Okładka książki - Kalendarze

Kalendarze

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2015-09-24
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788308060100
Liczba stron: 285
Dodał/a recenzje: Katarzyna Krzan

Ocena: 4.8 (10 głosów)

Czas płynie nieubłaganie. Świadczą o tym zmieniające się kalendarze, świadczy o tym nasza twarz, nabierająca coraz dojrzalszych rysów. Ale przecież na co dzień tego nie dostrzegamy, żyjąc chwilą, planując przyszłość i tak naprawdę nie zastanawiając się nad przeszłością.

 

Kalendarze Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk to bardzo osobista, wspomnieniowa książka. Autorka próbuje w niej przywołać na nowo minione chwile, zagrzebane w pamięci wspomnienia. Rzecz dzieje się w dwóch planach czasowych. Jeden – współczesny – to "tu i teraz". Obserwujemy pisarkę, jej codzienne obowiązki, proces twórczy, a także dostrzegamy pewien smutek. Zbliża się jesień, pewnie także jesień życia. Młodzi wyfrunęli już prawie z rodzinnego gniazda, pozostawiając dorosłym więcej czasu na myślenie, refleksję. Przychodzi czas wspomnień, porównań, podsumowań.

 

W drugim planie bohaterką jest mała dziewczynka, dorastająca na wsi, głównie pod opieką wiecznie zajętej gospodarstwem babci. Centralnym wydarzeniem, niejako katalizatorem wspomnień, są narodziny siostry dziewczynki, można by je porównać do słynnej magdalenki Prousta. Babcia dostarcza do szpitala rosół w słoiku, potem organizuje świniobicie - trzeba przecież wzmocnić dietę świeżo upieczonej matki. We wszystkich wydarzeniach uczestniczy dziewczynka, starając się pomagać. Szczegółowe opisy, przywoływane z pamięci przedmioty, miejsca, pewne punkty wspólne nam wszystkim sprawiają, że jako czytelnicy także zaczynamy przypominać sobie własne dzieciństwo - albo raczej nasze wyobrażenie o nim.

 

Nikt przecież na bieżąco nie zapisuje w kalendarzu prozaicznych zdarzeń, które tworzą naszą historię. Gdy się dzieją, nie przywiązujemy do nich aż tak dużej wagi. Nabierają one znaczenia dopiero po latach, gdy usilnie próbujemy nadać im sens. Narratorka wciąż ubolewa nad tym, że ukochana babcia nie przekazała jej żadnej przestrogi, porady na życie. Po prostu była, wykonując swoje obowiązki, a potem najzwyczajniej w świecie odchodząc, nie pozostawiając zbyt wiele po sobie. Czy po opowiadającej tę historię także nic nie pozostanie? Czy pozostaną po niej tylko niewypełnione kalendarze?

 

Opowieść Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk pochłania czytelnika, który wraca, chcąc nie chcąc, do własnych wspomnień, dobudowując niejako swoje zapamiętane historie na bazie tych wygrzebanych z przeszłości przez autorkę. Lektura to nostalgiczna, przepełniona refleksją nad przemijaniem, nad trudną do przyjęcia prawdą, że po nas przyjdą następni - niezależnie od tego, jak mocno trzymać się będziemy życia. Kalendarze to lektura dla osób starszych, pamiętających trudne czasy PRL-u, ale i dla młodszych, dla których będzie to niezwykła wyprawa do przeszłości.

Kup książkę

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - Nidaba
Nidaba
Przeczytane:2015-09-26, Przeczytałam,
Kiedy kończy się dzieciństwo?   Albo inaczej: kiedy wchodzimy w dorosłość? A w którym momencie zaczyna dominować starość, tak jawnie i nieodwołalnie uświadamiająca naszą przemijalność?   To kilka spośród wielu pytań przewijających się przez Kalendarze Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk. Pytań, pozwalających po trosze zrozumieć (czy może raczej - wyczuć) charakter książki, jej znaczenie. Bez nich trudniej byłoby pojąć, dlaczego narratorka – matka, która mierzy się z dorosłością opuszczającego dom syna – tak szczegółowo opowiada o dniu narodzin swojej młodszej siostry, o własnym dzieciństwie. Dlaczego nie przywołuje wspomnień związanych z życiem syna – nie wspomina dnia jego narodzin, pierwszych kroków i słów, pierwszych rozstań, wspólnych chwil i rozmów?   Może opuszczony pokój, brudne ubrania w koszu na pranie czy pozostawiony w szafie garnitur wywołują nie tylko tęsknotę? Wydają się też pobudzać główną bohaterkę do refleksji nad własnym życiem. Bo skoro dotarła już aż tu – do momentu, w którym zaczyna oczekiwać pojawienia się wnuków, tym samym zaliczając siebie do pokolenia babć – to znaczy, że jej czas nieubłaganie przemija… Wobec dorosłości syna musi stawić czoła myśli, że kalendarz jej życia wyraźnie „schudł”, że większość jego kartek została zerwana.   Co może wobec tego ...
(czytaj dalej)

Opinie

Avatar użytkownika - helena610
helena610
Przeczytane:2017-04-23, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki (2017),
Sentymentalna podróż do... przeszłości. Książka, której tempo jest powolne, ale takie jest przecież zwyczajne życie. Przyjemna pozycja tych, którzy mają ochotę zanurzyć się we wspomnieniach i poczuć klimat PRL-u.
Link do opinii
Avatar użytkownika - maja_klonowska
maja_klonowska
Przeczytane:2017-04-27, Ocena: 5, Przeczytałem, 26 książek 2017, Mam,
Czas biegnie nieubłaganie dla każdego. Mija kolejny dzień, tydzień, miesiąc... Pory roku następują sobie, dzisiaj planujemy wakacje, jutro już szykujemy choinkę. Czas przecież tak szybko ucieka. Jako dziecko człowiek ma go tak dużo, na starość zastanawia się czy zdąży ze wszystkimi swoimi planami. Rodzimy się, dorastamy, by w końcu odejść na zawsze... Książka ,,Kalendarze" Magdaleny Gutowskiej - Adamczyk jest zapisem jej prywatnej wyprawy w przeszłość. Powodem jej powstania było opuszczenie przez synów autorki rodzinnego gniazda. Są dorośli, dawno już rozpoczęli życie na własny rachunek, mają swoje sprawy i pewno wkrótce założą własne rodziny. Dla matki to dobry czas, by zrobić pewne podsumowanie, by spojrzeć nie tyle w dzieciństwo swoich dzieci, ale dalej - w swoje własne. Przypomnieć sobie, że był taki czas, że sztuczna biżuteria mamy była cenniejsza niż skarby sezamu, a zabawki towarem tak luksusowym, że stawały się zapamiętanym na zawsze prezentem. Wraz autorką cofamy się do jej dzieciństwa, kiedy to miała sześć lat i właśnie w jej rodzinie pojawia się owy członek - siostra Urszulka. Mała Małgosia w swoich oczach staje się na tyle dorosła, że czuje się odpowiedzialna za siostrę. Wierzy, że to ona - jako ta starsza- kiedyś wprowadzi ją w dorosły świat. Jednak w tle tych rozważań autorka kreśli świat lat sześćdziesiątych - tak jak go zapamiętała. Jednak to nie tylko wspomnienia, ale autorka równocześnie porównuje tamten świat ze współczesnością. Zapracowani rodzice (matka ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - jusia
jusia
Przeczytane:2016-06-11, Ocena: 3, Przeczytałem, 52 książki - 2016,
Książka podzielona jest na dwie narracje, pierwsza jako dorosłej kobiety, która stara sobie poukładać życie na nowo po wyprowadzce dzieci. Małgorzata nie potrafi pogodzić się z samotnością, która ją otacza, a pusty dom wzbudza w niej lęk i nostalgię, dlatego powraca do wspomnień. Tutaj rozpoczyna się druga narracja, jako mała dziewczynka wraca do czasu, kiedy została starszą siostrą i siłą rzeczy przestała być oczkiem w głowie rodziców. Od tej pory całą uwagę i miłość przelewa na swoją babcię, która zastępuje jej matczyne uczucia. Beztroskie wakacje na wsi, pierwsze obowiązki, ale również przyjemności, specyficzne powietrze i niezwykłe krajobrazy przyrody to cały urok wsi tam właśnie przenosi nas autorka w swojej osobistej książce.
Link do opinii
Avatar użytkownika - leonia
leonia
Przeczytane:2016-10-30, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2016,
Autorka ukazana w dwóch odsłonach - jako mała sześcioletnia dziewczynka, która właśnie zostaje starszą siostrą i jako dojrzała kobieta, żona i matka, której synowie wyfruwają z gniazda. Wspomnienia z dziecięcych lat, z okresu przedszkolnego i szkolnego, który dla małej Małgosi przypadł w czasach PRL-u. Są to wprawdzie nie tak bardzo odległe lata, ale jednak całkiem inna epoka. Inne priorytety, inne ideały, inna technika, inne wartości. Lepsze czy gorsze? Trudno ocenić,gdyż wspomnienia z dzieciństwa często są wyidealizowane. Książka taa może być powrotem do przeszłości dla wielu czytelników.
Link do opinii
Avatar użytkownika - atena
atena
Przeczytane:2015-11-05, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2015,
Kalendarze to wspomnienia z przeszłosci dla wielu czytelników, również moje, z tą tylko różnicą, że kobieta była tą "starszą siostrą",a ja tą "młodszą". Akcja toczy się leniwie (może to było charakterystyczne dla PRL-u). Jeżeli ktoś chce powspominać dawne czasy, to polecam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - KsiazkowoLC
KsiazkowoLC
Przeczytane:2015-10-28, Ocena: 5, Przeczytałem, 2015, Mam, Recenzenckie/Autorskie, Wyzwanie 2015,
Powieści autorstwa Małgorzaty Gutowskiej - Adamczyk mają już rzesze wiernych czytelników, a mało tego wciąż zdobywają nowych. Sama zaliczam się do tego grona i zawsze z ogromną niecierpliwością czekam na kolejną książkę Pani Małgorzaty, po którą rzecz jasna sięgam, gdy tylko jest to możliwe. Najnowsze ,,Kalendarze" są zupełnie inne niż to, co do tej pory proponowała nam autorka, jednakże i tym razem się nie zawiodłam. Bohaterką powieści jest Dziewczynka, alter ego autorki, którą poznajemy w przełomowym dla niej momencie - w pewien październikowy poranek dowiaduje się ona, iż właśnie została starszą siostrą. Dzięki wspomnieniom autorki, bo to one są główną bazą ,,Kalendarzy" czytelnik ma szansę dokonać swego rodzaju retrospekcji. Zobaczyć oczyma Dziewczynki świat, którego dzisiaj już nie ma. W owym świecie, choć nie brak codziennego trudu, znoju, a niejednokrotnie również biedy wszystko ma swój czas i swoje miejsce. Istnieją pewne praktyki, które charakteryzowały okres PRL-u. Dzięki niniejszej książce nieco starsi czytelnicy będą mieli okazję odrobinę powspominać tamte czasy. Młodsi odbiorcy natomiast będą mieć szansę przeczytać np. o tym, jak odbywało się świniobicie bardzo popularne w owym okresie, gdyż dawało ono pewien rodzaj samowystarczalności konsumpcyjnej. Jak również o tym, że dawniej pościel zanoszono do magla - o czym dzisiaj w dobie niemnących materiałów etc dziś już mało kto pamięta. Na tle bardzo wielu różnorodnych obrazków z dawnych lat obserwujemy jak Dziew ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Daisy
Daisy
Przeczytane:2015-10-31, Przeczytałem, Mam, Wpisz nazwę półki,
Sentymentalna autobiograficzna podróż przez życie,od małej dziewczynki po dojrzałą kobietę..Opis czasów PRL starszym przypomni młodość,a młodym histori. Wpowieści jest wiele znaków zapytania więc radzę uważnieczytać. Polecam.
Link do opinii
Okładka książki "Kalendarze", zachwyca swoją kolorystyką. Nie tylko grafika zwróciła moją uwagę. Małgorzata Gutowska-Adamczyk. Gdzieś już chyba słyszałam to nazwisko. No tak, przecież ta Pani napisała scenariusz do kultowego serialu "Tata, a Marcin powiedział". Realizowany był w latach 1994-1999. W rolę taty wcielił się Piotr Fronczewski, natomiast syna grał Mikołaj Redwan. Tak się składa, że jestem z rocznika '85, więc coś niecoś pamiętam. Ale z książką autorstwa Pani Małgorzaty spotykam się po raz pierwszy. Czy to spotkanie należało do udanych i czy zechcę takowe jeszcze powtórzyć?? Do czego służą kalendarze chyba każdy wie. Przybierają różną formę. Posiadają w sobie kartki, które dzień po dniu wyrywamy, przypominają notatniki, w których zapisujemy ważne dla nas informacje. Gdy traci swoją ważność wyrzucany jest przez nas do kosza, a potem kupujemy nowy. Co robimy w tym czasie ze wspomnieniami. Też się ich pozbywamy jak starego kalendarza? Na szczęście zostają w nas na długie lata i w każdej chwili możemy do nich wrócić. W świat swoich wspomnień zaprasza Małgorzata Gutowska-Adamczyk. Poznajemy ją jako małą dziewczynkę, która spędzała wakacje na gospodarstwie swoich dziadków. Mimo młodego wieku, starała się pomóc w różnych pracach związanych z jego prowadzeniem. Praca na roli nie należy do lekkich i przyjemnych, ale mała Małgosia dawała sobie świetnie radę z obowiązkami, które przydzielała jej babcia. Była dzieckiem, więc potrzebowała również czasu, który mogła wykorzy ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - jeke5
jeke5
Przeczytane:2015-09-30, Przeczytałem,
Dzieciństwo to najważniejszy czas w życiu i ma ogromny wpływ na dorosłe życie. Każdy pamięta je inaczej. Ta sama sytuacja zapisuje się w inny sposób, ma inne zabarwienie emocjonalne, inne kolory.Małgorzata Gutowska-Adamczyk właśnie dzieciństwo obrała za temat przewodni swojej najnowszej książki pt.,,Kalendarze".W powieści przeplatają się wydarzenia z życia dwóch głównych bohaterek: dojrzałej kobiety-matki i małej dziewczynki.Matka, której dorośli synowie wyprowadzili się z domu próbuje przyzwyczaić się do nowej sytuacji budzącej w niej lęk.W pustym domu kobieta czuje się samotna, boi się nocy, wciąż kupuje za dużo jedzenia, nie może skupić się na pracy. ,,Kontakt z wami mam coraz rzadszy, coraz luźniejszy, dopuszczam do siebie absurdalne myśli, z których kiedyś pewnie bym się śmiała. Po raz pierwszy w życiu przychodzi mi do głowy pytanie, czy mnie jeszcze kochacie. Zastanawiam się nad istotą naszych więzi, Nigdy dotąd nie było mi to potrzebne."Wspomina dawne czasy i swoje dzieciństwo, które było dla niej szczęśliwym okresem, gdy czuła się bezpieczna przy rodzicach i babci. W ten sposób stara się oswoić z nową codziennością.Sześcioletnia dziewczynka z małego podwarszawskiego miasteczka z czasów wczesnego PRL-u cieszy się z narodzin siostrzyczki, chodzi do przedszkola, odwiedza babcię i dziadka na wsi, boi się czarnej wołgi, śpi na rozkładanym łóżku amerykance, ogląda czarno-białe bajki...Małgorzata Guto ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Czas płynie ,codziennie jest inna data, wszystko przemija,ale warto żyć tak,żeby było co wspominać dobrego.
Link do opinii
Avatar użytkownika - danutka
danutka
Przeczytane:2016-07-20, Ocena: 4, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - sw3112
sw3112
Przeczytane:2015-10-23, Ocena: 5, Przeczytałam, 56 książek w 2015,
Inne książki autora
Wystarczy, że jesteś
Małgorzata Gutowska-Adamczyk0
Okładka ksiązki - Wystarczy, że jesteś

Weronika jest z natury pesymistką. Nie wierzy w siebie ani w to, że odnajdzie w życiu szczęście i miłość. Zapamiętale czyta "Zmierzch" i skrycie marzy...

Cukiernia Pod Amorem 1 Zajezierscy
Małgorzata Gutowska-Adamczyk0
Okładka ksiązki - Cukiernia Pod Amorem 1 Zajezierscy

Podczas wykopalisk na rynku w Gutowie archeolodzy dokonują niezwykłego odkrycia. Wzbudza ono zainteresowanie córki właściciela cukierni Pod Amorem. Czy...

Reklamy