Okładka książki - Skazaniec. Tom 1 Na pohybel całemu światu!

Skazaniec. Tom 1 Na pohybel całemu światu!

Wydawnictwo: e-bookowo.pl
Data wydania: 2013-10-02
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788393748914
Liczba stron: 428
Dodał/a recenzje: alison2

Ocena: 5.44 (9 głosów)

Człowiek u progu dorosłego życia często ma wrażenie, że świat leży u jego stóp. Możliwości wydają się być nieograniczone i tylko od niego zależy, co zdoła osiągnąć. Niestety, zwykle nie zdajemy sobie sprawy z tego, że równie łatwo jest całkowicie się pogrążyć, dosłownie z dnia na dzień przekreślić wszystkie szanse, jake oferuje los. Doskonale wie o tym główny bohater książki Krzysztofa Spadło. Ropuch, bo właśnie taką "ksywę" nosi, zostaje skazany na dożywocie i trafia do wronieckiego więzienia. Nie wiadomo, za co, choć jeśli wierzyć jednemu z innych skazańców, za każdym dożywociem kryje się śmierć... Aby przetrwać, mężczyzna szybko musi opanować panujące w więzieniu reguły. Nie ma taryf ulgowych - kto nie jest wystarczająco pojętny, szybko przekona się o tym, jak podłe może być życie w zakładzie. Naiwni zostaną perfidnie wykorzystani, buntownicy szybko dowiedzą się, gdzie ich miejsce, ewentualne sojusze oparte będą na wzajemnych korzyściach, w więzieniu niczego nie dostaje się za darmo. Co więcej, nie wystarczy siedzieć cicho i trzymać się z dala od kłopotów. Trzeba dobrze poznać psychikę współwięźniów - tak, by umiejętnie nimi kierować lub przynajmniej wyrobić sobie w miarę bezpieczną pozycję. W przeciwnym razie człowiek od razu znajdzie się na przegranej pozycji. I choć więzienie stanowi bardzo specyficzne, zamknięte środowisko, to nawet tutaj wybrzmiewają echa wydarzeń, rozgrywających się w Polsce i na świecie. Nie brakuje zarówno scen smutnych, jak i bardzo zabawnych, zaskakujących zwrotów akcji, wstrząsających zdarzeń. Jakże odmienne, a mimo wszystko w jakiś sposób podobne - codzienne życie...

 
Znakomicie nakreślona atmosfera jednego z najbardziej znanych polskich więzień sprawia, że bardzo łatwo uwierzyć w opisane w książce wydarzenia. Nie brakuje barwnych i niepowtarzalnych postaci. Mamy tutaj osoby, które w więzieniu przeżyły większość swojego życia i doszły do etapu, w którym świat zewnętrzny bardziej je przeraża niż pociąga. Zamiast się buntować lub tęsknić do tego, co pozostało za nimi, uważnie obserwują otoczenie i zwykle są w stanie wyciągnąć właściwe wnioski. Mamy też postaci, które dopiero rozpoczynają życie w niewoli i z niebywałą łatwością pakują się w kłopoty. Nie brakuje kombinatorów, którzy za odpowiednią opłatą będą w stanie zdobyć niemal każdy towar, ludzi, dla których stosowna zapłata jest wystarczającym argumentem, by zdobyć się na każdą podłość. Paradoksalnie, życie w zamknięciu wcale nie musi oznaczać zakończenia kryminalnej działalności. Nie brakuje ludzi, którzy to właśnie w więzieniu stają się groźnymi przestępcami...

Oprócz świetnie nakreślonej atmosfery więzienia, wyrazistych bohaterów, ciekawej, wielowątkowej fabuły, na uwagę zasługuje również historyczne tło książki. Akcja rozpoczyna się na początku lat dwudziestych ubiegłego stulecia. Nawet, jesli więźniowie mają ograniczony dostęp do informacji z zewnątrz, pewne zdarzenia mają wpływ również na ich życie. Choćby wprowadzenie polskiej waluty, która może być pożądanym towarem w nielegalnych, więziennych transakcjach. Nie brakuje i innych "smaczków", wspomnianych jakby mimochodem - choćby informacji na temat pierwszej egzekucji dokonanej za pomocą gazu. Tego typu wzmianki mocno wzbogacają fabułę.

Tego dnia, kiedy zbijałem tę cholerną skrzynię i wyobrażałem sobie, jak miło byłoby posłać aspirantowi Szumskiemu kilka gramów ołowiu pomiędzy oczy, gdzieś daleko stąd rodziła się okrutna ideologia. W tym samym czasie w murach bawarskiego więzienia Landsberg pewien skazaniec, który nazywał się Adolf Hitler, pisał swój szalony, okrutny manifest nienawiści, zatytułowany "Mein Kampf".
Powieść Na pohybel całemu światu! nie sposób jednoznacznie zaklasyfikować do konkretnego gatunku. Czytelnik znajdzie w niej elementy sensacji, dramatu, thillera, a nawet romansu. To sprawia, że trudno przewidzieć, w jakim kierunku rozwinie się akcja, każda kolejna strona może stanowić dużą niespodziankę...
 
Książkę Krzysztofa Spadło, mimo że liczy ponad 400 stron, czyta się naprawdę błyskawicznie. Genialne zakończenie sprawia, że czytelnik nie może doczekać się lektury kolejnego tomu. Oby ten okazał się równie udany, co część pierwsza opowieści Krzysztofa Spadło. 
 

Kup książkę

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Opinie

Avatar użytkownika - Noelka
Noelka
Przeczytane:2015-01-12, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2015, Mam, Przeczytane,
"Skazaniec" - na pohybel całemu światu   "W więziennej celi człowiek inaczej postrzega to, co stracił i zaprzepaścił. Ma się ochotę walić głową w mur, żeby roztrzaskać ten cholerny, durny łeb" - przyznaje bohater powieści "Skazaniec. Tom 1" Krzysztofa Spadło.   Głównym bohaterem jest Stefan Żabikowski, zwany Ropuchem, 22-letni chłopak, analfabeta, który zostaje skazany na dożywocie. Za swoje przewinienie trafia do Centralnego Więzienia we Wronkach - na oddział dziesiąty bloku B i staje się numerem dwadzieścia dziewięć-jedenaście. Od tej pory musi dostosować się do nowych realiów - jesz na sygnał, sikasz na sygnał, srasz na sygnał. Jako świeżak zostaje pobity w drodze do wiezienia, w którym jest narażony na upokorzenia i szykany. Jednak trafia tam na przyjazną duszę, Ojczulka, który wprowadza go w więzienny świat, uczy zasad nim rządzącym, które pomagają przetrwać. Potem zapoznaje się także z Romanem, Suchym, Kazikiem i Frankiem. To z nimi będzie trzymał, mimo wielu różnic poglądowych. Ropuch szybko zauważy zmiany, jakie w nim zaszły. Sądzę, że człowiek potrafi się zmienić z dnia na dzień. Bynajmniej tak było w moim przypadku. Zanim tutaj trafiłem, byłe pogodnym młodzieńcem, otwartym na ludzi. Czasami miałem wrażenie, że znam połowę mieszkańców Kalisza. Lubiłem rozmawiać, byłem śmiały, bezpośredni w kontaktach z innymi, szczery i ufny. We Wronkach ...
(czytaj dalej)
Ludzie każdego dnia popełniają błędy, których niejednokrotnie żałują. Kiedy człowiek jest młody, działa impulsywnie, często nie myśląc o konsekwencjach popełnianych czynów. Czasami jeden czyn, którego się dopuszczamy, może zmienić bieg całego naszego dotychczasowego życia. Bywa, że i nieodwracalnie. Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego ludzie zabijają? Bądź robią rzeczy, za które przychodzi im później pójść do więzienia? Uważam, że nikt bez powodu się tam nie znalazł, choć i takie przypadki mogą się zdarzyć, w końcu wszystko jest możliwe. Odpuśćmy sobie dzisiaj odpowiedzi na te pytania. Pomyślmy jednak, jak wygląda życie człowieka skazanego, życie człowieka, który siedzi za kratkami. Wielu z Was być może pomyśli sobie: Człowiek dopuścił się zbrodni czy też czynu karalnego, a może ma lepiej niż niejeden człowiek na wolności. Otóż muszę Was uświadomić, iż wcale tak nie jest. A najlepszym dowodem na to jest książka Krzysztofa Spadło, która w brutalny, ale prawdziwy sposób oddaje realia życia w zakładzie karnym. "W każdym więzieniu świata obowiązują niepisane prawa, zasady i świętości. Są sprawy, o których się nigdy nie rozmawia, rzeczy, o które nigdy nie należy pytać, i uczucia, których nigdy się nie okazuje. Słabość nie ma miejsca bytu, a strach jest nierozłącznym towarzyszem." Życie więzienne rządzi się swoimi prawami, a każdy skazany nie ma prawa w tej kwestii zabierać własnego zdania, gdyż w innym wypadku może za to słono zapłacić. W takim miejscu nie ma przyjaciół, ni ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - asagao
asagao
Przeczytane:2014-02-21, Ocena: 6, Przeczytałem, Posiadam, Wyzwanie: 52 książki - 2014,
 "(...) zawsze należy być przygotowanym na solidnego i bolesnego kopa, którym może nas poczęstować nieprzewidywalny los."Czym jest dla was więzienie? Jakie skojarzenia wywołuje u Was to słowo? Czy nie jest tak, że gdy tylko pojawi się temat więziennictwa to przede wszystkim narzekamy na to, że my, praworządni obywatele, utrzymujemy zgraję darmozjadów i leni, zbijających bąki w ciepłych celach? Zżymamy się, że kryminalista ma lepiej niż chory przebywający w szpitalu. a od czasu do czasu stukamy się w głowę słuchając/czytając o np. futurystycznych skandynawskich więzieniach, wyglądających jak przytulne hoteliki. (Przynajmniej z zewnątrz.) Czy zauważyliście może, że gdy ktoś mówi o osadzonych to generalizuje? Traktuje się aresztantów jak jeden organizm, pozbawia ich indywidualności, odczłowiecza. Wszystkich, którzy lądują za kratkami wrzuca się do jednego worka. Zastanawialiście się, kim są ludzie, którzy oglądają świat zza krat? Kim są Ci, którzy pracują w więziennictwie? Sądzę, że większość z nas tego nie robi. Czasami jedynie emocjonujemy się chwilową sławą aferzystów, nakręcaną przez media. Więzienie jest tajemnicą i tabu. To oddzielny świat, inny niż ten w którym żyjemy. Ba! To wręcz równoległa rzeczywistość, do której zsyłani są Ci, którzy sprawiają problemy. A kiedy już zamknie się za nimi brama więzienia, znikają. Prawie tak jakby ktoś wymazał ich gumką z zapisanej kartki. Zapominamy ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - cyrysia
cyrysia
Przeczytane:2014-02-14, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki w 2014 roku,
Co czują ludzie, którzy odsiadują karę dożywocia? Czy w takiej sytuacji warto żyć dalej bez nadziei i wizji na przyszłość. A może jednak dalsza egzystencja nie ma w ogóle sensu? Coś więcej na ten temat spróbujemy dowiedzieć z książki Krzysztofa Spadło: "Na pohybel całemu światu!", która stanowi pierwszy tom serii "Skazaniec". Autor jakiś czas temu zadebiutował zbiorem opowiadań z pogranicza horroru i science-fiction zatytułowanym ,,Marzyciele i Pokutnicy’’. Osobiście wspominam jego debiut bardzo entuzjastycznie. A jak sprawa przedstawia się w przypadku powyższej lektury? Najpierw nieco o samej fabule. Początek lat dwudziestych XX wieku. Centralne Więzienie we Wronkach (taką nazwę nosił wtedy obecny Zakład Karny we Wronkach). To tam trafia skazany na dożywocie dwudziestodwuletni Stanisław Żabikowski pseudonim Ropuch. Już pierwszego dnia przez swoje niesforne zachowanie zderza się z brutalną więzienną rzeczywistością. Nie ma co liczyć na wyrozumiałość ze strony klawiszy ani współwięźniów. Tutaj każdy dba o siebie. Pomimo tego dobra passa go nie opuszcza. Udaje mu się nawiązać przyjazne stosunki z grupą kilku więźniów oraz dzięki pewnym ,,wpływom’’ dostaje wymarzoną pracę w więziennej stolarni. Ktoś jednak ewidentnie go nie lubi i zrobi wszystko, aby uprzykrzyć mu życie. Jak dalej potoczą się losy naszego bohatera? Czy upora się z tęsknotą za rodziną, wolnością i miłością do swojej dzi ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - kaariokaa
kaariokaa
Przeczytane:2014-01-19, Ocena: 5, Przeczytałem,
Mogłem być królem życia, a zamiast tego spoglądałem przez kraty na niebo pełne gwiazd. Co takiego ma na sumieniu Stanisław Żabikowski, że w wieku dwudziestu dwóch lat wylądował w więzieniu we Wronkach? Co zrobił, że umieszczono go na oddziale dziesiątym bloku B, nadano numer dwadzieścia dziewięć-jedenaście, informując przy okazji, iż od tego momentu nie przysługują mu żadne prawa? Jak wielka zbrodnia kryje się za wyrokiem dożywocia? Nie wiadomo.Pobity, z opuchniętą twarzą, już nie taki pewny siebie. Zdołali go złamać. Świeżak. Narażony na bicie, szykany, upokorzenia. Ma jednak szczęście, bo w więziennej stołówce poznaje Ojczulka. A później Romana, Suchego, Kazika i Franka. Z nimi będzie się trzymać, choć różnice w charakterach i poglądach niejednokrotnie dadzą się we znaki, choć w trudnej więziennej rzeczywistości, czasem nawet kumpel zawiedzie, a i momentów, kiedy kompanowi chciałoby się przymalować w pysk, nie zabraknie. Żabikowski, zwany przez kolegów Ropuchem, lekko mieć nie będzie, bo narazi się temu o owemu, a już odmowa przekazywania wieści z bloku aspirantowi Szumskiemu z pewnością nie skończy się dla niego dobrze. Młody mężczyzna nie jest jednak głupi. Szybko się uczy, wie gdzie i jak się zakręcić, a stolarski fach w ręku zapewni mu całkiem niezłe życie. O ile o życiu można mówić w kontekście dożywotniego zamknięcia w niegościnnych murach więzienia. Kłopotów nie uniknie. Niejednokrotnie zgubi go dum ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - danonk
danonk
Przeczytane:2014-12-06, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2014, audiobooki, polskie czytanie,
Akcja książki dzieje się na początku dwudziestego wieku, we Wronieckim więzieniu. Młody 22-letni Żabikowski, zwany Ropuchem trafia tam celem odbycia kary dożywotniego więzienia. Musi nauczyć się funkcjonować w środowisku złodziei, morderców, bandytów. Musi dostosować się do układów panujących wśród więźniów i strażników. Bardzo dobry lektor Leszek Wojtaszek.
Link do opinii
Avatar użytkownika - korcia
korcia
Przeczytane:2014-11-11, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki 2014, Mam,
Mnie obraz zakładu karnego z początku ubiegłego wieku bardzo zaciekawił, ale też nieco zszokował. W przypadku takich historii oczywiście nie da się uniknąć brutalności czy wulgarnego języka, który w przypadku audiobooka długo dźwięczy w uszach. Jednak dzięki temu opowieść jest bardziej wiarygodna. Warsztat Krzysztofa Spadło jest na bardzo wysokim poziomie. Dzięki temu udało mu się stworzyć historię bardzo prawdziwą, jednocześnie ogromnie ciekawą i napisaną po mistrzowsku. Czegóż chcieć więcej? "Skazaniec" błyskawicznie pochłania czytelnika i na długo nie daje o sobie zapomnieć. Narracja powieści jest pierwszoosobowa. Więzienną rzeczywistość poznajemy z perspektywy Stanisława Żabikowskiego. Wydaje się, że nic w tej opowieści nie jest przypadkowe, że została ona bardzo skrupulatnie dopracowana, więc tym bardziej cieszy fakt, że jest to tylko pierwsza część z wielotomowej serii. Czekam na więcej...
Link do opinii
Avatar użytkownika - danutka
danutka
Przeczytane:2014-05-12, Ocena: 5, Przeczytałem, z_52 książki - 2014,
Mocna powieść o życiu w więzieniu. Młody, 22-letni mężczyzna, opowiada o swoich losach w zakładzie karnym we Wronkach. Skazany na dożywocie, bez szans na wyjście na wolność, musi nauczyć się żyć w zamkniętej społeczności, wśród brutalnych, nieżyczliwych przeważnie ludzi. Dobrze pokazany światek przestępców, którym powinęła się noga, ale i ofiar systemu bądź zwykłego pecha, konieczność lawirowania między zazdrosnymi więźniami i podejrzliwymi strażnikami, między zawiścią i zwykłą ludzką dobrocią. Tu także, jak po drugiej stronie murów, przydają się różne umiejętności, w cenie są uzdolnienia, które pomagają lżej pracować i ułatwiają załatwianie spraw pozornie niemożliwych do zrealizowania. Podchodziłam do tej powieści sceptycznie, ale bardzo się cieszę, że nie spełniły się moje obawy. Bardzo dobrze napisana, z wyczuciem dramatyzmu, okraszona niezbędnym słownictwem, ale nie w nadmiarze. Czyta się świetnie, aż trudno się oderwać. (Ocena: 5/6)
Link do opinii
Avatar użytkownika - chabrowacczyteln
chabrowacczyteln
Przeczytane:2014-02-21, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2014 ,
To moja pierwsza recenzja książki, którą z pewnością przeczyta autor. Denerwuję się trochę. Chcę podziękować panu Krzysztofowi Spadło za udostępnienie mi wersji elektronicznej. Ebook to nie jest moja ulubiona forma czytania, zdecydowanie wolę wersje papierową. Czy mi się jednak podobało? Lata 20. XX wieku. Do więzienia we Wronkach, które miało w tym czasie opinię najsurowszego trafia Stefan Żabikowski o pseudonimie Ropuch. Został skazany na dożywocie. Jak poradzi sobie z ciężkim, więziennym życiem? Co on tak naprawdę przeskrobał? Temat niesamowicie na czasie, ostatnio głośno o przestępcach, więzieniach. Muszę przyznać, że obawiałam się, że będzie nudno. Obserwujemy tu więźnia podczas odsiadki, nie myślałam, że to może być tak ciekawe i pasjonujące. Książka wciąga, gdybym miała papierową wersję to pewnie przeczytałabym ją w jeden dzień. Poznajemy życie w więzieniu, które wtedy nie było łatwe, a zabicie więźnia przez klawiszy stało na porządku dziennym. Nigdy nie spotkałam się z tym tematem w książce i przez to losy skazańca zaciekawiły mnie jeszcze bardziej. Gorąco mu kibicowałam, wbrew pozorom bardzo go polubiłam. Dawniej w więzieniach znęcano się fizycznie i psychicznie. W pewnym momencie niesamowicie się wzruszyłam. Nie chcę tutaj powiedzieć, że autor wybarwił winę ciążącą na Żabikowskim, po prostu ta książka aż kipi od emocji. Głęboko wchodzimy w psychikę skazańca, który został bardzo dobrze wykreowany. Obserwujemy co się czuje w takim miejscu. Zastanawiamy razem z n ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - inspired7
inspired7
Przeczytane:2014-02-01, Ocena: 5, Przeczytałem, 26 książek 2014, Mam,
Więzienie to specyficzne miejsce. Rządzi się własnymi prawami. Liczą się układy, układziki, hierarchia i obowiązujący schemat. Pewnego dnia do więzienia we Wronkach, trafia Stefan Żabikowski - osadzony numer dwadzieścia dziewięć jedenaście. Żabikowski, zwany Ropuchem, jest skazany na dożywocie. Z upływem czasu ze świeżaka staje się cieszącym się szacunkiem skazańcem. Dzięki umiejętnościom stolarskim zyskuje przychylność naczelnika. Wkupuje się w grupę. Razem z Ojczulkiem, Suchym, Romanem, Kazikiem, a później również z Boyko tworzą zgraną paczkę. Docinają sobie, robią interesy, współczują, a jak trzeba pocieszają. Niby są wspierającymi się kumplami, ale nikt nie kwapi się, by zdradzić dlaczego znajduje się w więzieniu. To chroniony sekret, który niektórzy zdradzą. Odkryją karty. Jedno jest pewne, jak mawia Ojczulek - za każdym wyrokiem dożywocia czyha śmierć. Żabikowski trafiając do więzienia zmienia się. Staje się podejrzliwym, analizującym i planującym wszystko człowiekiem. Przewartościuje system wartości. Będąc za kratami liczy się dla niego przede wszystkim to, by przeżyć. Dostosowuje się do otoczenia. Żabikowski w więzieniu przeżywa psychiczne katusze. Nie może przestać myśleć o kobiecie, którą kochał, z którą chciał spędzić resztę swojego życia. Nie zapomniał również o swojej matce, której nawet zza krat chciał zapewnić lepszy byt i przez długi czas był pewien, że tak właśnie robił, że pomagał jej i ułatwiał życie. Najgorsza dla każdego więźnia jest bezsilność. W wię ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - agnik66
agnik66
Przeczytane:2014-02-16, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki 2014,
Początek lat dwudziestych XX wieku. Do więzienia we Wronkach trafia dwudziestodwuletni Stanisław Żabikowski pseudonim Ropuch. Mężczyzna dostaje karę dożywocia. Musi zacząć swoje życie na nowo zamknięty w obskurnej celi. Więzienie rządzi się własnymi prawami i regułami, których trzeba przestrzegać, by przeżyć. Tutaj nikomu nie można ufać, lepiej też nie zadawać zbyt wielu pytań. Trzeba polegać tylko na sobie. "W każdym więzieniu świata obowiązują niepisane prawa, zasady i świętości. Są sprawy, o których się nigdy nie rozmawia, rzeczy, o które nigdy nie należy pytać, i uczucia, których się nigdy nie okazuje. Słabość nie ma miejsca bytu, a strach jest nierozłącznym towarzyszem." Ropuch miał przed sobą całe życie, marzenia i plany na przyszłość. Wszystko to jednak straciło znaczenie, gdy zapadł wyrok. Zamknięty w czterech ścianach swojej celi ma dużo czasu na przemyślenie swoich czynów. Oprócz głównego bohatera poznajemy wielu innych więźniów. Są również więzienni klawisze. Każda z tych postaci coś w sobie ma i jest warta poznania. Autor świetnie ich wykreował, pokazał, jak więzienie zmienia człowieka, jak łatwo można się załamać i stracić nadzieję. "Musicie wiedzieć, że każda cela to miejsce kaźni, gdzie czas znęca się nad człowiekiem. Jesteś tylko ty, twoje myśli i czas płynący w zwolnionym tempie. Sunie leniwie i pastwi się nad tobą, zagląda ci w umysł, budzi wspomnienia, zadaje pytania, na które nie ma odpowiedzi." Mimo, że główny bohater to więzień z karą dożywocia, polu ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Inne książki autora
Marzyciele i Pokutnicy
Krzysztof Spadło0
Okładka ksiązki - Marzyciele i Pokutnicy

Marzyciele i Pokutnicy to zbiór dziesięciu opowiadań, których akcja została osadzona w znanej nam z codzienności współczesnej Polsce. Jednak świat przedstawiony...

Skazaniec. Za garść srebrników
Krzysztof Spadło0
Okładka ksiązki - Skazaniec. Za garść srebrników

"Tutaj szybko umiera w człowieku to, co w nim dobre i najlepsze. Życzliwość? Ona budzi się wtedy, kiedy masz jakiś interes. Współczucie? Zapominasz...

Reklamy