Recenzja redakcji granice.pl

Kup Teraz

Stół króla Salomona. (Poszukiwacze)

Luis Montero

Ocena ( 6 osób )
5.3
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 2016-03-01
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788378187387
Liczba stron: 528
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Anna Szczurek

Stół króla Salomona to debiut powieściowy Luisa Montero Manglano, brata bestesllerowej pisarki – Clary Montero – autorki między innymi Szmaragdowej tablicy czy Wiedeńskiej gry. Wiele wskazuje na to, że zdolności do tworzenia wciągających fabuł nie skończyły się na autorce bestsellerów, lecz zostały rozdysponowane między rodzeństwo po równo. Pisarz bowiem skonstruował świat tak wciągający i imitujący rzeczywistość, o jakiej się marzy, że od jego książki nie sposób się oderwać.


Oto Tirso Alfaro, doktorant na wydziale historii sztuki, syn znanej i poważanej archeolog, odbywa właśnie niechciane praktyki w muzeum Cantenbury. Pech chce, że po wszystkich wpadkach, jakich jest bohaterem bądź uczestnikiem podczas swojego stażu, staje się również świadkiem nieprawdopodobnej kradzieży zabytkowej Pateny z Cantenbury. Jako jedyny jest przekonany, że w miejsce oryginalnego zabytku podłożona została perfekcyjna kopia. Wie dobrze, że wydarzenia, których stał się uczestnikiem, jak również pościg, w który się udał, to nie wytwór jego wyobraźni, lecz raczej popis zdolności złodzieja doskonałego. 


Samo zdarzenie jednak powoduje, że mimo koneksji, dzięki którym znalazł się w muzeum, Tirso musi wrócić do Madrytu przed ukończeniem praktyk. Tam odpowiada na enigmatyczną, wymagającą sporej wiedzy i sprytu ofertę pracy, będącą wstępem do nietuzinkowego procesu rekrutacyjnego. Wiedziony impulsem oraz wrodzoną ciekawością, rozbudzaną niegdyś przez opowieści ojca i smykałką odziedziczoną po matce, staje w szranki z kandydatami werbowanymi przez tajną organizację – Narodowy Korpus Poszukiwaczy, którego członkowie zajmują się odzyskiwaniem dzieł należących do dziedzictwa narodowego Hiszpanii. Ich działania, nie zawsze legalne, mają jednak wsparcie rządu. Członkowie zespołu muszą wykazać się szeregiem pożądanych cech, predysponujących ich do podejmowania niebezpiecznych misji. Wkrótce także Tirso włączony zostanie do szaleńczej pogodni za legendarnym Stołem króla Salomona, o którym pasjami opowiadał mu ojciec. Bohater wie, że według podań artefakt może przynieść jedynie nieszczęście, bowiem chroniony jest w szczególny sposób… Wydaje się także, że Tirso jest jedyną osobą w NKP, zdolną wskazać miejsce jego ukrycia.

 
W tej powieści nic nie jest przypadkowe – ani doświadczenia życiowe bohaterów (stąd towarzyszące lekturze refleksje o charakterze uniwersalnym), ani żaden z elementów świata przedstawionego. Wszystko znajduje się na właściwym miejscu, a każdy kolejny fragment pasuje do poprzedniego jak w misternie skonstruowanej układance. 

Autor nie oszczędza swoich czytelników – akcja nabiera szaleńczego tempa, niebezpieczeństwo wzrasta z każdą kolejną stroną, a oszałamiający pokaz siły i wiedzy bohaterów zdaje się nie mieć końca. Perfekcyjna zdolność władania łaciną, doskonała pamięć do historycznych wydarzeń, obłędne szarżowanie kolejnymi spostrzeżeniami nie tylko budzą respekt, ale wręcz porywają! Autor robi z czytelnikiem, co chce, zapewniając nieopisane wrażenia. Skały się walą, broń nie pozostaje bezużyteczna, tajemne zabezpieczenia zostają uruchomione, zdrajcy czają się na każdym kroku. 

Stół króla Salomona to niezwykle barwna powieść z intrygującą atmosferą. Przyciągnie ona z pewnością uwagę każdego poszukiwacza przygód czy niespełnionego zawodowo "Indiany Jonesa". Książka skrzy się od historycznych ciekawostek i intertekstualnych nawiązań. Pomijając oczywiste odniesienia do Starego Testamentu, Korantu czy zbiorów legend, znaleźć w niej także można (nie bez przyczyny) hołd oddany Agacie Christie. Powieść Luisa Montero czyta się lekko i z wypiekami na twarzy. Mimo zastosowania tradycyjnych rozwiązań fabrularnych (a może właśnie dzięki nim), lektura cieszy i nie nudzi. Stół króla Salomona to także kapitalny wstęp do kolejnych części cyklu, po ktory po prostu trzeba sięgnąć.

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
Wicia plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-07-14, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
Książką byłam zachwycona już od pierwszej strony- idealnie zbudowane napięcie i tajemnica... Bardzo przypadła mi do gustu postać hiszpańskiego Poszukiwacza, moja sympatia do niego rosłaz każdą chwilą... Książka bardzo wciąga- uwaga! jeśli zaczniecie czytać, nie skończycie aż do ostatniej strony!
greenlady plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-04-30, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2016,
Młody Tirso w czasie stażu w Canterbury jest świadkiem tajemniczej kradzieży cennego artefaktu. Nie wie, że za przestępstwem stoi agencja, dla której wkrótce będzie chciał pracować. Pierwsze zadanie w nowej pracy okazuje się nie lada wyzwaniem, a jego reperkusje zdają się ciągnąć w nieskończoność. Czy Tirso nadaje się na Poszukiwacza? Tego, zarówno on sam, jak i czytelnik muszą dowiedzieć się sami.
Bajecznie napisana powieść sprawia, że czyta się ją jednym tchem, nawet gdy akcja nie galopuje, a fabuła rozwija się powoli. Zagadkowa, zaskakująca, pełna ciekawych faktów i niezbadanych tajemnic. Skrzyżowanie Indiany Jonesa z Robertem Langdonem gwarantuje pasjonującą lekturę.
wioleta99 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-04-19, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2016,
Książka trzyma w napięciu do końca. Mieszanka Idiany Jobsa z profesorem Langdonem Donald Browna, w hiszpańskim stylu. To jedna z tych książek po przeczytaniu której wpadasz w depresję gdy widzisz ze kolejną część autor właśnie pisze. Od samego początku mamy sporo zagadek, tajemnicza kradzież, proces rekrutacji na Poszukiwacza, lista, no i sama historia stołu wciąga i sprawia że sama zaczynam wierzyć w jego instnienie
monweg plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-04-17, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki - 2016,Egzemplarz recenzencki,Mam,
"Tirso Alfaro, doktorant na wydziale historii sztuki, podczas praktyki w muzeum Canterbury jest świadkiem kradzieży zabytkowej pateny. Po powrocie do Madrytu odpowiada na enigmatyczną ofertę pracy i bierze udział w osobliwym procesie rekrutacji, nawet nie podejrzewając, że na próbę wystawia go tajna organizacja - Narodowy Korpus Poszukiwaczy, którego celem jest odzyskanie cennych dzieł sztuki należących do dziedzictwa Hiszpanii. Wkrótce Tirso włączy się do szaleńczej pogoni za mitycznym Stołem Salomona, który wedle legendy może przynieść tylko nieszczęście. Tym samym zostanie wciągnięty w oszałamiającą spiralę niebezpieczeństw, zdrady i śmierci."

Hiszpański pisarz Luis Montero Maglano do tego momentu był dla mnie zagadką. Nie znałam jego twórczości; zresztą z współczesną literaturą europejską jestem na bakier. I oto okazało się, że w moje ręce wpadła książka, którą po prostu pochłonęłam i od razu chciałam więcej.

Luis Montero Maglano, podobnie jak bohater powieści Stół króla Salomona, jest absolwentem historii sztuki, dla którego historia jest prawdziwą pasją. Nie dziwi więc, że napisał książkę na poły historyczną, na poły przygodową, gdzie artefakty sprzed wielu, wielu lat grają wiodącą rolę.

"U kresu drogi szukający nie odnajdzie bogactwa. Nie odnajdzie wiedzy. Czekają go tylko ból i szaleństwo. Nic poza tym. Niech porywczy ludzie zapomną o władzy, która ich przerasta. Ona sprowadza nieszczęście, Trwoga nad Trwogami.
Oddajcie Bogu, co boskie. Człowiek niech poprzestanie na tym, co ludzkie."

Wstęp opowiada dokładnie, co można znaleźć w książce Montero, więc ja skupię się na swoich odczuciach i wrażeniach. A ta powieść robi niesamowite wrażenie. Czyta się ją bardzo szybko, bo akcja gna na łeb, na szyję. Nie ma mowy o nudzie, a zarwana noc może się stać waszym udziałem. I wcale się nie zdziwię, gdy nie będziecie mogli, tak jak ja, oderwać się od tej książki. Często, towarzysząc kawalerowi poszukiwaczowi i jego towarzyszom z Korpusu, ma się duszę na ramieniu. Niebezpieczeństwo goni niebezpieczeństwo, jest ciasno i mrocznie. I nie wiadomo skąd może czekać na nas zagrożenie. Ryzyko to wypadkowa tej niezwykłej i arcyciekawej pracy. Aż chciałoby się, mimo niepewności, dołączyć do tej wyjątkowej, a może elitarnej grupy.

"Tam oto znajduje się serce Szeol. Zapieczętowana przez Marchosjasa Trwoga nad Trwogami, kamienne Szpony. Wzywany przez Klucz, w Kluczu Zamknięty. Tylko Klucz otworzy drogę do Imienia nad Imionami. Ale Klucz zbudzi Budowniczego. Niech nieszczęścia i klęski spadną na powiernika Klucza Protokletosa, gdyż ten, kto pobudzi Budowniczego, nie zazna spokoju ani w tym świecie, ani po śmierci."

Bohaterowie powieści zostali ,,zaprojektowani" z niezwykłą starannością i stanowią mieszankę wybuchową. To bardzo ciekawe osobowości i niezwykle interesujące charaktery. Co ważne, każdego na swój pokręcony sposób polubiłam. Oczywiście po pewnym czasie, bo z początku niestety nie każdy zasługuje na atencję. Głównego bohatera, Tirso, darzyłam sympatią od pierwszych kart w książce i tak już zostało. Zresztą jak przeczytacie, sami się przekonacie, że większość zapracowała sobie na szacunek.

Podsumowując, mamy pędzącą jak TGV akcję,bardzo ciekawą fabułę, świetnych bohaterów, mnóstwo niebezpieczeństw, co równa się niesłychanie wciągającej i ekscytującej przygodzie.

Stół króla Salomona stanowi niesamowite połączenie powieści Dana Browna, serialu Bibliotekarze i filmów z serii Indiana Jones. Mamy już niemieckiego Dana Browna - Philippa Vandenberga, teraz przyszedł czas na hiszpański odpowiednik tego pisarza. Pierwsza część trylogii Poszukiwacze to powieść przygodowo-historyczna z zawrotną akcją i bardzo ciekawą fabułą, ale też mroczny thriller, gdzie nie brak trupów, strzelaniny i wszelkich niebezpieczeństw.

"Teraz już wiem, że u kresu tego poszukiwania znalazłem jedynie tęsknotę. Niewykluczone, że tak właśnie powinno być: poszukiwanie nie kończy się odnalezieniem czegoś, gdyż poszukiwanie nigdy nie ma końca. Poszukiwacz nie musi niczego znajdować; liczy się samo poszukiwanie.
To ono nadaje naszemu życiu sens.
Wówczas zdałem sobie sprawę, że naprawdę jestem Poszukiwaczem. Byłem nim całe życie.
I poczułem się z tego dumny, dumny jak nigdy dotąd."

Będę z niecierpliwością wypatrywać drugiego tomu Poszukiwaczy, a was już dzisiaj zapraszam do lektury tej ekscytującej powieści. Dajcie się wciągnąć tej niezwykłej przygodzie. Jeśli lubicie prozę Dana Browna czy filmy o Indim, to na pewno będziecie zachwyceni. Polecam gorąco.

http://monweg.blogspot.com/2016/04/poszukiwacze-1-sto-krola-salomona-luis.html
Alex9 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-03-09, Na półkach: Przeczytałem,



Co może dać początek przygodzie życia? Łut szczęścia? Splot okoliczności? Pojawienie się w odpowiednim miejscu i czasie? Uśmiech losu? Tirso Alfaro nie wie dokładnie jak jest w jego przypadku, być może wszystko po trochu złożyło się na to, iż stał się nowicjuszem w Narodowym Korpusie Poszukiwaczy. Już sama rekrutacja powinna dać do myślenia kandydatom, że przed nimi raczej nie praca biurowa, ale trudno też zgadnąć jakie zajęcie wymaga tak mało konwencjonalnego naboru. Tirso nie zamierza zaprzepaścić szansy jaką dostaje, nie przypuszcza nawet co czeka go w najbliższej przyszłości, chociaż po tym czego ostatnio był świadkiem powinien co nie co przewidzieć. Członkowie Korpusu to nie urzędnicy z teczkami, pracujący od poniedziałku do piątku, bliżej im bardziej do pewnego hollywoodzkiego bohatera, chociaż ich misja jest o wiele poważniejsza. Hiszpania utraciła zbyt wiele dzieł sztuki i dziedzictwa historycznego, ktoś musi zaradzić tym stratom, a tym kimś są właśnie Poszukiwacze. Ich zadanie jest jednocześnie bardzo proste i dość kontrowersyjne, mają odzyskać to co opuściło granice hiszpańskiej ziemi. Proste czyż nie? Ale jakby tak przyjrzeć się temu z bliska okazuje się, iż rzeczywistość jest bardziej skomplikowana. Tirso ze swą znajomością historii sztuki wydaje się być dobrze przygotowanym do nowych wyzwań, lecz już pierwsze wymaga od niego nie tylko akademickiej wiedzy, lecz przede wszystkim zimnej krwi i nerwów ze stali oraz otwartości na swobodny stosunek do ogólnie przyjętych zasad. Narodowy Korpus Poszukiwaczy nie jest uprzywilejowanym graczem na międzynarodowym rynku antyków, nie od dziś wiadomo, że za szacownym obrazem środowiska kryje się również mroczniejsza twarz. Właśnie tam gdzie ona pojawia się również powinni znaleźć się Poszukiwacze, co wiąże się ze sporym ryzykiem i balansowaniem na granic prawa i bezprawia. Najważniejsze jest jednak zadanie, które niespodziewanie wiąże się z Alfarem. Czyżby kiedyś usłyszana legenda miała w sobie więcej niż ziarno prawdy?

Nic nie dzieje się bez przyczyny i konsekwencji, chociaż to pierwsze czasem pozostaje dobrze skrywanym sekretem. Natomiast to drugie Narodowy Korpus Poszukiwaczy właśnie po raz kolejny ogląda na własne oczy, a Tirso ma okazję rozwiązać starożytną zagadkę, kuszącą od wieków by ją rozwiązać, lecz jednocześnie przestrzegającą śmiałków swą złą sławą. Niejeden śmiałek przekonał się już, że w tej legendzie fakty są o wiele bardziej niesamowite niż mit ją otaczający.

Jeżeli chętnie sięgacie po historie gdzie przygoda z tajemnicą idą w parze, a towarzyszy im w tle aura mistycyzmu to "Stół Króla Salomona" was nie rozczaruje. Jako bonus czytelnicy dostają wątek spiskowy oraz sensacyjny, oba wplecione w fabułę tak by z jednej strony ją wzbogacać, a z drugiej strony intrygować czytających i skłaniać ich do przypuszczeń oraz własnego śledztwa. Luis Montero Manglano podstawę swej książki oparł na prawdzie historycznej oraz fantazji twórczej, zacierając jednak staranie granicę pomiędzy nimi czego wynikiem jest fabuła, w której ma się odczucie, że wszystko o czym czytamy to fakty lekko tylko nagięte dla potrzeb autorskiego pomysłu jest. "Stół Króla Salomona" to opowieść obfitująca w postacie nieszablonowe, zarysowane mocną kreską, dobrze dopasowane do perypetii będących ich udziałem i jakich autor im i swym czytelnikom nie szczędzi. Sekrety przeszłości kuszące by je zgłębić i odkryć co chowają w zanadrzu stanowią jeden z głównych wątków, towarzyszy im subtelny zapach spisku, zaznaczający się coraz mocniej, nie daje także o sobie zapomnieć duch awanturniczej przygody, będący osnową dla całej akcji. Luis Montero Manglano nie poszedł w stronę hollywoodzkiego blichtru, wybrał drogę trudniejszą by przenieść na papier swoje pomysły, sięgnął do bogactwa legend oraz prawdziwych wydarzeń z hiszpańskiej historii i oddał im głos, swoje własne pomysły wplótł w realne wydarzenia. "Stół Króla Salomona" jest pierwszym tomem serii Poszukiwacze, zapowiadającym kolejne części pełne intrygującej lektury i pozostawiające apetyt na następną porcję pogoni za zaginionymi skarbami i rozwiązywanie intrygujących zagadek z dziejów nie tylko Hiszpanii.

Bookendorfina plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-02-29, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
"Wyolbrzymianie drobnych zdarzeń prowadzi do paranoi, bagatelizowanie innych świadczy o lekkomyślności."

Bardzo dynamiczna powieść, nie można się przy niej nudzić, zaskakujące wydarzenia, zwroty akcji, różnorodność świetnie nakreślonych postaci. Osadzona w klimacie historii, sztuki, archeologii, tajemniczych miejsc i wielowiekowych budowli. Zawrotna ilość sekretów, zagadek i tajnych ukrytych znaczeń. Zabytki architektoniczne, klasztory, zamki, podziemia, współczesne budowle, przedmioty i artefakty nabierające nowej symboliki i nieco innego wymiaru. Autor bardzo umiejętnie buduje napięcie i silnie przykuwa uwagę czytelnika. Z zaangażowaniem śledzimy znakomicie skonstruowane i przedstawione sensacyjne historie. Niebezpieczeństwo, śmierć, zdrada i zagrożenie nadają mocy intrygującej fabule, ale mamy też motywy przyjaźni, braterstwa, zaufania i miłości. Pełna gama portretów bohaterów, niezwykle barwni, nietuzinkowi, natychmiast wyzwalający w nas silne emocje, z niektórymi mocno sympatyzujemy, inne nadają powieści ciekawego kolorytu, a części czarnych charakterów wręcz nie cierpimy. Warto podkreślić zręczną narrację, umiejętne budowanie nastroju podejrzeń przez autora, wciągające opisy i świetne dialogi, podszyte dobrym i naturalnym humorem.

Wielowątkowość powieści powoduje, że każdy aspekt zdarzeń ma duże znaczenie, determinując dalsze sytuacje i reakcje bohaterów. Wyzwania przed jakimi staje główna postać sprawiają, że nie możemy oderwać się od kolejnych stron książki. Tirso Alfaro, trzydziestoletni historyk sztuki, poszukujący materiałów do napisania doktoratu, odbywa praktyki w angielskim muzeum, gdzie jest świadkiem zuchwałej kradzieży cennej pateny. Zmuszony do powrotu do Madrytu stara się o pracę w bardzo tajemniczej organizacji NKP. I tu zaczynają się jego niesamowite przygody, wypełnione poznawaniem nietuzinkowych osób, poszukiwaniem cennych dzieł sztuki, narażaniem się na śmiertelne niebezpieczeństwo. Książka gwarantuje wiele godzin fantastycznego zaczytania. To idealny materiał na sensacyjny film, z elementami kryminału i grozy. Z niecierpliwością oczekuję drugiego tomu trylogii, mam nadzieję, że autor utrzyma narzucone sobie wysokie standardy wyjątkowo wciągającej powieści.

bookendorfina.blogspot.com
IzaaK Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Scathach Linia koment
Przeczytane:2016-04-15, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
Simi_48 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Dizzy Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów