Recenzja czytelnika granice.pl

Kup Teraz

Nocny recepcjonista

John Le Carre

Ocena ( 2 osoby )
4.5
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 1995-01-01
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 83-86829-10-9
Liczba stron: 510
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Magnolia044

Do sięgnięcia po Nocnego recepcjonistę zachęciła mnie reklama ekranizacji tego tytułu. Oczywiście jeszcze nie oglądałam serialu, bo zwyczajnie wyznaję zasadę, że wpierw sięgam po książkę. Podoba mi się okładka książki, która jest minimalistyczna i ukazuje aktorów grających głównych bohaterów w serialu. Książka przeczytana, teraz kolej na ekranizację.

 

Jonathan Pine były żołnierz brytyjskiej armii, obecnie pracuje na stanowisku kierownika nocnej zmiany w luksusowym hotelu w Zurychu, zawsze nienagannie ubrany, przesadnie grzeczny z nieodpartym urokiem osobistym. Pewnego dnia w hotelu pojawia się bardzo zamożny i znany biznesmen – Richard Onslow Roper, który jak się okazuje, jest jednym z najbardziej niebezpiecznych i nieobliczalnych ludzi na świecie, bardzo przebiegły i zdolny do wszystkiego – zajmuje się przemytem i handlem broni. Pine jest bardzo uważanym obserwatorem i dzięki umiejętnościom zdobytym w armii, zostaje wmieszany w ściśle tajną operację prowadzoną przez brytyjskie służby specjalne, które mają na celu schwytanie Ropera. Zadaniem Pine jest dostanie się do szeregów Roopera i zostać tzw. wtyczką.

 

Czasem najgorsze chwile są najlepsze”. Str. 111

 

Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Johna Le Carre. Przyznam, że styl autora jest dosyć ciężki i początkowo trudno było mi się porwać lekturze, ale z kolejnymi kartkami było lepiej. Książka posiada barwne i wyraziste postaci, przemyślaną i dokładną intrygę, mistrzowsko wykreowany czarny charakter oraz skrupulatnie opisane otoczenie i zbudowaną atmosferę. Dostajemy mnóstwo przepychu w postaci luksusowych posiadłości, czy jachtów, jest piękna kobieta, zawsze elegancko ubrana i zadbana, gangsterzy i skorumpowani wysoko postawieni urzędnicy. Fabuła Nocnego recepcjonisty jest bardzo interesująca i wciągająca. Z każdym rozdziałem budowane jest napięcie i stopniowo zwiększa się tempo akcji. Historia ani na chwilę nie nudzi czytelnika. Mimo wszystko zakończenie rozczarowało mnie, a przyznam, że mało kiedy końcówka utworu mnie nie zadowala.

 

Autor stworzył naprawdę dobrej kreacji postaci. Na uwagę zasługuje nie tylko sam Jonathan, który zostaje wplątany w środek intrygi i staje się idealnym szpiegiem, czy Roper, który jest bezwzględnym kryminalista, ale również szef Pine – Leonardo Burr, nadzorujący całą sprawę związaną z Roperem, chcący go dopaść za wszelką cenę. To twardy typ, niejedno widział w życiu i raczej mało co może go jeszcze zdziwić. Dla niektórych może kojarzyć się z nieogarniętym pięćdziesięciolatkiem, jednak to bardzo sprytny mężczyzna. Nie boi się ludzi, którzy są postawieni wyżej od niego.

 

Reasumując. Dostajemy skomplikowaną intrygę bogatą w szczegóły i charyzmatycznego głównego bohatera. Ostatecznie Nocny recepcjonista tworzy bardzo przyjemną i spójną całość, jednak muszę zaznaczyć, że książka nie jest łatwa w odbiorze i należy poświęcić jej kilka wieczorów. Z pewnością nie jest to lektura dla każdego. Książkę polecam fanatykom książek szpiegowskich.

 

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
hiagupirate plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-01-20, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,12 książek 2016,Mam,
Książkę przeczytałam przygotowując się do oglądnięcia serialu (swoją drogą znakomitego). Ale w przeciwieństwie do serialu, zdecydowanie bardziej podoba mi się książkowe zakończenie. Polubiłam bohatera, jego złożoność i mnogość tożsamości. Chociaż samą książkę czytało mi się dość opornie i długo, to jednak warto było się przemęczyć.
KateWithBooks plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-10-04, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Kilka miesięcy temu na ekranach komputerów pojawił się frapujący serial szpiegowski, który zawładnął mnie do granic. Ekranizacja książki ,,Nocny recepcjonista" Johna Le Carre, to był strzał w dziesiątkę, a dobór aktorów genialny. Właśnie dzięki serialowi sięgnęłam po pierwowzór, by przekonać się czy książka nie jest aby jeszcze lepsza, jak to zazwyczaj bywa. Ale czy to było trafne posunięcie?

Już od pierwszych stron powieści poznajemy nietuzinkowego hotelowego kierownika nocnej zmiany Johnatana Pine'a, który nie dość że jest uczynny, bezinteresowny i wyjątkowo kulturalny, to posiada ukryte talenty stopniowo odkrywane z biegiem akcji. Człowiek ten nie wiele o sobie opowiada, jest raczej skromny i nie rzucający się w oczy, nie mniej obyty w bogatym świecie, dzięki czemu dobrze usytuowani goście hotelu szanują jego profesjonalne podejście do pracy. Podobnie uważa Richard Onslow Roper, nietypowy gość, będący nie tylko bogatym i zabawnym dżentelmenem, ale i nieuchwytnym dla wywiadu handlarzem broni.

Gdy do akcji wkracza nieziemsko piękna Sophia, zaczyna robić się intrygująco. Pine zostaje wciągnięty w wir tajnych dokumentów, które mogą obciążyć, a wręcz zniszczyć szajkę halndlarzy nielegalnej broni. Nad tym faktem Johnatan mógłby jeszcze zastanowić. Jednak, kiedy ta urodziwa kobieta ginie, prawdopodobnie z rąk jednego z ludzi Ropera, mężczyzna nie może odpuścić. Nie tym razem. Postanawia się zemścić. Chce dokonać niemożliwego, złapać nieosiągalnego Ropera. Czy to mu się uda?

Fabuła zaczyna się bardzo powoli i spokojnie, tak by czytelnika zaciekawić do granic wytrzymałości. Tak było w przypadku serialu, natomiast książka mnie w tej części trochę nużyła. Wiedziałam, że im dalej akcja się posunie, tym więcej intryg się pojawi, tajemnic i niedomówień, jednak należę do osób niecierpliwych i nie lubię za długo czekać. Te wszystkie opisy i przeskoki we wspomnieniach, powodowały że chciałam odłożyć ją na później. Nie ukrywam też, że styl który autor używa jest dość specyficzny, wymagający myślenia i pełnej koncentracji. Mogę powiedzieć, iż to gratka dla bardziej wymagających czytelników powieści szpiegowskich. Długie i przepełnione szczegółów rozpoczęcie fabuły nie jednego odbiorcę zachwyci, gdyż łatwiej jest sobie wyobrazić całą scenerię. Ja nie narzekam na wyobraźnię, lubię krótko, zwięźle i na temat.

Pomiędzy serialem a książką widać drobne różnice, nie mniej nie mają one, według mnie, większego wpływu na odbiór lektury, gdyż zarys i charaktery postaci są bardzo zbliżone. Jednak wydaje mi się, że lepiej najpierw przeczytać książkę, a dopiero potem zabierać się za oglądanie ekranizacji. Można też wybrać tylko jedną formę, albo powieść, albo ekranizacja.

Dużo lepiej ma się dalsza część, kiedy to już przechodzimy do głównego wątku powieści, jednak nie zdradzę szczegółów, by nie psuć efektu. Mogę tylko powiedzieć, iż akcja dzieje się w zawrotnym tempie, intryga goni intrygę, a bohaterowie, nawet ci drugoplanowi są wykreowani w tak niesztampowy sposób, że trudno oderwać się od czytania. Wszystko zaczyna zaskakiwać, szokować i ogromnie wpływać na emocje.

Ogólnie rzecz biorąc trudno ocenić mi jest tą pozycję, bo pomimo że uwielbiam pozycje szpiegowskie, to styl autora był nie moim guście, przez co trudno było mi się skupić na tym co chciałam. Moją ocenę zaburzył by także obraz serialu, który poznałam wcześniej. Wiem jednak, że to książka na bardzo wysokim poziomie, który zadowoli nawet wybrednego czytelnika.
Magnolia044 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-09-26, Na półkach: Przeczytałem, 52 książki 2016,Mam,

Do sięgnięcia po Nocnego recepcjonistę zachęciła mnie reklama ekranizacji tego tytułu. Oczywiście jeszcze nie oglądałam serialu, bo zwyczajnie wyznaję zasadę, że wpierw sięgam po książkę. Podoba mi się okładka książki, która jest minimalistyczna i ukazuje aktorów grających głównych bohaterów w serialu. Książka przeczytana, teraz kolej na ekranizację.


 


Jonathan Pine były żołnierz brytyjskiej armii, obecnie pracuje na stanowisku kierownika nocnej zmiany w luksusowym hotelu w Zurychu, zawsze nienagannie ubrany, przesadnie grzeczny z nieodpartym urokiem osobistym. Pewnego dnia w hotelu pojawia się bardzo zamożny i znany biznesmen – Richard Onslow Roper, który jak się okazuje, jest jednym z najbardziej niebezpiecznych i nieobliczalnych ludzi na świecie, bardzo przebiegły i zdolny do wszystkiego – zajmuje się przemytem i handlem broni. Pine jest bardzo uważanym obserwatorem i dzięki umiejętnościom zdobytym w armii, zostaje wmieszany w ściśle tajną operację prowadzoną przez brytyjskie służby specjalne, które mają na celu schwytanie Ropera. Zadaniem Pine jest dostanie się do szeregów Roopera i zostać tzw. wtyczką.


 


Czasem najgorsze chwile są najlepsze”. Str. 111


 


Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Johna Le Carre. Przyznam, że styl autora jest dosyć ciężki i początkowo trudno było mi się porwać lekturze, ale z kolejnymi kartkami było lepiej. Książka posiada barwne i wyraziste postaci, przemyślaną i dokładną intrygę, mistrzowsko wykreowany czarny charakter oraz skrupulatnie opisane otoczenie i zbudowaną atmosferę. Dostajemy mnóstwo przepychu w postaci luksusowych posiadłości, czy jachtów, jest piękna kobieta, zawsze elegancko ubrana i zadbana, gangsterzy i skorumpowani wysoko postawieni urzędnicy. Fabuła Nocnego recepcjonisty jest bardzo interesująca i wciągająca. Z każdym rozdziałem budowane jest napięcie i stopniowo zwiększa się tempo akcji. Historia ani na chwilę nie nudzi czytelnika. Mimo wszystko zakończenie rozczarowało mnie, a przyznam, że mało kiedy końcówka utworu mnie nie zadowala.


 


Autor stworzył naprawdę dobrej kreacji postaci. Na uwagę zasługuje nie tylko sam Jonathan, który zostaje wplątany w środek intrygi i staje się idealnym szpiegiem, czy Roper, który jest bezwzględnym kryminalista, ale również szef Pine – Leonardo Burr, nadzorujący całą sprawę związaną z Roperem, chcący go dopaść za wszelką cenę. To twardy typ, niejedno widział w życiu i raczej mało co może go jeszcze zdziwić. Dla niektórych może kojarzyć się z nieogarniętym pięćdziesięciolatkiem, jednak to bardzo sprytny mężczyzna. Nie boi się ludzi, którzy są postawieni wyżej od niego.


 


Reasumując. Dostajemy skomplikowaną intrygę bogatą w szczegóły i charyzmatycznego głównego bohatera. Ostatecznie Nocny recepcjonista tworzy bardzo przyjemną i spójną całość, jednak muszę zaznaczyć, że książka nie jest łatwa w odbiorze i należy poświęcić jej kilka wieczorów. Z pewnością nie jest to lektura dla każdego. Książkę polecam fanatykom książek szpiegowskich.


 

Eli1605 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ja_rus Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów