Recenzja czytelnika granice.pl

Kup Teraz

Miłosna kareta Anny J.

Janina Lesiak

Ocena ( 0 osoby )
Wydawnictwo: MG
Data wydania: 2016-08-31
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN: 978-83-7779-285-8
Liczba stron: 224
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: jeke5

,,Anna Jagiellonka - córka wielkiej królowej Bony z włoskiego rodu Sforzów i Zygmunta Jagiellona zwanego Starym, siostra Izabeli, królowej Węgier, Zofii, księżnej brunszwickiej, Katarzyny, królowej Szwecji, i Augusta, który bezpotomnie zakończył panowanie polskiej dynastii, żona Stefana Batorego i królowa Polski."
Janina Lesiak w najnowszej książce pt. ,,Miłosna kareta Anny J." przybliża Czytelnikom postać mało znanej kobiety, która zasiadała na tronie Polski-Anny Jagiellonki.
Jaką była władczynią i kobietą?
Na zewnątrz ostrożną, surową, humorzastą i kłótliwą, ulegającą wpływom innych, ale w środku bezbronną, słabą, wrażliwą. Śmiała się z byle czego i na zawołanie płakała, była sprzeczna. Zachowywała się jak dziewczynka w ciele kobiety, która zestarzała się, ale nigdy nie dorosła. ,,W Annie, jak w żadnym innym dziecku Zygmunta Starego i Bony, starły się dwie natury: gorąca, południowa, zmysłowa, skłonna do uciech natura Sforzów i skryta, podstępna, lisia i chutliwa-Jagiellonów." Anna mówiła po włosku, rusku, niemiecku, pięknie haftowała, czytała książki i miała bogatą wiedzę na temat ogrodnictwa. Była religijna, a o liturgii mogła rozmawiać nawet z biskupami
Bardzo kochała swojego brata Zygmunta Augusta, który przez czterdzieści dwa lata zasiadał na tronie Polski. Darzyła go skomplikowanym uczuciem, skrytym i nieodwzajemnionym, gdyż brat lekceważył ją i upokarzał, nie interesował się jej losem. Choć bardzo rzadko się widywali i nie było między nimi bliskości Anna uwielbiała go. Wychowywała się w jego cieniu. On był kochany przez matkę za bardzo, a Anna, wcale. Nieśmiała, nieprzyzwyczajona do publicznych wystąpień, lekceważona przez posłów i senatorów po śmierci brata, Anna była jedyną z rodu Jagiellonów, która miała prawa do korony. Wszyscy wiedzieli, że te prawa posiada, ale nikt nie wiedział jak je zastosować w praktyce, gdyż nie określały tego żadne przepisy, ustawy czy tradycje. 
Mało urodziwa Anna nagle została wyrwana z dworskiego cienia i rozpoczęły się poszukiwania dla niej męża, który miał zasiąść też na tronie Rzeczpospolitej. Rozpoczął się pochód kandydatów. Kogo tam nie było! Car Iwan IV Groźny, Magnus, brat duńskiego króla, książę Henryk d'Anjou, który po ujrzeniu Anny zgodził się na wszystkie dodatkowe warunki, aby się z nią nie żenić, a ostatecznie potajemnie uciekł i wreszcie Stefan Batory, który ożenił się z Anną i spędził z nią tylko trzy noce...
Można jasno powiedzieć, że Anna Jagiellonka nie zaznała w życiu miłości i ciepła. Rodzony brat był dla niej obcy z wyboru, Henryk d'Anjou mógłby być jej synem, a uczucia starzejącej się i przekwitającej Anny były wprost niewłaściwe w stosunku do niego. Stefan Batory ożenił się z nią, ale jej nie znosił, uciekał od niej. a ona wciąż za nim biegała wystawiając się na pośmiewisko i kpiny. Uważała go za mądrego, szlachetnego i tolerancyjnego, ale w jego oczach widziała w stosunku do siebie tylko obojętność. Tak naprawdę Anna mogła liczyć tylko na pomoc siostry Zofii i przyjaciela Piotra Skargi.
Autorka całą historię przedstawiła w zbeletryzowany sposób dzięki temu książkę czyta się znakomicie. Prawdziwi bohaterowie z zamierzchłych czasów ożywają i budzą emocje, stają się bliscy lub ich nie znosimy. Wydarzenia historyczne i obyczaje z szesnastowiecznej Polski ukazane zostały na tle życia Anny Jagiellonki i jej bliskich. Książka stylem przypomina pierwszą część z serii o nieznanych kobietach pt.,,Wspomnienie o Cecylii, smutnej królowej", która była rewelacyjnym debiutem Janiny Lesiak. Zastanawiam się, o jakiej kobiecie sprzed stuleci napisze autorka w kolejnym tomie, ale kogo by nie wybrała, to na pewno przeczytam, bo pisze doskonale:)http://magiawkazdymdniu.blogspot.com/

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
ktrya plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-12-08, Na półkach: Przeczytałem,

Janina Lesiak zadebiutowała krótką fabularyzowaną biografią żony Władysława IV, Cecylii Renaty. W książce ukazała trzy ostatnie dni życia królowej. Drugą powieść biograficzną poświęciła chyba najbrzydszej polskiej władczyni, czyli Annie Jagiellonce. Intencją autorki było przedstawienie tej królowej nie z perspektywy władczyni, ale właśnie kobiety. Dlatego dominującym elementem tej krótkiej powieści są uczucia i przemyślenia Anny Jagiellonki.


 


Myliłby się ten, kto stwierdziłby, że książka jest poświęcona głównie tytułowej bohaterce. Można odnieść wrażenie, że o Annie nie warto mówić bez jej relacji z mężczyznami. Jak dobrze wiemy, nie była to kobieta, która cieszyła się powodzeniem u mężczyzn. Nigdy nie należała do atrakcyjnych kobiet, a kiedy musiała znaleźć męża, by przyjąć koronę, była w wieku już niemłodym, a w dodatku podającym w wątpliwość zdolność do spłodzenia potomków. Tych najważniejszych dla niej mężczyzn było czterech: jej brat Zygmunt II August, niedoszły mąż Henryk III Walezy, mąż Stefan Batory i jego syn Zygmunt III Waza. Janina Lesiak każdemu z nich przypisała kolory kart w kolejności: trefl, pik, kier i karo.


 


Irytująca może wydawać się narracja. Kilkustronicowy opis, co Anna Jagiellonka sobie wyobraża, gdy jej mąż podczas przedstawienia kładzie rękę na jej kolanie, przywodzi na myśl romanse, w których bohaterka mocno przeżywa pocałunek, który doświadczyła pół książki temu. Co nie wyklucza możliwości, że ta niekochana i niepożądana przez nikogo kobieta mogła snuć takie fantazje… które nigdy się nie ziściły. Poważniejszym problemem tej książki jest kompozycja fabularna. Autorka wykazuje wyraźną tendencję do podążania za dygresjami. I tak na przykład ceremonia koronacyjna i ślubna skłania do rozważań o dalszym nieszczęśliwym losie zawieranego właśnie małżeństwa, z których płynnie dochodzimy do opisu zmian w wyglądzie królowej po dziewięciu latach, po czym czytamy: „To wszystko dopiero się wydarzy. Na razie Anna spędziła z królem pierwsze trzy noce”. Ponadto nie przekonuje mnie ambiwalentny zarys stosunku Anny Jagiellonki do Stefana Batorego. W rozdziale jemu poświęconym jest sporo wzmianek o cierpieniach królowej, do jakich przyczyniał się jej mąż, ale mimo wszystko myślała o nim z pewną czułością. Natomiast w kolejnym rozdziale, pod koniec książki, kiedy bohaterka podsumowuje swoje życie, Stefana Batorego poddaje największej krytyce, żywi do niego najwięcej nienawiści. Co po lekturze poprzednich rozdziałów wydaje się zaskakujące, bo można odnieść wrażenie, że najbardziej zranił ją Henryk III Walezy.


 


Mam mieszane uczucia względem twórczości Janiny Lesiak, bo choć sama intencja autorki, polegająca na zaprezentowaniu kobiecych pierwiastków w historii Polski, jest ciekawa i warta zrealizowania, to wykonanie tego projektu na paruset (albo i mniej, jak to miało miejsce w przypadku debiutanckiej książki) stronach skazuje poruszony problem na powierzchowne potraktowanie. Widać to szczególnie w przypadku Miłosnej karety Anny J., która zasięgiem czasowym obejmuje niemal całe życie królowej, którego nie da się w pełni opisać na dwustu stronach, zwłaszcza kiedy narracja koncentruje swoją uwagę na charakterze i działaniach męskich towarzyszy królowej.


 

martucha180 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-08-29, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki w 2016 r.,
Anna Jagiellonka - córka wielkiej królowej Bony z włoskiego rodu Sforzów i Zygmunta Jagiellona zwanego Starym, siostra Izabeli, królowej Węgier, Zofii, księżnej brunszwickiej, Katarzyny, królowej Szwecji, i Augusta, który bezpotomnie zakończył panowanie polskiej dynastii, żona Stefana Batorego i królowa Polski - ostrożnie siada w fotelu obitym kordobańską skórą. (s. 9)
Zapraszam Was do poznania życia ostatniej z rodu Jagiellonów - kobiety inteligentnej i rozważnej, umiejącej myśleć i wyciągać wnioski oraz liczyć, dokładnej i pobożnej, uwielbiającej haftować, miłośniczki ogrodnictwa, mającej świetny gust, wyczuciu koloru i proporcji, która sama siebie nazywała... kluchą! Zapraszam do ,,Miłosnej karety Anny J." autorstwa Janiny Lesiak.
Królowa Anna liczy sobie 55 lat. Z mężem Stefanem Batorym nie układa jej się dobrze, rzadko się z nim widuje. Okazją do spotkania jest wesele kanclerza koronnego Jana Zamoyskiego z Krystyną Radziwiłłówną w Ujazdowie pod Warszawą 12 stycznia 1578 r. Uroczystość uświetnia premiera sztuki Jana Kochanowskiego ,,Odprawa posłów greckich". Po ostatnich słowach sztuki król kładzie rękę na dłoni małżonki, potem jest wesoły i życzliwy, lecz po uroczystości... jego żona wsiada sama do karocy i odjeżdża. Królowa znów została sama..., jak przez większość jej życia.
W pokerowej karecie Anny jako pierwszy pojawia się jej ukochany brat, grabarz dynastii Jagiellonów, król trefl - Zygmunt August (Sigismundo). Królem pik był jej niedoszły narzeczony, prawie 30 lat młodszy - Henryk Walezy. Stefan Batory, którego sama sobie wybrała na męża, kierując się przy tym dobrem Rzeczypospolitej, to król kier. Król karo, ostatni król w karecie to siostrzeniec Anny - Zygmunt III Waza.
Królowie, których los postawił na jej drodze, sprawili, że cierpiała za ich i swoje grzechy. (s. 201)
Oprócz Anny i wymienionych królów bohaterami są również inni członkowie rodziny: matka Bona Sforza, ojciec Zygmunt Stary, siostry Zofia i Katarzyna, a nawet pradziadek Władysław i dziadek Kazimierz. Relacje rodzinne w dynastii Jagiellonów układają się różnie, co możne zaskoczyć, a nawet czasami przerazić. Dzieci par królewskich od maleńkości były traktowane jak ,,towar", aby w przyszłości zapewnić rodzinie i ojczyźnie jak najlepsze koneksje, jak największe wpływy i majątek, a z drugiej strony dzięki kontraktom ślubnym miały chronić kraj przed zakusami wrogów i wojnami. Sposób wychowania przyszłego spadkobiercy tronu i jego sióstr to było nie lada wyzwanie dla matek. Jak Bona sprawdziła się w tej roli? Musicie ocenić sami.
Również w swej drugiej książce autorka zwraca szczególną uwagę na los królowych i księżnych na dworach. Podkreśla ich smutną rolę, sprowadzającą się tylko do urodzenia dziedzica i trzymania się z daleka od męskich spraw. Po urodzeniu męskiego potomka małżonki odchodziły w cień. Były samotne, nawet wśród dworek. Ale i stare panny jak Anna nie miały lekko, choć ona była wiernym odbiciem swojego pradziadka Władysława. Królową dodatkowo dotykał problem sieroctwa, nad czym ubolewała.
Nikt mnie nigdy nie kochał - często powtarza. - Może ociupinę siostry, Zofia i Katarzyna, ale jak powychodziły za mąż i wyjechały, musiałam się pogodzić ze swoim sieroctwem... (s. 25)
Samotność Anny i innych władców pogłębiała polityka wewnętrzna i zagraniczna państwa. Możni czynili zakusy na wszelkie dobra królewskie. Zaufani stawali się czasem wrogami i odwrotnie. Władca nie mógł być pewny, kto jest z nim, a kto przeciwko niemu. Spiski, knowania, szpiegostwo, plotki były na porządku dziennym. Chciwość i wybujałe ambicje polityczne przysłaniały wielu możnym prawdziwy obraz kraju i wizję jego przyszłości, co groziło stabilności państwa. Anna przez lata walczyła o swoją pozycję i dynastię, nawet ona w polityce nie grała czysto, w końcu...
była córką Bony i miała politykę we krwi! Po wielkim pradziadku, ojcu, matce, bracie, siostrach przyszła kolej na nią. (s. 81)
Samotność Anny i innych władców pogłębiała polityka wewnętrzna i zagraniczna państwa. Możni czynili zakusy na dobra królewskie. Zaufani stawali się czasem wrogami i odwrotnie. Władca nie mógł być pewny, kto jest z nim, a kto przeciwko niemu. Spiski, knowania, szpiegostwo, plotki były na porządku dziennym. Chciwość i wybujałe ambicje polityczne przysłaniały wielu możnym prawdziwy obraz kraju i wizję jego przyszłości. Anna przez lata walczyła o swoją pozycję i dynastię, nawet ona w polityce nie grała czysto, w końcu...
była córką Bony i miała politykę we krwi! Po wielkim pradziadku, ojcu, matce, bracie, siostrach przyszła kolej na nią. (s. 81)
Zwłaszcza po śmierci Zygmunta Augusta oraz Stefana Batorego (mąż za życia odsunął ją od spraw kraju) Anna była władczynią Korony i Litwy. To ona miała obowiązek utrzymania i reprezentowania dynastii Jagiellonów, stania na straży jej godności. To ona była spadkobierczynią olbrzymiego majątku po swoich przodkach, lecz tylko w teorii. Obmawiano ją, szpiegowano, okradano... Rada Bony okazywała się bardzo pomocna:
Najpierw policz szkodników, a dopiero potem tych, co ci sprzyjają. Ci, co cię trują, są ważniejsi od tych, co ci słodzą. Żadnego nie przegap. (s. 104)
I w tym wszystkim ona, ,,biedna Anna". Te słowa padają kilka razy i za każdym razem mają różny wydźwięk. Bo czy naprawdę Anna była biedna? W końcu ma w sobie mieszankę dwóch wspaniałych rodów. To w niej ścierały się dwie natury: gorąca i zmysłowa natura Sforzów skłonna do uciech oraz skryta, podstępna i chutliwa Jagiellonów. Królowa postępowała na dwa sposoby: po jagiellońsku, czyli rozważnie, powoli krok po kroku oraz po włosku jak dziedziczka Sforzów - inteligentnie, konsekwentnie, a przy tym dyskretnie budując własne polityczne zaplecze i szukając sojuszników. Dwoistość natury odziedziczona po przodkach dała ciekawy efekt.
U Anny Jagiellonki wszystko jest albo-albo... (s. 24)
Królowa Polski została w powieści przedstawiona jako kobieta cierpiąca, gdyż bez cierpienia nie umiała żyć, jednak także i przede wszystkim jako kobieta walcząca, walcząca jak lwica. Anna walczyła z bliskimi, arystokracją, przeciwnikami; walczyła o męża, o tron, o wpływy, o dobre traktowanie, lecz przede wszystkim walczyła o ciągłość dynastii Jagiellonów oraz o siebie jako o piękną kobietę. Tak, tak. O ile monarchini była zgrabna, o tyle jej twarz była brzydka, szczególnie wysunięty podbródek nie podobał się królowej. Nic dziwnego, że piła różne zioła, stosowała różnorodne mikstury i maseczki na poprawienie urody, szczególnie na starość. Królowa Anna walczyła również o lepsze jutro dla swoich poddanych. Jej plany, które zostały zrealizowane, bardzo się przysłużyły poddanym.
W tej powieści autorka splotła ze sobą wszystkie elementy codziennego życia człowieka, zwykłego człowieka, którym m.in. była królowa. Anna Jagiellonka to normalna kobieta, której los włożył koronę na głowę i zaangażował w sprawy polityczne kraju i Europy. Jak każda normalna kobieta i ona korzystała z grawitacyjnego wychodka, marzyła o bliskości mężczyzny, boleśnie przeżywała swój pierwszy raz, pragnęła dziecka, przekwitała, zmagała się z różnymi przypadłościami i chorobami.
I tu zostaniecie ponownie zaskoczeni - ilością chorób przypadających na jedną koronowaną głowę. Dowiecie się, jak pielęgnowano dostojnych pacjentów, jakie metody leczenia stosowali lekarze, aby ulżyć w bólu koronowanym głowom. Opieka medyczna w XVI wieku nie była na najwyższym poziomie, stosowane medykamenty opierały się na naturalnych metodach i sposobach. Chorym opiekowano się jak najlepiej potrafiono, ale wyziewy i smród chorób wrażliwym osobom utrudniały pracę. Czuć, oj czuć w tej książce nie tylko zapachy. Ja ciekawa jestem, jakie choroby zdiagnozowaliby współcześni lekarze u królów na podstawie opisów autorki...
Janina Lesiak znów przybliżyła współczesnym Polakom królową Rzeczypospolitej - tym razem Annę Jagiellonkę, bardziej znaną z kart historii jako władczynię niż kobietę. ,,Miłosna kareta Anny J." to niezwykły portret monarchini w czterech odsłonach, nasycony kolorami, zapachami, smakami, bowiem autorka wplotła w akcję i wspomnienia Anny codzienne czynności i niby niewiele znaczące błahostki... niby! Warkocz czasu został upleciony z teraźniejszości, przeszłości i przyszłości i przewiązany kokardą wolności. Piękna polszczyzna, plastyczny język i sugestywne opisy nie pozostawią czytelników obojętnymi na nie. Będą czuli i przeżywali, przeniosą się w czasie do XVI wieku, by być niemym świadkami historii.
Tutaj również prawda historyczna miesza się z pewną wizją beletrystyczną autorki, aby przedstawić główną bohaterkę i czterech królów jak zwyczajnych ludzi i odrzeć ich z królewskości, aby pokazać ich prawdziwą twarz oraz wady obok zalet, małość obok wielkości, skandale obok zasług, codzienność obok królewskości.
Kompozycja książki to 4 rozdziały, a każdy z nich opisuje jednego pokerowego króla, który wsiadł do karety Anny. I przyznam szczerze, że zabrakło mi w karecie Zygmunta Starego. W trakcie historycznej przejażdżki bohaterka opowiada sama o sobie i danym królu, choć nie brak wspomnień czy wybiegania naprzód. Monarchini na nowo ogląda swoje życie i dokonania, wyszukuje w pamięci różne wydarzenia, wspomina wszystko od psów, przez stroje po osoby i sytuacje. Niestety, zabrakło mi tłumaczeń kilku zwrotów z języków obcych choćby w przypisach oraz słowniczka pojęć wyrazów, jak: kopieniak, rańtuch, giermak, tabin.
Anna Jagiellonka wsiadła do karety na 73 lata i rozegrała królewskiego pokera. Grała z czterema królami-mistrzami, zaś gra toczyła się o najważniejsze wartości: o siebie, o miłość, o rodzinę, o dynastię. Kto wygrał tę rozgrywkę? Odpowiedź znajdziecie sami, gdy odrobicie lekcję historii o ostatniej z rodu Jagiellonów, gdy poznacie opowieść o Annie jako siostrze, narzeczonej, żonie i ciotce.
jeke5 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-08-31, Na półkach: Przeczytałem,

,,Anna Jagiellonka - córka wielkiej królowej Bony z włoskiego rodu Sforzów i Zygmunta Jagiellona zwanego Starym, siostra Izabeli, królowej Węgier, Zofii, księżnej brunszwickiej, Katarzyny, królowej Szwecji, i Augusta, który bezpotomnie zakończył panowanie polskiej dynastii, żona Stefana Batorego i królowa Polski."
Janina Lesiak w najnowszej książce pt. ,,Miłosna kareta Anny J." przybliża Czytelnikom postać mało znanej kobiety, która zasiadała na tronie Polski-Anny Jagiellonki.
Jaką była władczynią i kobietą?
Na zewnątrz ostrożną, surową, humorzastą i kłótliwą, ulegającą wpływom innych, ale w środku bezbronną, słabą, wrażliwą. Śmiała się z byle czego i na zawołanie płakała, była sprzeczna. Zachowywała się jak dziewczynka w ciele kobiety, która zestarzała się, ale nigdy nie dorosła. ,,W Annie, jak w żadnym innym dziecku Zygmunta Starego i Bony, starły się dwie natury: gorąca, południowa, zmysłowa, skłonna do uciech natura Sforzów i skryta, podstępna, lisia i chutliwa-Jagiellonów." Anna mówiła po włosku, rusku, niemiecku, pięknie haftowała, czytała książki i miała bogatą wiedzę na temat ogrodnictwa. Była religijna, a o liturgii mogła rozmawiać nawet z biskupami
Bardzo kochała swojego brata Zygmunta Augusta, który przez czterdzieści dwa lata zasiadał na tronie Polski. Darzyła go skomplikowanym uczuciem, skrytym i nieodwzajemnionym, gdyż brat lekceważył ją i upokarzał, nie interesował się jej losem. Choć bardzo rzadko się widywali i nie było między nimi bliskości Anna uwielbiała go. Wychowywała się w jego cieniu. On był kochany przez matkę za bardzo, a Anna, wcale. Nieśmiała, nieprzyzwyczajona do publicznych wystąpień, lekceważona przez posłów i senatorów po śmierci brata, Anna była jedyną z rodu Jagiellonów, która miała prawa do korony. Wszyscy wiedzieli, że te prawa posiada, ale nikt nie wiedział jak je zastosować w praktyce, gdyż nie określały tego żadne przepisy, ustawy czy tradycje. 
Mało urodziwa Anna nagle została wyrwana z dworskiego cienia i rozpoczęły się poszukiwania dla niej męża, który miał zasiąść też na tronie Rzeczpospolitej. Rozpoczął się pochód kandydatów. Kogo tam nie było! Car Iwan IV Groźny, Magnus, brat duńskiego króla, książę Henryk d'Anjou, który po ujrzeniu Anny zgodził się na wszystkie dodatkowe warunki, aby się z nią nie żenić, a ostatecznie potajemnie uciekł i wreszcie Stefan Batory, który ożenił się z Anną i spędził z nią tylko trzy noce...
Można jasno powiedzieć, że Anna Jagiellonka nie zaznała w życiu miłości i ciepła. Rodzony brat był dla niej obcy z wyboru, Henryk d'Anjou mógłby być jej synem, a uczucia starzejącej się i przekwitającej Anny były wprost niewłaściwe w stosunku do niego. Stefan Batory ożenił się z nią, ale jej nie znosił, uciekał od niej. a ona wciąż za nim biegała wystawiając się na pośmiewisko i kpiny. Uważała go za mądrego, szlachetnego i tolerancyjnego, ale w jego oczach widziała w stosunku do siebie tylko obojętność. Tak naprawdę Anna mogła liczyć tylko na pomoc siostry Zofii i przyjaciela Piotra Skargi.
Autorka całą historię przedstawiła w zbeletryzowany sposób dzięki temu książkę czyta się znakomicie. Prawdziwi bohaterowie z zamierzchłych czasów ożywają i budzą emocje, stają się bliscy lub ich nie znosimy. Wydarzenia historyczne i obyczaje z szesnastowiecznej Polski ukazane zostały na tle życia Anny Jagiellonki i jej bliskich. Książka stylem przypomina pierwszą część z serii o nieznanych kobietach pt.,,Wspomnienie o Cecylii, smutnej królowej", która była rewelacyjnym debiutem Janiny Lesiak. Zastanawiam się, o jakiej kobiecie sprzed stuleci napisze autorka w kolejnym tomie, ale kogo by nie wybrała, to na pewno przeczytam, bo pisze doskonale:)http://magiawkazdymdniu.blogspot.com/

gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Twiggy Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
iwona-w Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów