Okładka książki - Mężczyźni bez kobiet

Mężczyźni bez kobiet

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2015-10-21
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-287-0092-5
Liczba stron: 320
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a recenzje: Natalia Szumska

Ocena: 4 (7 głosów)

Pewnego dnia nagle stajesz się jednym z mężczyzn bez kobiety. Ten dzień przychodzi nieoczekiwanie bez żadnego ostrzeżenia, bez żadnej wskazówki, bez przeczucia, złego znaku, nikt nawet nie zapukał ani znacząco nie chrząknął. Mijasz zakręt i orientujesz się, że już tam jesteś. Ale nie możesz się cofnąć. Gdy raz miniesz ten zakręt, to miejsce staje się twoim jedynym światem. I nazywany w nim jesteś jednym z ‘mężczyzn bez kobiety’. Bardzo chłodno i w liczbie mnogiej. (…) dla mężczyzn bez kobiety świat jest bezmiernym i bolesnym chaosem, ciemną stroną księżyca.

 

To prawie zupełnie jak w Przygodzie z owcą - Człowiek budzi się rano i wie, że ma w sobie owcę. To bardzo naturalne uczucie. A jednak bohaterowie nowego tomu opowiadań Murakamiego mają w sobie brak zamiast obecności. A brak przecież nie jest dziurą, nie stanowi o tym, że czegoś jest mniej. Jest nadmiarem pustki. Brak jest raczej dodatkiem niż kwintesencją braku. Niejasne? Być może, ale przecież mowa tu o Murakamim!

 

Mężczyźni bez kobiet to zbiór siedmiu opowiadań, których wspólnym mianownikiem jest dosłowna lub metaforyczna nieobecność kobiet w życiu bohaterów. Jak zwykle mamy tu znane z twórczości japońskiego autora motywy – postaci everymanów, czy jak kto woli mr. nobody’ch, bezimienne koty, bary i ich właścicieli, przygodne znajomości, ludzi (głównie, rzecz jasna, kobiet) znikających bez słowa, tajemniczych nieznajomych, którzy wiedzą za dużo, wreszcie - miejsca nietypowe, jak choćby Muzeum Muzyki z Wind. Powody nieobecności kobiet są różne – winny może być przypadek, seks, nieporozumienie, a nawet… tłum marynarzy. Ale jest w tym wszystkim jakaś rozdzierająca samotność i świadomość braku. Nie ma natomiast, poza nielicznymi wyjątkami, tego, do czego pisarz czytelników już przyzwyczaił – magii. Nie tylko tej składowej realizmu magicznego, ale także tej podstawowej, literackiej.

 

Murakami nie jest mistrzem krótkich form, bo też nie jest mistrzem zakończeń, które prawie nigdy nie wieńczą dzieła. Można się do tego oczywiście przyzwyczaić, można też protestować. Mężczyźni bez kobiet to zbiór nieco nierówny. Znajdziemy tu niemal genialną wariację na temat Przemiany Kafki, ale znajdziemy też opowiadania, którym brakuje tej “iskry”. Ale może to tylko wrażenie lub nienasycony apetyt po świetnym zbiorze Zniknięcie słonia? Jak zwykle stoi za to na wysokości zadania bezbłędna Anna Zielińska-Elliot, tłumaczka Murakamiego. A jej tłumaczenie dialektu z Kansai jest chyba tak samo denerwujące, jak denerwujący miał być oryginał. To prawdziwy kunszt, już nie rzemiosło.

 

Cóż więcej powiedzieć... Mężczyznom bez kobiet brakuje może nieco zwyczajowej magii, ale nie brakuje tajemniczej siły przekonywania, która przezwycięża logikę.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Murakamiego. Zbiór kilku krótkich opowiadań. Czyta się dobrze, jednak nic z lektury nie wyniosłam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - paulina0944
paulina0944
Przeczytane:2016-08-22, Ocena: 3, Przeczytałem, 52 książki w 2016r., Mam,
Jak dla mnie to nie moje klimaty. Męźczyźni co tylko narzekają na swój los i nie mogę zrozumieć, że kobiety w ich życiu są potrzebne ;-;
Link do opinii
Avatar użytkownika - Mamalea
Mamalea
Przeczytane:2016-01-22, Ocena: 3, Przeczytałem, 26 książek 2016,
"Mezczyzni bez kobiet" - rok 2016 rozpoczęłam z Harukim Murakami i nie żałuję. Styl Murakamiego jest charakterystyczny, właściwie jednorodny, poruszana tematyka utworów też w zasadzie nie zaskakuje i prawdopodobnie jedynie tym Autor ryzykuje, że w przyszłości jego książki mnie znudzą. Póki co jednak delektuję się nimi ;-) Choć przyznam, że od jego opowiadań wolę powieści. Być może ze względu na mnóstwo niedopowiedzeń - podczas lektury powieści mam czas się nad nimi zastanawiać, natomiast opowiadanie niestety za szybko się kończy. Niemniej najbardziej podobało mi się opowiadanie "Zakochany Samsa", gdyż reszta trochę zlała mi się w jedno, a to wyróżniało się wystarczająco, by je wyraźnie zapamiętać. Metamorfoza robaka w człowieka z nieprzyjaznym światem w tle. Plus wiele pytań: jak? dlaczego? Warto. Choć bez rewelacji ;-) Wszystkie opowiadania łączy wątek miłości - niedojrzałej, niegotowej, straconej, nieuchwytnej, wymarzonej oraz postacie mężczyzn - głównych winowajców lub poszkodowanych.
Link do opinii
Avatar użytkownika - alison2
alison2
Przeczytane:2015-11-16, Ocena: 4, Przeczytałem, 26 książek 2015,

Haruki Murakami jest niewątpliwie jednym z najbardziej cenionych, współczesnych, japońskich pisarzy. Wielbiciele cenią jego twórczość przede wszystkim za niepowtarzalny, oszczędny, a mimo to bogaty w treść styl. Murakami jest nostalgiczny, wrażliwy na szczegóły, na swój sposób magiczny. Osoby, które nie miały jeszcze z nim styczności, powinny sięgnąć po któryś ze zbiorów opowiadań jego autorstwa. Najnowszy z nich zatytułowany jest "Mężczyźni bez kobiet" i jest znakomitą próbką umiejętności pisarza.
Wspólny mianownik opowiadań stanowi miłość i samotność wynikająca z braku miłości. Bohaterami są mężczyźni w różnym wieku, z różnym bagażem życiowych doświadczeń. To, co ich łączy, to brak kobiet, które mogliby pokochać. Jedni z nich utracili już miłość swego życia, inni jeszcze w ogóle jej nie doświadczyli. Co prawda kobiet w ich otoczeniu nie brakuje, jednak ich obecność jedynie potęguje uczucie samotności.
Opowiadania dotyczą z pozoru bardzo przeciętnych sytuacji, jednak w każdej z nich pojawia się coś dziwnego, abstrakcyjnego, niemal magicznego. Choć każde z nich stanowi pewną spójną całość, czytelnik często zastanawiać się będzie nad tym, co mogło wydarzyć się wcześniej, bądź później. Historie czyta się lekko i przyjemnie, choć nie zmienia to faktu, że dotyczą one spraw bardzo złożonych, nad którymi trzeba głębiej się zastanowić. Warto również zwrócić uwagę na liczne odwołania do znanych literackich dzieł, jak choćby do "Wujaszka Wanii", czy "Baśni z 1001 nocy". Najbardziej ciekawie prezentuje się tu opowiadanie, w którym Murakami tworzy swoistą kontynuację losów Gregorego Samsy, bohatera opowiadania Kafki.
Szczególnie interesująco prezentuje się opowiadanie "Yesterday", nie tylko ze względu na treść, ale również ze względu na wyzwanie, przed którym stanęła jego tłumaczka, Anna Zielińska – Elliott. Jeden z bohaterów opowiadania, posługuje się specyficznym dialektem. Jak przetłumaczyć dialekt, by nadal przezentował się autentycznie? Tłumaczka zdecydowała się na bardzo poważną ingerencję w tekst i sprawiła, że bohater zaczął posługiwać się ... gwarą poznańską. Warto przyjrzeć się efektom tego zabiegu, zastanowić, na ile był słuszny. 
Zbiór "Mężczyźni bez kobiet" wywołuje szereg emocji, zaskakuje, śmieszy, wprawia w zadumę. Jest pełen surrealizmu i niejednoznaczności, egzotyczny i nostalgiczny. Po prostu taki, jaki ma być Murakami. Zachęcam przede wszystkim wielbicieli pisarza, jak również osoby, które nie miały jeszcze styczności z jego tworczością. Być może właśnie ten zbiór zapoczątkuje wielką literacką przygodę. Tego bardzo Wam życzę.
Link do opinii
Avatar użytkownika - mysha
mysha
Przeczytane:2017-04-28, Ocena: 6, Przeczytałem, 12 książek 2017,
Avatar użytkownika - moonioz
moonioz
Przeczytane:2017-01-19, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2017, Mam, Przeczytane,
Avatar użytkownika - marysilver
marysilver
Przeczytane:2016-09-20, Ocena: 4, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - en-ca_minne
en-ca_minne
Przeczytane:2015-10-02, Przeczytałem,

 

Pewnego dnia nagle stajesz się jednym z mężczyzn bez kobiety. Ten dzień przychodzi nieoczekiwanie bez żadnego ostrzeżenia, bez żadnej wskazówki, bez przeczucia, złego znaku, nikt nawet nie zapukał ani znacząco nie chrząknął. Mijasz zakręt i orientujesz się, że już tam jesteś. Ale nie możesz się cofnąć. Gdy raz miniesz ten zakręt, to miejsce staje się twoim jedynym światem. I nazywany w nim jesteś jednym z ‘mężczyzn bez kobiety’. Bardzo chłodno i w liczbie mnogiej. (…) dla mężczyzn bez kobiety świat jest bezmiernym i bolesnym chaosem, ciemną stroną księżyca.

 

To prawie zupełnie jak w “Przygodzie z owcą”- “Człowiek budzi się rano i wie, że ma w sobie owcę. To bardzo naturalne uczucie”. A jednak bohaterowie nowego tomu opowiadań Murakamiego mają w sobie brak, zamiast obecności. A brak przecież nie jest dziurą, nie stanowi o tym, że czegoś jest mniej. Jest nadmiarem pustki. Brak jest raczej dodatkiem niż kwintesencją braku. Niejasne? Być może, ale przecież mowa tu o Murakamim!

“Mężczyźni bez kobiet” to zbiór siedmiu opowiadań, których wspólnym mianownikiem jest dosłowna lub metaforyczna nieobecność kobiet z życiu bohaterów. Jak zwykle mamy tu znane z twórczości japońskiego autora motywy – postacie “everymanów”, czy jak kto woli “mr. nobody’ch”, bezimienne koty, bary i ich właścicieli, przygodne znajomości, ludzi (głównie rzecz jasna kobiet) znikających bez słowa, tajemniczych nieznajomych, którzy wiedzą za dużo, wreszcie miejsca nietypowe, jak choćby Muzeum Muzyki z Wind. Powody nieobecności kobiet są różne – winny może być przypadek, seks, nieporozumienie, a nawet… tłum marynarzy. Ale jest w tym wszystkim jakaś rozdzierająca samotność i świadomość braku. Nie ma natomiast, poza nielicznymi wyjątkami, tego, do czego pisarz czytelników już przyzwyczaił – magii. Nie tylko tej składowej realizmu magicznego, ale także tej podstawowej, literackiej.

Murakami nie jest mistrzem krótkich form, bo też nie jest mistrzem zakończeń, które prawie nigdy nie wieńczą dzieła. Można się do tego oczywiście przyzwyczaić, można też protestować. “Mężczyźni bez kobiet” to zbiór nieco nierówny. Znajdziemy tu niemal genialną wariację na temat “Przemiany” Kafki, ale znajdziemy też opowiadania, którym brakuje tej “iskry”. Ale może to tylko wrażenie lub nienasycony apetyt po świetnym zbiorze “Zniknięcie słonia”. Jak zwykle stoi za to na wysokości zadania bezbłędna Anna Zielińska-Elliot, tłumaczka Murakamiego. A jej tłumaczenie dialektu z Kansai jest chyba tak samo denerwujące, jak denerwujący miał być oryginał. To prawdziwy kunszt, już nie rzemiosło.

Cóż więcej powiedzieć… “Mężczyznom bez kobiet” brakuje może nieco zwyczajowej magii, ale nie brakuje “tajemniczej siły przekonywania, która przezwycięża logikę”.

 

Avatar użytkownika - Kirika
Kirika
Ocena: 4, Przeczytałem, 2017, Mam,
Inne książki autora
Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa
Haruki Murakami0
Okładka ksiązki - Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa

Tsukuru Tazaki ma trzydzieści sześć lat, jest kawalerem. Pochodzi z Nagoi, ale mieszka w Tokio, gdzie pracuje w firmie budującej dworce. Szesnaście ...

Sputnik Sweetheart. Audiobook
Haruki Murakami0
Okładka ksiązki - Sputnik Sweetheart. Audiobook

Narrator, młody nauczyciel literatury kocha się w swojej znajomej, początkującej powieściopisarce - Sumire. Ona jednak jest zakochana w Miu - swojej pracodawczyni...

Reklamy