Recenzja redakcji granice.pl

Kup Teraz

Penny z Piekła Rodem. Wysyp wysypki

Joanna Nadin

Ocena ( 2 osoby )
6.0
Wydawnictwo: Akapit Press
Data wydania: 2015-02-13
Kategoria: Dla dzieci
ISBN: 978-83-64379-62-8
Liczba stron: 144
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Damian Kopeć

Dla tych co mają „fioła” na punkcie Penny  

Oto kolejne przygody niesamowitej Penny, skreślone - jak zwykle - ręką Joanny Nadin i zilustrowane - mówiąc krótko: doskonale! - ręką Jess Mikhail. Nowa, świeża dawka genialnych pomysłów, które zaczynają się całkiem nieźle, rozwijają zdecydowanie obiecująco i kończą się w miarę dobrze. Zawsze zaś prowadzą do niesamowitych perturbacji w życiu Penny i jej otoczenia.

Trudno się dziwić dzieciom, które z chęcią sięgają po książeczki o Penelopie Jones. Temu, że chciałyby czytać, i czytać... i czytać o swojej idolce-rówieśniczce. Zwłaszcza dziewczynki, które mogą łatwiej identyfikować się z główną bohaterką i przeżywać, przynajmniej w wyobraźni, przygody, których szczególny urok polega na tym, że zdarzają się nie w ich życiu, a na kartach książki.

Dużą zaletą Wysypu wysypki, jak i pozostałych książek z serii Penny z Piekła Rodem, jest ich forma:

 

1. Opowieść graficzna, mocno komiksowa w charakterze.

 

2. Rodzaj pamiętnika, w którym liczą się nie tylko budzące rozmaite skojarzenia słowa i ich zlepki, ale i ich graficzne przedstawienie.

Komentarze Penny do wydarzeń, w których ma szczęście/nieszczęście uczestniczyć, to mieszanina twórczej dziecięcej naiwności, humoru i ironii (nie zawsze całkiem małoletnich). To swoiste odbicie w krzywym zwierciadle zadziwiająco niespójnego, mocno szalonego i wbrew pozorom nielogicznego świata dorosłych. Zabawna ilustracja tak bardzo lubianych przez dorosłych zwrotów-wytrychów jak ofiara okoliczności, świetna okazja, coś bezprecedensowego, do końca świata. Penny korzysta z mądrych - lub tylko pozornie mądrych - słów, wypuszczanych w świat przez niezamykające się usta dorosłych. Próbuje je oswoić, przyswoić, zrozumieć, używać, choć nie jest to wcale takie łatwe. Świat dorosłych i ich problemów odbija się w przygodach Penny jak w krzywym zwierciadle. To sprawia, że i dla starszych czytelników jej przygody mają swoisty urok, choć w zależności od wieku każdy śmieje się z czegoś innego. Chociaż zanurzenie się w świat Penny jest zabawne, to gdzieś tam, w kąciku, tkwi mały i nie zawsze wyraźny niepokój o to, że nie wszystko jest w owej krainie na swoim miejscu. Z drugiej strony - możemy beztrosko doświadczyć tego, że mniej poważne podejście do życia sprawia, że staje się ono przez to znośniejsze.
 
Joanna Nadin stosuje różne zabiegi, które wpływają na charakter historii z życia Penny. Powtarza pewne zwroty, stale przypomina wybrane fakty, przerysowuje sytuacje i postaci, uwypuklając ich cechy charakterystyczne. Nie ma w jej książkach osób nudnych, bezbarwnych, nieciekawych. Niektóre z nich stale ogarnia przygnębienie, inne uwielbiają, kiedy rzeczy robi się z miłości oraz włókien naturalnych, jeszcze inne - jak Tata Penny - byłyby kimś innym, gdyby nie poznały swojej drugiej połowy. Przynajmniej w niewiele znaczących i pozbawionych poważnych konsekwencji deklaracjach słownych.

Książeczki o Penny z PR (nie, nie chodzi o PiiiaaaR, lecz o z Piekła Rodem - choć czy to w końcu tak znacząca różnica?) bawią młodszych i starszych. Dla dzieci to na ogół wyprawa w świat wyobrażony, dla tych starszych to często śmiech z samych siebie.

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
grejfrutoowa plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-05-27, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Joanna Nadin jest autorką książek o Penny z Piekła Rodem. Jedna z nich została wydana przez Akapit Press w 2015 roku.
Penny jest dziewczynką, która przyciąga nieszczęścia. Na przykład, gdy pani nauczycielka kazała jej zaprzyjaźnić się z Brygidą Grymas, Penny nie była zachwycona. Nie miała jednak wyjścia - jej najlepszy przyjaciel został ukąszony przez osę i nie było go w szkole. Okazało się, że dziewczynki mają wiele wspólnego, nawet umówiły się na spotkanie po szkole. Jednak w domu Brygidy doszło do katastrofy, której przyczyną była Penny. Innym razem dziewczynka zachorowała na ospę. Musiała zostać w domu i wymyślić, jak się nie nudzić. Pomysły przychodziły dość szybko i codziennie Penny miała zajęcie. Jednak i tym razem nie skończyło się to dobrze. Na koniec Penny wpadła na genialny pomysł - musi wynaleźć fantastyczny sprzęt, który pozwoli jej zarobić góry pieniędzy. I tak najważniejsze było to, żeby pomysł zaskoczył wszystkich, którzy nie wierzą w dziewczynkę. Postanowiła zbudować hełm masujący mózg, a pomagał jej w tym najlepszy przyjaciel. I wiecie co? Tak, teraz też nie skończyło się to dobrze.
Narracja pierwszoosobowa jest genialna. Opowieść snuje Penny, a robi to jak normalna dziewczynka - papla bez końca, czasem bez ładu i składu. Bardzo dobrze naśladuje gadaninę uczennicy. Świetny zabieg, który sprawia, że książkę czyta się dobrze, a w głowie słyszy się cieniutki głos bohaterki, która opowiada w charakterystyczny dla dzieci sposób.
Opowieści są śmieszne i potwierdzają, dlaczego Penny zyskała przydomek z Piekła Rodem. Sama zainteresowana już na wstępie tłumaczy, że nie jest to jej nazwisko. Po prostu każda jej przygoda kończy się katastrofą. Jest zabawnie i uroczo, pomysły, które przychodzą jej do głowy zaskakują. Takie rzeczy może wymyślić tylko dziecko. Przy okazji dziewczynka jest beztroska i nie widzi nic złego w tym, co robi (nawet, gdy nieświadomie zaraża innych ospą).
Poza tekstem mamy też ilustracje. Autorem jest Jess Mikhail, która poradziła sobie świetnie. Choć większość obrazków to ludzie lub przedmioty, a szczegółów w tle nie warto szukać, to wszystko zostało tak wkomponowane w tekst, że wygląda genialnie. Estetycznie książka zachwyca. Poza rysunkami pojawiają się też słowa, które ozdobiono, bo są ważne dla Penny. Są też tabelki z wyliczeniami. Nawet tu widać dziecięcą rękę - wyliczenia składają się np. z punktów a), 2 i III. Świetne!
Muszę przyznać, że bardzo dobrze bawiłam się przy tej książce. Napisana jest w ciekawy sposób, historie nie są długie, ale za to bardzo zabawne. Całości dopełniają ilustracje (nawet spis treści jest rysowany). Na wstępie dostajemy też miniatury wszystkich ważnych postaci z książki, co potem ułatwia czytanie i oglądanie pozycji.
Uważam, że książka ta spodoba się młodszym czytelnikom, którzy na pewno będą się przy niej świetnie bawić. Humor jest uroczy, a Penny przesłodka. Czcionka jest duża, więc najmłodsi z pewnością poradzą sobie z czytaniem tej książki.
Atol Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
speedi Linia koment
Przeczytane:2015-04-18, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
AMAF12 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Inka Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów