Recenzja redakcji granice.pl

Kup Teraz

Porzucone ofiary

Jeffery Deaver

Ocena ( 3 osoby )
4.7
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2009-10-06
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788376482491
Liczba stron: 320
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Magdalena Galiczek-Krempa

Mistrz powieści sensacyjnej, Jeffery Deaver, po raz kolejny nie zawiódł swoich czytelników. „Porzucone ofiary” to powieść idealnie wpasowująca się w kanon publikacji Deavera, książka trzymająca w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, zwieńczona charakterystycznym dla autora zaskakującym zakończeniem. Od „Porzuconych ofiar” nie sposób się oderwać – sięgając po powieść należy mieć w zanadrzu wolny, długi wieczór.

Młode małżeństwo, prawniczka i pracownik opieki społecznej przyjeżdżają na weekend do swojego domku nad jeziorem. W pewnym momencie na posterunku policji odzywa się telefon. Jednak połączenie dziwnym trafem zostaje zerwane. Funkcjonariusze po namierzeniu numeru postanawiają wysłać jedną z policjantek, aby ta zbadała sprawę. Brynn McKenzie, mimo że jest już po służbie, wyrusza własnym samochodem do Lake Mondac. Kobieta znajduje w domku nad jeziorem dwa ciała. McKenzie, jak się okazuje, nie jest w budynku sama. W domu ukrywają się wciąż dwaj zbrodniarze. Aby ujść z życiem, funkcjonariuszka ucieka do lasu. Teraz to ona staje się „zwierzyną”, na którą polują mordercy. Mąż Brynn, zaniepokojony długą nieobecnością żony, która wyszła przecież tylko na rutynowe sprawdzenie alarmowego telefonu, postanawia odszukać ją w okolicach Lake Mondac. Zaalarmowane, w ślad za mężem Brynn wyruszają także miejscowe władze. Pozornie zwyczajna sprawa zmienia się w wyścig z czasem i z każdą bezowocną  minutą skazuje poszukiwania zarówno morderców, jak i policjantki na porażkę.

Zarysowana przez Jeffery’ego Deavera fabuła powieści nie jest specjalnie innowacyjna. Jednak sposób prowadzenia narracji, kreacje bohaterów i wszechobecne napięcie sprawiają, że z pozornie banalnego pomysłu autor potrafi zbudować niewyobrażalną, wielopłaszczyznową intrygę. Już sam fakt, że wydarzenia jednej nocy opisane zostały na przeszło dwustu sześćdziesięciu z trzystu stron książki, świadczy o niezwykłej wyobraźni autora. Jeffery Deaver wie, jak napisać dobry thriller psychologiczny. Podczas gdy przeciętni pisarze powieści sensacyjnych wymyślają zawiłe, zupełnie niewiarygodne intrygi, Deaver skupia się na szczegółach w opisie sytuacji, osobowości bohaterów czy charakterystyce otoczenia. Zdarzenia nie są wysublimowanymi intrygami – jeśli jest morderstwo, to musi być ciało lub ślad po nim, narzędzia zbrodni czy zwyczajne odciski palców. Autor doskonale wchodzi także w skórę zabójców, opisując ich myśli, emocje, często nawet strach, ale i wczuwa się w role ofiar. Wie, jak przedstawić bohaterów, aby ich zachowanie było wiarygodne. Deaver charakteryzuje zwyczajne ludzkie odruchy w sytuacjach obrony koniecznej, gdy do głosu dochodzi adrenalina. Także opisy przestrzeni dopełniają mrocznej, obecnej w powieści atmosfery. Powieści Deavera nie muszą mieć miejsca w nawiedzonych zamczyskach, żeby zjeżyć włosy na głowie niejednego czytelnika. W „Porzuconych ofiarach” wystarczył zwyczajny las nocną porą, który przesycony był gęstą atmosferą niesłabnącego napięcia i zdarzeniami zmieniającymi się jak w kalejdoskopie.

Jednak przyznać trzeba, że nie jest to książka przypominająca wcześniejsze dzieło Deavera. Zupełnie inaczej wyglądała fabuła i rozwiązania sytuacyjne w „Rozbitym oknie”, w której czytelnik czuł na karku oddech mordercy, jednak do ostatnich stron nie znał jego tożsamości. W „Porzuconych ofiarach” autor zastosował zupełnie inny zabieg. Zamiast szukać zabójców, postanowił od razu czytelnikowi ich przedstawić i skupić się raczej na dynamicznej akcji, a nie mimo wszystko biurokratycznej, papierkowej robocie – jak w „Rozbitym oknie”.

Przyznać jednak należy, że sięgając po publikacje Deavera, czytelnik raczej nie poczuje się zawiedziony czy rozczarowany. Autor oferuje bowiem szeroką gamę naprawdę soczystych thrillerów. Publikacje Jeffery’ego Deavera to jednak książki dla ludzi o mocnych nerwach, gdyż opisywane przez autora sytuacje wydają się wziętymi z życia kartotekami psychopatycznych zabójców. „Porzucone ofiary” należy zatem czytać raczej przy świetle dziennym. Czytając wieczorami, koniecznie trzeba przebywać w obecności innych domowników, którzy pomogą czytelnikowi przebyć ciemne korytarze mieszkania i zgasić światło w sypialni.

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
jukka82 plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-12-24, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2015,
Kryminał pełen zaskakujących, nagłych zwrotów akcji. Nie porwał mnie w sposób szczególny, chociaż zakończenie dość zaskakujące. Wolę Wallandera od Brynn ;)
agnik66 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-02-24, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,
Lokalne biuro szeryfa dostaje zgłoszenie telefoniczne, które po kilku sekundach zostaje przerwane. Funkcjonariuszka Brynn McKanzie jedzie na miejsce, by sprawdzić czy wszystko jest w porządku. Na miejscu znajduje zwłoki i sama staje się celem zabójców. Zaczyna się przerażająca walka o przetrwanie. Brynn musi jeszcze ratować Michelle, koleżankę zamordowanych osób.

Bardzo podobała mi się postać Brynn. Kobieta była niezwykle odważna, umiała radzić sobie w trudnych sytuacjach i nie traciła zimnej krwi. Warto też bliżej przyjrzeć się innym bohaterom, bo każdy z nich coś w sobie ma, postaci nie są papierowe.

Przeważająca część książki jest niczym zabawa w kotka i myszkę, ale tak naprawdę to walka o przetrwanie. Wszystko rozgrywa się w przeciągu kilku godzin. Autor świetnie dawkuje napięcie i zaskakuje czytelnika. Gdy już myślimy, że wszystko jest skończone, na jaw wychodzą nowe fakty. Właśnie dlatego zakończenie jest niezwykle zaskakujące i nieprzewidywalne. Książka nie jest nużąca, chociaż na początku myślałam, że taka będzie. Bo ileż można pisać o ucieczce, by nie znudzić czytelnika? Jak widać pan Deaver potrafi i w żadnym razie nie przynudza. Nie brakuje nagłych zwrotów akcji, niebezpiecznych wydarzeń i napięcia.Jest to bardzo dobra książka. Ja na pewno sięgnę po inne tytuły tego autora.
kingaczyta.blogspot.com
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Eli1605 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
bibliotekarkaB Linia koment
Przeczytane:2015-08-17, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2015,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów