcy, został przedstawiony w brutalny sposób
http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/2016/07/prawdziwe-zycie-w-korporacji-master.html
FireDancer plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-06-18, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,

Zero skrupułów, zero empatii, zero moralności.



 Aleks Rymer, specjalista w Green Stone est niczym cyborg, doskonale wytrenowany najemnik, który zniszczy każdego, kto stanie mu na drodze. Nigdy nie wybacza, nigdy nie zapomina. Jak mało kto opanował szatańskie zasady swojego świata i niczym Bóg lub Lucyfer rozdaje karty, decydując, kto przetrwa w jego bezwzględnym świecie. Nikt nie zdoła przed nim uciec. Można mu tylko zaprzedać duszę albo umrzeć.

Witamy w brutalnym świecie finansowego imperium. Witamy w korporacji [materiały wydawnicze].


     Intrygująca notka. To właśnie ona zwróciła moją uwagę, gdyż autora wcześniej nie znałam, a o książce nie słyszałam. Co mnie do niej skłoniło? Tekst witamy w korporacji. Wiecie jak to jest pracować w miejscu, gdzie każda cyferka ma znaczenie? W świecie, w którym ludzie są tylko pionkami zapełniającymi statystyki? Ja wiem. Zdecydowanie wiem. W korporacji pracuję już dość długo i miałam możliwość przyglądać się temu gigantycznemu mechanizmowi z  różnych stanowisk. O własnych obserwacjach długo mogłabym się rozwodzić, jednak nie jest to dzisiejszym tematem. 


     Myślę i myślę i nie wiem, od czego zacząć relację z tej lektury. Jestem bardzo zaskoczona. Autor zrobił kawał dobrej roboty. Nigdy nie spodziewałabym się, że książka o takiej tematyce może być tak dobra, ciekawa, aż wręcz fenomenalna! Istny majstersztyk. Przyznam szczerze, że nie potrafię wskazać jednej cechy, która byłaby w niej najlepsza. Całość składa się na niesamowitą publikację. 


     Główny bohater - Aleks Rymer, po nieczystych zagrywkach swojego szefa w Nowym Jorku, zostaje przeniesiony do Warszawy. Aleks, facet po czterdziestce, jest świetnym finansistą. Przeniesiony do Polski, czuje się zdradzony i upokorzony. Wiecie czego pragnie mężczyzna w takim momencie? Zemsty... W warszawskim oddziale robi się gorąco. Pracownicy widzą w Rymerze zagrożenie, przez co chcą się go pozbyć. Od tego momentu rozpoczyna się walka.

To, co bardzo mi się spodobało w postaci Aleksa, to jego idealne wykreowanie. Olgierd Świerzewski zadbał o wszelkie detale, ofiarowując nam bohatera niemalże żywego. Zdaję sobie sprawę, jak wielu Rymerów przewija się przez korporacje i pociąga za sznurki tam u góry, a cała reszta, to tylko marionetki.


     Master to istny majstersztyk. Jest to opowieść o gigantycznych transakcjach finansowych, prowadzonych na najwyższym szczeblu. Autor powplatał w fabułę wiele wątków pobocznych, jednak całość idealnie się uzupełnia, tworząc idealną i unikatową pozycję.


     Kiedy do gry wkracza Aleks Rymer, to właśnie on rozdaje karty w grze, w której wiele można wygrać, jednak jeszcze więcej można stracić.

Powieść Olgierda Świerzewskiego, to doskonała publikacja, która pozwala wkraść się i zapoznać ze światem wielkiej korporacji, gdzie życiem żądzą pieniądze. Pomimo sporych gabarytów książki i dość trudnego tematu, lekturę pochłania się w błyskawicznym tempie! Jest to zdecydowanie nieszablonowa i nietuzinkowaksiążka, która pomimo ciężkiego tematu, potrafi poruszyć emocje i wywołać smutek. Z całą pewnością książka warta jest uwagi i pozostanie w pamięci na długo.


     Master to niezwykłe doświadczenie, o którym przez długi czas na pewno nie zapomnę. Olgierd Świerzewski stworzył fantastyczną historię, która choć fikcyjna, zdaje się być wycięta z życia wielkiego finansisty. Jest to książka, która zdecydowanie da do myślenia i pobudzi emocje, jakich nikt się nie spodziewa. Pozwól Aleksowi porwać się do świata pieniędzy, a obiecuję - nie pożałujesz! Polecam gorąco.


http://krainaksiazkazwana.blogspot.com

ROptymista plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-05-27, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
Olgierd Świerzewski nie jest typowym pisarzem młodego pokolenia. W jego powieściach nie ma potoków krwi, akcja nie gna na złamanie karku, a bohaterowie to ktoś więcej, niż tylko "płascy" samotnicy z dziwną przeszłością. W jego powieści podoba mi się to, że nie ma w niej miejsca na sztampowość. Ponadto autor odważnie pisze o wszystkim, co dręczy jego głównego bohatera. Dialogi wnoszą do książki wiele autentyczności, czyniąc ją jeszcze ciekawszą. Autor zadebiutował genialnym "Zapachem miasta po burzy", czym zasiał w umysłach swoich czytelników pytanie, czy kolejna powieść będzie trzymała tak wysoki poziom jak poprzedniczka. Na szczęście sprostał temu trudnemu zadaniu i stworzył kolejną książkę, którą pokocha wielu. "Master" obnaża wiele oblicz zła, a sam główny bohater mówił na początku, że to fascynuje ludzi najbardziej. Nie czuję niesmaku ani zażenowania. Jestem zafrapowany i chcę więcej. Polecam!

Więcej: http://recenzjeoptymisty.blogspot.com/2016/05/swiat-korporacji-bez-owijania-w-bawene.html#more
Alexxandra plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-05-23, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki w 2016,Posiadam,Przeczytane 2016,
Po dość długiej nie obecności zapraszam na recenzje wstrząsającej, a zarazem cudownej powieści Olgierda Świerzewskiego. Niech i was wbiję w fotel realność tej historii.

Aleks Rymer to Polak, który nienawidzi swojego kraju. Ponad dwadzieścia lat temu wyjechał do Nowego Jorku. Zaczynał jak każdy od zera, ale dotarł tam, gdzie od początku chciał być. Praca w korporacji dostarcza mu wiele przyjemności i zrobi wszystko, żeby iść jeszcze dalej. Jednak po tylu latach jego szef, którego nie darzy sympatią, oddelegowuję go do oddziału firmy w Polsce. Wraca tam, gdzie myślał, że już nigdy nie trafi. Mimo że nie jest to dla niego spełnienie marzeń, to już w głowie powstaję plan jak wybić się w nowym miejscu pracy.

Zaczyna się walka. Aby przeżyć w korporacji, nie cofnie się przed niczym. Podejmuję ryzyko, które nie zawsze jest opłacalne. Manipuluję ludźmi, aby uzyskać to, czego pragnie. A pragnie tylko i wyłącznie władzy. Jednak gdy idzie się po trupach do celu, to można nazbierać sobie wielu wrogów. Jak poradzi sobie Aleks? Czy żądza władzy odbierze mu cale człowieczeństwo?

,,Uczyłem się masę rzeczy na raz. Ale głównie byłem żywym komputerem służącym do przetwarzania danych. Kompletnie wyczerpany fizycznie, ale szczęśliwy, pełen emocji i poczucia dobrze spełnionego obowiązku wracałem nierzadko ostatnim niemal pustym metrem do domu".

Powiem szczerze, że książka zajęła mi bardzo dużo czasu. Jest to powieść dużego formatu, która liczy ponad 500 stron. Mimo tego cała historia jest niezwykle ciekawa i wciągająca. Byłam w szoku, gdy poznałam bliżej głównego bohatera, który okazał się człowiekiem bezwzględnym i wyrachowanym, ale też wybitnie mądrym. Dla własnych korzyści potrafił zniszczyć życie innych ludzi. Posiadał jednak pewien magnetyzm, przez co zjednał sobie nie jedną osobę po to, aby zaraz ją wykorzystać.

Bałam się, że nie odnajdę się w tej tematyce, na szczęście autor przedstawia pracę w korporacji w bardzo prosty sposób. Możemy zobaczyć, jak wygląda świat biznesu od środka, czym jestem zafascynowana. W książce poznajemy także odczucia drugoplanowych bohaterów, co pomogło nam, w ocenia tych postaci.

Jestem zachwycona tą powieścią i, mimo że to moje pierwsze spotkanie z tym autorem to po lekturze ,,Mastera" sięgnę po każda kolejną książkę bez zastanowienia. Polecam gorąco, jeżeli macie ochotę na coś mocnego. Bo ,,Master" taki właśnie jest.
monweg plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-05-16, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki - 2016,Egzemplarz recenzencki,Mam,
"Zero skrupułów, zero empatii, zero moralności."

O debiucie Olgierda Świerzewskiego, Zapachu miasta po burzy, słyszałam wiele pozytywnych opinii. Także krytyka dobrze tę książkę przyjęła. Sam autor wydaje się być interesującym człowiekiem. W wieku ledwie szesnastu lat wygrał konkurs dramaturgiczny ,,Szukamy polskiego Szekspira", a sam Tadeusz Różewicz nie mógł się nachwalić literackiej zręczności Świerzewskiego. Jednak ten porzucił pisanie na wiele lat i zajął się prawem oraz ekonomią. Podobno pisarz jest wybornym szachistą, doradzał też arcymistrzom tej dyscypliny - Anatolijowi Karpowowi i Garri Kasparowowi. Za kilka dni ukaże się jego druga książka, zatytułowana Master. Powieść przedstawia machinacje wielkiego biznesu i jego wpływ na ludzi. Z książki dowiadujemy się, że tytułowy master jest to ,,tekst końcowego raportu złożonego przez lidera", a ten, ,,kto sygnuje swoim nazwiskiem mastera, ten otrzymuje od zarządu pochwały za sukces lub cięgi za porażkę". Głównym bohaterem powieści jest Aleks Rymer, inteligentny, spostrzegawczy, pewny siebie i bezwzględny finansista, pracujący dla zagranicznego funduszu powierniczego Green Stone.

"Nazywam się Aleks Rymer i przyznaję: nienawidzę ludzi. Nie jest to uczucie bardzo gwałtowne, pełne pasji, ale raczej opisałbym je jako wstręt podobny do tego, który towarzyszy nam na widok karalucha (...). Nie odczuwam z powodu moich uczuć wstydu ani tym bardziej wyrzutów sumienia. (...) Bycie dobrym, dobro jako kategoria moralna, zawsze wydawało mi się banalne, jak happy end w scenariuszu filmowym."

Paskudny typ, naprawdę. Rymer przypomina połączenie Gordona Gekko z Wall Street Olivera Stone'a z Patrickiem Batemanem z American psycho Breta Eastona Ellisa. I pierwsze wrażenie nie wydaje mi się tu przesadzone. Aleks jest człowiekiem prawie pozbawionym ludzkich cech, którego główny cel stanowi zarobienie jak największej sumy pieniędzy dla firmy w jak najkrótszym czasie. Droga do osiągnięcia celu może prowadzić po trupach, wszelkie ofiary wliczy się w koszty. W świecie Rymera liczą się tylko pieniądze i władza, którą dają. Każdego można kupić, każdemu można odebrać godność, wszystko można zdobyć i załatwić, pytanie tylko: jak i za ile?

Rymer był zbyt ambitny i radził sobie na tyle dobrze, że stał się niebezpiecznym graczem dla swoich przełożonych w Stanach Zjednoczonych. Dlatego też zostaje wysłany do filii Green Stone w Warszawie, a jego przyjazd wywołuje trzęsienie ziemi w polskiej siedzibie firmy. Powrót do Warszawy po latach przebywania w Londynie i Nowym Jorku powoduje przypływ wspomnień, w których pojawia się jedyna postać mająca władzę nad Rymerem - Ona.

"Zrozumiałem, że powrót do tego miasta w połowie mego życia, nie jest dziełem przypadku. Potrzebowałem tego, bardziej nawet niż mogłem to sobie uświadomić. Uciekałem przed Nią, uciekałem przed zadawaniem sobie pytań, czy idę tą drogą, którą pragnę kroczyć. Ale jak długo mogłem uciekać przed swoją historią..."

Świerzewski stworzył powieść wciągającą, autor pisze sprawnie, potrafi zainteresować czytelnika, mnożąc intrygi, ale... No właśnie. Kilka ,,ale" się znajdzie. Po pierwsze, przyczepię się do języka. Nie jest on trudny, dlatego książkę czyta się szybko, lecz czasami sprawia wrażenie, jakby nie pasował do postaci, niektóre kwestie brzmią trochę sztucznie. Ale być może cyzeluję. Mocniejszy zarzut dotyczy tego, jak Rymer załatwia swoje interesy. Wygląda to tak, jakby wykorzystywał podstawowe chwyty z podręcznika dla akwizytorów, dokładał kilka nieetycznych i niemoralnych zagrywek, osiągając w ten sposób zamierzony cel. Wydaje mi się to całkowicie nieprzekonujące, że ludzie biznesu dają się tak łatwo wodzić za nos, łapią się na tak tanie chwyty. Jednakże Świerzewski zdaje się znać świat wielkich pieniędzy i pewnie lepiej się rozeznaje w niuansach psychologicznych gierek. No i jeszcze ten Rymer, który jest odpychający, a jednocześnie fascynuje wszystkich bohaterów książki. Według mnie pasuje do niego zdanie, które wypowiedział Napoleon do swojego ministra spraw zagranicznych, Talleyranda: ,,Jest pan gównem w jedwabnych pończochach". Tak postrzegam właśnie Aleksa Rymera. Przy okazji ta postać jest dla mnie zbudowana trochę niekonsekwentnie, choć może chodziło autorowi o ukazanie jej wielowymiarowości. No cóż, nie do końca mnie przekonał.

Podsumowując, Master jest bardzo ciekawą, rozbudowaną, wielowątkową powieścią, która potrafi trzymać w napięciu niczym dobry thriller. Dobrze zarysowana fabuła także działa na plus. Książkę Świerzewskiego mogę z czystym sumieniem polecić wszystkim, lubiącym czuć dreszczyk emocji podczas lektury. A kto polubi głównego bohatera, powinien sobie zrobić test psychologiczny i sprawdzić, jak się ma u niego empatia. Świat władzy, pieniędzy i brudnego biznesu czeka.

"Nasze poczucie unikalności sprawia, że nie godzimy się na mierność, że szukamy czegoś wyjątkowego, ponieważ sami jesteśmy wyjątkowi, niepowtarzalni i zasługujemy na to, co najlepsze. Zawsze powtarzam to moim pracownikom: Jesteście wyjątkowi, bo pracujecie w wyjątkowej firmie i dla wyjątkowego szefa. Nie toleruję miernoty i bylejakości. Jesteśmy lepsi, bo czujemy się lepsi i dlatego zawsze wygrywamy, choćby nasi wrogowie nas nienawidzili, na koniec proszą nas o jałmużnę i naszą przyjaźń. Dlaczego? Bo jesteśmy zwycięzcami."

https://monweg.blogspot.com/2016/05/przedpremierowo-master-olgierd.html
Zuzaa16 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Eli1605 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów