Recenzja redakcji granice.pl

Okładka - Tytoniowy szlak
Kup Teraz

Tytoniowy szlak

Krzysztof Teodor Toeplitz

Ocena ( 0 osoby )
Wydawnictwo: Nowy Świat
Data wydania: 2009
Kategoria: Literatura faktu
ISBN: 9788373863408
Liczba stron: 256
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Katarzyna Krzan

HISTORIA DYMKA


Krzysztof Teodor Toeplitz śledzi w swojej książce historię nikotyny jako swoistego elementu naszej kultury. Liście tytoniu zostały przywiezione do Europy przez ekipę Kolumba, który został nimi obdarowany przez amerykańskich Indian. Początkowo nie wiedział, jakie mogą mieć zastosowanie, dar został zwyczajnie wyrzucony. Jednak kilku ciekawskich z jego otoczenia zaczęło się przyglądać temu, co z liśćmi robią tubylcy. Niektórzy spróbowali i… wpadli w nałóg.


Gene Borio, często przywoływany przez Autora opracowania, dzieli kulturę tytoniu na kilka wielkich okresów, z których pierwszy to „wiek żeglarzy”, którzy podróżując rozsiali nikotynowy nałóg po całym świecie już w XVI wieku. Kolejne stulecie to „wiek fajki” i całej powstającej kultury jej palenia, szukania odpowiednich materiałów, z których można wykonać doskonałą fajkę. Wiek XVII to „wiek tabaki”, a więc sproszkowanego tytoniu podawanego bezpośrednio do nosa. Wraz z tabaką pojawiają się chusteczki do nosa, co jest wielkim przełomem w obyczajowości, gdyż dotąd nos wycierano po prostu w rękaw. Tytoń przyczynia się zatem do pewnego wysublimowania w zachowaniu. Wiek XIX to „wiek cygar”, kiedy to każdy szanujący się pisarz, polityk, przywódca narodu delektuje się dymem. Znajduje to odzwierciedlenie w wielu utworach literackich, a także w stereotypowym obrazie myśliciela. Palenie cygara pozwala na chwilę skupienia, oderwania się od rzeczywistości, a także jest oznaką statusu społecznego, gdyż cygara nigdy do tanich nie należały. Wiek XX to stulecie papierosa, używki masowo dostępnej, znacznie tańszej i najgorliwiej zwalczanej przez opinię publiczną i lekarzy. Oczywiście same papierosy pojawiły się już w XVI wieku, kiedy to ich twórcami stali się żebracy z Sewilli, zawijający w zwitki papieru znalezione na ulicach resztki tytoniu z cygar i fajek.


Niezmiernie ciekawe jest to, że choć nikotyna od początku jej używania na masową skalę nie była postrzegana jako wpływająca korzystnie na zdrowie (z małymi wyjątkami, kiedy to na przykład uważano, że tabaka chroni przed katarem, a dym papierosowy przed przeziębieniem), to jednak stała się niezwykle popularna, a walka z nią, choć toczona na całym niemalże świecie, nie przynosi spodziewanych efektów. Co prawda jest ona wymierzona raczej w palaczy, dyskryminowanych na każdym kroku, aniżeli w koncerny tytoniowe, które, jak wiadomo, mają się całkiem nieźle, a nawet obłudnie angażują się w kampanie antynikotynowe, pomagając uzależnionym rzucać palenie itd.


Autor zauważa, że zdrowie, jako wartość wysoko oceniana przez ludzkość, nie zawsze było postrzegane jednakowo. Podaje wiele przykładów z historii kultury, z których XIX-wieczny stosunek do gruźlicy jest najbardziej znamienny. Gruźlica była postrzegana jako obowiązkowa choroba artystów. Na suchoty chorowali najczęściej ludzie w wieku 20-30 lat, którzy borykali się z problemami materialnymi, byli źle odżywieni, brakowało im świeżego powietrza, a ich osłabione organizmy łatwo ulegały infekcjom. Blady, wychudzony, kaszlący i plujący krwią młodzieniec był chętnie przyjmowany na salonach, traktowano go jak duszę towarzystwa, a także doskonałego kochanka, gdyż nie miał wiele do stracenia, a ciążyła nad nim klątwa wczesnej, romantycznej śmierci.


Nikotyna, podobnie, jak alkohol czy narkotyki ma właściwości uśmierzające ból istnienia, pozwala zapomnieć na chwilę o problemach, znaleźć się w innym wymiarze. Dlatego też te właśnie substancje zyskują najwyższe ceny, a w czasach wojennych kryzysów stają się nawet swoistą walutą, za którą można kupić wszystko. Mimo kampanii antynikotynowych prowadzonych przez rządy państw, oczywistym było zawsze dostarczanie żołnierzom walczącym na froncie papierosów. Jeszcze do połowy XX wieku były one otoczone mistyczną niemal aurą, która znalazła odbicie w kinematografii (Marlena Dietrich paląca papierosa w długiej lufce), kulturze (żołnierze dzielący się ostatnim papierosem, skazaniec proszący przed egzekucją o papierosa) i obyczajach.

Dopiero w ostatnich dziesięcioleciach XX wieku papierosy zniknęły z reklam, mediów, życia publicznego. Żaden polityk nie przyzna się, że pali, chcąc być poprawnym politycznie. Zakazy palenia wprowadzono na dworcach, lotniskach, w hotelach i restauracjach. Nie można palić na przystankach. Kłóci się to co prawda z ideą wolności wyboru, liberalizmem i swobodą decydowania o sobie, ale tym się chyba nikt nie przejmuje, piętnując palaczy.
W sobie tylko właściwym stylu, Toeplitz opisuje zjawisko palenia tytoniu jako składnik naszej kultury materialnej, który wywarł spory wpływ na obyczaje i zachowania całych pokoleń palaczy, przyczynił się do powstania nowych wynalazków, wśród których wymienić można choćby zapałki, czy zapalniczkę. „Tytoniowy szlak” to fascynująca podróż po historii kultury, której finału jeszcze nie znamy.

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
Okładka - Tytoniowy szlak Każdy by się chciał powiesić!
Anna Staszewska
Okładka - Tytoniowy szlak Obnażone
Janusz Garbaliński
Okładka - Tytoniowy szlak Fantasmagorie
Julia Miłosz
Okładka - Tytoniowy szlak Paranoia
Piotr Adach
Okładka - Tytoniowy szlak Źródło Mamerkusa
Leszek Biały
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów