Recenzja redakcji granice.pl

Kup Teraz

Niepowszedni. W potrzasku

Justyna Drzewicka

Ocena ( 2 osoby )
5.0
Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 2016-09-14
Kategoria: Dla młodzieży
ISBN: 978-83-7686-481-5
Liczba stron: 385
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Magdalena Galiczek-Krempa

Po świetnym, debiutanckim, pierwszym tomie Niepowszednich Justyny Drzewickiej poprzeczka oczekiwań wobec kolejnej części przygód niezwyczajnych młodych ludzi została zawieszona bardzo wysoko. Czy kolejny tom będzie równie interesujący i zaskakujący, co nowatorscy i pełni pomysłów Niepowszedni. Porwanie? Czy akcja będzie równie dynamiczna, a fabuła spójna i wciągająca? 

 

Nila, Alla, Sambor, Dalko i Flawia po dramatycznych przeżyciach – uprowadzeniu i torturach – opisanych w pierwszym tonie przygód, szczęśliwie wracają do swojej wioski. Niedługo jednak przychodzi im się cieszyć upragnioną wolnością i swobodą. Z Ferretek przychodzi do młodych niepowszednich zaproszenie, by stawili się w zamku kniazia. Młodzi w ciągu dwóch tygodni od przybycia do Ferretek mają możliwość podjęcia decyzji, czy zostają na służbie u kniazia, co oczywiście wiąże się z możliwością szybkiego awansu społecznego, dobrobytem oraz wsparciem finansowym rodzinnej wioski, czy też wracają do domu, do Kamiennych Kości. Niepowszednim towarzyszy starszyzna wioski – ojciec Sambora Jurand, cieśla Lotar i znachor Berard, którzy mają doprowadzić młodych przed oblicze kniazia i dbać o ich bezpieczeństwo. Gdy Niepowszedni ledwie rozpakowują swoje torby w przydzielonych im komnatach, do pomieszczenia wbiegają strażnicy z nakazem aresztowania pod zarzutem bardzo ciężkich zbrodni, jakich podobno mieli dokonać w Cesarstwie Gospar. Zawleczeni przed sąd, nasi bohaterowie próbują wyjaśnić to nieporozumienie. Do czasu, gdy na scenie pojawia się Weles, czy - jak przedstawia się sędziemu – poseł Walter de Gawein. Szala powodzenia przechyla się na stronę Okrutnych Złotników. Jedynym ratunkiem dla Niepowszednich jest oczekiwanie na powrót kniazia, a w tym czasie znalezienie świadka, który potwierdzi, że młodzi żadnych zbrodni nie dokonali…

 

Udowodnienie własnej niewinności – tak w skrócie można by opisać zadanie, jakie tym razem przypadło Niepowszednim. A, jak wiadomo, łatwiej jest kogoś niesłusznie oskarżyć, niż dać dowód tego, że jest się niewinnym. Tę właśnie prawidłowość wykorzystali Okrutni Złotnicy – gnani pragnieniem zemsty za nieudane porwanie, doświadczone upokorzenia i chęć uzyskania upragnionych pieniędzy za sprzedaż Niepowszednich. W drugim tomie Weles i jego pomocnicy są jeszcze bardziej przebiegli i bezwzględni, a – co najgorsze – o krok wyprzedzają Niepowszednich we wszystkich planach i zamiarach, skutecznie je oczywiście już w zarodku udaremniając. Powieść nabiera szybkiego i dramatycznego tempa. W zasadzie do ostatnich stron nie wiadomo, jak tym razem potoczą się losy Niepowszednich.

 

Na kartach Niepowszednich. W potrzasku pojawiają się także zupełnie nowi bohaterowie. I chociaż na początku trudno zakwalifikować ich do postaci jednoznacznie pozytywnych, wraz z biegiem lektury poglądy czytelnika się klarują. Niezwykle ciekawa i pełna dramatycznych zwrotów akcji okazuje się bowiem historia Bukowego Antona i jego syna, Jaksy.

 

Na ogromną pochwałę zasługują opisy przestrzeni i detali, jakie zaserwowała swoim czytelnikom Justyna Drzewicka. W drugim tomie jeszcze bardziej zanurzamy się w klimat opowieści, spacerujemy z Niepowszednimi uliczkami położonego na lagunie Ferretek – które to miasto w pewnym stopniu przypomina Wenecję. Smakujemy wybornych potraw serwowanych przez Bukowego Antona, oglądamy świecidełka na uginających się pod ciężarem towaru kramikach. Wchodzimy do podejrzanie wyglądających karczm, zapędzamy się w ślepe uliczki i ciemne zakamarki miasta. Ferretek wydaje się nam dziwnie znajome, czujemy, jakbyśmy już kiedyś tam byli – tak dobrze poradziła sobie z nakreśleniem przestrzeni i obyczajów panujących w mieście Justyna Drzewicka.

 

Także wobec bohaterów autorka zastosowała kilka ciekawych zabiegów. Chociaż Nilę, Allę, Sambora, Dalko i Flawię czytelnik miał już okazję dobrze poznać w tomie pierwszym, dopiero teraz wychodzą na jaw ich głęboko skrywane uczucia i emocje. Bohaterowie także dojrzewają – do miłości i do odpowiedzialności za własne wybory. Nie są to już przerażone dzieci, zdane na łaskę i niełaskę porywaczy. Teraz działają, walczą i nie boją się ryzykować własnego życia w obronie bliskich.

 

Justyna Drzewicka ogromną wagę przywiązuje do detali, co udowodniła już zresztą w pierwszym tomie cyklu. Ta skrupulatność sprawia, że czytelnik bez trudu odnajduje się w opisywanych przez narratora miejscach, wyobraża sobie przytaczane sytuacje i wydarzenia. Dokładność pozwala uniknąć także pomyłek fabularnych, co w przypadku tak pełnej intryg opowieści jest ogromnym osiągnięciem.

 

Niepowszedni. W potrzasku to kolejny dowód na to, że po powieści Justyny Drzewickiej po prostu trzeba sięgnąć. Warto w tym miejscu nadmienić, że dobrze jest poznać wydarzenia opisane w Niepowszednich. Porwaniu, by tym lepiej zrozumieć, kontekst tomu drugiego. Otwierająca cykl powieść obfitowała w pozytywne zaskoczenia (największym było chyba uświadomienie sobie, że to debiut literacki!), a część druga to dowód na to, że autorka rozwija skrzydła, nie stoi w miejscu, ale wciąż szuka inspiracji i pomysłów na kolejnej niebanalne przygody Niepowszednich. W potrzasku wieńczy otwarte zakończenie, zatem z niecierpliwością wypatrywać należy kolejnego – zapewne jeszcze lepszego – tomu serii.

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
EratoCzyta plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-11-19, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Moja półka,Przeczytane,Przeczytane 2016,
Na samym początku muszę zaznaczyć, że książka trafiła do mojej biblioteczki niespodziewanie i swoją przygodę z "Niepowszednimi" rozpoczęłam nietypowo, ponieważ właśnie od drugiego tomu. Co jednak najważniejsze podczas jej czytania nie odczułam zagubienia w fabule, autorka przybliża w treści co wydarzyło się w poprzedniej części, dzięki czemu z łatwością mogłam wczuć się w historię i oddać się z przyjemnością lekturze.

"Niepowszedni. W potrzasku" to typowa młodzieżówka z gatunku fantastyki (chociaż jestem dowodem na to, że i starszym ta książka może przypaść do gustu).
Poznajemy piątkę głównych bohaterów: Nile, Alle, Dalko, Flawię i Sambora, każde z nich jest obdarzone nietypowymi mocami (zdolnościami).
Nila jest Żniwiarką i potrafi uzdrawiać, Flawia jest Wodniczką i kocha wodę oraz potrafi w niej wytrzymać dłużej niż inni, Dalko to Źrenicznik, Sambor to Unik, a Alla jest Bestiarką i Gwarkiem.
Cała piątka po poprzednich przygodach trafia do Starego Zamku gdzie ma dostąpić zaszczytu służby u kniazia, jednak wszystko niweczą ich wrogowie (z którymi mieli do czynienia w pierwszej części "Niepowszednich"), próbując ich fałszywie oskarżyć oraz pojmać.
Teraz przyjaciele muszą znaleźć sposób by udowodnić, że są niewinni i zrobić wszystko dla swojego (i nie tylko) bezpieczeństwa.

Pani Justyna Drzewicka potrafi zaintrygować historią pełną przygód, akcji i niespodziewanych obrotów spraw. Gdy czytałam tę książkę miałam wrażenie, że stoję tuż obok bohaterów i czynnie uczestniczę w ich życiu i podróżach.
Warto też dodać, że oprócz grupki przyjaciół poznajemy również inne niebanalne postacie, co tylko uatrakcyjnia całą historię i bardziej zajmuje czytelnika. Prócz tego byłam na tyle zafascynowana zdolnościami posiadanymi przez Niepowszednich, że zaczęłam wyobrażać sobie jaką ja chciałabym mieć moc i jak bym z niej korzystała w różnych sytuacjach- uwierzcie można puścić wodzę fantazji.

Na pewno za jakiś czas będę chciała poznać pierwszy tom i dowiedzieć się jak to wszystko się zaczęło, teraz jednak z całą pewnością mogę napisać, że jest to kolejna świetna pozycja, która wyszła spod pióra polskiej autorki, co tylko cieszy me serce i powiększa listę książek, którą z czystym sumieniem mogę polecić młodzieży.
Simi_48 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-10-26, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,


Kto z nas nie chciałby mieć magicznych zdolności? Czy jest choć jedna osoba, której nie ciekawi, jak to jest móc leczyć innych, lub panować nad zwierzętami? Wiele osób pragnie wyróżniać się z tłumu. Czy to ubraniami, czy osobowością. A jakby było możliwe, że niektórzy z nas posiadają pewne zdolności, które odmienia całe nasze życie. Czy potrafilibyśmy czasami się zatrzymać, czy może nieustannie parlibyśmy do przodu, nie zważając na innych?Niepowszedni, choć mogłoby się wydawać inaczej, mają ciężkie życie. Zdolności, których nie posiadają inne osoby, przysparzają im ciągle kłopotów. Nigdy nie mogą czuć się bezpieczni. Moc odbiera im energię, a źli ludzie polują, by ich dorwać. Każdy z nich jest inny, a magia objawia się w różny sposób. Wyróżnia się wiele Niepowszednich. Najgroźniejsi są Żniwiarze. To pewnego rodzaju uzdrowiciele, którzy mogą wyleczyć prawie z każdej choroby, ale jeśli zejdą na złą stronę, nie będzie ciekawie. Potrafią wywołać najróżniejsze choroby, a nawet zabić armię. Trudno im zapanować nad emocjami, które są jak katalizator zapalający bombę. Bestiarze potrafią zapanować nad każdym zwierzęciem. Nigdy nie czują strachu przed mniejszymi braćmi, co czyni ich bardzo niebezpiecznymi. Unicy niezwykle sprawnie walczą, ponieważ odznacza ich szybkość. Źrenicznicy widzą na bardzo wielkie odległości. Nie straszna im ciemność. Wodnicy potrafią manipulować wodą. Mogą wytrzymać pod nią wiele godzin, ale wymaga to wielkiej wprawy. Nutki tworzą tak piękną muzykę, że pewnymi dźwiękami potrafią zatrzymać wojnę. Niepowszedni mają niesamowite moce. Tylko, czy na pewno ich chcą? Jak wy byście się zachowali na ich miejscu? Kochani, dziś zapraszam was na recenzję książki z pogranicza fantastyki. ,,Niepowszedni. W potrzasku" to kontynuacja debiutanckiej książki, polskiej autorki powieści dla młodzieży, Justyny Drzewickiej, która wykonała kawał dobrej roboty i stworzyła historię pełną niespodzianek. Świetnie się przy niej bawiłam i z wielką chęcią sięgnę po kolejne książki autorki. A teraz — zapraszam na recenzję!

 


,,Wszystkie głowy zwróciły się w stronę wejścia. Żołądek Nili zacisnął się w bolesnym skurczu. Przełknęła nerwowo ślinę i przyłożyła dłoń do brzucha, lecz nic to nie pomogło. Jeszcze nie widziała twarzy czterech mężczyzn stłoczonych w korytarzu, ale już od stóp po głowę zmroziło ją przeczucie nadchodzącego zła."



Okrutni Złotnicy nie dają za wygraną i za wszelką cenę próbują dopaść Niepowszednich. Weles, w przebraniu posła Cesarstwa Gospar, przybywa wraz ze swymi zausznikami do Ferretum. Przedstawiając sędziemu Angusowi fałszywe oskarżenia, stara się doprowadzić do wydania Niepowszednich i przekazania ich pod osąd władzy w Łajdackim Krańcu. Młodzi przyjaciele po raz kolejny muszą zjednoczyć siły, by stawić czoła bezwzględnym łowcom. W najbliższym otoczeniu mają zdrajcę, który informuje Welesa o ich planach, ale na szczęście natrafiają też na nieoczekiwanych sprzymierzeńców i zawierają nowe przyjaźnie.



,,Reszta Niepowszednich stała przerażona, na próżno usiłując dotrzeć coś w mroku. Nagle... wszystko umilkło i jakby znieruchomiało, a po chwili cisze wypełniły inne dźwięki, znacznie bardziej złowrogie. Trzaskanie gałązek, odgłos lekkich uderzeń łap o suche runo i cichutki szum, jaki czynią rozpędzone zwierzęta. Cokolwiek było w tym borze, gnało prosto na nich."



Piątka Niepowszednich po przerażających doświadczeniach dostaje zaproszenie od knaźnia, by odwiedzić dwór Ferretek. Zadowoleni przyjaciele przybywają do stolicy, ciesząc się, że choć trochę zapomną o Okrutnych Złotnikach. Wszystko układa się dobrze, dopóki do ich komnat nie wchodzi oddział strażników, którzy mają nakaz aresztowania. Weles pod przykryciem wysłannika Cesarstwa Gospar oskarża Niepowszednich o morderstwa. Przedstawiając fałszywe zarzuty oraz podając się za inną osobę, zdobywa sympatię sędziego Augusta. Kiedy wydaje się, że wszystko zostało już przesądzone i przyjaciele prawie trafiają w ręce łowcy — sędzia odracza ich wyrok. Daje im czas do powrotu knaźnia, by zdobyli poręczyciela, który potwierdzi ich wersję wydarzeń. Czas ucieka, a Weles nie zamierza czekać spokojnie. W dodatku okazuje się, że w szeregach Niepowszednich czai się zdrajca. Młodzi robią, co mogą, by znaleźć świadka. W ten sposób natrafiają na Jakse oraz jego ojca — Bukowego Antona. Ten drugi daje im wskazówkę, a Niepowszedni wyruszają w niebezpieczną wędrówkę. Czy uda im się zmienić wyrok sędziego? Czy być może znów trafią do Łajdackiego Krańca?



,,I wtedy Nila wyłowiła wśród alabastrów niepokojącą sylwetkę. Ktokolwiek tam się czaił, nie wyglądał na zabiedzonego nędzarza. Miał posturę draba, szerokie bary, potężne uda. Typ gnał w stronę Sambora! W ślad za nim mknęło czterech innych, równie szybkich i mocarnych. 

 -Uciekaj! - wrzasnęła, przerażona. 

 Wszędzie rozpoznałaby siwą czuprynę, która wychynęła spod jednego z kapturów. Weles!"


,,Niepowszedni. W potrzasku" to podróż pełna niespodzianek uliczkami Ferretum, Debiut polskiej autorki, który pochłania i nie pozwala się oderwać. Magiczne zdolności, bezlitośni wrogowie, nierozerwalne przyjaźnie — Justyna Drzewicka wplotła refleksje na temat handlu ludźmi i bezustannej pogoni za bogactwem, która odbiera człowieczeństwo. W tym tomie otrzymujemy historie, w którym przyjaźń potrafi uleczyć najgorsze rany, a dobro trzyma się z całych sił, by pozostać na powierzchni. Książkę czyta się naprawdę szybko. Choć nie miałam szansy zapoznać się z pierwszym tomem, to drugi zarówno mnie wzruszał, jak i rozbawiał. Pięknie napisana powieść dla młodzieży, nie tylko przeniesiona w dawne czasy, ale również niezwykle urozmaicone. Czytając kilka słów o autorce, trafiłam na wzmiankę, że pani Justyna długo czekała na moment, by napisać swoją własną historię i właśnie natrafiła na idealny moment, z która całkowicie się zgadzam. Czasami potrzeba czasu, by powstało coś niezwykłego, a Niepowszedni właśnie tacy są. Wiem, że szybciutko zapoznam się z pierwszym tomem, bo przygody tej piątki przyjaciół, wciągnęły mnie bez reszty i bardzo chcę dowiedzieć się, jak to wszystko się zaczęło. Bestiarze, Żniwiarze i inni ludzie o niesamowitych mocach, którzy codziennie walczą o przeżycie, wciągnęli mnie do swojego świata. I mam nadzieję, że nie pozwolą mi odejść!



,,Światło księżyca ledwie przebijało się przez gęstą warstwę chmur wiszących nad Ferretek. Na uliczkach zrobiło się pusto i ciemno. Nadchodził czas nocnych marków, pohukiwania sów oraz ryglowania drzwi. Podczas gdy poczciwi mieszczanie kładli się do snu, piątka Niepowszednich skryła twarze pod kapturami i wyruszyła na spotkanie ze Złotym Ulrykiem."



Nila jest Żniwiarką, która pragnie tylko i wyłącznie pomagać ludziom. Przerażona dziewczyna stara się zgrywać twardą, by pomóc swoim przyjaciołom. Delikatna, a zarazem silna Niepowszednia walczy ze swoimi lękami. Choć czasami czuje pragnienie, by swoją mocą zabić Welesa, stara się jak może, by zwalczyć to uczucie. Sambor to dzielny, przystojny młody wojownik, który za wszelką cenę chce zemścić się na łowcach za okrucieństwa, które go spotkały. Kiedy jego ojciec trafia do więzienia, Unik załamuje się, ale z czasem znów zaczyna walczyć i to ze zdwojoną mocą. Allę nadal prześladują koszmary z przeszłości. Choć wygląda na delikatną istotkę, w środku jest silną kobietą, która nie zawaha się przed niczym, by uratować swoją rodzinę przed łowcami. Bestiarka z pomocą Kadoka szkoli swoje umiejętności i stara się, jak może by tajemnica z Łajdackiego Krańca nie wyszła na jaw. Dalko, choć wydaje się gburem, to niezwykle łagodny i opiekuńczy chłopak. Źrenicznik gotów jest oddać życie za przyjaciół, a by zobaczyć uśmiech na twarzy małej Wodniczki jeszcze więcej. Flawia jest przerażona spotkaniem z Welesem. Maleńka dziewczynka z czasem pokazuje pazurki i okazuje się, że jest niezwykle sprytna. Jaksa — nowy przyjaciel Niepowszednich — potrafi niezwykle pięknie grać. Urok chłopca omamia, a on sam skrywa pewien sekret. Bukowy Anton jest bohaterem swojego miasta i choć można pomyśleć, że napaja się sławą, to tak naprawdę próbuje wynagrodzić grzechy przeszłości. Weles to okrutny, bezlitosny łowca, który w pogoni za bogactwem, nie zważa na ofiary. Bijące z niego zło, da się wyczuć na kilometr. Autorka stworzyła postacie, które intrygują i ciekawią. Choć nie zawsze nadają się do polubienia, to i tak dodają pewnej niepowtarzalności powieści!



,,Nie było się czym martwić. Krew krążyła z werwą, płuca zachwycały się każdym łykiem powietrza, serce tańczyło w równym rytmie, żyły były sprężyste, a kości idealne. Dla Żniwiarza było to jak słuchanie wesołej muzyki."




,,Niepowszedni. W potrzasku" to interesująca, mająca pewien urok i magię kontynuacja, którą czyta się jednym tchem. Nie sposób jej odłożyć. Nie spodziewałam się, że tak bardzo mnie zaciekawi. Choć nie jest idealna, to i tak warto ją przeczytać, jeśli poszukuje się powieści, która oderwie od rzeczywistości i zabierze w podróż do dawnych lat, które mają swoje tajemnice. Niezwykle interesująca, z ciekawymi bohaterami oraz nieustanną akcją historia, będąca nie tylko kolejnym fantasy, a raczej książką poruszającą ważne tematy. Zarówno dla młodszych, jak i starszych. Nie bójcie się po nią sięgnąć. Polecam!

Eli1605 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
madak Linia koment
Przeczytane:2016-11-25, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki w 2016 roku,Książki dla młodzieży,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
Okładka - Niepowszedni. W potrzasku Złotowidząca. Tom 1. Ucieczka
Rae Carson
Okładka - Niepowszedni. W potrzasku Tysiąc odłamków ciebie
Claudia Grey
Okładka - Niepowszedni. W potrzasku Para idealna
Jennifer Echols
Okładka - Niepowszedni. W potrzasku Flirt roku
Jennifer Echols
Okładka - Niepowszedni. W potrzasku Świat bez ciebie
Tammara Webber
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Cień jabłoni
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów