Okładka książki - Moja siostra mieszka na kominku

Moja siostra mieszka na kominku

Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Data wydania: 2013-07-22
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-61386-92-6
Liczba stron: 288
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a recenzje: catarina78

Ocena: 5.5 (6 głosów)

Już sam tytuł niepokoi. Na okładce – urna z prochami. Można się domyśleć, czyimi... Nieprzyjemny dreszcz już przy pierwszym kontakcie z książką. Powieść pisana z perspektywy dziesięcioletniego chłopca, który pięć lat wcześniej stracił jedną z sióstr-bliźniaczek w zamachu bombowym w centrum Londynu. On, dwie jego siostry i rodzice byli na niedzielnym spacerze. Nagle – bum – wybuchły bomby podłożone w śmietnikach. Rose zginęła na miejscu. Resztki, jakie udało się znaleźć, zostały skremowane i postawione na kominku. Tak rozpoczął się proces rozpadu szczęśliwej dotąd rodziny.

 

Matka nie wytrzymuje i odchodzi z facetem z grupy wsparcia. Ojciec nie chce mieć nic wspólnego z muzułmanami, wyprowadza się zatem z synem i córką na prowincję. Tam zaczyna pić, przestaje się zajmować dziećmi, żyje wyłącznie wspomnieniami. Pech chce, że choć do szkoły, w której zaczyna naukę jego syn, James, chodzi tylko jedna muzułmanka, to właśnie z nią chłopiec się zaprzyjaźnia. Razem będą stanowić parę niezwyciężonych super-bohaterów. Sunya – w chuście na głowie, powiewającej na wietrze niczym peleryna Girl M. I Jamie w koszulce Spider-Mana, ratujący dziesiątki ludzi dziennie, starający się zapomnieć, że muzułmanie zabili mu siostrę. Oboje walczyć będą z klasowym sadystą-rasistą.

 

Moja siostra mieszka na kominku to poruszająca opowieść o pragnieniu miłości, tęsknocie za matką, dorastaniu, prawdziwej przyjaźni, naruszonym poczuciu bezpieczeństwa, przebaczeniu, przeżywaniu żałoby, pogodzeniu się z losem, stracie, tolerancji, marzeniach, szukaniu swojej drogi... Wymieniać dalej? Można. Jednak to, ile problemów udało się ująć Annabel Pitcher w debiutanckiej (!) powieści, sprawia, że nie pozostaje nic innego, jak tylko zamilknąć z szacunkiem. Prosta narracja, ale niezmiernie skomplikowana fabuła. Zwyczajne rodzinne problemy, nabierające uniwersalnego charakteru. Autorka trudne sprawy przedstawia za pomocą symboli. Koszulka ze Spider-Manem jest symbolem tęsknoty za matką, różowe włosy – próbą odcięcia się od przeszłości, odróżnienia od zmarłej tragicznie siostry, pokazania, że jest się kimś innym, sobą, a nie tylko kopią zmarłej. Pięknie też wyjaśniono znaczenie noszenia hidżabu przez kobiety.

 

Annabel Pitcher udało się pokazać, jak wygląda życie członków rodziny - ofiar tak częstych przecież zamachów. Czy radzą sobie z nienawiścią, poczuciem krzywdy, czy potrafią przeboleć stratę? W telewizyjnych relacjach z zamachów podaje się zwykle liczbę ofiar zabitych lub rannych. Nie podaje się nigdy informacji o ludziach, którzy ucierpieli w inny sposób - jak choćby rodzina Jamiego. Tymi zajęła się właśnie autorka, pokazując daleko idące konsekwencje agresji, wywierające destrukcyjny wpływ na bardzo szerokie grono ludzi. Nadzieja jest jednak w przebaczeniu i zakończeniu spirali nienawiści. To jednak zależy wyłącznie od nas. Przemoc bowiem karmi się nienawiścią. I tylko miłość może dać jej odpór.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - barwinka
barwinka
Przeczytane:2016-12-27, Przeczytałem,

Debiut pisarski który porusza tak wiele współczesnych problemów. Niektórzy twórcy potrafią w niewielkiej objętościowo książce zawszeć wiele problemów, a jednocześnie przedstawić ją w przystępny sposób, napisać lekkim językiem. Tak właśnie prezentuje się "Moja siostra mieszka na kominku", książka która porusza trudne tematy, a jednocześnie błyskawicznie się ją czyta. O czym właściwie jest? 

Jamie ma ciężkie życie, wydarzenia sprzed pięciu lat odcisnęły na jego rodzinie niesamowite piętno. Dziesięciolatek musiał bardzo szybko dorosnąć. Tragiczna śmierć jednej z sióstr sprawiła, że tata pije, matka odeszła, a on musi sam zrozumieć życie. Przeprowadzka do małego miasteczka, odrzucenie społeczne, trudne środowisko i nowo poznana koleżanka, z którą nie powinien się zadawać to dodatkowe przeszkody. Chłopiec łaknie miłości i akceptacji, czy tę rodzinę da się naprawić? 

"Moja siostra mieszka na kominku" porusza niesamowicie dużo problemów, a jednocześnie w żadnym wypadku nie wydaje się przeładowana. Zamach bombowy jest przyczynkiem wszystkich późniejszych kłopotów rodziny, jej rozpadu. Śmierć dziesięcioletniej córki nie pozwala się podnieść rodzicom. Każde z nich pogrąża się w żałobie i rozpaczy i na swój sposób zapomina, że mają jeszcze inne dzieci, które potrzebują miłości i poświęcenia. Jamie był bardzo mały, kiedy wszystko się zaczęło, obecnie rozumie trochę więcej, ale nadal łaknie miłości - ojca, który żyje w swoim świecie i matki, która wybrała najłatwiejszą formę ucieczki - odeszła. 

Patrząc na wszystko oczami chłopca, z kartki na kartkę można mieć coraz większy żal do rodziców. Jak można pogrążyć się na tyle we wspomnieniach i bólu, żeby zapomnieć o reszcie. Druga z bliźniaczek zastępuje w pewnym sensie rodziców chłopcu, choć sama ma dopiero piętnaście lat i swoje problemy, zaczyna dojrzewać. Z kolei Jamie musi zmierzyć się z problemem oceniania ludzi. Muzułmanie są źli - tak twierdzi jego tata, oni tylko zabijają ludzi. Czy dziesięcioletnia koleżanka, która jako jedyna się od niego nie odsuwa w szkole też myśli o zabijaniu? A jej rodzina? 

Ta książka jest niesamowicie emocjonalna. Każde wydarzenie, które ma tu miejsce pokazuje, jak różnie ludzie potrafią kategoryzować, nie potrafią zajrzeć głębiej, nie pochylają się nad drugim człowiekiem. Dziecko, jako jedyne stara się zrozumieć świat. Stara się podporządkować dorosłym, a jednocześnie zaczyna rozumieć, że nie mają oni racji. 

To jedna z tych historii, którą trzeba poznać, która pozwoli spojrzeć jeszcze raz na otaczający nas świat, na wydarzenia, które miały i mają miejsce. Wspaniała historia o bólu, stracie, niezrozumieniu, porzuceniu, próbie odzyskania miłości, kategoryzowaniu ludzi. Jestem pewna, że nie raz do niej wrócę. Myślę, że po ten tytuł powinien sięgnąć każdy, bo niesie ze sobą bardzo wiele.  

Link do recenzji
Avatar użytkownika - catarina78
catarina78
Przeczytane:2016-10-18, Przeczytałem,

Już sam tytuł niepokoi. Na okładce – urna z prochami. Można się domyśleć, czyimi... Nieprzyjemny dreszcz już przy pierwszym kontakcie z książką. Powieść pisana z perspektywy dziesięcioletniego chłopca, który pięć lat wcześniej stracił jedną z sióstr-bliźniaczek w zamachu bombowym w centrum Londynu. On, dwie jego siostry i rodzice byli na niedzielnym spacerze. Nagle – bum – wybuchły bomby podłożone w śmietnikach. Rose zginęła na miejscu. Resztki, jakie udało się znaleźć, zostały skremowane i postawione na kominku. Tak rozpoczął się proces rozpadu szczęśliwej dotąd rodziny.

 

Matka nie wytrzymuje i odchodzi z facetem z grupy wsparcia. Ojciec nie chce mieć nic wspólnego z muzułmanami, wyprowadza się zatem z synem i córką na prowincję. Tam zaczyna pić, przestaje się zajmować dziećmi, żyje wyłącznie wspomnieniami. Pech chce, że choć do szkoły, w której zaczyna naukę jego syn, James, chodzi tylko jedna muzułmanka, to właśnie z nią chłopiec się zaprzyjaźnia. Razem będą stanowić parę niezwyciężonych super-bohaterów. Sunya – w chuście na głowie, powiewającej na wietrze niczym peleryna Girl M. I Jamie w koszulce Spider-Mana, ratujący dziesiątki ludzi dziennie, starający się zapomnieć, że muzułmanie zabili mu siostrę. Oboje walczyć będą z klasowym sadystą-rasistą.

 

Moja siostra mieszka na kominku to poruszająca opowieść o pragnieniu miłości, tęsknocie za matką, dorastaniu, prawdziwej przyjaźni, naruszonym poczuciu bezpieczeństwa, przebaczeniu, przeżywaniu żałoby, pogodzeniu się z losem, stracie, tolerancji, marzeniach, szukaniu swojej drogi... Wymieniać dalej? Można. Jednak to, ile problemów udało się ująć Annabel Pitcher w debiutanckiej (!) powieści, sprawia, że nie pozostaje nic innego, jak tylko zamilknąć z szacunkiem. Prosta narracja, ale niezmiernie skomplikowana fabuła. Zwyczajne rodzinne problemy, nabierające uniwersalnego charakteru. Autorka trudne sprawy przedstawia za pomocą symboli. Koszulka ze Spider-Manem jest symbolem tęsknoty za matką, różowe włosy – próbą odcięcia się od przeszłości, odróżnienia od zmarłej tragicznie siostry, pokazania, że jest się kimś innym, sobą, a nie tylko kopią zmarłej. Pięknie też wyjaśniono znaczenie noszenia hidżabu przez kobiety.

 

Annabel Pitcher udało się pokazać, jak wygląda życie członków rodziny - ofiar tak częstych przecież zamachów. Czy radzą sobie z nienawiścią, poczuciem krzywdy, czy potrafią przeboleć stratę? W telewizyjnych relacjach z zamachów podaje się zwykle liczbę ofiar zabitych lub rannych. Nie podaje się nigdy informacji o ludziach, którzy ucierpieli w inny sposób - jak choćby rodzina Jamiego. Tymi zajęła się właśnie autorka, pokazując daleko idące konsekwencje agresji, wywierające destrukcyjny wpływ na bardzo szerokie grono ludzi. Nadzieja jest jednak w przebaczeniu i zakończeniu spirali nienawiści. To jednak zależy wyłącznie od nas. Przemoc bowiem karmi się nienawiścią. I tylko miłość może dać jej odpór.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - magdalenardo
magdalenardo
Przeczytane:2017-05-30, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki 2017, Mam,
Żałoba to coś trudnego do zdefiniowania. Można powiedzieć, że to okres opłakiwania kogoś zmarłego bądź straty czegoś innego. Jednak u każdego z nas przebiega ona inaczej. Jedni udają przed samym sobą, że nic się nie stało, inni płaczą całymi dniami, tygodniami, miesiącami, a nawet latami. Jedni tkwią w tym sami, inni muszą dzielić się smutkiem i żalem z bliskimi. Nikt z nas nie jest w stanie przewidzieć jak zareaguje w obliczu straty i jak długo przyjdzie mu się z nią godzić. Nie można jednak wymagać od innych, by przeżywali żałobę w ten sam sposób co my, by czuli to samo. Rodzina Matthews rozpadła się na drobne kawałeczki, gdy dziesięcioletnia córka i siostra ginie w ataku terrorystycznym. Rose umiera śmiercią nagłą, nieprzewidzianą i bardzo tragiczną, gdyż rozrywa ją bomba ukryta w koszu na śmieci. Sprawcami ataku są muzułmanie. Po tym zdarzeniu rodzice nie potrafią ze sobą rozmawiać, zatapiają się w smutku i żalu, każde na swój własny sposób, zapominając przy tym o pozostałych dzieciach - bliźniaczej siostrze Rose, Jasmine oraz pięcioletnim Jamie. Czytelnik poznaje rodzinę pięć lat po tragedii. Narratorem powieści jest dziesięcioletni już Jamie i to z jego punktu widzenia poznajemy tę smutną historię. Rodzice się rozeszli. Dzieci wraz z ojcem zamierzają zacząć wszystko od nowa po przeprowadzce daleko od Londynu. Szybko okazuje się, że zmiana miejsca zamieszkania nic nie pomaga, dzieci nadal pozostawione są same sobie, tata pije, a matka zdaje się zapomniała, że ma jakieś żyjące dzieci. Bardzo, bardzo emocjonalna książka. Trudno w ogóle określić co czułam podczas lektury, bo tych emocji była cała gama. Nieporadny, zrozpaczony tata, nierozumiejący powagi tragedii Jamie, który tak naprawdę nawet nie pamięta Rose, a wszyscy w koło zawsze mówili mu co powinien czuć w związku ze stratą. No i Jasmine, jak dla mnie główna bohaterka powieści, historii samej w sobie i rodziny. Dziewczyna zmagająca się z własnym bólem i smutkiem za wszelką cenę chciała stworzyć prawdziwy dom dla swojego brata i scalić rodzinę. Jestem oczarowana i wzruszona dojrzałością Jasmine, szczerością Jamie`go, prawdziwą przyjaźnią Sunyi. Determinacja dzieci, silne więzi rodzinne, miłość, oddanie, ale także niezwykłe poświęcenie. Żałuję, że nie potrafię znaleźć słów na to co czułam w trakcie czytania, a także teraz po zakończeniu lektury, bo książkę ciągle i od nowa przerabiam w głowie, rozmyślam i analizuję. Książkę polecam wszystkim bez wyjątku. To jedna z pozycji, którą każdy powinien przeczytać i prawdopodobnie zostanie w Waszych głowach na lata. Trudno uwierzyć, że to debiut literacki i że autorka jest dokładnie w moim wieku.
Link do opinii
Avatar użytkownika - barwinka
barwinka
Przeczytane:2016-12-27, Przeczytałem,

Debiut pisarski który porusza tak wiele współczesnych problemów. Niektórzy twórcy potrafią w niewielkiej objętościowo książce zawszeć wiele problemów, a jednocześnie przedstawić ją w przystępny sposób, napisać lekkim językiem. Tak właśnie prezentuje się "Moja siostra mieszka na kominku", książka która porusza trudne tematy, a jednocześnie błyskawicznie się ją czyta. O czym właściwie jest? 

Jamie ma ciężkie życie, wydarzenia sprzed pięciu lat odcisnęły na jego rodzinie niesamowite piętno. Dziesięciolatek musiał bardzo szybko dorosnąć. Tragiczna śmierć jednej z sióstr sprawiła, że tata pije, matka odeszła, a on musi sam zrozumieć życie. Przeprowadzka do małego miasteczka, odrzucenie społeczne, trudne środowisko i nowo poznana koleżanka, z którą nie powinien się zadawać to dodatkowe przeszkody. Chłopiec łaknie miłości i akceptacji, czy tę rodzinę da się naprawić? 

"Moja siostra mieszka na kominku" porusza niesamowicie dużo problemów, a jednocześnie w żadnym wypadku nie wydaje się przeładowana. Zamach bombowy jest przyczynkiem wszystkich późniejszych kłopotów rodziny, jej rozpadu. Śmierć dziesięcioletniej córki nie pozwala się podnieść rodzicom. Każde z nich pogrąża się w żałobie i rozpaczy i na swój sposób zapomina, że mają jeszcze inne dzieci, które potrzebują miłości i poświęcenia. Jamie był bardzo mały, kiedy wszystko się zaczęło, obecnie rozumie trochę więcej, ale nadal łaknie miłości - ojca, który żyje w swoim świecie i matki, która wybrała najłatwiejszą formę ucieczki - odeszła. 

Patrząc na wszystko oczami chłopca, z kartki na kartkę można mieć coraz większy żal do rodziców. Jak można pogrążyć się na tyle we wspomnieniach i bólu, żeby zapomnieć o reszcie. Druga z bliźniaczek zastępuje w pewnym sensie rodziców chłopcu, choć sama ma dopiero piętnaście lat i swoje problemy, zaczyna dojrzewać. Z kolei Jamie musi zmierzyć się z problemem oceniania ludzi. Muzułmanie są źli - tak twierdzi jego tata, oni tylko zabijają ludzi. Czy dziesięcioletnia koleżanka, która jako jedyna się od niego nie odsuwa w szkole też myśli o zabijaniu? A jej rodzina? 

Ta książka jest niesamowicie emocjonalna. Każde wydarzenie, które ma tu miejsce pokazuje, jak różnie ludzie potrafią kategoryzować, nie potrafią zajrzeć głębiej, nie pochylają się nad drugim człowiekiem. Dziecko, jako jedyne stara się zrozumieć świat. Stara się podporządkować dorosłym, a jednocześnie zaczyna rozumieć, że nie mają oni racji. 

To jedna z tych historii, którą trzeba poznać, która pozwoli spojrzeć jeszcze raz na otaczający nas świat, na wydarzenia, które miały i mają miejsce. Wspaniała historia o bólu, stracie, niezrozumieniu, porzuceniu, próbie odzyskania miłości, kategoryzowaniu ludzi. Jestem pewna, że nie raz do niej wrócę. Myślę, że po ten tytuł powinien sięgnąć każdy, bo niesie ze sobą bardzo wiele.  

Link do opinii
Avatar użytkownika - Poema
Poema
Przeczytane:2014-05-29, Ocena: 4, Przeczytałem, przeczytane w 2014,
Bardzo dobrze zarysowany obraz rozpadającej się rodziny, widziany z perspektywy dziecka. Widzimy ten upadek od samego początku, poznajemy jego przyczyny. Jednocześnie historia ta pokazuje jak ogromny wpływ ma na człowieka tragedia, która go spotyka i jak trudno jest się czasem z niej otrząsnąć. Tutaj mamy tragedię, która przydarza się całej rodzinie, a każdego dotyka ona w inny sposób. Zdaje się to jeszcze bardziej pogłębiać zapoczątkowany już rozłam. Opowieść skonstruowana jest tak wiarygodnie, że w pewnym momencie wydaje się, iż rzeczywiście jest to pamiętnik jakiegoś chłopca. Mnie osobiście narracja zaczęła w pewnym momencie męczyć, a szczególnie brak wyodrębnionych dialogów. Jest to opowieść bardziej smutna niż zabawna, wbrew temu co jest napisane na okładce. Ale warto się z nią zapoznać, bo mimo że nie jest to arcydzieło literackie, to jednak w jakimś stopniu pozycja ta wyróżnia się na tle innych.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Geronimo26
Geronimo26
Przeczytane:2013-08-11, Ocena: 6, Przeczytałem, "Wyzwanie - Papierowy Księżyc",
Książka "Moja siostra mieszka na kominku" jest jednym z największych bestselerów literackich na brytyjskim rynku książki. Już sam ten fakt brzmi wystarczająco zachęcająco, by sięgnąć po niniejszą pozycję. I mogę z całą pewnością zagwarantować, że nie będziecie tego żałowali. Powieść Annabel Pitcher to niezwykle wzruszająca historia 10-letniego chłopca o imieniu Jamie, który to próbuje zrozumieć to,co dzieje się z jego rodziną, jak z dnia na dzień coraz bardziej się ona rozpada. Przyczyną tych dramatycznych wydarzeń jest śmierć starszej siostry Jamiego, która zginęła w zamachu bombowym, a jej prochy spoczywają w urnie umieszczonej na salonowym kominku. I choć od tamtej tragedii minęło już pięć lat, to nikt z członków rodziny nie może się z tym wciąż pogodzić. Ojciec pogrąża się w alkoholizmie, matka wdaje się w romans z innym mężczyzną, starsza siostra (bliźniaczka zmarłej) wchodzi w okres nastoletniego buntu.., zaś osamotniony Jamie próbuje to wszystko na nowo sobie pookładać i na swój dziecięcy sposób, zrozumieć. "Moja siostra mieszka na kominku" to książka, która wymaga dużej wrażliwości od czytelnika, a wówczas ofiaruje mu tak wielkie i niepowtarzalne emocje, że na długo po zakończeniu lektury wciąż będziemy powracać myślami do tej smutnej historii. To historia o samotności, braku miłości ,tęsknocie i bezsilności dziecka, które ze wszystkich sił stara się zrozumieć ten bezmiar bólu i smutku. Annabel Pitcher w prosty, czytelny i wiarygodny sposób kreśli historię żałoby i rozpadu rodziny. Towarzyszmy zwykłym ludziom, których życie z dnia na dzień legło w gruzach, straciło jakikolwiek sens. To wreszcie opowieść o Nas samych, ludziach kruchych i bezbronnych wobec dramatycznych sytuacji, przed jakimi stawia Nas los. Z pewnością mogę stwierdzić, iż jest to jedna z najpiękniejszych i najbardziej mądrych książek, jakie udało mi się przeczytać w życiu. Szczególnie i gorąco polecam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - catarina78
catarina78
Przeczytane:2016-10-18, Przeczytałem,

 

Już sam tytuł niepokoi. Na okładce – urna z prochami. Można się domyśleć czyimi... Nieprzyjemny dreszcz już przy pierwszym kontakcie z książką. Powieść pisana z perspektywy dziesięcioletniego chłopca, który pięć lat wcześniej stracił jedną z sióstr – bliźniaczek w zamachu bombowym w centrum Londynu. On, dwie jego siostry i rodzice byli na niedzielnym spacerze. Nagle – bum – wybuchły bomby podłożone w śmietnikach. Rose zginęła na miejscu. Resztki, jakie udało się znaleźć, zostały skremowane i postawione na kominku. Tak rozpoczął się proces rozpadu szczęśliwej dotąd rodziny.

 

Matka nie wytrzymuje i odchodzi z facetem z grupy wsparcia. Ojciec nie chce mieć nic wspólnego z muzułmanami, wyprowadza się zatem z synem i córką na prowincję. Tam zaczyna pić, przestaje się zajmować dziećmi, żyje wyłącznie wspomnieniami. Pech chce, że do szkoły, w której zaczyna naukę jego syn, James, chodzi tylko jedna muzułmanka i to właśnie z nią chłopiec się zaprzyjaźnia. Razem będą stanowić parę niezwyciężonych super-bohaterów. Sunya – w chuście na głowie, powiewającej na wietrze niczym peleryna Girl M. I Jamie w koszulce Spider-Mana, ratujący dziesiątki ludzi dziennie, starający się zapomnieć, że muzułmanie zabili mu siostrę. Oboje walczyć będą z klasowym sadystą-rasistą.

 

„Moja siostra mieszka na kominku” to niezmiernie poruszająca powieść o pragnieniu miłości, tęsknocie za matką, dorastaniu, prawdziwej przyjaźni, naruszonym poczuciu bezpieczeństwa, przebaczeniu, przeżywaniu żałoby, pogodzeniu się z losem, stracie, tolerancji, marzeniach, szukaniu swojej drogi... Wymieniać dalej? Można. Jednak, to ile problemów udało się ująć Annabel Pitcher w jednej, debiutanckiej (!) powieści, sprawia, że nie pozostaje nic innego, jak tylko zamilknąć z szacunkiem. Prosta narracja, ale niezmiernie skomplikowana fabuła. Zwyczajne rodzinne problemy nabierające uniwersalnego charakteru. Autorka trudne sprawy przedstawia za pomocą symboli. Koszulka ze Spider-Manem jest symbolem tęsknoty za matką, różowe włosy – próbą odcięcia się od przeszłości, odróżnienia od zmarłej tragicznie siostry, pokazania, że jest się kimś innym, sobą, a nie tylko kopią zmarłej. Pięknie też wyjaśniono znaczenie noszenia hidżabu przez kobiety.

 

Annabel Pitcher udało się pokazać, jak wygląda życie członków rodziny - ofiar tak częstych przecież zamachów. Czy radzą sobie z nienawiścią, poczuciem krzywdy, czy potrafią przeboleć stratę. W telewizyjnych relacjach z zamachów podaje się zwykle liczbę ofiar zabitych lub rannych. Nie podaje się nigdy informacji o ludziach, którzy ucierpieli w inny sposób, jak rodzina Jamiego. Tymi zajęła się właśnie Autorka, pokazując daleko idące konsekwencje agresji, wywierające destrukcyjny wpływ na bardzo szerokie grono ludzi. Nadzieja jest jednak w przebaczeniu i zakończeniu spirali nienawiści, ale to zależy wyłącznie od nas. Przemoc bowiem karmi się nienawiścią. I tylko miłość może dać jej odpór.

 

 

Inne książki autora
Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy