Recenzja redakcji granice.pl

Kup Teraz

Solanin 1

Inio Asano

Ocena ( 0 osoby )
Wydawnictwo: HANAMI
Data wydania: 2009
Kategoria: Komiksy
ISBN: 9788360740309
Liczba stron: 212
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Cyprian Miciński
Inio Asano – Solanin I

„Czy w świecie przepełnionym fikcją i niezwykłością nie wydajemy się tacy pospolici?”

Grupa przyjaciół z czasów studenckich stara się jakoś zagnieździć w wielkiej tokijskiej aglomeracji. Są młodzi i dobrze wykształceni, jednak trudne warunki rynkowe nie ułatwiają im startu. Ciężko jest zdobyć pierwszą pracę zgodną ze swoimi zainteresowaniami, wykształceniem i aspiracjami. Jedyne, co jest dla nich dostępne, to bzdurne zajęcia pomocy biurowych lub dorywcze prace, które nie zapewniają stabilizacji i stałych dochodów.

Między innymi z tego też powodu dwójka głównych bohaterów – Meiko i Naruo – dzieli razem jedno mieszkanie. Są parą od ponad pięciu lat, ale zdecydowali się na wspólne mieszkanie, gdyż tylko Meiko ma stałą pracę.

„Czy to nie czas użyć mocy i wydostać się stąd”
Życie Meiko i Naruo oraz reszty paczki wkracza w decydującą fazę. Nasi bohaterowie są zmęczeni permanentną sytuacją niestabilności i chcieliby wreszcie zrobić coś ze swoim niemrawym życiem. Brakuje im jednak pomysłu i energii, by podjąć konkretne kroki w tym kierunku. Beznadziejność każdego nudnego dnia przybija i przytłacza. Jednocześnie wszystkie działania bohaterów są zarażone apatią i niekonsekwencją.
Meiko decyduje się rzucić znienawidzoną posadę asystentki biurowej, by w końcu odetchnąć i poczuć się wolną. Jednocześnie nie ma pomysłu, jakiej innej pracy szukać, gdzie się uczepić. Nie wie, co chce robić, przez co wpada w coraz większy marazm i rozleniwienie. Jest świadoma tego stanu, zdaje sobie sprawę z tego, że utknęła oraz że nie może trwać tak wiecznie, jednak jej aktywność kończy się tylko na rozpoznaniu i nazwaniu problemu: „Wolność, w której nie ma celu, jest niczym nuda. Po jakimś czasie zdałam sobie sprawę, że nie miałam się czego uczepić i tylko starałam się, żeby dni mijały” – stwierdzi po rzuceniu pracy. Oszczędności powoli, lecz nieubłaganie się kończą, wzrasta presja zrobienia czegoś ze swoim życiem, a Meiko i innych bohaterów stać tylko na krótkie zrywy entuzjazmu.

„Bądźmy od teraz szczęśliwi”
Jeszcze gorzej wygląda sytuacja Naruo. Praktycznie znajduje się na utrzymaniu swojej dziewczyny. Ma ambicje i chciałby spełniać swoje marzenia, jednak paraliżuje go strach przed podjęciem ryzyka. Boi się, że ewentualna porażka pozostawi po sobie pustkę i zniszczenia, których nikt nie będzie wstanie naprawić. A tak może przynajmniej żyć niespełnionymi marzeniami o nagraniu płyty i sukcesie.
Naruo jest słaby psychicznie i nieprzystosowany do samodzielnego życia. Zachowuje się nieodpowiedzialnie i, jak stwierdziła jedna z bohaterek, niedojrzale. Jego reakcją na wieść, że Meiko rzuciła pracę są wykrzyknięte słowa: „Co teraz będzie ze mną?”, a mottem na przyszłość stwierdzenie, iż „jakoś to będzie”. Presja, pod jaką się znajduje i widmo porażki powodują, że jego krucha spychika sypie się... Jedyne, co mu pozostaje, to uwieszenie się na swojej dziewczynie.

Zresztą związek, który tworzy z Meiko także jest infantylny. Są parą od ponad 5 lat. Od roku mieszkają razem, jednak rzadko rozmawiają na poważne, dotyczące ich tematy, udając, że one w ogóle nie istnieją. Utrzymują się razem z zarobków Meiko, jednak ona nie mówi mu o decyzji odejścia z pracy. On jest na jej utrzymaniu, ale także nie uprzedza, że postanowił rzucić jedyne źródło jego dochodów – dorywczą pracę grafika w wydawnictwie. Nie rozmawiają prawie w ogóle o swojej przyszłości i nie wiadomo, czy wynika to ze strachu przed nią, czy przed samymi sobą…

„Gdy zostaniesz psem na posyłki systemu, przestajesz być człowiekiem”
Najłatwiej jest napisać, że bohaterowie „Solanina” są niedojrzali. Prosta ocena: dzieciaki, które w ogóle nie radzą sobie w „dorosłym i odpowiedzialnym” życiu. Jednak nie sposób nie zauważyć, że przez ich niedostosowanie przebija bunt przeciwko „systemowi”. Przeciwko wtłoczeniu człowieka w tryby współczesnego konsumpcyjnego społeczeństwa; przeciwko ubraniu się w ładny garnitur czy garsonkę w granatowym odcieniu; przeciwko sprowadzeniu ich młodych dusz do skomercjalizowanych marzeń klasy średniej o wakacjach zagranicznych raz w roku, mieszkaniu własnościowym, samochodzie i dzieciakach. Ich postawa to nie tylko obawa przed spełnianiem marzeń i efekt słabości psychicznej. To strach przez zmiażdżeniem przez system. Co dzieje się z ludźmi, którzy go nie akceptują? Sprowadzani są na margines życia, odgradzani od normalnego społeczeństwa, a czasem nawet - odizolowani. Bohaterów „Solanina” machina społeczna także wyklucza – są postrzegani jako niedojrzali i nieodpowiedzialni, jako nieudacznicy, a oni nie chcą po prostu przyjąć scenariusza, który narzuca im konformistyczne, ugładzone społeczeństwo.

„Naprawdę ciężko jest wieść takie najzwyklejsze życie”
Inną kwestią jest fakt, że bohaterowie nie mają pomysłu, jak ułożyć sobie życie, a jednocześnie zachować wyznawane wartości. Lub też, co bardziej prawdopodobne, nie mają wystarczająco inteligencji i talentu. Są zwyczajni, a zaistnieć i wyróżnić mogą się tylko wybitne jednostki.

Ich zachowanie możemy odbierać jako zawieszenie w próżni lub marazm, ale jest to tylko usilne, mniej lub bardziej udane, szukanie odpowiedzi na pytania, jak żyć własnym, wolnym, niezależnym życiem - tak, by nie zostać okrzyknięty dziwakiem, wariatem lub nieudacznikiem? Jak odnaleźć w tym świecie siebie? Czy dla niedostosowanych system przewidział jakieś możliwości poza zakładami zamkniętymi i odrzuceniem?

Ciekawa konstrukcja „Solanina” pozwala nam na zagłębienie się w psychikę bohaterów. Równolegle do dialogów autorka odkrywa nam ich wewnętrzne przemyślenia i rozterki, ukryte prawdziwe "ja", razem z najbardziej skrytymi motywacjami – nie zawsze dostępnymi nawet dla najbliższych przyjaciół; ich lęki i troski zawieszone w czarnej pustce, w otchłani – nagie, samotne i zagubione.

W mandze Inio Asano znajdziemy wiele pięknych rysunków. Świetne ujęcia pierwszego i drugiego planu niczym z kamery filmowej z ostrościami i zamazaniami. I, o czym wspominają wydawcy, umieszczone w tle drobne, śmieszne scenki, które są często prawie niezauważalne, ze względu na bogactwo kreski, dbałość autora o szczegóły i kadry wypełnione po same brzegi.

„Solanin” potrafi pochłonąć i wciągnąć. Bohaterowie są ciekawi i różnorodni, a każdy z nich ma inne plany i marzenia. Ai dostosowuje się i wygląda na szczęśliwą, jej chłopak to wieczny student, który nie myśli o przyszłości. Billy utknął w aptece rodziców i, pomimo młodego wieku, czuje się jakby przegrał całe życie i wolność (z której pozostała mu tylko powierzchowność rockowca). Oraz najbardziej zagubieni główni bohaterowie Meiko i Naruo.

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
break
Okładka - Solanin 1 Saga Winlandzka tom 1
Makoto Yukimura
Okładka - Solanin 1 Monster tom 8
Naoki Urasawa
Okładka - Solanin 1 Monster tom 7
Naoki Urasawa
Okładka - Solanin 1 Monster tom 6
Naoki Urasawa
Okładka - Solanin 1 Monster tom 5
Naoki Urasawa
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Cień jabłoni
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów