Recenzja czytelnika granice.pl

Kup Teraz

Uwikłanie

Zygmunt Miłoszewski

Ocena ( 6 osób )
4.7
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2011-12-01
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-7414-921-1
Liczba stron: 328
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: kalina
Jesteśmy we współczesnej Warszawie (rok 2005) w dawnych pomieszczeniach klasztornych. Wynajął je psychoterapeuta Cezary Rudzki. Prowadzi on specyficzny rodzaj terapii grupowej- tak zwane ustawienia rodzinne. Jest to metoda spopularyzowana przez Berta Hellingera, polegająca na tym, że ustawia się obcych ludzi symbolicznie na miejscu członków rodziny pacjenta. Co najdziwniejsze, każda z osób faktycznie ma takie uczucia jak krewny, którego reprezentuje. Zjawisko to nie jest do końca wyjaśnione, ale nie ulega wątpliwości, że jest prawdziwe. Wróćmy jednak do tekstu książki. Pacjentem, którego rodzinę symbolicznie ustawiał Rudzki, był niejaki Henryk Telak, człowiek ciężko doświadczony przez życie- jego nastoletnia córka popełniła samobójstwo, a syn jest śmiertelnie chory. Sesja przebiegała dość burzliwie, była pełna emocji. Wbrew zasadom Hellingera została przerwana nie wypowiedzeniem przywracających równowagę zdań uwalniających (zainteresowanych odsyłam do lektury książek tego terapeuty), ale rozejściem się uczestników. Henryk nie zszedł następnego dnia na śniadanie. Wkrótce jedna z pozostałych uczestniczek sesji odnajduje jego ciało. Został on zamordowany w dość brutalny sposób (lub popełnił samobójstwo- taka wersja jest również rozważana)- zginął od ciosu rożnem w oko. Śledztwo prowadzi prokurator Teodor Szacki. Pierwszymi podejrzanymi są oczywiście pozostali uczestnicy sesji oraz sam psychoterapeuta. Nikt się nie zdradza, nie popełnia błędu, więc prokuratora czeka twardy orzech do zgryzienia. W pewnym momencie wydaje się, że dochodzenie utkwiło w martwym punkcie i trzeba je będzie umorzyć z braku dowodów. Sytuacja zmienia się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, gdy odnaleziony zostaje dyktafon ofiary. Zawiera on ważne nagrania. Dowiadujemy się, że Rudzki kazał mu w ostrych słowach wyłączyć dyktafon. Słyszymy też, że po sesji zastanawiał się, czy nie ma halucynacji. Wkrótce z taśmy odzywa się głos nastoletniej dziewczynki, która mówi do Telaka zdania w stylu "Tęsknię za tobą, tatusiu". Czyżby z zaświatów przybył duch córeczki (która, jak pamiętamy, popełniła samobójstwo)? Ostatnie nagranie jest nie mniej wstrząsające. Otóż mówi on, że po sesji zrozumiał, iż jest odpowiedzialny za śmierć swego dziecka i chce popełnić samobójstwo. Mamy więc nowe tropy. Może to jednak terapeuta macał palce w jego śmierci? A może to rzeczywiście było samobójstwo? Sprawdzenia wymaga też głos "ducha". Okazuje się, że pasuje on do jednej z uczestniczek sesji, która wcielała się w postać córki ofiary. Ta twierdzi, że jej wspomnienia z wieczoru kończą się na umyciu zębów przed spaniem. Czyżby tak bardzo wczuła się w rolę, że zrobiła coś, czego świadomie nie zapamiętała? A może obce emocje zbyt mocno odczuł któryś z pozostałych uczestników terapii? Analiza taśmy wideo z nagraniem sesji, którą Rudzki udostępnił prokuratorowi, nasuwa nowy trop. Otóż Telak patrzył cały czas w stronę jakiegoś człowieka, którego... nie było! Kogo więc brakowało? Co to za tajemnicza postać, która pełniła ważną rolę w życiu ofiary? Być może tropem są znalezione przy nim kupony totolotka, w których powtarzają się pewne liczby. Trzy z nich są związane z samobójstwem córki (dzień, miesiąc i data). Pozostałe układają się w rok 1978 lub 1987. W rocznicę czyjej śmierci dziewczyna zdecydowała się na ten desperacki krok? Przypuszczenie, że właśnie tak było, wiąże się ściśle z teorią Hellingera zawartą na kartach książki. Mówiąc skrótowo- czasem dziecko bierze winę któregoś z przodków na siebie, odpokutowuje nie swoją zbrodnię. Jak zakończy się śledztwo? Co kryje się za śmiercią Telaka? Kim była ta tajemnicza osoba, brakująca w czasie sesji? Czy rzeczywiście samobójstwo dziewczyny miało związek z jakąś zbrodnią? Przeczytacie Państwo sami. Książka od początku trzyma w napięciu. Typowy przykład kryminału wysokiej klasy, gdzie skupiamy się nie na krwawych scenach (których praktycznie nie ma), a na rozwikłaniu zagadki intelektualnej. Śledzimy każdy wątek z zapartym tchem. W pewnym momencie wydaje się, że w grę wchodzą także siły nadprzyrodzone, co jeszcze bardziej podgrzewa emocje. Znajdziemy też przy okazji odwołania do innych książek. Po pierwsze, co oczywiste, jesteśmy zachęceni do lektury Hellingera. Poza tym, każdy rozdział jest rozpoczęty przez dość chaotycznie zebrane fragmenty artykułów ukazujących się w prasie danego dnia. Jako żywo przypomina to Konwickiego i "Kronikę wypadków miłosnych". Te gry intertekstualne jeszcze podnoszą wartość książki, po którą naprawdę warto sięgnąć. Kalina Beluch
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
agnik66 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-01-18, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,
W centrum miasta zamordowano Henryka Telaka. Mężczyzna był uczestnikiem terapii ustawień, polegającej na odgrywaniu przez jej uczestników członków rodziny badanej osoby. Czy zabójcą jest któryś z uczestników sesji? Czy taka terapia mogłaby popchnąć kogoś do zabójstwa, spowodować aż takie emocje? Sprawa robi się coraz bardziej skomplikowana, gdy na jaw wychodzą nowe fakty i tajemnice sprzed lat.

Głównym bohaterem książki jest trzydziestosześcioletni prokurator Teodor Szacki. Cechuje go młoda twarz i całkowicie siwe włosy. Cieszę się, że autor wprowadził do powieści postać prokuratora, bo zazwyczaj spotykamy policjantów i detektywów. Teodor jest postacią udaną, ma swoje wady i zalety, problemy osobiste. Wszystko to czyni postać bardziej autentyczną, a książka nabiera charakteru.

Dzięki tej książce pierwszy raz usłyszałam o terapii ustawień. Autor dosyć szczegółowo to opisał i chociaż na początku wydawało mi się to straszliwie skomplikowane to potem zrozumiałam na czym to polega. Jednak nie do końca wierzę w skuteczność tej metody, ale nie mnie to oceniać.

Akcja toczy się powoli, więc miejscami książka była dla mnie nużąca. Natomiast muszę docenić tę powieść, bo jest w niej sporo psychologii, ciekawa fabuła i zagadnienie, o którym nigdy nie słyszałam. Oprócz wątku głównego pojawia się także miłosny. Zakończenie okazało się zaskakujące. Mogę się przyczepić do spolszczeń; tiszert zamiast t-shirt. Bardzo mnie raziło i rzucało się w oczy.

kingaczyta.blogspot.com
andrzej0791 plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-05-20, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,26 ksiazek 2013,
Jak na polski kryminal-ksiazka napisana calkiem sprawnie.Plus za pokazanie na czym polega praca prokuratora,ktory rzadko jest glownym bohaterem tego gatunku.No i chyba nikt nie wpadnie na rozwiazanie kryminalnej zagadki?
Kamulka84 Linia koment
Przeczytane:2014-04-08, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
aneta81 Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
Matylda72 Linia koment
Przeczytane:2013-12-28, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
kiki94kms Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
Linia koment
Przeczytane:, Ocena: 5, Na półkach:
goster Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,Mam,
ja_rus Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
silverraven Linia koment
Przeczytane:2011-07-19, Na półkach: Przeczytałem,Thriller/sensacja/kryminał,
Flavia Linia koment
Przeczytane:2013-03-12, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
ja_rus Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
Okładka - Uwikłanie Kosmos
Tomasz Rożek
Okładka - Uwikłanie Moich listów nie pal
Samozwaniec Magdalena
Okładka - Uwikłanie Moje ciało nie ma historii
Salwa AnNuAjmi
Okładka - Uwikłanie Tak kochają lemury
Violetta Nowakowska
Okładka - Uwikłanie Zdjąć Polskę z krzyża
Cezary Michalski
To nie jest kraj dla starych ludzi
Czy wikingowie stworzyli Polskę
Czarny Książę

osób online: