Recenzja czytelnika granice.pl

Kup Teraz

Pożądanie

Elfriede Jelinek

Ocena ( 2 osoby )
5.0
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2007
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-7414-183-3
Liczba stron: 228
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Magdalena Kempna

„Pożądanie” Elfriede Jelinek jest w zasadzie książką nudną. Tych, których przyciągnie do niej skandalizująca aura poprzednich powieści laureatki Literackiej Nagrody Nobla, może spotkać rozczarowanie. Ponad dwustustronicowy, rozedrgany opis okrutnych, brutalnych, upokarzających stosunków seksualnych – bo w warstwie fabularnej to one wydają się najbardziej istotne – wpisuje się w najwyraźniej zaplanowany przez autorkę model powieści antypornograficznej, bezlitośnie demaskującej mechanizmy pożądania i władzy we współczesnym społeczeństwie konsumpcyjnym.

 

Ludzkie ciało opisywane i traktowane niczym obrzydliwy kawał mięsa, akt cielesnego zespolenia sprowadzony do brutalnej i podlegającej rozmaitym dewiacjom kopulacji, erotyczne pragnienia ukazane jako niekończący się mechanizm wielostronnego zniewolenia – wszystko to sprawia, że „Pożądanie” jest książką irytującą i męczącą, w nieustannej powtarzalności kilku swoich podstawowych tez wręcz nudną. Co wcale nie oznacza, że pozbawioną wartości. Wręcz przeciwnie. Michel Foucault w swoich pracach dobitnie udowodnił, że ludzka seksualność jest genetycznie niemal związana z pojęciem władzy. Jelinek, niejako wpisując się w dyskurs filozofa, opowiada historię kilku dni (a może tygodni – czas jest jedną z kategorii, które ulegają w jej powieści zachwianiu) z życia pewnej rodziny.

 

Z punktu widzenia kanonów wartości charakterystycznych dla społeczeństwa konsumpcyjnego, dyrektor fabryki, jego żona i syn tworzą idealną komórkę społeczną: są zamożni, obracają się wśród elit, wiodą prym wśród mieszkańców okolicznego miasteczka. Jednakże pod ową „idealną” warstwą czają się niepokojące instynkty, dochodzące do głosu w intymnym życiu bohaterów. Mechanizm władzy i seksualności jest brutalnie prosty (i tym bardziej przerażający): dyrektor – grający z powodzeniem rolę wzorowego męża i ojca zarabiającego na dostatnie życie swojej rodziny – poprzez swoje wysokie dochody i pozycję społeczną (władzę nad pracownikami fabryki) zapewnia sobie również bezwzględne prawo do absolutnego panowania nad ciałem własnej żony, służącym mu do realizacji wybujałych fantazji seksualnych. Jednakże dyrektorowa, cieleśnie zniewolona, społecznie i finansowo podporządkowana mężczyźnie, także posiada władzę – jej seksualność staje się narkotykiem i najważniejszym pragnieniem jej męża. Co więcej, kobieta ulega nie tylko żądzom dyrektora, ale i swoim własnym, co prowadzi ją do oddania się w ręce młodego studenta, z którym nawiązuje przelotny romans. Nawet kilkuletnie dziecko dyrektora i dyrektorowej uczestniczy w samonapędzającym się systemie pożądań i władzy, za cenę drogich zabawek i przywilejów schodząc z drogi wiecznie nienasyconemu erotycznie ojcowi pragnącemu obcować cieleśnie ze swą żoną.

 

Tym, co z pewnością łączy powieść Jelinek z myślą Foucaulta, jest wskazanie na szerszy kontekst związków seksualności i władzy. Nie chodzi tu bowiem – jak w wypadku Freuda – tylko o indywidualny system sublimacji i kompleksów powstających na tle kulturowych ograniczeń, moralnych, społecznych i religijnych zakazów i nakazów, ale o całe społeczeństwo kapitalistyczne w ogólności, wraz z rządzącymi nim prawami. Dlatego też Jelinek ukazuje swoich bohaterów na tle niemego chóru (niemal dosłownie – dyrektor w czasie wolnym od pracy zajmuje się dyrygowaniem zakładowego chóru) złożonego z biedniejszych i uzależnionych od elit mieszkańców miasta, pracowników fabryki itd. Ta bezimienna masa pozbawionych twarzy, zazdrosnych i goniących za „lepszym” życiem „niewolników” stanowić ma swoiste przypomnienie: cała zachodnia kultura, coraz bardziej sterująca w stronę wartości czysto konsumpcyjnych, przeżarta jest przez nieustanną rywalizację o dobra materialne, o utrzymywanie władzy nad innymi jednostkami, podlegającymi w tym systemie dosłownemu wręcz urzeczowieniu. Wszak nawet ponad wyodrębnionymi postaciami głównych bohaterów rozciąga się widmo większej instytucji (koncernu, któremu podlega fabryka dyrektora), w obliczu którego stanowią oni jedynie część bezkształtnej ludzkiej masy. Z jednej strony wielka machina konsumpcyjnego społeczeństwa kapitalistycznego, z drugiej zaś – żarłoczna natura napędzająca mechanizm kopulacji, reprodukcji, cielesnych żądz i instynktów. Jelinek ukazuje swoich bohaterów na przecięciu tych dwóch porządków w ich wariantach najbardziej wyostrzonych, doprowadzonych do granic wytrzymałości. Na tym tle autorka świadomie igra pojęciami takimi jak podmiotowość, osobowość czy tożsamość. Bo czy można mówić o autentycznej podmiotowości bohaterów „Pożądania”, skoro na ogół pozbawieni są oni nawet własnych imion, funkcjonują pod nazwami swoich ról społecznych (dyrektorowa, dyrektor) lub określeniami płci (kobieta, mężczyzna)? Imię kobiety (Gerti) w toku narracyjnym zaczyna się pojawiać częściej, kiedy podejmuje ona – z góry skazaną na klęskę – próbę wyrwania się spod władzy męża i angażuje się w romans ze studentem Michaelem; imię mężczyzny (Hermann) zostaje wspomniane na kartach całej powieści zaledwie kilkakrotnie.

 

Bohaterowie funkcjonują w zasadzie jako postaci wchłonięte przez system konsumpcji, pożądania, władzy, seksualności, a zatem pozbawione autentycznego „ja”. Zresztą sama narratorka (narrator?) opowieści wydaje się pod tym względem instancją niejednoznaczną – czasem działa jako odrębny podmiot obserwujący losy postaci, czasem utożsamia się ze zbiorowością czy zbiorowościami raczej (kobiet, mężczyzn, warstw uprzywilejowanych, biednych itd.), kilka razy próbuje nawet jak gdyby nawiązać dialog – z kim jednak (czytelnikiem, bohaterami), nie jest do końca pewne. Jest „Pożdanie” książką napisaną z niezwykłym wyczuciem języka jako narzędzia mówienia o sobie, świecie, ale także i o własnych pragnieniach, żądzach. Z pewnością można wspomnieć w tym wypadku o wirtuozerii słowa.

 

Proza Jelinek jest niepokojąca: rozedrgana, poszukująca wyjścia z systemu schematów językowych, równocześnie z nimi igrająca, ekspresywna, niejednoznaczna, eksperymentująca z możliwościami recepcyjnymi czytelnika. Przypuszczalnie taki właśnie język umożliwia zbliżenie się do kultury w jej współczesnym kształcie.

 

Książka męcząca, nudna, irytująca… Ale równocześnie inteligentna i niepozbawiona ambicji, z pewnością dobrze napisana. Jelinek nie dba o swoich czytelników w potocznym tego słowa rozumieniu, próbuje raczej nimi wstrząsnąć, pokazać im bolesną prawdę o współczesnej kulturze. Można byłoby się z pewnością zastanawiać, czy takie podejście prowadzi do konstruktywnych wniosków, czy na pewno jest potrzebne. Pytanie nie bezzasadne, jak się wydaje, bo z powieści Jelinek przebija – co prawda, nie wprost – przekonanie o służebnej, utylitarnej roli literatury, pojmowanie prozy jako zjawiska uwikłanego w odzwierciedlanie palących problemów współczesności. Równie dobrze jednak można to pytanie pominąć, powieść Jelinek dostarcza bowiem sporo materiału do rozmaitych dyskusji o charakterze kulturowym, społecznym czy literackim.

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
SteveS plusminus Linia koment
Przeczytane:2011-02-08, Na półkach: Przeczytałem,Mam,


Zdecydowanie nie jest to książka dla każdego, i nie jest to "czytadło", po które sięga się dla odprężenia. Wiele osób odwraca się od "Pożądania" ze zniesmaczeniem, inni są zafascynowani językiem i talentem autorki. Jeszcze inni twierdzą, że to zwykły chłam, lektura pisana pod publiczkę i zwiększenie popularności. Wystarczy jednak zapoznać się z całą twórczością Elfriede Jelinek, laureatki literackiej Nagrody Nobla z 2004 roku, aby wiedzieć, że "Pożądanie" wcale nie jest powieścią inną od wcześniej napisanych.


Mała, alpejska wioska z dużą fabryką papieru. W fabryce dwa światy: pracownicy, którzy godzinami wypełniają swoje ciężkie obowiązki, i dyrektor - wielbiciel prostytutek, prostak i egoista. Niestety dla jego żony, również w spokojne zakątki Austrii dochodzi AIDS. Dyrektor zmuszony jest przestać chodzić do domów publicznych, gdzie z dziewczętami mógł robić, co zechciał, o ile dobrze zapłacił; pozostaje mu tylko jego biedna i poddańcza żona Gerti. Seksualne, wyuzdane i brutalne fantazje dyrektora-dyktatora, żona musi spełniać bez jednego słowa. Jej posłuszeństwo i jego zadowolenie otwiera rodzinie portfel pana domu: syn dostaje nowe zabawki, narty, rower. Tymczasem Gerti musi znosić upokorzenie, zwierzęcy seks i praktyki, po których ból fizyczny i psychiczny czuje niejednokrotnie przez wiele dni. W końcu odnajduje przypadkowo studenta Michaela, z którym nawiązuje związek według jej wyobrażeń zupełnie inny niż ten, w którym pozostaje z mężem. Czy jednak aby na pewno? Czy Michael jest jej aniołem stróżem, czy może raczej kolejnym beznadziejnie wybranym partnerem seksualnym, na podobieństwo tyrana, którego Gerti pozostawia w domu? Czy nowy romans będzie uwolnieniem, czy może skończy się tragicznym powrotem do męża?


Ktokolwiek oczekuje w tej książce pięknych scen seksualnych i łatwych do czytania treści - srodze się zawiedzie. Jelinek bowiem w żaden sposób nie zależy, aby czytelnik się z nią zgadzał czy uważał jej powieść za piękną - choć ta paradoksalnie pozostaje w kręgu literatury pięknej. Autorka daje czytelnikowi treść, wątek, daje mu bohaterów, których potępia i uważa za obrzydliwych. Wszystkie możliwe, zwierzęce cechy są w postaciach, jakie przewijają się przez fabułę. Opisy są brutalne, wulgarne, ciężkie do zniesienia nawet dla tych, którym wydaje się, że widywali już gorsze rzeczy. Niestety, w czytelniku pozostaje jednak przekonanie, że te opisy mogą być prawdziwe - że takie rzeczy faktycznie mają miejsce. Że gdzieś na świecie istnieje dyrektor, który znęca się seksualnie nad żoną, którą sprowadza do roli towaru i produktu zaspokajającego jego żądze. Że istnieje kobieta tak poniżona, że nie potrafi odróżnić dobrego i złego mężczyzny. I że niekoniecznie to wszystko dzieje się jedynie w krajach rozwijających się, gdzie cywilizacja nie stoi na tak wysokim poziomie.


Zupełnie inną kwestią w "Pożądaniu" jest język. Ten absolutnie zachwyca, mimo że nieraz przekazuje odrażające treści. Można powiedzieć, że autorka wręcz maluje słowami, buduje świat, który jednocześnie fascynuje i przeraża. Choć trudno sobie wyobrazić, aby słowa mogły być lekkie przy tak ciężkiej treści - tak właśnie jest. Autorka wymaga również od czytelnika, aby śledził dokładnie to, co chce ona przekazać. Wystarczy chwila nieuwagi, przeskoczone dwa wyrazy czy zdanie, aby stracić zupełnie sens i wątek. 


Elfriede Jelinek, tworząc "Pożądanie" mówiła, że pracuje nad powieścią porno dla kobiet. Wyszło jej zdecydowane antyporno, coś, co może przerażać, odpychać, ale i wiązać czytelnika zainteresowaniem i fascynacją, choć skrywaną pod płaszczem wstydu. Na pewno nie jest to książka dla każdego. Na pewno zapamiętuje się ją na długo, bo takich scen nie da się ot, tak, wyrzucić z pamięci. Pomimo ciężaru tej powieści i jej "trudności", a także poczucia zmęczenia po przeczytaniu paru stron - zdecydowanie polecam. Jest to jednak książka, na której czytanie trzeba przygotować się psychicznie.

Barso plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-03-12, Na półkach: Przeczytałem,
Chociaż ta książka jest cienka, nie umiem jej skończyć, chociaż bardzo chciałam. Nie rozumiem tego co ta pisarka pisze. Czasami mam wrażenie, że klei zdania z różnych, przypadkowych słów. Wydawało mi się też, że czytam wciąż to samo... Wyłapałam sens niektórych zdań i owszem, coś w sobie miały.
SteveS plusminus Linia koment
Przeczytane:2011-02-08, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Elfride Jelinek pisze ostro, nie wahając się przedstawiać nam silnych i czasem oburzających czy zawstydzających obrazów. Ta rzeczywistość - według wielu przerysowana - pokazuje jednak życie, które faktycznie gdzieś tam może się toczyć, a o którym nikt z nas nie wie. Oburzenie krytyków i czytelników na język "Pożądania" to według mnie nic innego, jak protest przeciwko takiej rzeczywistości. Niestety, na to nikt z nas nie ma wpływu...
Eli1605 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ja_rus Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Olena Linia koment
Przeczytane:2013-06-28, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki (2011),
break
Okładka - Pożądanie Ktokolwiek widział
Claire Douglas
Okładka - Pożądanie Urwany trop
Lone Theils
Okładka - Pożądanie Wróć za mną
Meredith Walters
Okładka - Pożądanie Tęsknota
Gaël Faye
Okładka - Pożądanie Łabędzie z Piątej Alei
Melanie Benjamin
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Cień jabłoni
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów