Okładka książki - Taksim

Taksim

Wydawnictwo: Czarne
Data wydania: 2009-09-16
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788380491854
Liczba stron: 328
Dodał/a recenzje: ankhxxl

Ocena: 0 (0 głosów)

Z lekturą wybranych powieśœci Andrzeja Stasiuka jest trochę tak, jak z oglądaniem kinematograficznych impresji Emira Kusturicy. Obrazy obu twórców to swoisty koloid prowincjonalnej pstrokacizny, jarmarcznoœści, bachicznego charakteru swojskośœci.

 

W ostatnim utworze autora "„Białego kruka"” ów dobrze nam znany klimat małomiasteczkowej egzystencji wzbogacony zostaje o dwa elementy: w warstwie tematycznej o motyw drogi, w sferze ideowej o eseistyczne wywody z pogranicza ontologiczno-aksjologicznego. Opowieśœć jest prosta, rozwija się wraz z perypetiami bohaterów podróżujących po sportretowanym przez Stasiuka œwiecie. Paweł (pamiętamy go z wydanego w 1999 roku „Dziewięć”) i Władek to dwaj Don Kichotowie, handlarze używaną odzieżą, dla których wiatrakami jest współczesna wybrakowana, podobnie jak towar przez nich oferowany, rzeczywistoœść. Po nieudanym starcie w stolicy pierwszy z nich zakotwicza się na Podkarpaciu. Tam spotkanie obu mężczyzn owocuje przyjaŸźnią między nimi i entuzjastycznym postanowieniem rozwinięcia wspólnego interesu. Jeżdżąc po pobliskich, ale i znajdujących się poza granicami naszego kraju miejscowoœściach, kolekcjonują nie tylko zarobione na handlu pieniądze, ale i spostrzeżenia na temat tego, co wokół nich się dzieje. W owe przemyśœlenia bezwarunkowo wkrada się nuta nostalgii za minionym i jednocześœnie rozpaczy nad rzeczywistoœcią jednorazową i nietrwałą - jak tania, produkowana na wschodzie odzież.

 

Specyfikę "„Taksimu"” można by roboczo i umownie zamknąć w „kinetycznośœci”. Jest to powieśœć w ruchu nie jedynie ze względu na zawarty w niej motyw podróży, krótkotrwałych ulotnych odwiedzin miejsc zwykłych, pospolitych (popegeerowskich, tak charakterystycznych dla Stasiukowych historii). W narracyjny obrót wprawiają "Taksim" także kaskadowo napływające opowieśœci, powoływane do życia na mocy gawędziarskiego żywiołu drzemiącego we Władku, a także rodzące się w bohaterach parafilozoficzne refleksje dotyczące uniwersum przekształcającego się aktualnie w bazar towaru z odzysku. Ta perspektywa wiąże się u twórcy "„Murów Hebronu"” z wyczuleniem i umiejętnoœścią nazywania przemian, jakie nastąpiły i jakie następują obecnie. Zmian, którym jakoœś nie asystuje euforia i przekonanie o nadejśœciu „lepszego”. Stworzeniu dystansu między przeszłoœścią, teraŸniejszośœcią i wyłaniającą się przyszłoœścią, niezbędnego, by móc przyjąć takš strategię obserwacji, sprzyjają przywoływane w powieœści rekwizyty. Jednym z nich jest stary skórzany płaszcz wożony przez narratora podczas lumpeksowych objazdów trasami Europy Środkowej. Nie noszony, ale zawsze obecny, jest tutaj niemym towarzyszem, śœwiadkiem i pamiątką po czasach odległych, a przecież wciąż żyjących w bohaterach „"Taksimu"”.

 

U autora „"Dojczlandu"” egzystencjalne przeźrocze nie stanowi abstrakcja, lecz to, co reiczne, namacalne, nasiąknięte esencją zastygającego w nim czasu. Stasiuk tym razem jawi się odbiorcy w masce nieco bardziej melancholijnej, skrywającej grymas żalu i chłodnej ironii. Zmysł rejestratorski pisarza wraz z kolejną powieœcią przynosi nową odsłonę rzeczywistośœci, nowe refleksje na jej temat, rozdrapuje zaœ stare mniemanie o jej staczaniu się w przepaśœć niekoniecznie pozytywnych metamorfoz. Stasiuk taki, jak zawsze. Jaki? Bez przystanku…

Kup książkę

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - ewelina1845
ewelina1845
Przeczytane:2013-12-08, Przeczytałam, Mam,
Inne książki autora
Dziennik pisany później
Andrzej Stasiuk0
Okładka ksiązki - Dziennik pisany później

Z fotografiami Dariusza PawelcaZ Dziennika pisanego później: \"Jadąc przez Banja Lukę, rozmyślałem o niej. Wśród, ruin, grobów i pól minowych. Rozmyślałem...

Biały kruk
Andrzej Stasiuk0
Okładka ksiązki - Biały kruk

Szóste wydanie powieści Andrzeja Stasiuka, za którą otrzymał on nagrodę Fundacji Kultury (1994) i Fundacji im. Kościelskich (1995). Ostatnio...

Reklamy