Recenzja redakcji granice.pl

Kup Teraz

Rok Szczura. Wędrowniczka

Olga Gromyko

Ocena ( 6 osób )
5.7
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Data wydania: 2015-12-05
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 978-83-61386-79-7
Liczba stron: 450
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Damian Kopeć

A niech to Saszy!

Oto powieść drogi. Nie tyle asfaltowej czy betonowej autostrady, ekspresówki czy dwupasmówki, co raczej wiejskiej - mniej lub bardziej bitej - dróżki. Takimi drogami idą, jadą na krowach, włóczą się bohaterowie Roku szczura, kolejnego poczytnego cyklu Olgi Gromyko. Nie inaczej jest w jego tomie drugim, którego tytuł jednoznacznie brzmi Wędrowniczka.

Historia nie dba o to, co ty uważasz za cel swojego życia. Ona jest jak sroka, ciągnie do gniazda wszystko co jaskrawe, błyszczące, niezwykłe.

Wieski stoją, wiatry wieją, trawy się kołyszą, ludzie żyją jak mogą, świat oswajając jak potrafią. Tsar miłościwie panuje, ci lepsi (elity) miłościwie się bawią, ci gorsi - niemiłosiernie harują, próbując przeżyć kolejny dzień. Ryska, Żar i Alk ni to miłościwie, ni to niemiłościwie tułają się po drogach, po „wiesiach" i rozmaitych ciemnych zaułkach. Pozornie mają jeden cel, choć tak naprawdę to różne cele. Niekoniecznie te, które głośno wyjawiają. Idą razem, ale jakby osobno, kłócąc się i tocząc swary głupie przy byle okazji. W końcu jednak pomagają sobie nawzajem. Żarowi ciągle wszystko lepi się do rąk, choć Ryska usiłuje temu nieporadnie zapobiegać. Dla gadającego białowłosego pół-szczura Alka język stanowi równie skuteczną broń, co miecze, noże czy zwykłe ręce. Tylko krowom takim jak Miłka pozostaje cicha służba w roli rumaka. Bohaterowie przemierzają tsarskie ziemie i wychodząc szczęśliwie z jednych tarapatów, natychmiast zgrabnie wplątują się w drugie.

Bo tak naprawdę człowiek zawsze próbuje pozbyć się problemów, których nie jest w stanie rozwiązać, a nie życia.

Akcja książki jest raczej niespieszna, taka w rytmie kroków krowy wierzchowej. Nie można liczyć na jej przyspieszenie nawet wtedy, kiedy wydarzenia pozornie nabierają tempa. Prosta, dobroduszna Ryska dorasta, ale powoli, bardzo powoli, jakby nie chcąc wyprzedzać wydarzeń. Żar zmienia się jeszcze wolniej, nie mówiąc już o w dużym stopniu zadufanym Alku. Dominujący humor to humor słowny. Zgryźliwy Alk nieustannie wszystkim docina, święcie przekonany o swojej wielkopańskiej wyższości nad prostym, niewiele rozumiejącym ludem. Żar, choć nie jest szczurem, próbuje się odgryzać jak potrafi, Ryska - jak pewien Marceli szpak - stale dziwi się światu. Ciekawe jest to, że wszystko to ma swój urok. Wyrazistych bohaterów ukazuje bowiem Olga Gromyko z lekkim przymrużeniem oka, z życzliwością wobec ich słabości. Ich przygody nie są bardzo niesamowite, ale niosą dozę refleksji, różnorakiego spojrzenia na świat. Duży nacisk położony został na wzajemne relacje między postaciami, na ich poznawanie się, szukanie porozumienia ukrywane się za słownymi potyczkami. Chwilami mamy poczucie towarzyszenia trzem samotnikom, podróżującym razem i niezwykle powoli uświadamiającym sobie, że tak naprawdę są sobie potrzebni, że w pojedynkę niewiele mogą zdziałać. Wadą tomu dugiego jest jego zakończenie - takie ni stąd, ni zowąd. Szczęście, że jest już dostępna kontynuacja przygód bohaterów książki. Warto zauważyć, że Wędrowniczka to powieść raczej dla tych, którzy lubią sagi, niespieszne rozmowy i towarzyszenie postaciom. Niekoniecznie zaś to propozycja dla wielbicieli fantasy pulsującego dynamiczną akcją.

Jeśli na czas nie zrezygnować z marzenia, które straciło sens, to spełnienie go przyniesie tylko rozczarowanie.

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
MyFantasyLand plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-03-11, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,Wyzwanie - fantastyka 2016,

Opinia 10


 


            Rok szczura. Wędrowniczka jest właściwie tą książką, dzięki której się zaczęła cała moja przygoda z pisaniem recenzji. Dlaczego? Jak tylko przewróciłam ostatnią stronę i zrozumiałam, że to koniec powieści, rzuciłam się do komputera, by szaleńczo poszukiwać informacji na temat daty wydania kolejnej części. Tak trafiłam na wydawnictwo Papierowy Księżyc oraz ogłoszenie konkursu Wyzwanie - fantastyka 2016. Jako że w fantastyce zakochałam się jeszcze w podstawówce, a od tego czasu nasz związek jeszcze ani razu nie przechodził najmniejszego kryzysu - natychmiast się zgłosiłam.


            Niestety nie posiadam żadnego wyższego wykształcenia pozwalającego na interpretowanie i zrozumienie tekstów literackich na tle epok, stylów pisarskich czy szczegółowych środków artystycznych, niemniej zarówno czytanie jak i pisanie od dawna mnie pociągało. I mimo że jako drogę życiową wybrałam zdecydowanie ścisłe przedmioty, to humanistyczne hobby wciąż wypełnia moje wolne chwile. W końcu jako mała dziewczynka marzyłam o tym, by zostać pisarką!


 



 

            Druga część trylogii (lub pierwsza część ostatniej części dwurogu, jeśli ktoś woli oryginalną, białoruską wersję) skupia się głównie na przemianie Ryski, autorka krok po kroku pokazuje jak rośnie jej odwaga i pewność siebie, by w ostatniej scenie przedstawić coś całkowicie przeciwnego, zostawiając czytającego pośród rozpaczy spowodowanej smutkiem postaci i zakończeniem utworu. Emocje bohaterki są tak prawdziwe, że podczas lektury odbiera się je niemalże jako swoje własne.


            Bardzo ciekawym zabiegiem, tak odmiennym w stosunku do pozostałych książek obecnych na rynku, jest wybór nieskalanej postaci. Czystość zarówno cielesna jak i uczuciowa głównej bohaterki stanowią miłą odmianę dla natłoku scen erotycznych obecnych w prawie wszystkich książkach fantastycznych, przeznaczonych dla dojrzałego czytelnika, wydanych w ciągu ostatnich dziesięciu - dwudziestu lat. Zresztą sam charakter Ryski jest zgoła inny od tradycyjnych, pewnych siebie, modnych, nowoczesnych dziewcząt będących zwykle podmiotem wydawanych obecnie historii.


            Nie zawodzi również wszechobecny humor Olgi Gromyko, dialogi stają się coraz bardziej zadziorne, a podobieństwa między polską i białoruską kulturą pozwalają odczuć bliskość przedstawianego świata zdecydowanie lepiej niż dzieje się to w przypadku książek tłumaczonych z języka angielskiego. Niesamowite wyczucie Mariny Makarevskiej (tłumacza) w doborze słów i pięknej konstrukcji zdań pozwala idealnie wczuć się w akcję powieści. A dobór wyrazów, takich jak: wieska, weksel czy łuczywo (jako miara czasu), z dawnego języka potocznego lub pozostawianie tych zrozumiałych dla polskiego czytelnika, obecnych w oryginalnej wersji, tworzą swój niepowtarzalny klimat.


             Na uwagę zasługuje również prosty, ale bardzo trafny system wierzeń, oparty na głównych bóstwach - Heldze i Saszym, będących odpowiednio boginią urodzaju i bogiem złodziei, kłamców, oszustów. Warto też dokładnie wczytać się w krótkie cytaty dotyczące życia i zwyczajów szczurów. Zdecydowanie rzuca się w oczy przygotowanie autorki w kwestii merytorycznej dotyczącej zachowania zwierząt, zauważa się je nawet bez wiedzy o jej zainteresowaniu szczurami, czy zwrócenia uwagi na podziękowania sugerujące konsulacie dotyczące krów i zajęcy szympońskich.


To zdecydowanie jedna z tych książek, które czyta się jednym tchem i z chęcią wraca do niej w wolnych chwilach. Ostrzegam jednak, ze jest niebezpiecznie wciągająca, a z informacji otrzymanych dzięki uprzejmości wydawnictwa, można wywnioskować, że część trzecia pojawi się dopiero jesienią 2016 roku.


 

To jeden z tych czterech cykli, które podczas mojej co najmniej dziesięcioletniej przygody czytelniczej oceniłabym na 6. Gorąco polecam!


ewaboruch plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-10-23, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki - 2016,fantastyka, SF,przygoda,
Ryska wraz z Żarem i Alkiem dalej są w podróży. Na ich drodze nie brakuje różnych przygód, a tu rozbójnicy, oskarżenie o morderstwo, spotkanie Wędrowców, czy zatrzymanie się na dłużej w miasteczku zdrowotnym Łosie Jamy. W międzyczasie w całym kraju zbierają po 3 ludzi z wioski pod pretekstem odbudowy zabudowań obronnych, a prawda jest zupełnie inna. Powieść ta jest podobnie napisana na poziomie, jak ta pierwsza i ma zawartych w sobie sporo różnych sytuacji, w których każdy znajdzie coś dla siebie.
barwinka plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-01-31, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,


Zabierając się za kolejny tom przygód bohaterów byłam ciekawa, jak potoczą się ich losy, choć miałam świadomość charakteru Ryski. O dziwo w tym tomie bohaterka powoli się zmienia, doświadczenia, które zdobywa w czasie podróży pozwalają jej przejrzeć na oczy, zrozumieć, że nie ma dobra i zła, ale jest bardzo dużo odcieni szarości. Dziewczyna powoli nabiera pewności siebie, pokazuje, że mimo wychowania w wiesce nie da sobie w kaszę dmuchać. Jest to zmiana powolna i nawet pod koniec lektury nie dorównuje moim ulubionym bohaterkom innych serii pisarki, ale nadal mam nadzieję, że w kolejnym, ostatnim już tomie, wreszcie pokaże pazury. 



Coraz bardziej podobają mi się również pozostali bohaterowie, Żar, drobny złodziejaszek, którego spryt i zwinność nie raz uratowały przed problemami, ale o wiele częściej do nich doprowadziły. Alk, szlachcic, który musi dostosować się do życia, tajemniczy, mroczny, z zadrą w sercu, mężczyzna, który nie przyciąga do siebie ludzi, a to, że trafił na Ryskę, która chce mu pomóc, może uważać za dużą szansę od losu. Pisarka wprowadza również nowe postacie, które powoli zbliżają się do bohaterów i wchodzą z nimi w różne relacje.



Styl pisarki cały czas się rozwija, wciąga, zachęca do lektury i nie pozwala się od niej oderwać. Żarty sytuacyjne, ciągłe utarczki między Żarem a Alkiem, mężczyznami o tak różnych charakterach, zwroty akcji, które nie pozwalają bohaterom na chwilę wytchnienia, to wszystko sprawia, że "Wędrowniczkę" czyta się szybko i z przyjemnością. 



To bardzo dobra kontynuacja pierwszego tomu, choć akcja nie jest bardzo wartka, to jednak wydarzenia, które mają miejsce nie pozwalają bohaterom na zwykłe życie. Pierwszy tom bym bardziej rozciągnięty w czasie, pokazywał dzieciństwo Ryski i Żara, ich dorastanie i ucieczkę z wieski. Tym razem odcinek czasu jest o wiele krótszy, mieści się na przestrzeni kilku tygodni. 



Lektura tego tomu sprawiła mi wiele przyjemności, parokrotnie wywołała uśmiech na twarzy, nie zdołałam się też powstrzymać przed wybuchem śmiechu podczas kolejnej utarczki słownej między bohaterami. Przemiana bohaterki, powolna a jednak widoczna to kolejny pozytywny aspekt tego tytułu.

flamenco88 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-01-14, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Przeczytane,
Druga część według mnie jest tak samo dobra jak pierwsza. Świetnie się bawię czytając książki tej autorki, czekam na kolejną część!
VViola Linia koment
Przeczytane:2017-02-08, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
Linia koment
Przeczytane:, Ocena: 6, Na półkach: Mam,Wyzwanie - fantastyka 2016,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Dizzy Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
GosiaK Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,Mam,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
speedi Linia koment
Przeczytane:2017-01-22, Na półkach: Przeczytałem,
Inka Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
Okładka - Rok Szczura. Wędrowniczka Miasto schodów
Robert Jackson Bennett
Okładka - Rok Szczura. Wędrowniczka Głowa pełna duchów
Paul Tremblay
Okładka - Rok Szczura. Wędrowniczka Rok Szczura. Świeca
Olga Gromyko
Okładka - Rok Szczura. Wędrowniczka Sztylet rodowy
Aleksandra Ruda
Okładka - Rok Szczura. Wędrowniczka Lord Wieży
Anthony Ryan
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów