Okładka książki - Trochę większy poniedziałek

Trochę większy poniedziałek

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2013-06-20
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788308051726
Liczba stron: 302
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a recenzje: Weronika Walter

Ocena: 4.2 (25 głosów)

Za pieniądze można mieć zegarek, ale nie czas. Za pieniądze można mieć budynek, ale nie dom. Za pieniądze można mieć seks, ale nie miłość. Za pieniądze można mieć lekarstwa, ale nie zdrowie. Za pieniądze można mieć  posadę, ale nie poważanie. Za pieniądze można  mieć władzę, ale nie szacunek…   Katarzyna Grochola niczym najlepsza przyjaciółka swoich wiernych czytelniczek, od zawsze serwuje im opowiadania tak lekkie i pogodne, jak poranny, rześki deszcz. Jej książki wywołują uśmiech, pomimo tego, że Grochola nie opowiada o sprawach mało realnych. Pisarka udowadnia bowiem, że życiem można się cieszyć. Trzeba tylko spojrzeć na nie z odpowiedniej perspektywy.   Trochę większy poniedziałek to nie sążniste dzieło ani opasła powieść, w której wydarzenia następują jedno po drugim. To raczej zbiór przyjemnych opowiadań, które nie zawsze są ze sobą powiązane. Nie ma więc obaw o to, że jeżeli skończymy jeden rozdział i odłożymy na jakiś czas książkę, zapomnimy o danym wątku. Urok tej książki leży w jej lekkości, ale i w prawdzie tkwiącej w lapidarnych opowiadaniach Grocholi. Podczas lektury można odnieść wrażenie, jakbyśmy byli przyjaciółmi opisywanych osób i z ich ust wysłuchiwali opowieści o ich perypetiach. Poznajemy ich prawdziwe oblicze – wcale nie wyidealizowane, najzupełniej prawdziwe. Ta książka to nie tylko puste bajki, o których szybko się zapomina. To raczej zbiór wskazówek, delikatnie umoralniających i kształcących, ale nie nużących i pozbawionych taniego dydaktyzmu. Grochola skłania do zastanowienia się nad tym, jacy jesteśmy i czy nasze kłótnie, zazdrości, a czasem i chamstwo nie są dla innych obciążeniem? Całość zaś jest na tyle lekka i zabawna, że świata książki Grocholi wręcz nie chce się opuszczać.    Mamy w Trochę większym poniedziałku sytuacje związane z wyjazdem na wakacje, przyjacielskie pogawędki czy zapisy rozmów damsko-męskich. Proste, codzienne czynności okazują się jednak w tym wypadku ogromnie interesujące. Dzięki nim możemy "przejrzeć na oczy" i zobaczyć, jak piękne jest nasze życie. Miłość odeszła razem z latem, Bez kłopotów, Nie jestem taksówkarzem, czyli strzelić skruchę czy też Marzenia o Teneryfie - to tytuły tylko niektórych opowiastek Grocholi. Mamy tu interesującą analizę kobiecych nawyków, ale i męskiej natury. To zabawne - w książce możemy często dostrzec samych siebie. Widzimy, że opisywana Ula czy też Mańka ma w sobie o wiele więcej z nas, niż moglibyśmy się spodziewać.   Katarzyna Grochola posługuje się bardzo charakterystycznym, lecz przystępnym stylem. Większość opowiadań liczy po kilka stron, więc Trochę większy poniedziałek to świetna lektura, gdy tylko na chwilę możemy oderwać się od codziennych obowiązków. To doskonała propozycja przede wszystkim dla kobiet, szczególnie dla miłośników twórczości Katarzyny Grocholi.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - werka777
werka777
Przeczytane:, Ocena: 5,
Za pieniądze można mieć zegarek, ale nie czas.
Za pieniądze można mieć budynek, ale nie dom.
Za pieniądze można mieć seks, ale nie miłość.
Za pieniądze można mieć lekarstwa, ale nie zdrowie.
Za pieniądze można mieć  posadę, ale nie poważanie.
Za pieniądze można  mieć władzę, ale nie szacunek…
 
Katarzyna Grochola niczym najlepsza przyjaciółka swoich wiernych czytelniczek, od zawsze serwuje im opowiadania tak lekkie i pogodne, jak poranny, rześki deszcz. Jej książki wywołują uśmiech, pomimo tego, że Grochola nie opowiada o sprawach mało realnych. Pisarka udowadnia bowiem, że życiem można się cieszyć. Trzeba tylko spojrzeć na nie z odpowiedniej perspektywy.
 
Trochę większy poniedziałek to nie sążniste dzieło ani opasła powieść, w której wydarzenia następują jedno po drugim. To raczej zbiór przyjemnych opowiadań, które nie zawsze są ze sobą powiązane. Nie ma więc obaw o to, że jeżeli skończymy jeden rozdział i odłożymy na jakiś czas książkę, zapomnimy o danym wątku. Urok tej książki leży w jej lekkości, ale i w prawdzie tkwiącej w lapidarnych opowiadaniach Grocholi. Podczas lektury można odnieść wrażenie, jakbyśmy byli przyjaciółmi opisywanych osób i z ich ust wysłuchiwali opowieści o ich perypetiach. Poznajemy ich prawdziwe oblicze – wcale nie wyidealizowane, najzupełniej prawdziwe. Ta książka to nie tylko puste bajki, o których szybko się zapomina. To raczej zbiór wskazówek, delikatnie umoralniających i kształcących, ale nie nużących i pozbawionych taniego dydaktyzmu. Grochola skłania do zastanowienia się nad tym, jacy jesteśmy i czy nasze kłótnie, zazdrości, a czasem i chamstwo nie są dla innych obciążeniem? Całość zaś jest na tyle lekka i zabawna, że świata książki Grocholi wręcz nie chce się opuszczać. 
 
Mamy w Trochę większym poniedziałku sytuacje związane z wyjazdem na wakacje, przyjacielskie pogawędki czy zapisy rozmów damsko-męskich. Proste, codzienne czynności okazują się jednak w tym wypadku ogromnie interesujące. Dzięki nim możemy "przejrzeć na oczy" i zobaczyć, jak piękne jest nasze życie. Miłość odeszła razem z latem, Bez kłopotów, Nie jestem taksówkarzem, czyli strzelić skruchę czy też Marzenia o Teneryfie - to tytuły tylko niektórych opowiastek Grocholi. Mamy tu interesującą analizę kobiecych nawyków, ale i męskiej natury. To zabawne - w książce możemy często dostrzec samych siebie. Widzimy, że opisywana Ula czy też Mańka ma w sobie o wiele więcej z nas, niż moglibyśmy się spodziewać.
 
Katarzyna Grochola posługuje się bardzo charakterystycznym, lecz przystępnym stylem. Większość opowiadań liczy po kilka stron, więc Trochę większy poniedziałek to świetna lektura, gdy tylko na chwilę możemy oderwać się od codziennych obowiązków. To doskonała propozycja przede wszystkim dla kobiet, szczególnie dla miłośników twórczości Katarzyny Grocholi.
Link do recenzji
Avatar użytkownika - losar
losar
Przeczytane:2017-03-30, Ocena: 3, Przeczytałem, 52 książki 2017,
Jest to zbior opowiadań, o różnych codziennych zdarzeniach. Dość optymistyczna książka. Autorka z typowym dla siebie wdziękiem i humorem opisuje świat i ludzi, podsuwa recepty na szczęście i leki na chandrę i całe zło, pokazune, że świat jest magiczny, o piękno jest na wyciągnięcie ręki.
Link do opinii
Avatar użytkownika - arven1989
arven1989
Przeczytane:2016-05-20, Ocena: 1, Przeczytałem, 52 w 2016, miałam/oddałam,
niestety powtarzalność w stosunku do już wydanych opowiadań i nawet nie chodzi o wcześniejsze, a o "zagubione niebo"
Link do opinii
Avatar użytkownika - helena610
helena610
Przeczytane:2015-03-16, Ocena: 3, Przeczytałem, 52 książki (2015),
Wymęczona niestety-nie byłam przygotowana na to że będę czytać historie, które w dużej mierze są mi już znane z innnych pozycji autorki. Rozczarowałam się niestety :(
Link do opinii
Avatar użytkownika - jusia
jusia
Przeczytane:2014-05-16, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki - 2014,
"Trochę większy poniedziałek" to zbiór ciekawych felietonów, poprawiających nam humor, ale również wnoszących wiele mądrości w nasze życie. Jednak dla czytelnika, który zna twórczość pani Katarzyny Grocholi, nie jest to lektura "nową", felietony te przewijały się w prasie kobiecej, oraz w poprzednich książkach. Natomiast może być niespodzianką dla osób które dopiero zaczynają przygodę z panią Kasią, wstępem do dłuższej przyjaźni z jej książkami.
Link do opinii
Avatar użytkownika - eve
eve
Przeczytane:2014-09-18, Przeczytałem,

Katarzyna Grochola

„ Trochę większy poniedziałek”

 

 

 

 

            Tym, którzy nie znają pióra Katarzyny Grocholi śmiało mogę polecić tą książkę.

Tym, co znają, polecam ją tym bardziej.

W tej barwnej opowieści Grochola zabiera nas na wycieczkę… po swojej duszy…

Trudno o większą atrakcję.

W zaskakujący i bezpretensjonalny sposób opowiada o rzeczach ważnych i bardziej ważnych, uważanych za nieważne a które każdy z nas pielęgnuje w sobie.

Napisane przez nią zdanie:„Powodzenia, gdziekolwiek jesteś i cokolwiek robisz” znajduje tu nowy wymiar. Tysiąc razy słyszymy „ powodzenia” a i tak kogoś zawodzimy. Ciągle jesteśmy zapracowani a i tak ciągle słyszymy, że nic nie robimy…

Czyje oczekiwania spełniamy? Swoje czy innych? Czyje zadania wykonujemy? Swoje czy innych? Czy żyjemy dla siebie czy dla tych innych?

Kolejny raz autorka zachwyca lekkością mówienia o największych wartościach. Z ironią

I autokrytyką. Z dystansem i subtelnością. Nikt inny tak jak ona tego nie potrafi!

Żyjemy tu i teraz i drugi raz to już się nie zdarzy.

Czerpmy radość z życia, ale nie poddawajmy się cynikom, którzy burzą nam świat.

Kochajmy z wzajemnością i nie traćmy czasu na niby miłość.

Popełniajmy błędy, ale uczmy się je naprawiać i wyciągać wnioski.

Nie mamy zbyt wiele czasu, ale na szczęście nikt nie wie, kiedy nastąpi jego kres. Możemy zacząć wszystko od początku, choćby w najbliższy poniedziałek. Zawsze jest dobry czas na zmiany w naszym życiu, a zmiany uczynią go trochę większym.

Książka daje nam odczuć, że życie toczy się dalej mimo wszystko. Nawet jak jest źle i nawet jak jest aktualnie bosko! I chociaż nie wszystko możemy zmienić fizycznie, zawsze dostrzegajmy pozytywne strony. Zbyt dużo wśród nas otaczającej bylejakości, obłudy

i fałszu. Zbyt mało prawdy, szacunku i miłości…

Myślmy pozytywnie, to daje siłę, gdy jest naprawdę źle. Zmieńmy nastawienie do siebie, jesteśmy ok.! I nawet jak nasza waga sięga zenitu a zmarszczki pojawiają się jak grzyby po deszczu zawsze jest wyjście ewakuacyjne.

Dieta cud i cudowny eliksir reklamowany przez panią w wieku nastoletnim, sprawią, że poczujemy się lepiej i szczuplej głównie w portfelu. Tylko mozolną pracą i dystansem do siebie można zauważyć znaczące efekty. A gdy mamy u boku osobę, która nas kocha, to znaczy, że mamy siłę, aby pokonać nasze słabości. Bo miłość daje siłę niezwykłą.

I to właśnie na miłości zbudowany jest cały nasz świat!

 

                                                                                                                      Ewa Biolik.

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - ManicPixieDreamG
ManicPixieDreamG
Przeczytane:2014-04-12, Ocena: 4, Przeczytałem, Czytam regularnie w 2014,
Dobre na początek; dla zapoznania się z twórczością Grocholi. Dla kobiet- i mężczyzn- którzy zapoczątkowują znajomość z pisarstwem pani Kasi. Natomiast czytelniczki które przeczytały "Zielone drzwi" i/lub tetralogię "Ja wam pokażę!" dopatrzą się powtórzonych opowiastek. Dobrze się czyta łowiąc ryby ;-)
Link do opinii
Avatar użytkownika - darr2
darr2
Przeczytane:2014-04-05, Ocena: 5, Przeczytałem, magiczne,
Przez większośc lektury uśmiech nie schodził z mej twarzy :) bardzo pozytywna książka :) :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - natalia07
natalia07
Przeczytane:2014-02-20, Przeczytałem, 12 książek 2014,
,,Trochę większy poniedziałek" to opowieść o Kasi, która tak jak każdy z nas: ma problemy z nadwagą, nie umie oprzeć się pokusie zjedzenia kolejnej tabliczki czekolady; która kocha, cierpi, podejmuje dobre i złe decyzje, obserwuje i wyciąga wnioski. To 55 felietonów, z których każdy jest inny - dotyczą one wspomnień, przyjaźni, miłości, tęsknoty, rodziny, pracy. Jednym słowem szara rzeczywistość, przez którą przebrnęłam w szybkim tempie, dzięki lekkiemu językowi, jakim jest napisana. To kolejna kopalnia złotych myśli.
Link do opinii
Avatar użytkownika - basia02033
basia02033
Przeczytane:2014-01-26, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2014,
Krótkie często zabawne opowieści z życia wzięte:)
Link do opinii
Avatar użytkownika - takahe
takahe
Przeczytane:2013-10-07, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2013, pożyczone ;),
Zbiór zabawnych felietonów... o życiu. Kilka spodobało mi się szczególnie np. "mieć coś z żabą" przez inne przebrnęłam bez szczególnego zrozumienia. Polecam tę lekką, zabawną lekturę.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Mathab
Mathab
Przeczytane:2013-11-21, Ocena: 6, Przeczytałem, 26 książek 2013,
Doskonała książka dla każdego, napisana troszkę humorystycznie lekki językiem, nie tylko o rzeczach wesołych. Autorka porusza różne tematy dotyczące życia codziennego, różne aspekty naszego życia. W przedstawione historie wplata mądrości życiowe, swoje przemyślenia, spostrzeżenia, myśli jakże bliskie nam na co dzień : o przemijaniu, przyjaźni, miłości. W wielu z nich można znaleźć własne przeżycia. Lektura książki, mimo że czyta się ją szybko i przyjemnie, pozostawia ochotę na zatrzymanie się na chwilę, zastanowienie się nad sobą, życiem.
Link do opinii
Avatar użytkownika - wdowa86
wdowa86
Przeczytane:2013-11-14, Ocena: 3, Przeczytałem, 26 książek 2013,
Swoją przygodę z panią Katarzyną zaczęłam od "Houston". Sięgając po "Trochę większy poniedziałek" sugerowałam się,że będzie to tak samo przyjemna powieść, jednak ku memu zaskoczeniu wcale tak nie jest. Przede wszystkim ta książka ma charakter osobisty, jest to zlepek historii z życia wziętych. Trochę tak jakby "ciocia Kasia" radzi jak być w życiu szczęśliwym. Jestem trochę zawiedziona, ni to pamiętnik, ni to poradnik, jednak wiem, że chcę żyć ze sobą w zgodzie i po kolejną książkę p.Grocholi na razie nie sięgnę.
Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:, Ocena: 1, Mam,
Bardzo, ale to na prawdę BARDZO jestem rozczarowana "Poniedziałkiem". Do tej pory myślałam, że tylko prace magisterskie pisze się na zasadzie "z dziesięciu książek - jedenasta", a tu widzę, że i poczytni autorzy robią w ten sam sposób. "Poniedziałek" to nic innego, tylko zbieranina historii, które pojawiły się wcześniej w innych książkach Grocholi, 95% treści jest po prostu żywcem przepisana z "Nigdy w życiu" (którą czytałam kilkanaście razy i znam prawie na pamięć). Tutaj Judyta zamieniła się w Kasię a Adam w Pana Od Węgorza - i na tym kończą się różnice. Szkoda, że w materiałach promocyjnych nigdzie nie umieszczono takiej informacji, zaoszczędziłabym 37 zł. Smutne jest też, ze autorce brak nowych pomysłów i odgrzewa stare kotlety, zmieniając szyk i dodając tylko inny tytuł. Zawiodłam się bardzo.
Link do opinii
UWIELBIAM KSIĄŻKI P. KATARZYNY GROCHALI!
Link do opinii
Avatar użytkownika - Sardegna
Sardegna
Przeczytane:2013-07-01, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki kolejne w 2013,
Wspaniała to lektura, niezależnie od wieku i preferencji czytelniczych, każda kobieta znajdzie w niej coś dla siebie. Dobrze jest czasem trafić na taką lekturę, dzięki której będziemy mogły się zatrzymać, spojrzeć na swoją codzienność i uświadomić sobie, że nie trzeba prowadzić luksusowego życia, rodem z serialu telewizyjnego czy tabloidu, żeby osiągnąć szczęście. http://ksiazki-sardegny.blogspot.com/2013/07/troche-wiekszy-poniedziaek-katarzyna.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - KaMax
KaMax
Przeczytane:2013-07-02, Ocena: 5, Przeczytałem, Grupa wsparcia - 12 książek,
,,Trochę większy poniedziałek" to książka dla czytelniczek, które nie lubią się spieszyć w lekturze. Nie jest to bowiem powieść, tylko zbiór około 60 minifelietonów, podpartych epizodami z życia autorki. I choć nie jest to książka autobiograficzna, którą zresztą Katarzyna Grochola już napisała (,,Zielone drzwi") i którą ujęła tysiące czytelniczek swoją wrażliwością i szczerą sympatią (tak sympatią, dobrze czytacie) do każdego człowieka, to utrzymana jest w takim właśnie ciepłym klimacie. W każdym felietonie Grochola przemyca jakiś wniosek na tematy ogólnoludzkie. Ten ,,chwyt" może się komuś wydawać pretensjonalny, ale to tylko pozory, bo sama autorka jako człowiek jest daleka od zmanierowania. Wnioski na końcu są pisane nie po to, aby kogokolwiek pouczać czy moralizować tylko po to, aby kogoś wesprzeć, albo zwyczajnie dodać mu otuchy, że ludzie nie są tacy źli i wyrachowani, życie może być wartościowe a szczęście to stan umysłu. Tematy felietonów oscylują wokół kobiecych emocji oraz przeżyć i dotyczą tak ważkich tematów jak miłość, małżeństwo, partnerstwo, przyjaźń, ale także problemów przyziemnych, do których należy choćby roztrzepanie, nieznajomość techniki i sprzętu AGD. Jest w czym wybierać. Wielką zaletą książki jest oparcie treści na epizodach z prywatnego życia Katarzyny Grocholi. W ten sposób autorka staje na równym poziomie ze swoimi czytelniczkami ze swoimi słabościami. Za to przyznaję jej wielki plus, wielu pisarzy miałoby opory. Na czytelniczki, które lubią i czytają książki Katarzyny Grocholi czeka mała niespodzianka. Ponieważ sama autorka w którymś z wywiadów przyznała, że pożycza ,,swoim bohaterom" własne historie, to ,,W trochę większym poniedziałku" zostaje odkryte wiele z nich. Lektura ,,Trochę większego poniedziałku" mnie osobiście sprawiła dużą przyjemność. To książka pełna ciepła i szczera w swoim przekazie, w której nie znajdziemy patosu, teorii spiskowej dziejów. Polecam bardzo wszystkim paniom. Całość mojej recenzji w magazynie Szuflada.net
Link do opinii
Inne książki autora
Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy