Okładka książki - Byłem zły

Byłem zły

Wydawnictwo: WAM
Data wydania: 2013-05-31
Kategoria: Dla młodzieży
ISBN: 978-83-7767-851-0
Liczba stron: 156
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a recenzje: Danuta Szelejewska

Ocena: 5.75 (4 głosów)

Zło, będąc jednym z podstawowych pojęć etycznych, charakteryzuje się jako przeciwieństwo prawdy, dobra i piękna. Stworzony przez Boga człowiek jest dobry, natomiast skażona grzechem pierworodnym ludzka natura nadaje kierunek nie zawsze chcianym, zaplanowanym, pożądanym czy mile widzianym działaniom. Powszechna skłonność do zła i łatwość czynienia go jest pozostawionym przez pierwszych rodziców dziedzictwem, któremu bezwzględnie należy się sprzeciwiać. Autor nowej publikacji Wydawnictwa WAM przez siedem lat pracował we wspólnocie wychowawczej dla nieletnich, gdzie udało mu się nie tylko nabrać dystansu do samego siebie, ale przede wszystkim zdobyć doświadczenie, bez którego chęć niesienia młodym ludziom szeroko pojętej pomocy nie przynosiłaby długofalowych efektów. W książce Byłem zły Antonio Ferrara uświadamia, że wywierające nacisk na wolną wolę pożądliwości można ujarzmić, a praca nad sobą jest prowadzącą do sukcesu nieustanną walką.

W położonym wśród gór ośrodku terapeutycznym zjawia się zbuntowany gimnazjalista, Angelo. Mając na sumieniu wiele ganionych przez ogół społeczeństwa wyczynów, od początku okazuje jawne niezadowolenie, lekceważenie i niechęć wobec zawsze uśmiechniętego oraz posiadającego wrodzone zdolności zjednywania sobie ludzi ojca Costantino i dobrotliwej Margherity. Nie ma też pozytywnego zdania o współtowarzyszach: Nicoli, który w wieku czternastu lat pił jak dorosły facet, piętnastoletnim złodzieju, Leo oraz będącej w ciąży Marze. Panujące w ośrodku przepisy należały do tych, których bezwzględnie trzeba przestrzegać. A co się stanie, gdy ktoś postąpi inaczej? Jaka będzie reakcja ze spokojem rysującego wszystkich i wszystko wokół ojca Costantino? Do czego mogą prowadzić konsekwencje zakazanych działań? Przeplatające się wolne chwile i trudy przykrych obowiązków, radości i smutki, uśmiech i łzy, łamiące serce przeżycia oraz coraz bardziej zacieśniające się więzi przyjaźni: wszystko to składa się na pełną ciepła, wzruszającą lekturę Wydawnictwa WAM.

Sięgając po książkę, czytelnik znajdzie w niej mnóstwo interesujących treści: na przykładzie stopniowo pogłębiających się relacji Angelo-współtowarzysze oraz Angelo-Dzikus, Antonio Ferrara opowiedział o etapach trudnej współpracy i uczuciowym zaangażowaniu w opiekę nad słabszymi, przytoczył dialogi oraz zamieścił wiele innych pozytywnych refleksji, mających bezpośredni wpływ na stopniowo zachodzące zmiany w nastawieniu przebywających w ośrodku młodych ludzi. Dowiódł, że aspołeczni, wrodzy, niebezpieczni buntownicy, gdy tylko okaże się im serce, uczą się cierpliwości, czułości, przyjaźni oraz wierności. Zaczynają również dostrzegać sens zmiany dotychczasowego stylu życia. W lekturze nie brakuje refleksji dotyczących wzajemnych relacji, długotrwałych więzi, odkrywania potrzeby bycia dla innych.

Ponieważ poczynione przez autora spostrzeżenia są niezwykle interesujące, napisana przystępnym językiem książka Byłem zły bez wątpienia spotka się z zainteresowaniem szerokiego grona odbiorców, dla których właściwe relacje międzyludzkie mają zasadnicze znaczenie. Zaprezentowany przez Ferrarę mocny głos w moralnym pojedynku to nieodzowna pomoc, dzięki której człowiek zapragnie stać się lepszym.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - katechetka
katechetka
Przeczytane:2013-11-12, Przeczytałem,

Zło, będąc jednym z podstawowych pojęć etycznych, charakteryzuje się jako przeciwieństwo prawdy, dobra i piękna. Stworzony przez Boga człowiek jest dobry, natomiast skażona grzechem pierworodnym ludzka natura nadaje kierunek nie zawsze chcianym, zaplanowanym, pożądanym czy mile widzianym działaniom. Powszechna skłonność do zła i łatwość czynienia go jest pozostawionym przez pierwszych rodziców dziedzictwem, któremu bezwzględnie należy się sprzeciwiać. Autor nowej publikacji Wydawnictwa WAM przez siedem lat pracował we wspólnocie wychowawczej dla nieletnich, gdzie udało mu się nie tylko nabrać dystansu do samego siebie, ale przede wszystkim zdobyć doświadczenie, bez którego chęć niesienia młodym ludziom szeroko pojętej pomocy nie przynosiłaby długofalowych efektów. W książce Byłem zły Antonio Ferrara uświadamia, że wywierające nacisk na wolną wolę pożądliwości można ujarzmić, a praca nad sobą jest prowadzącą do sukcesu nieustanną walką.


W położonym wśród gór ośrodku terapeutycznym zjawia się zbuntowany gimnazjalista, Angelo. Mając na sumieniu wiele ganionych przez ogół społeczeństwa wyczynów, od początku okazuje jawne niezadowolenie, lekceważenie i niechęć wobec zawsze uśmiechniętego oraz posiadającego wrodzone zdolności zjednywania sobie ludzi ojca Costantino i dobrotliwej Margherity. Nie ma też pozytywnego zdania o współtowarzyszach: Nicoli, który w wieku czternastu lat pił jak dorosły facet, piętnastoletnim złodzieju, Leo oraz będącej w ciąży Marze. Panujące w ośrodku przepisy należały do tych, których bezwzględnie trzeba przestrzegać. A co się stanie, gdy ktoś postąpi inaczej? Jaka będzie reakcja ze spokojem rysującego wszystkich i wszystko wokół ojca Costantino? Do czego mogą prowadzić konsekwencje zakazanych działań? Przeplatające się wolne chwile i trudy przykrych obowiązków, radości i smutki, uśmiech i łzy, łamiące serce przeżycia oraz coraz bardziej zacieśniające się więzi przyjaźni: wszystko to składa się na pełną ciepła, wzruszającą lekturę Wydawnictwa WAM.


Sięgając po książkę, czytelnik znajdzie w niej mnóstwo interesujących treści: na przykładzie stopniowo pogłębiających się relacji Angelo-współtowarzysze oraz Angelo-Dzikus, Antonio Ferrara opowiedział o etapach trudnej współpracy i uczuciowym zaangażowaniu w opiekę nad słabszymi, przytoczył dialogi oraz zamieścił wiele innych pozytywnych refleksji, mających bezpośredni wpływ na stopniowo zachodzące zmiany w nastawieniu przebywających w ośrodku młodych ludzi. Dowiódł, że aspołeczni, wrodzy, niebezpieczni buntownicy, gdy tylko okaże się im serce, uczą się cierpliwości, czułości, przyjaźni oraz wierności. Zaczynają również dostrzegać sens zmiany dotychczasowego stylu życia. W lekturze nie brakuje refleksji dotyczących wzajemnych relacji, długotrwałych więzi, odkrywania potrzeby bycia dla innych.


Ponieważ poczynione przez autora spostrzeżenia są niezwykle interesujące, napisana przystępnym językiem książka Byłem zły bez wątpienia spotka się z zainteresowaniem szerokiego grona odbiorców, dla których właściwe relacje międzyludzkie mają zasadnicze znaczenie. Zaprezentowany przez Ferrarę mocny głos w moralnym pojedynku to nieodzowna pomoc, dzięki której człowiek zapragnie stać się lepszym.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - anulka1312
anulka1312
Przeczytane:2013-09-08, Ocena: 5, Przeczytałem, 26 książek - 2013 , Mam,
Powieść ,,Byłem zły" włoskiego pisarza Antonio Ferrara skusiła mnie do siebie intrygującym tytułem i zielonookim chłopakiem na okładce. Oczekiwałam, że będzie dobra, bo wydawnictwo WAM nie wydaje słabych książek, ale aż takich emocji to się nie spodziewałam! Nie jest to powieść odkrywcza ani innowacyjna. To po prostu bardzo mądra historia, która w prosty sposób przypomina, że nie ma złych dzieci, są tylko te kochane za mało. Kiedyś pisał o tym Andrzej Majewski, który stwierdził, że ,,Dziecko najwięcej miłości potrzebuje wtedy, gdy najmniej na nią zasługuje". Złe zachowane jest niczym innym, jak tylko rozpaczliwym wołaniem o pomoc. Ale dorosłym wydaje się, że najmłodsi nie mają żadnych problemów. A przecież czasami wystarczy wyciągnąć rękę, aby uchronić dziecko przed tragedią.
Link do opinii
Avatar użytkownika - MaKo
MaKo
Przeczytane:2013-06-11, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki - 2013, Mam, Przeczytane,
Powieść ,,Byłem zły" włoskiego pisarza Antonio Ferrara skusiła mnie do siebie intrygującym tytułem i zielonookim chłopakiem na okładce. Oczekiwałam, że będzie dobra, bo wydawnictwo WAM nie wydaje słabych książek, ale aż takich emocji to się nie spodziewałam! Angelo ma dwanaście lat. Jego anielskie imię zupełnie nie pasuje do diabelskiego charakterku bohatera. Chłopak jest prawdziwym utrapieniem rodziców i nauczycieli. Cały czas robi wszystkim na złość, nie respektuje zasad, nikogo nie szanuje. Pewnego dnia udaje mu się przestraszyć na śmierć jedną z nauczycielek. I to dosłownie. Starsza kobieta umiera na serce. Wówczas Angelo zostaje odesłany na wieś, gdzie dobry ojciec Constantino opiekuje się problemową młodzieżą. Obecnie we wspólnocie przebywa jeszcze trzech innych nastolatków. Leo, Nicola oraz Mara. Ojciec namawia podopiecznych aby wyznaczyli sobie jakiś cel w życiu i uparcie do niego dążyli. I tak Nicola chce być kucharzem, Leo muzykiem, a Mara chce pływać z rekinami. Tylko Angelo nie ma pomysłu. Za namową opiekuna decyduje się na opiekę nad szczeniakiem, który jest równie niesforny jak jego młody właściciel. W powieści zastosowano pierwszoosobową narrację, dzięki czemu wszystkie wydarzenia poznajemy z perspektywy Angelo. Chłopak sam siebie nazywa złym. Co ciekawy myśli o sobie z niechęcią, obwinia siebie o wszystko, ale nie ocenia negatywnie nowych przyjaciół, którzy trafili do wspólnoty, bo również sprawiali same problemy. Z czasem poznajemy coraz więcej szczegółów z życia nastolatków, a tym samym zaczynamy rozumieć ich tragiczne położenie. Najsmutniejszą historię niesie ze sobą jedyna dziewczyna w tym gronie, czyli Mara. Piętnastolatka została zgwałcona przez swojego kuzyna i teraz spodziewa się dziecka. Lekarze sugerują aborcję, gdyż maleństwo może być obciążone chorobami genetycznymi. Mara jest sama ze swoje problemem i może liczyć tylko na ojca Constatntino. Sam duchowny jest jakby uosobieniem anioła. Cierpliwy, wyrozumiały, zawsze uśmiechnięty i serdeczny potrafi odczytywać sny i marzenia swoich podopiecznych. Chciałabym spotkać choć raz w życiu tak dobrego człowieka, który nie byłby tylko wytworem wyobraźni jakiegoś pisarza. ,,Zapytałem go, skąd to wszystko wie, a on odpowiedział, że wystarczyło czytać książki, żeby wiedzieć to i owo. I że cieszy się, iż budują bibliotekę, bo słowa pomagają." Trochę po łebkach autor potraktował proces przemiany Angelo i całe zakończenie. Może zabrakło pomysłu? Jest to mój jedyny zarzut co do treści, choć wolę czuć lekki niedosyt niż przesyt. Poza tym powieść czyta się wyśmienicie, a jej lektura dostarczyła mi wielu wzruszeń. Wesołe perypetie bohaterów przeplatają się z prywatnymi dramatami nastolatków. I choć jest to opowieść na wskroś optymistyczna, niosąca nadzieję, mająca przywracać wiarę w ludzi, to jednak gdzieś pod spodem cały czas czujemy gorycz świata i całego zła, które dzieje się dookoła. Mimo to uśmiech ojca Constatntino jest zaraźliwy, jego pozytywne podejście do życia również. Wydawca obiecuje, że książka Antonio Ferrara ,,To opowieść, po której chce się czynić Dobro". O dziwo nie ma w tym krzty przesady! Pozytywna energia aż eksploduje w czytelniku! Nie jest to powieść odkrywcza ani innowacyjna. To po prostu bardzo mądra historia, która w prosty sposób przypomina, że nie ma złych dzieci, są tylko te kochane za mało. Kiedyś pisał o tym Andrzej Majewski, który stwierdził, że ,,Dziecko najwięcej miłości potrzebuje wtedy, gdy najmniej na nią zasługuje". Złe zachowane jest niczym innym, jak tylko rozpaczliwym wołaniem o pomoc. Ale dorosłym wydaje się, że najmłodsi nie mają żadnych problemów. A przecież czasami wystarczy wyciągnąć rękę, aby uchronić dziecko przed tragedią. Polecam!
Link do opinii
Mogłaby być całkiem niezła, opis z pewnością zachęca do przeczytania :)
Link do opinii
Inne książki autora
Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy