Recenzja czytelnika granice.pl

Kup Teraz

Promyczek

Kim Holden

Ocena ( 5 osób )
5.2
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2016-05-11
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788380751002
Liczba stron: 500
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Magnolia044

Dzisiaj moje życie jest cudowne.

Nie chcę myśleć o jutrze.

Ani o kolejnym dniu.

Powtarzam więc sobie: Dzisiaj moje życie jest cudowne”. Str 419

 

Znacie to uczucie, kiedy czytając książkę, zastanawiacie się nad tym, co takiego dostrzegli w niej inni, czego sami nie widzicie? Każdy krzyczy: „cudowna”, „niespotykana”, „piękna” itd., a Wasze myśli uciekają, co najwyżej do słów: „płytka”, „zwyczajna”, „przeciętna”, „schematyczna”? Przewracacie kolejną stronę i w końcu trafiacie na „to coś”, co ujrzeli inni i uświadamiacie sobie okrutną prawdę, a mianowicie, że mieli rację.

 

Jest modelowym przykładem optymizmu. Jest niespotykanym promykiem słońca. Nie tylko szuka jasnych stron… ale nimi żyje”. Str. 425


W książce Kim Holdem poznajemy historię dziewiętnastoletniej Kate Sedgwick. Dziewczyna przeprowadza się do Grant, gdzie podejmuje naukę na miejscowym uniwersytecie. W San Diego zostawia swojego długoletniego i najlepszego przyjaciela Gusa, który ze względu na jej pozytywne podejście do życia nazywa ją Promyczkiem. Kate często działa spontanicznie, nie rozmyśla o przeszłości i każdego dnia czerpie z życia pełnymi garściami. Uwielbia dużą, czarną kawę bez żadnych dodatków, dlatego trafia do miejscowej kawiarni, gdzie poznaje Kellera Banksa.

 

Miłość jest nieuchwytnym, nierealnym, niedefiniowalnym uczuciem”. Str. 113

 

Przyznaję, że początek książki nie zrobił na mnie większego wrażenia, pomyślałam, że to kolejna przeciętna książka należąca do gatunku New Adult. Gdzie fabuła należy do schematycznych: główna bohaterka przeprowadza się do innego miasta, poznaje nowych przyjaciół (oczywiście w ich gronie musi się znaleźć homoseksualista – typowe), po pewnym czasie dziewczyna znajduje „swoją drugą połówkę jabłka”, dalej – słodycz bucha z każdej zapisanej strony i na koniec mamy happy end (nic bardziej mylnego!). Czytając, zastanawiałam się, co takiego wyjątkowego jest w tej powieści, że praktycznie wszyscy oceniają ją pozytywnie? Z czasem mogłam się tego dowiedzieć. Bowiem z każdą kolejną przeczytaną stroną akcja zaczęła nabierać tempa, może nie dosłownie, ale pojawiły się nieoczekiwane zwroty akcji. Zaczęłam zadawać sobie pytanie, czy w prawdziwym życiu człowiek mógłby udźwignąć psychicznie tyle tragedii rodzinnych, obowiązków oraz zaakceptować to, że jest nieuleczalnie chorym, a jednocześnie mieć ogromne pokłady wrażliwości, dobroci, współczucia i żyć tak, jakby jutra miało nie być? Jakby tego było mało, to stawiać problemy innych ponad swoimi. Być może są na świecie tacy ludzie.

 

Książka napisana jest w formie dziennika. Akcja toczy się od 22 sierpnia do 27 stycznia, czyli otrzymujemy niewielki fragment z życia Kate. Narracja prowadzona jest z perspektywy dwóch bohaterów: Kate i Kellera. Przez co, możemy dokładniej poznać myśli, uczucia oraz towarzyszące w danej chwili rozterki głównych bohaterów. Powieść napisana jest barwnym, ale przede wszystkim poprawnym językiem. Dialogi są zrozumiałe, przekonujące, żywe i adekwatne do danej sytuacji. Postacie są atrakcyjne, rozbudowane psychologicznie, natomiast ich zachowanie wzbudza zainteresowanie. Promyczek jest bohaterką, gdzie przez jej ogromne pokłady pozytywnej energii, szczerość i otwartość czytelnicy albo ją pokochają, albo znienawidzą.

 

Promyczek to słodko – gorzka historia Kate, która pokazała, że mimo wszystkich przeciwności losu należy się cieszyć z małych rzeczy: wspólnie spędzonych chwil z bliskimi, czy oglądania zachodów słońca. Żyć zgodnie z własnym sumieniem tak, aby po śmierci bliscy czuli pustkę. Autorka w swojej książce porusza bardzo ważne tematy, pisze między innymi o: nowotworze, bulimii, nietolerancji, aborcji. Mówi również o: przyjaźni, miłości, którą można darzyć drugą osobę oraz o problemach dnia codziennego.

 

Ta niemałych rozmiarów książka z pewnością zasługuje na uwagę. Została przemyślana i dopracowana pod każdym względem, począwszy od skromnej – jednocześnie przykuwającej wzrok okładki, kończąc na treści dostarczającej wielu refleksji i wzruszeń – ocierałam łzy i czytałam dalej. Promyczek to jedna z tych książek, która sprawiła, że po jej zakończeniu czułam niedosyt i żal, iż historia dobiegła końca. Brak mi słów, by opisać emocje, które we mnie wywołała. Jej treść z pewnością długo zostanie w mojej pamięci i niewątpliwie jeszcze kiedyś do niej wrócę, ponieważ ta historia skradła moje serce. To ciepła i poruszająca książka, którą mogę polecić miłośnikom gatunku oraz osobom wrażliwym na cudzą krzywdę. Aby oddać klimat tej powieści, nie wystarczy jej pokrótce streścić, aby lepiej mnie zrozumieć musicie po tę lekturę sięgnąć. Warto wspomnieć, że już niebawem swoją premierę będzie miała kolejna część serii pt. Gus. Nie mogę się doczekać.

 

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
zksiazkawreku plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-10-07, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,
http://z-ksiazka-w-reku.blogspot.com/
_______________________________________________________________________
,,Promyczek" to książka, o której słyszała chyba każda recenzentka książka. W internecie aż huczy od recenzji tej książki, szczególnie tych pozytywnych, bo właśnie z takimi zazwyczaj się spotykam. Dotąd przeczytałam tylko jedną negatywną recenzję tej książki. Zachęcana więc przez blogerki i ocenę na lubimy czytać stwierdziłam, że ta książka musi się znaleźć na mojej półce. I jak widzicie - znalazła się.

Tytułowy Promyczek to Kate - niewyobrażalnie pozytywna, optymistyczna, bystra, mądra i pełna życia dwudziestoparolatka. Jest tak nazywana przez swojego najlepszego przyjaciela Gusa, ponieważ pomimo tego, że Kate miała tragiczne dzieciństwo, zachowała pogodę ducha i rozpromienia wszystko wokół. Dziewczyna niestety nigdy nie wierzyła w miłość. Omijała ją szerokim łukiem. Wszystko się zmienia, gdy Kate wyjeżdża na studia do Grant, a na jej drodze staje olśniewający pod każdym względem Keller Banks.

Nie zdziwię się, jeśli fabuła książki wyda się Wam banalna. Też uważam, że książka nie należy do oryginalnych. Mamy tutaj schematyczny problem i z pewnością schematyczne zakończenie. Jednak moim zdaniem książka broni się przede wszystkim przepięknym językiem, który już od pierwszych stron skradł moje serce. Autorka jest mistrzynią w opisach, w dialogach i w graniu czytelnikowi na emocjach. Podczas lektury śmiałam się, a przede wszystkim płakałam. Naprawdę trzeba mieć ogromny talent, żeby zwykłą historyjkę, jakich są tysiące na rynku wydawniczym, zamienić w arcydzieło, dosłownie!

Książka nie skupia się tylko na jednym problemie. Porusza również wiele trudnych tematów takich jak brak miłości ze strony rodziców, nietolerancja osób homoseksualnych oraz niechciana ciąża. Wszystko to sprawia, że książka wydaje się jeszcze bardziej ciekawa i zdecydowanie pełniejsza. Tego również (oprócz wspaniałego języka) brakuje podobnym książkom. Nie ma w nich innych, pobocznych wątków, które zainteresowałaby czytelnika.

Jestem również pod wrażeniem kreacji bohaterów. Uważam jednak, że postać Kate jest lekko wyidealizowana przez autorkę i przesłodzona. Takie dziewczyny jak Kate nie istnieją na świecie. Pomimo tego bardzo polubiłam główną bohaterkę. Napełniała mnie energią i chęcią do życia, a przede wszystkim ogromnym optymizmem, którego mi brakuje. Dzięki Kate mój dzień stawał się lepszy. Autorka oddała jednak cały realizm Kellerowi, który jest postacią niezwykle prawdziwą. To tajemniczy mężczyzna, który od samego początku intryguje i zachęca do bliższego poznania. Jego przeszłość jest bardzo ciekawa, ale przede wszystkim smutna. Uwagę przykuwa również Gus - najlepszy przyjaciel Kate. Jest to barwna postać, początkująca gwiazda rocka, która od razu przypadła mi do gustu.

Narracja jest prowadzona z dwóch punktów widzenia - Kate i Kellera, gdzie tej pierwszej jest znacznie więcej. Bardzo lubię takie zabiegi, bo wszelkie rozmowy i zdarzenia czytelnik może poznać z dwóch perspektyw, co jest naprawdę bardzo przydatne i potrzebne. Należy również wspomnieć, że książka jest pełna tajemnic. O ile jedną z tajemnic Kate od razu można zgadnąć, o tyle tajemnica Kellera jest naprawdę zaskakująca.

,,Promyczek" roztrzaskał moje serce na kawałki. Zakończenie, choć do przewidzenia, totalnie mnie rozkleiło, po lekturze nie mogłam się pozbierać. Autorka potrafi grać czytelnikowi na emocjach. Jestem pewna, że książkę zapamiętam na bardzo długo, a polecać będę każdemu. Niech nie odstrasza Was grubość książki. Pomimo tego że ,,Promyczek" liczy sobie prawie 600 stron, powieść czyta się bardzo szybko.

Podsumowując, ,,Promyczek" w 100% spełnił moje oczekiwania. Pokazał, że wszystkie pozytywne recenzje nie są wyssane z palca, a pod każdym względem zasłużone. Jest to pozycja napisana w wyjątkowo sposób, wzruszająca, rozrywająca serce na kawałki. Z całego serca polecam każdemu, kto lubi łzawe historyjki, a sama nie mogę się już doczekać, aż w moje ręce trafi druga część tej książki - ,,Gus".
EratoCzyta plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-10-09, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Moja półka,Polecam,Przeczytane,Przeczytane 2016,
Na samym początku muszę przyznać, że bardzo długo zwlekałam, żeby zabrać się za tę pozycję. Dlaczego? Sama tego nie wiem, jednak teraz gdy już poznałam historię głównej bohaterki Kate i jej przyjaciół- wiem, że był to mój wielki błąd i powinnam przeczytać tę książkę od razu jak tylko trafiła w moje ręce.
Mam więc radę dla Was: jeśli "Promyczek" wciąż czeka na waszej półce na swoją kolej to czym prędzej sięgajcie po niego i nie zwlekajcie tak jak ja to robiłam.

Jak wyżej wspomniałam główną bohaterką "Promyczka" jest Kate, która wyjeżdża ze swojego rodzinnego San Diego, by rozpocząć naukę w Grant.
Zostawia tam najlepszego i najwierniejszego przyjaciela, z którym znają się od dzieciństwa- Gus'a, jednak nie przeszkadza im to w utrzymywaniu ze sobą regularnego kontaktu i dzieleniem się swoim dniem codziennym poprzez telefon i wideorozmowy.

Kate dość szybko odnajduje się w nowym miejscu i jeszcze szybciej poznaje nowych ludzi, z którymi zaprzyjaźnia się. Jej charakter, wieczny optymizm, którym potrafi zarażać oraz pogoda ducha sprawia, że nowe osoby napotkane w miasteczku szybko obdarzają ją sympatią.
Dziewczyna jak się z czasem okazuje mimo wielu przykrych przeżyć z przeszłości oraz trosk, które skrywa potrafi cieszyć się każdą chwilą w życiu i najdrobniejszymi rzeczami, przekazując ten optymizm wszystkim wokół.

Gdy czytamy niby spokojną, zwyczajną historię Promyczka- śledzimy jak daje sobie radę w nowym miejscu, zawiera przyjaźnie, powoli zakochuje się w pewnym chłopaku oraz wspiera Gus'a w jego muzycznej karierze- nie spodziewamy się, że dziewczyna ta ukrywa okropną prawdę o swoim życiu, a jej historia złamie nam serce.

Słyszałam o tej książce bardzo dużo dobrych rzeczy, wiele zachwytów i komplementów na jej temat- dziś sama podpisuję się pod tymi wszystkimi opiniami i polecam tę książkę każdemu kto chce poznać piękną, ciepłą a zarazem smutną i rozrywającą serce opowieść- opowieść o prawdziwej miłości, o bezgranicznej przyjaźni oraz radości życia.


Już od pierwszych stron nie mogłam oderwać się od lektury i miałam wrażenie, że uzależniłam się od niej nie mogąc (i nie chcąc) odłożyć nie przeczytawszy jej do końca.
Kim Holden stworzyła naprawdę różnorodne ale i bardzo ciekawe postacie. Ja osobiście pokochałam nie tylko Kate i Gus'a, pokochałam również Kellera, Shellby i inne osobowości z tej książki.

Moja dobra rada na koniec? Przygotujcie sobie przed rozpoczęciem przygody z "Promyczkiem" oprócz kubka ciepłej herbaty dużą ilość chusteczek.
awiola plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-09-07, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,
"Czytanie jest ucieczką od prawdziwego świata. Wszyscy go czasem potrzebują, by pozostać przy zdrowych zmysłach".


Dawno już nie zostałam tak mocno zachęcona do przeczytania książki, która na wielu zaprzyjaźnionych blogach, zbierała i nadal zbiera, tak przychylne recenzje. Pokusa była zbyt wielka, a ja zwyczajnie nie potrafiłam się jej oprzeć. Niestety "Promyczek" nie okazał się dla mnie w żadnym stopniu lekturą przełomową ani taką, która znacząco odcisnęłaby piętno na mojej czytelniczej drodze. To dla mnie niestety dość przeciętna powieść.

Kim Holden uwielbia czytać i pisać, uwielbia swojego syna i męża, a także rower, który został przez niego zbudowany. Uzależniona od facebooka, mrożonej kawy i muzyki. Kocha także marzyć i poleca innym spełniać swoje marzenia, nie czekając na lepsze czasy.

Kate Sedgwick to pozornie niczym nie wyróżniająca się nastolatka, która właśnie przyjechała do Grant w Minnesocie, by rozpocząć studia. Kate jest pełną życia kobietą, którą jej najlepszy przyjaciel nie bez przyczyny nazywa pieszczotliwie Promyczkiem. Bohaterka nie spodziewa się, że w nowym miejscu pozna miłość swojego życia - Kellera Banksa. Keller nie spodziewa się natomiast, że Promyczek ukrywa tajemnicę, która zmienia wszystko.

Próżno szukać na naszej planecie takich osób jak Kate - dobrych do szpiku kości, empatycznych, zabawnych, pomocnych, radosnych, pełnych miłości i przyjaźni dla wszystkich. Nie znajdziecie takich ludzi, bo zwyczajnie nie istnieją i dlatego też lektura tej książki miała dla mnie w dużej mierze wymiar bajkowy i nierealny, gdyż w kreacji psychologicznej głównej bohaterki zabrakło realizmu. To, w jaki sposób Kate radziła sobie ze swoją tajemnicą, w jaki cudowny niemal sposób zjednywała sobie nowych przyjaciół i w jaki sposób w końcu poradziła sobie z samą sobą, wydał mi się niestety zbyt naciągany i mało realny. Nie chcę spojlerować, dlatego napiszę tylko, że jej wieczny optymizm dotyczący tego, z czym przyszło się jej zmierzyć, był dla mnie nieprawdziwy i sztuczny. Kate stworzona piórem i wyobraźnią Kim Holden była aniołem, a tacy nie żyją wokół zwykłych śmiertelników. Istnieje tylko jeden wyjątek, jaki stawał się rysą na jej idealnym wizerunku, czyli uzależnienie od kawy - dzięki niemu bohaterka stała się dla mnie bardziej ludzka.

"Promyczek" to powieść, w której wątek przewodni w fabule mnie nie zaskoczył, gdyż mam wrażenie, że w ostatnich czasach temat ten, stał się dość często wykorzystywany przez różnego rodzaju pisarzy. Dość szybko odkryłam tajemnicę Kate, dzięki niektórym zdaniom, jakie autorka zręcznie wplatała w wypowiedzi bohaterów, by zaciekawić czytelnika. Nie przewidziałam za to, co skrywa w sobie Keller i to jego historia wydała mi zupełnie prawdziwa i nieco zaskakująca. Paradoksalnie więc to, co winno być największą atrakcją czytelniczą okazało się dla mnie przewidywalne oraz dość schematyczne, co niestety dość blado wypada przy innych książkach oscylujących w tym temacie.

Kim Holden trafnie pomieszała między sobą dwie, pierwszoosobowe narracje - Kate oraz Kellera. Dzięki temu zręcznemu zabiegowi, czytelnik ma szansę przeżywać wszystkie emocje dwukrotnie, obserwując rozwój wydarzeń z dwóch, zupełnie różnych perspektyw. Drażnił mnie natomiast wątek dość dziwacznej więzi Gusa z Kate i irytujące zakończenia ich rozmów, które takie same, powtarzały się w dialogach wielokrotnie.

Pewnie jesteście ciekawi, czy pomimo wad, przez jakie ta historia mnie rozczarowała, wywołała jednak we mnie jakiekolwiek emocje? Tak, na samym końcu pojawiło się wzruszenie, pomimo tego, że zakończenie w ogóle mnie nie zaskoczyło. Muszę bowiem przyznać, że autorka potrafi zagrać słowem na ludzkich emocjach, a to zawsze robi na mnie dość spore wrażenie. Warto także wspomnieć, że na pewno mądrym i inspirującym okazał się list z zasadami, które każdy z nas powinien stosować w swoim życiu.

"Promyczek" okazał się dla mnie dość przeciętną lekturą, którą zapamiętam jedynie przez to, że zapewniła mi nieco łzawe zakończenie, gdyż łatwo się wzruszam. Być może, dla kogoś, kto nie czytał innych książek poruszających jej temat przewodni, historia Kate stanie się odkrywcza i jedyna w swoim rodzaju. Dla mnie książka ta okazała się jedną z wielu, ale z chęcią przeczytam jej drugą część zatytułowaną "Gus".
Magnolia044 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-08-03, Na półkach: Przeczytałem, 52 książki 2016,Mam,

Dzisiaj moje życie jest cudowne.


Nie chcę myśleć o jutrze.


Ani o kolejnym dniu.


Powtarzam więc sobie: Dzisiaj moje życie jest cudowne”. Str 419


 


Znacie to uczucie, kiedy czytając książkę, zastanawiacie się nad tym, co takiego dostrzegli w niej inni, czego sami nie widzicie? Każdy krzyczy: „cudowna”, „niespotykana”, „piękna” itd., a Wasze myśli uciekają, co najwyżej do słów: „płytka”, „zwyczajna”, „przeciętna”, „schematyczna”? Przewracacie kolejną stronę i w końcu trafiacie na „to coś”, co ujrzeli inni i uświadamiacie sobie okrutną prawdę, a mianowicie, że mieli rację.


 


Jest modelowym przykładem optymizmu. Jest niespotykanym promykiem słońca. Nie tylko szuka jasnych stron… ale nimi żyje”. Str. 425



W książce Kim Holdem poznajemy historię dziewiętnastoletniej Kate Sedgwick. Dziewczyna przeprowadza się do Grant, gdzie podejmuje naukę na miejscowym uniwersytecie. W San Diego zostawia swojego długoletniego i najlepszego przyjaciela Gusa, który ze względu na jej pozytywne podejście do życia nazywa ją Promyczkiem. Kate często działa spontanicznie, nie rozmyśla o przeszłości i każdego dnia czerpie z życia pełnymi garściami. Uwielbia dużą, czarną kawę bez żadnych dodatków, dlatego trafia do miejscowej kawiarni, gdzie poznaje Kellera Banksa.


 


Miłość jest nieuchwytnym, nierealnym, niedefiniowalnym uczuciem”. Str. 113


 


Przyznaję, że początek książki nie zrobił na mnie większego wrażenia, pomyślałam, że to kolejna przeciętna książka należąca do gatunku New Adult. Gdzie fabuła należy do schematycznych: główna bohaterka przeprowadza się do innego miasta, poznaje nowych przyjaciół (oczywiście w ich gronie musi się znaleźć homoseksualista – typowe), po pewnym czasie dziewczyna znajduje „swoją drugą połówkę jabłka”, dalej – słodycz bucha z każdej zapisanej strony i na koniec mamy happy end (nic bardziej mylnego!). Czytając, zastanawiałam się, co takiego wyjątkowego jest w tej powieści, że praktycznie wszyscy oceniają ją pozytywnie? Z czasem mogłam się tego dowiedzieć. Bowiem z każdą kolejną przeczytaną stroną akcja zaczęła nabierać tempa, może nie dosłownie, ale pojawiły się nieoczekiwane zwroty akcji. Zaczęłam zadawać sobie pytanie, czy w prawdziwym życiu człowiek mógłby udźwignąć psychicznie tyle tragedii rodzinnych, obowiązków oraz zaakceptować to, że jest nieuleczalnie chorym, a jednocześnie mieć ogromne pokłady wrażliwości, dobroci, współczucia i żyć tak, jakby jutra miało nie być? Jakby tego było mało, to stawiać problemy innych ponad swoimi. Być może są na świecie tacy ludzie.


 


Książka napisana jest w formie dziennika. Akcja toczy się od 22 sierpnia do 27 stycznia, czyli otrzymujemy niewielki fragment z życia Kate. Narracja prowadzona jest z perspektywy dwóch bohaterów: Kate i Kellera. Przez co, możemy dokładniej poznać myśli, uczucia oraz towarzyszące w danej chwili rozterki głównych bohaterów. Powieść napisana jest barwnym, ale przede wszystkim poprawnym językiem. Dialogi są zrozumiałe, przekonujące, żywe i adekwatne do danej sytuacji. Postacie są atrakcyjne, rozbudowane psychologicznie, natomiast ich zachowanie wzbudza zainteresowanie. Promyczek jest bohaterką, gdzie przez jej ogromne pokłady pozytywnej energii, szczerość i otwartość czytelnicy albo ją pokochają, albo znienawidzą.


 


Promyczek to słodko – gorzka historia Kate, która pokazała, że mimo wszystkich przeciwności losu należy się cieszyć z małych rzeczy: wspólnie spędzonych chwil z bliskimi, czy oglądania zachodów słońca. Żyć zgodnie z własnym sumieniem tak, aby po śmierci bliscy czuli pustkę. Autorka w swojej książce porusza bardzo ważne tematy, pisze między innymi o: nowotworze, bulimii, nietolerancji, aborcji. Mówi również o: przyjaźni, miłości, którą można darzyć drugą osobę oraz o problemach dnia codziennego.


 


Ta niemałych rozmiarów książka z pewnością zasługuje na uwagę. Została przemyślana i dopracowana pod każdym względem, począwszy od skromnej – jednocześnie przykuwającej wzrok okładki, kończąc na treści dostarczającej wielu refleksji i wzruszeń – ocierałam łzy i czytałam dalej. Promyczek to jedna z tych książek, która sprawiła, że po jej zakończeniu czułam niedosyt i żal, iż historia dobiegła końca. Brak mi słów, by opisać emocje, które we mnie wywołała. Jej treść z pewnością długo zostanie w mojej pamięci i niewątpliwie jeszcze kiedyś do niej wrócę, ponieważ ta historia skradła moje serce. To ciepła i poruszająca książka, którą mogę polecić miłośnikom gatunku oraz osobom wrażliwym na cudzą krzywdę. Aby oddać klimat tej powieści, nie wystarczy jej pokrótce streścić, aby lepiej mnie zrozumieć musicie po tę lekturę sięgnąć. Warto wspomnieć, że już niebawem swoją premierę będzie miała kolejna część serii pt. Gus. Nie mogę się doczekać.


 

justyna929 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-07-11, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 ksiąkżki 2016,Mam,
Promyczek to książka, która potrafi zaskoczyć, wzruszyć i pozostawić po sobie okropną pustkę. Nie myślałam, że kiedyś to powiem, ale dziś muszę przyznać to przed wami wszystkimi Kim Holden dorównała Colleen Hoover i pokazała, że potrafi pisać w sposób emocjonalny i unikalny.
Na zakończenie pozwolę sobie zadać dwa pytania. Czy lubicie książki wypełnione po brzegi skrajnymi emocjami? Czy cenicie sobie książki poruszające ważne tematy i zmuszające do refleksji? Jeżeli odpowiedzieliście twierdząco, to znak, że Promyczek jest właśnie książką dla was.



http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/2016/07/choc-iskierka-nadziei-czyli-promyczek.html
Eli1605 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Irmina66 Linia koment
Przeczytane:2016-12-21, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
czarniutka21 Linia koment
Przeczytane:2016-08-18, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Mam,Wyzwanie - 52 książki 2016,
ola2998 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ja_rus Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
dayna15 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
Okładka - Promyczek Obrońca
G.X. Todd
Okładka - Promyczek Lęk
Hubert Hender
Okładka - Promyczek Wilczy jar
Andreas Föhr
Okładka - Promyczek Czarny szlak
Andreas Föhr
Okładka - Promyczek Butterfly Garden
Dot Hutchison
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów