Okładka książki - Słodkie i zdrowe, czyli desery, które możesz jeść codziennie

Słodkie i zdrowe, czyli desery, które możesz jeść codziennie

Wydawnictwo: Zwierciadło
Data wydania: 2015-09-30
Kategoria: Kuchnia
ISBN: 9788364776571
Liczba stron: 250
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a recenzje: Katarzyna Krzan

Ocena: 5.33 (3 głosów)

Słodycze. Kto ich nie lubi? Sklepy zapewniają ich stałą, kuszącą dostawę. Trudno się oprzeć, widząc batoniki, cukiereczki, bułeczki na półkach. Problem jednak w tym, że produkty te nie tylko tuczą, ale są wręcz niebezpieczne dla zdrowia ze względu na swój skład. Sięgamy jednak po słodkie przekąski, by szybko podnieść sobie poziom cukru, a przy okazji poprawić samopoczucie.

 

Monika Mrozowska proponuje nieco przystopować z apetytem i poszukać czegoś zdrowego i słodkiego zarazem we własnej kuchni. Można zjeść zdrowo i pysznie, nie obciążając przy okazji swojego sumienia. W książce Słodkie i zdrowe aktorka zaprezentowała aż 60 niezwykłych przepisów na łakocie złożone z kasz, suszonych owoców, ryżu, orzechów, a nawet niektórych zielonych warzyw. Coś do picia i coś do jedzenia - bynajmniej nie szybko i prosto z opakowania. Do przyrządzenia tych pyszności potrzeba bowiem czasu, wyobraźni i samozaparcia, by nie ulec pokusie zjedzenia czegoś łatwiejszego w międzyczasie.

 

Przepisy bazują na wielu składnikach łatwo dostępnych, ale zdarzają się wsród nich i produkty rzadziej spotykane. Warto wcześniej sprawdzić, czy mamy w spiżarni dojrzałe mango, syrop klonowy, rodzynki chilijskie, miechunkę, agar, daktyle, papier ryżowy, olej kokosowy, amarantus, syrop z agawy i grykę. Jeśli wszystko to mamy, można przystąpić do wyczarowania któregoś z przysmaków proponowanych przez Monikę Mrozowską. Na przykład: bananową pokorę, bombowe ciasteczka, brzoskwiniową kruszonkę, budyniowe gruszki, lody malinowo-daktylowe czy diabelnie pyszny amarantus. Oczywiście, wszystkie potrawy zostały pięknie sfotografowane i opatrzone komentarzami, od których robi się przyjemnie. Są też zdjęcia zamyślonej autorki, celebrującej wykonywanie deserów i wpatrzonej w przestrzeń za horyzontem. Dla przeciętnego człowieka problemem mogłoby być znalezienie czasu na przygotowywanie tych deserów każdego dnia, jednak przyrządzenie ich od święta, raz - dwa razy w tygodniu wydaje się jak najbardziej możliwe. Trzeba jednak powiedzieć, że nie wszystkie przepisy przekonują w równym stopniu - niektóre to po prostu wymieszane ze sobą egzotyczne owoce, budyń posypany nimi, czy owsianka z dodatkiem truskawek. Jest też wyciśnięta cytryna zmiksowana z pietruszką i miodem, którą Monika Mrozowska proponuje ciężarnym kobietom zamiast kawy.

 

W codziennej, zabieganej diecie brakuje nam możliwości jedzenia pięknie przygotowanych, wartościowych posiłków. Ta książka może stać się inspiracją dla wielu osób - być może przede wszystkim dla mam, które nie chcą podawać dzieciom przetworzonych produktów. A przyzwyczajanie dziecka do kosztowania sezonowych i egzotycznych owoców z pewnością przyniesie wiele korzyści jego zdrowiu.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - catarina78
catarina78
Przeczytane:2015-12-23, Przeczytałem,

Słodycze. Kto ich nie lubi? Sklepy zapewniają ich stałą, kuszącą dostawę. Trudno się oprzeć, widząc batoniki, cukiereczki, bułeczki na półkach. Problem jednak w tym, że produkty te nie tylko tuczą, ale są wręcz niebezpieczne dla zdrowia ze względu na swój skład. Sięgamy jednak po słodkie przekąski, by szybko podnieść sobie poziom cukru, a przy okazji poprawić samopoczucie.

 

Monika Mrozowska proponuje nieco przystopować z apetytem i poszukać czegoś zdrowego i słodkiego zarazem we własnej kuchni. Można zjeść zdrowo i pysznie, nie obciążając przy okazji swojego sumienia. W książce Słodkie i zdrowe aktorka zaprezentowała aż 60 niezwykłych przepisów na łakocie złożone z kasz, suszonych owoców, ryżu, orzechów, a nawet niektórych zielonych warzyw. Coś do picia i coś do jedzenia - bynajmniej nie szybko i prosto z opakowania. Do przyrządzenia tych pyszności potrzeba bowiem czasu, wyobraźni i samozaparcia, by nie ulec pokusie zjedzenia czegoś łatwiejszego w międzyczasie.

 

Przepisy bazują na wielu składnikach łatwo dostępnych, ale zdarzają się wsród nich i produkty rzadziej spotykane. Warto wcześniej sprawdzić, czy mamy w spiżarni dojrzałe mango, syrop klonowy, rodzynki chilijskie, miechunkę, agar, daktyle, papier ryżowy, olej kokosowy, amarantus, syrop z agawy i grykę. Jeśli wszystko to mamy, można przystąpić do wyczarowania któregoś z przysmaków proponowanych przez Monikę Mrozowską. Na przykład: bananową pokorę, bombowe ciasteczka, brzoskwiniową kruszonkę, budyniowe gruszki, lody malinowo-daktylowe czy diabelnie pyszny amarantus. Oczywiście, wszystkie potrawy zostały pięknie sfotografowane i opatrzone komentarzami, od których robi się przyjemnie. Są też zdjęcia zamyślonej autorki, celebrującej wykonywanie deserów i wpatrzonej w przestrzeń za horyzontem. Dla przeciętnego człowieka problemem mogłoby być znalezienie czasu na przygotowywanie tych deserów każdego dnia, jednak przyrządzenie ich od święta, raz - dwa razy w tygodniu wydaje się jak najbardziej możliwe. Trzeba jednak powiedzieć, że nie wszystkie przepisy przekonują w równym stopniu - niektóre to po prostu wymieszane ze sobą egzotyczne owoce, budyń posypany nimi, czy owsianka z dodatkiem truskawek. Jest też wyciśnięta cytryna zmiksowana z pietruszką i miodem, którą Monika Mrozowska proponuje ciężarnym kobietom zamiast kawy.

 

W codziennej, zabieganej diecie brakuje nam możliwości jedzenia pięknie przygotowanych, wartościowych posiłków. Ta książka może stać się inspiracją dla wielu osób - być może przede wszystkim dla mam, które nie chcą podawać dzieciom przetworzonych produktów. A przyzwyczajanie dziecka do kosztowania sezonowych i egzotycznych owoców z pewnością przyniesie wiele korzyści jego zdrowiu.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - Stenka
Stenka
Przeczytane:2016-04-27, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2016,
Nie ma to jak deser, który zrobi się samemu. Zdrowy, smakowo dobrany do własnych upodobań i jest się czym pochwalić i czym poczęstować gości. Propozycje zamieszczone w książce do wykorzystania w domu, możne je samemu modyfikować
Link do opinii
Avatar użytkownika - catarina78
catarina78
Przeczytane:2015-12-23, Przeczytałem,

Słodycze. Kto ich nie lubi? Sklepy zapewniają ich stałą, kuszącą dostawę. Trudno się oprzeć, widząc batoniki, cukiereczki, bułeczki na półkach. Problem jednak w tym, że produkty te nie tylko tuczą, co są wręcz niebezpieczne dla zdrowia ze względu na swój skład. Sięgamy jednak po słodkie przekąski, by szybko podnieść sobie poziom cukru, a przy okazji i samopoczucie.

 

Monika Mrozowska proponuje nieco przystopować z apetytem i poszukać czegoś zdrowego i słodkiego zarazem we własnej kuchni. Można zjeść zdrowe i pyszne, nie obciążając przy okazji swojego sumienia. W książce „Słodkie i zdrowe” aktorka przygotowała aż 60 niezwykłych przepisów na łakocie złożone z kasz, suszonych owoców, ryżu, orzechów, a nawet niektórych zielonych warzyw. Coś do picia i coś do jedzenia, bynajmniej nie szybko i prosto z opakowania. Do przyrządzenia tych pyszności potrzeba bowiem czasu, wyobraźni i samozaparcia, by nie ulec pokusie zjedzenia czegoś łatwiejszego w międzyczasie.

 

Przepisy bazują na składnikach z jednej strony łatwo dostępnych, a z drugiej – rzadziej spotykanych. Warto wcześniej sprawdzić czy mamy w spiżarni dojrzałe mango, syrop klonowy, rodzynki chilijskie, miechunkę, agar, daktyle, papier ryżowy, olej kokosowy, amarantus, syrop z agawy i grykę. Jeśli wszystko to mamy, można przystąpić do wyczarowania któregoś z przysmaków proponowanych przez Monikę Mrozowską. Na przykład: bananową pokorę, bombowe ciasteczka, brzoskwiniową kruszonkę, budyniowe gruszki, lody malinowo-daktylowe czy diabelnie pyszny amarantus. Oczywiście wszystkie potrawy zostały pięknie sfotografowane i opatrzone komentarzami, od których robi się przyjemnie. Są też zamyślone zdjęcia Autorki, celebrującej wykonywanie deserów i wpatrzonej w przestrzeń gdzieś za horyzontem. Ogólnie – spełnionej i zadowolonej z życia. Lody robi sama, ciasteczka przygotowuje sama, mieli orzechy, napoje chłodzące w letnie dni – także wykonuje samodzielnie. Jest szczęśliwa. Nic tylko pozazdrościć, że udało jej się w tym zbyt szybko pędzącym świecie znaleźć czas na przygotowywanie wszystkiego, bez korzystania z kartonów i torebek z półproduktami. Choć niestety, nie wszystkie przepisy przekonują. Niektóre to po prostu wymieszane ze sobą egzotyczne owoce, budyń posypany nimi, czy owsianka z dodatkiem truskawek. Jest też wyciśnięta cytryna zmiksowana z pietruszką i miodem, którą Autorka proponuje ciężarnym kobietom zamiast kawy.

 

Owszem, wszystko wygląda na zdrowe i piękne na zdjęciach. I tego się trzymajmy, bo w codziennej, zabieganej diecie tego nam brakuje. By jeść pięknie przygotowane, wartościowe posiłki. Ta książka może stać się inspiracją dla wielu przede wszystkim mam, które nie chcą podawać dzieciom przetworzonych produktów. A przyzwyczajanie dziecka do kosztowania sezonowych i egzotycznych owoców przyniesie wiele korzyści jego zdrowiu.

Inne książki autora
Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy