Okładka książki - Ferit. Aga Janczarów. Tom 1. Sprawy eunucha

Ferit. Aga Janczarów. Tom 1. Sprawy eunucha

Wydawnictwo: e-bookowo.pl
Data wydania: 2015-12-04
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-7859-566-3
Liczba stron: 390
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a recenzje: Adrianna Michalewska

Ocena: 5.5 (2 głosów)

Początek XV wieku, okres niezwykle burzliwy w dziejach nie tylko Korony Polskiej, ale i całej Europy. Jerozolima jest w rękach pogan, Osmanowie kąsają przedmurze chrześcijaństwa, a pokój z Zakonem Najświętszej Marii Panny nie wydaje się szczególnie trwały. Tymczasem w Krakowie mały Jutrowoj marzy o byciu rycerzem. Takim prawdziwym, z mieczem, na widok którego wszystkim dziewkom miękną kolana. O duszę pacholęcia walczy mnich Bogusąd, który miodem leczy wszystkie swoje lęki przed niespójnym obrazem świata i Sobierad, student medycyny, szukający mądrości w ofiarach katowskiego topora. Rozdarty pomiędzy religijnością a wiedzą chłopiec marzy nie tylko o wdziękach kąpiącej się nago Bogny, córki młynarza, o tym, o czym śni prawie każdy nastolatek. Chce być kimś wielkim i wspaniałym, chce zdobywać, wyzwalać, pławić się w świetle chwały. I, jak to zwykle bywa, marzenia Jutrowoja, poczętego i urodzonego w stodole ze słomą pomiędzy palcami, zaczynają się spełniać, choć zupełnie nie tak, jak by tego początkowo chciał. Upomina się o niego świat Turków osmańskich, który oferuje mu znacznie więcej niż feudalna Europa kawalerów mieczowych.

 

Napisana z humorem, barwnym językiem, nie chroniącym od dosadnych zwrotów, powieść Sławomira Łuczaka jest jak próba połączenia powieści łotrzykowskiej i romansu dworskiego. Przypomina galop przez Europę, gdy ludzi nie dzieliły granice, ale poglądy, za które oddawało się - czasami dobrowolnie, czasami nie - życie. Łuczak sięga nie tylko do powieści historycznej, ale wydaje się korzystać z konwencji z powodzeniem zastosowanej przez Andrzeja Sapkowskiego. Inna sceneria - ktoś powie. Owszem, ale świat tak samo barwny, język pełen równie błyskotliwych ripost, a przygody tak niewiarygodne, że nie sposób się od nich oderwać. Łuczak w uroczy sposób łamie zasady leksis, pisząc o rzeczach wzniosłych w sposób - rubaszny i odwrotnie.

 

Nie sposób pominąć tu także walorów edukacyjnych powieści. Poza informacjami o sytuacji politycznej Europy dostajemy setki szczegółów z życia pogranicza, z kultury będącej wynikiem starcia chrześcijańskiego świata z magią Orientu, obejmujących sprawy wojskowości, alkowy i handlu, podanych lekko i bez belferskiego zadęcia, choć chwilami brakuje wyjaśnienia szczegółów szerzej nieznanych, dla których powinno się zarezerwować miejsce w słowniczku na końcu książki.

 

Nieco wątpliwości budzi także szata graficzna powieści. Mała czcionka, gęsty druk i dodatkowe ozdobniki mogą męczyć, a dosyć monotonnie ułożony tekst zyskałby znacznie, gdyby dorzucono nieco grafiki. Podobnie rzecz się ma ze stylizowaną na zapis arabski czcionką obejmującą tytuły.

 

Ferit to jednak udana opowieść o minionym czasie, gdy świat kontaktów Korony i Imperium Osmańskiego pobudzał do gorączki niejeden młody umysł. O świecie, który nie był aż tak wyrafinowany, jak pokazują współczesne seriale, ani aż tak ubogi, jak przekazywali polscy powieściopisarze. Sławomir Łuczak wypełnia swoistą lukę w naszej literaturze, a na pewno zapewnia solidny wkład w jej zniwelowanie. To specyficzna powieść na miarę literatury przygodowej, ubrana w dopracowany kostium historii.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - AdelaMi
AdelaMi
Przeczytane:2016-02-02, Przeczytałem,

Początek XV wieku, okres niezwykle burzliwy w dziejach nie tylko Korony Polskiej, ale i całej Europy. Jerozolima jest w rękach pogan, Osmanowie kąsają przedmurze chrześcijaństwa, a pokój z Zakonem Najświętszej Marii Panny nie wydaje się szczególnie trwały. Tymczasem w Krakowie mały Jutrowoj marzy o byciu rycerzem. Takim prawdziwym, z mieczem, na widok którego wszystkim dziewkom miękną kolana. O duszę pacholęcia walczy mnich Bogusąd, który miodem leczy wszystkie swoje lęki przed niespójnym obrazem świata i Sobierad, student medycyny, szukający mądrości w ofiarach katowskiego topora. Rozdarty pomiędzy religijnością a wiedzą chłopiec marzy nie tylko o wdziękach kąpiącej się nago Bogny, córki młynarza, o tym, o czym śni prawie każdy nastolatek. Chce być kimś wielkim i wspaniałym, chce zdobywać, wyzwalać, pławić się w świetle chwały. I, jak to zwykle bywa, marzenia Jutrowoja, poczętego i urodzonego w stodole ze słomą pomiędzy palcami, zaczynają się spełniać, choć zupełnie nie tak, jak by tego początkowo chciał. Upomina się o niego świat Turków osmańskich, który oferuje mu znacznie więcej niż feudalna Europa kawalerów mieczowych.

 

Napisana z humorem, barwnym językiem, nie chroniącym od dosadnych zwrotów, powieść Sławomira Łuczaka jest jak próba połączenia powieści łotrzykowskiej i romansu dworskiego. Przypomina galop przez Europę, gdy ludzi nie dzieliły granice, ale poglądy, za które oddawało się - czasami dobrowolnie, czasami nie - życie. Łuczak sięga nie tylko do powieści historycznej, ale wydaje się korzystać z konwencji z powodzeniem zastosowanej przez Andrzeja Sapkowskiego. Inna sceneria - ktoś powie. Owszem, ale świat tak samo barwny, język pełen równie błyskotliwych ripost, a przygody tak niewiarygodne, że nie sposób się od nich oderwać. Łuczak w uroczy sposób łamie zasady leksis, pisząc o rzeczach wzniosłych w sposób - rubaszny i odwrotnie.

 

Nie sposób pominąć tu także walorów edukacyjnych powieści. Poza informacjami o sytuacji politycznej Europy dostajemy setki szczegółów z życia pogranicza, z kultury będącej wynikiem starcia chrześcijańskiego świata z magią Orientu, obejmujących sprawy wojskowości, alkowy i handlu, podanych lekko i bez belferskiego zadęcia, choć chwilami brakuje wyjaśnienia szczegółów szerzej nieznanych, dla których powinno się zarezerwować miejsce w słowniczku na końcu książki.

 

Nieco wątpliwości budzi także szata graficzna powieści. Mała czcionka, gęsty druk i dodatkowe ozdobniki mogą męczyć, a dosyć monotonnie ułożony tekst zyskałby znacznie, gdyby dorzucono nieco grafiki. Podobnie rzecz się ma ze stylizowaną na zapis arabski czcionką obejmującą tytuły.

 

Ferit to jednak udana opowieść o minionym czasie, gdy świat kontaktów Korony i Imperium Osmańskiego pobudzał do gorączki niejeden młody umysł. O świecie, który nie był aż tak wyrafinowany, jak pokazują współczesne seriale, ani aż tak ubogi, jak przekazywali polscy powieściopisarze. Sławomir Łuczak wypełnia swoistą lukę w naszej literaturze, a na pewno zapewnia solidny wkład w jej zniwelowanie. To specyficzna powieść na miarę literatury przygodowej, ubrana w dopracowany kostium historii.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - AdelaMi
AdelaMi
Przeczytane:2016-02-02, Ocena: 5, Przeczytałem,

Ferit. Aga janczarów

Tom I

Sprawy eunucha

Sławomir Łuczak

 

 

Początek XV wieku, okres niezwykle burzliwy w dziejach nie tylko Korony Polskiej, ale i całej Europy. Jerozolima jest w rękach pogan, Osmanowie kąsają przedmurze chrześcijaństwa, a pokój z Zakonem Najświętszej Marii Panny wcale nie wydaje się szczególnie trwały. Tymczasem w Krakowie mały Jutrowoj marzy o byciu rycerzem. Takim prawdziwym, z mieczem, na widok którego ,,wszystkim dziewkom miękną kolana". O duszę pacholęcia walczy mnich Bogusąd, który miodem leczy wszystkie swoje lęki przed niespójnym obrazem świata i Sobierad, student medycyny szukający mądrości w ofiarach katowskiego topora. Rozdarty pomiędzy religijnością a wiedzą chłopiec marzy, nie tylko o wdziękach kąpiącej się nago Bogny, córki młynarza, o tym, o czym śni prawie każdy nastolatek. Chce być kimś wielkim i wspaniałym, chce zdobywać, wyzwalać, pławić się w świetle chwały. I, jak to zwykle bywa, marzenia Jutrowoja, poczętego i urodzonego w stodole ze słomą pomiędzy palcami, zaczynają się spełniać, choć zupełnie nie tak, jakby tego początkowo chciał. Upomina się o niego świat Turków osmańskich, który oferuje mu znacznie więcej, niż feudalna Europa kawalerów mieczowych.

Napisana z humorem, barwnym językiem nie chroniącym od dosadnych zwrotów, powieść Sławomira Łuczaka jest jak próba połączenia powieści łotrzykowskiej i romansu dworskiego. Przypomina galop przez Europę, gdy ludzi nie dzieliły granice, ale poglądy, za które oddawało się, czasami dobrowolnie, czasami nie, życie. Łuczak sięga nie tylko do powieści historycznej, ale wydaje się korzystać z konwencji z powodzeniem zastosowanej przez Andrzeja Sapkowskiego. Inna sceneria, ktoś powie, owszem, ale świat tak samo barwny, język pełen równie błyskotliwych ripost, a przygody tak niewiarygodne, że nie sposób się od nich oderwać. Łuczak w uroczy sposób łamie zasady leksis, pisząc o rzeczach wzniosłych w sposób rubaszny i odwrotnie.

Nie sposób pominąć tu także walorów edukacyjnych powieści. Poza informacjami o sytuacji politycznej Europy dostajemy setki szczegółów z życia pogranicza, z kultury będącej wynikiem starcia chrześcijańskiego świata z magią Orientu, obejmujących sprawy wojskowości, alkowy i handlu, podanych lekko i bez belferskiego zadęcia, choć chwilami brakuje wyjaśnienia szczegółów szerzej nieznanych, dla których powinno się zarezerwować miejsce w słowniczku na końcu książki.

Nieco wątpliwości budzi także szata graficzna powieści. Mała czcionka, gęsty druk i dodatkowe ozdobniki mogą męczyć, a dosyć monotonnie ułożony tekst zyskałby znacznie, gdyby dorzucono nieco grafiki. Podobnie rzecz się ma ze stylizowaną na zapis arabski czcionką obejmującą tytuły. Na pierwszy rzut oka łudząco przypomina sanskryt.

,,Ferit" to udana opowieść o minionym czasie, gdy świat kontaktów Korony i Imperium Osmańskiego pobudzał do gorączki niejeden młody umysł. O świecie, który nie był aż tak wyrafinowany, jak pokazują współczesne seriale, ani aż tak ubogi, jak przekazywali polscy powieściopisarze. Sławomir Łuczak wypełnia swoistą lukę w naszej literaturze, a na pewno zapewnia solidny wkład w jej zniwelowanie. To specyficzna powieść na miarę literatury przygodowej, ubrana w dopracowany kostium historii.

 

 

Inne książki autora
Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy