Recenzja redakcji granice.pl

Kup Teraz

Szwedzi. Ciepło na północy

Katarzyna Molęda

Ocena ( 2 osoby )
4.5
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 2015-10-21
Kategoria: Literatura faktu
ISBN: 9788380150430
Liczba stron: 352
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Natalia Szumska

Ted opowiada, że Szwecja występuje w polskim hymnie narodowym. (…) W tym szwedzkim Szwecja nie występuje. Co więcej, oficjalny hymn Szwecji w ogóle nie występuje. Nieoficjalny, „O dawna, o wolna”, wykonuje się przy uroczystych okazjach, ale żadna ustawa ani decyzja parlamentu nie przypieczętowała tego faktu. Nie mają hymnu, ha, ha, i tylko my o nich w swoim śpiewamy! W nie najlepszym kontekście zresztą. Szwedzi o potopie szwedzkim mniej od nas wiedzą (…). Przede wszystkim dlatego, że nie przychodzi tu ludziom do głowy czcić i wspominać wydarzeń sprzed czterystu lat.

 

Katarzyna Molęda wie, o czym pisze. Nie pojechała do Szwecji na wakacje. Pojechała "na życie". Jest skandynawistką i dziennikarką, była także konsulem RP w Sztokholmie. Krótko mówiąc: jest specjalistką w swoim fachu, fachu nieco obcego, ale nie wyobcowanego mieszkańca kraju naszych północnych sąsiadów, za siedmioma (a przynajmniej jednym) morzami. Z ogromnym poczuciem humoru i lekkością dziennikarka opowiada o Szwedach i „szwedzkości” - bardzo, jak się okazuje, charakterystycznej.

 

 

Bo oto Szwedzi nie mają pralek, piją hektolitry kawy rocznie, prawie nie mają bezrobocia, nie przedstawiają się, kiedy do siebie dzwonią, nie potrzebują zwolnień lekarskich, bo wierzą sobie "na słowo", nie zamykają domów, biorą korespondencyjne rozwody, nie kupują alkoholu po 18:00, ich narodowym daniem jest tortilla, uczą się do końca życia, masowo korzystają z darmowych możliwości dokształcania i zaplanowanych form aktywności fizycznej. W dodatku dają sobie tyle przestrzeni, że nie ustępują nigdy miejsc w środkach komunikacji, nie uprawiają sportu dla sylwetki, ale dla dobrego samopoczucia, jeśli są politykami, wypowiadają się publicznie TYLKO o polityce, ale za to mają wiecznie brudne buty, dziurawe skarpetki i niemal identycznie urządzone mieszkania. Podczas lektury książki Katarzyny Molędy Szwedzi. Ciepło na północy niejednokrotnie odnieść można wrażenie, że Szwedzi to naród z zupełnie innej planety. Ale to planeta, na której chyba chciałoby się zapuścić korzenie.

 

 

Podstawową zaletą książki Molędy jest fakt, że to naprawdę książka o Szwedach. Napisana z punktu widzenia Polki, to jasne, ale to nie kolejna relacja o tym, jak Polaków traktuje się zagranicą i o zabawnych perypetiach rodaków na obczyźnie. Jest to natomiast usystematyzowany, wyczerpujący opis tego skandynawskiego małego "raju na ziemi". Jak wszyscy wiemy, raj ma to do siebie, że nie każdemu odpowiada, ale ma w sobie coś egzotycznego i ciepłego. Coś, co warto poznać - choćby po to, żeby raj odczarować. Dla siebie.

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
AnnaP plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-12-10, Na półkach: Przeczytałem,

Szwecja kojarzy mi się przede wszystkim - jak każdemu na świecie - z Ikeą. Od paru lat również ze studenckimi wakacjami, świąteczną "colą", wszechobecną lukrecją, cukrzycotwórczymi słodyczami i pchlimi targami, na których za grosze można kupić fajne płyty i ubrania. A jak widzi ją osoba, która w tym kraju przebywa na stałe?


Katarzyna Molęda od wielu lat żyje w Sztokholmie, ale pisze nie tylko - choć przede wszystkim - o stolicy Szwecji. Przybiera naszą polską perspektywę, opisując jak wygląda życie za morzem. Dzięki temu zabiegowi udało jej się wybrać i przedstawić ciekawostki ważne z naszego punktu widzenia; porównuje też często sytuację Szwedów z życiem Polaków.


Na pochwałę zasługuje pomysł połączenia określonych zagadnień pod bardzo ogólnymi tytułami rozdziałów; o tradycjach świątecznych, formach wypoczynku w dni ustawowo wolne od pracy czy popularnych potrawach serwowanych podczas konkretnych świąt autorka wspomina w części Szwed świąteczny. Łączenie z pozoru niezwiązanych ze sobą kwestii i zagadnień nie pozwalało czytelnikowi na nudę. Sporo ciekawostek pokrywa się z moją wiedzą o tym kraju pochodzącą z własnych doświadczeń lub innych publikacji, co tylko uwiarygodniło w moich oczach tę pozycję.  


Jedyne, co przeszkadzało mi podczas lektury, to sposób rozmieszczenia fotografii - tak, że ich centralna część znikała w zagięciu książki. Trudno ogląda się zdjęcia, gdy spory ich fragment jest zupełnie niewidoczny. Zdecydowanie lepszym posunięciem byłoby umieszczenie ich na pojedynczej stronie, zamiast na dwóch - nawet kosztem mniejszego rozmiaru. Mimo wszystko, sam pomysł dodania do tekstu odpowiadających mu obrazów jest bardzo dobry.


Katarzyna Molęda pisze ciekawie i przystępnie. Jej książkę można określić swego rodzaju opowieść skierowaną do znajomego, który zainteresował się kulturą szwedzką. Dobrze czyta się ten dosyć lekki, potoczny wręcz język, bardziej pasujący do narracji ustnej, niż tekstu. Nie jest to jednak poradnik, jak przetrwać w  zupełnie obcym obyczajowo kraju, a raczej bardzo luźne opracowanie podkreślające różnice między Polską a Szwecją z naszej perspektywy - jakże innej od punktu widzenia chociażby Brytyjczyka. Zdecydowanie warto się z nią zapoznać, polecam.



Recenzja z: www.book-loaf.blogspot.com

figlarna24 plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-11-30, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2015,

Kraje skandynawskie takie bliskie, a jednocześnie tak odległe. Mieszkańcy Skandynawii wzbudzają zainteresowanie wielu. I nie dzieje się tak tylko z ciekawości wynikającej z zapotrzebowania turystycznego. Trzeba pamiętać, że odkąd granice Unii Europejskiej otworzyły się na obywateli naszego kraju, Polski, to coraz więcej Polaków emigruje, głównie w celach zarobkowych właśnie do Szwecji, Norwegii. Do tego Szwedzi w mniemaniu Polaków są sklasyfikowani jako dosyć wstrzemięźliwy, uporządkowany, o dosyć chłodnym usposobieniu naród. Czy szeroko komentowane stereotypy mają cokolwiek wspólnego z rzeczywistością? O tym piszę autorka książki "Szwedzi. Ciepło na Północy"- Katarzyna Molęda. Polka od wielu lat mieszka właśnie w Szwecji oraz jest pracownikiem polskiej instytucji. Katarzyna Molęda obraca się nie tylko w towarzystwie współpracowników, Polaków i logiczne jest , że obcuje również z rodowitymi Szwedami, jak również z ludźmi różnorakich narodowości, którzy napływają do Szwecji niczym do raju. "Szwedzi. Ciepło na Północy" to książka, która gdyby ją zaklasyfikować do literatury podróżniczej byłaby to krzywdzące. Ta pozycja to taka obszerna analiza, spostrzeżenia, opinia społeczna narodu Szwedzkiego. I należy wspomnieć, że jest bardzo zabawna. Autorka zaczyna opisywać Szwecje oczywiście od najjaśniejszego elementu tego kraju. Od zagadnień związanych z rodziną Królewską . To właśnie chyba rodzina królewska jest najbardziej znana (oczywiście po rodzinie królewskiej Wielkiej Brytanii) w Europie. Osobiście pamiętam doskonale jakie poruszenie nastąpiło w momencie, gdy na świecie pojawiła się wnuczka króla Karola XVI Gustawa -Stella. Jak dobrze kojarzę, to następczyni tronu księżniczka Wiktoria spodziewa się kolejnego dziecka. W dalszej części Katarzyna Molęda porusza już typowo życiowe zagadnienie, prosto z życia Szwedów. I wierzcie mi, że co dla nich jest normalne, u nas w Polsce może wydawać się nieosiągalne. Na przykład w Szwecji jest najlepsza opieka socjalna. I nie mam na myśli, że pewien procent Szwedów tych rodowitych, i obcokrajowców "byczy się" i czeka na "mannę z nieba". Mam na myśli, że rządy Szwecji stawiają na stały rozwój oraz samorealizacje swoich obywateli. Co ciekawe rząd wspomaga finansowo tych, którzy się uczą, dokształcają i jest do dotacja dostępna , aż do 56 rok życia obywatela szwedzkiego. Bezdomność w Szwecji oczywiście istnieje, ale ci nie poradni życiowo także mogą liczyć nie jak u nas na miejsce w schronisku, ale na własne mieszkanie socjalne. Zresztą Szwecja postawiła na system mieszkaniowy , który bazuje na wynajmie mieszkań. Szwedów na to po prostu stać. A jaki stosunek mają Szwedzi np. do wspólnych pralni, kapci, alkohol, spotkań, kultury , edukacji, itp? O tym warto poczytać. Aha, jeszcze jedno. Jeśli w najbliższym czasie wybieracie się do Szwecji, to musicie być świadomi, że zabierając ze sobą spray do nosa, na katar można być uznanym za przemytnika. Ponieważ składnik takich sprayów, gdzie u nas to normalne, u nich jest traktowane jako narkotyk. A jeśli chcielibyście zabrać ze sobą spory zapas alkoholu, to wymyślcie dobry pretekst z bogatym zapleczem, bo szwedzka służba graniczna pyta się o najmniejsze szczegóły:) Jak sami widzicie Katarzyna Molęda zaopatrzyła czytelnika w mnóstwo faktów, informacji oraz ciekawostek prosto ze Skandynawii. Ale także podważyła tezę, jakoby był to kraj nieprzychylny, zimny i konserwatywny. Choć Szwedzi w swym znakomitym rozwoju cywilizacyjnym w niektórych kwestiach są bardziej zacofani niż my, Polacy. Tak więc. Polecam wam serdecznie.

baros83 Linia koment
Przeczytane:2016-01-16, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem, 52 książki 2016,
iwona-w Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
gosia45 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mysha Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
elfijka Linia koment
Przeczytane:2016-02-13, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów