Okładka książki - Wszystko za życie

Wszystko za życie

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2008
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-7469-675-3
Liczba stron: 192
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a recenzje: agoosiaczek

Ocena: 4.75 (8 głosów)

Krakauer opowiada historię Christophera Johnsona McCandlessa. Chris urodził się w 1968 roku w dość zamożnej rodzinie amerykańskiej (z następnych stron dowiadujemy się, że jego rodzice ciężko pracowali na swój dobrobyt, więc zasłużenie w późniejszych latach czerpali korzyści z owoców własnego wysiłku). Po ukończeniu z wyróżnieniem nauki na uniwersytecie, w 1990 roku nasz bohater postanowił diametralnie zmienić swoje życie. Przekazał na cele charytatywne 24 tysiące dolarów oszczędności, opuścił wynajmowane mieszkanie i wyruszył jako Aleksander Supertramp w samotną podróż po Stanach.

 

Początkowo McCandless podróżował swoim ukochanym samochodem, jednak po pewnym czasie porzucił go, zostawiając w schowku kluczyki, spalił resztę posiadanych pieniędzy i dalszą podróż w bliżej nieznanym kierunku odbywał autostopem. Zafascynowany prozą Londona, Tołstoja, Thoreau, życie w zgodzie z naturą wynosił ponad wszechobecny konsumpcjonizm, za najbardziej jaskrawy przykład niewolników pieniądza uznając własnych rodziców. Największym marzeniem Chrisa było przeżycie Wielkiej Alaskańskiej Odysei, o której opowiadał każdej napotkanej osobie. Na początku września 1992 roku w pobliżu Parku Narodowego Denali na Alasce znaleziono w opuszczonym autobusie zawinięte w śpiwór ciało młodego mężczyzny. Christopher McCandless, znany jako Alex, zmarł najprawdopodobniej w wyniku zagłodzenia, po ponad 100 dniach spędzonych w dziczy. Odnalezione zwłoki ważyły około 30 kilogramów. Rodzina, która od momentu wyruszenia bohatera w trasę nie znała miejsca jego pobytu, po dwóch latach od zniknięcia otrzymała pierwszą wiadomość dotyczącą Chrisa. Była to informująca o jego śmierci.

 

Jon Krakauer bardzo zaangażował się w odtwarzanie dwóch ostatnich lat życia Alexa – z kart książki znać osobiste podejście autora do opisywanej przez niego postaci. Próba podkreślenia cech wspólnych przejawia się również we wtrąconych dwóch rozdziałach, w których Krakauer (alpinista, pisarz, dziennikarz) opisuje swoje zmagania z alaskańskim szczytem Devil’s Thumb, próbując tłumaczyć postępowanie McCandlessa i kierujący nim odwieczny pęd ku wolności, upatrywanej w pierwotnej naturze. Wtrącenie to uznać można za zbędne, ponieważ odciąga od tematu właściwego i odnieść można wrażenie, że autor, korzystając z nadarzającej się okazji, chwali się własnym wyczynem, zestawiając go z wyprawą Supertrampa.

 

Po doczytaniu do ostatniej strony pojawiła się mnóstwo pytań. Wszyscy rozmówcy Krakauera zgodnie twierdzą, że Chris McCandless był inteligentny, mądry, oczytany itp. Jak zatem ktoś taki może wybrać się na Alaskę bez uprzedniego przygotowania? Gdyby posiadał mapę topograficzną okolicy, w której się znalazł, żyłby do dziś. Trudno też zrozumieć, dlaczego bliskich oceniał tak surowo, a uwielbianych pisarzy traktował jako wzory, zapominając, że ich życie nie zawsze odzwierciedlało głoszone przez nich teorie. Czyżby nie pamiętał o fikcyjności ukochanych książek i bezkrytycznie przyjmował ich zawartość za pewnik? Dlaczego Chris skazał swoich najbliższych na dwa lata zamartwiania się o jego los, nie dając im żadnego znaku życia? Zupełnie, jakby chciał ukarać rodziców za wybrany przez nich sposób życia, nie bacząc na konsekwencje swego postępowania. McCandless był bardzo pewny siebie, od najmłodszych lat udawało mu się zrealizować wszystko, co założył – i być może tu tkwi problem. Przez zbytnią pewność siebie, która ostatecznie przywiodła bohatera do śmierci, trudno go polubić i niełatwo zrozumieć.

 

Oczywiście, Wszystko za życie to opowieść o poszukiwaniu siebie, o dążeniu do wolności, wymykaniu się konwenansom i schematom. Chris McCandless był młodym człowiekiem, stojącym u progu dojrzałości, którego doganiała konieczność dokonania ważnych życiowych wyborów – przed taką koniecznością prędzej czy później staje każdy z nas. Bohater książki Krakauera postanowił uciec na jakiś czas przed zobowiązaniami, postanowił zerwać ciążące mu więzy z bliskimi i wyruszyć przed siebie. Niewątpliwą zaletą książki są cytaty zamieszczone na początku każdego rozdziału (niejednokrotnie są to fragmenty zaznaczone przez samego Chrisa w posiadanych przez niego woluminach), które mówią o potrzebie wyrwania się z okowów kultury i narzuconych nam konwenansów. Wypisy z dziennika Alexa dokumentują jego drogę, radości i smutki dnia codziennego, towarzyszące bohaterowie książki w trakcie wędrówki. Nasuwa się refleksja, że Chris był tak naprawdę szczęśliwy podczas dążenia do postawionego celu, jego osiągnięcie zaś przywiodło go do śmierci. Na początku lipca 1992 roku postanowił wyjść z głuszy, dochodząc do wniosku, że prawdziwe szczęście jest wtedy, gdy jest dzielone. Niestety, nie dane mu było później tego doświadczyć.

 

Chyba po raz pierwszy stawiam film wyżej niż książkę, na podstawie której stworzono ekranizację. Jeśli więc Wszystko za życie, to najpierw film Seanna Penna, a później (dla chętnych) książka Jona Krakauera. Na kwestię tłumaczenia tytułu spuśćmy zasłonę milczenia - nawet osoba słabo znająca język angielski uzna, że Wszystko za życie nijak się ma do oryginalnego Into the Wild. 

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - agoosiaczek
agoosiaczek
Przeczytane:2013-01-13, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2013, Mam,

Krakauer opowiada historię Christophera Johnsona McCandlessa. Chris urodził się w 1968 roku w dość zamożnej rodzinie amerykańskiej (z następnych stron dowiadujemy się, że jego rodzice ciężko pracowali na swój dobrobyt, więc zasłużenie w późniejszych latach czerpali korzyści z owoców własnego wysiłku). Po ukończeniu z wyróżnieniem nauki na uniwersytecie, w 1990 roku nasz bohater postanowił diametralnie zmienić swoje życie. Przekazał na cele charytatywne 24 tysiące dolarów oszczędności, opuścił wynajmowane mieszkanie i wyruszył jako Aleksander Supertramp w samotną podróż po Stanach.

 

Początkowo McCandless podróżował swoim ukochanym samochodem, jednak po pewnym czasie porzucił go, zostawiając w schowku kluczyki, spalił resztę posiadanych pieniędzy i dalszą podróż w bliżej nieznanym kierunku odbywał autostopem. Zafascynowany prozą Londona, Tołstoja, Thoreau, życie w zgodzie z naturą wynosił ponad wszechobecny konsumpcjonizm, za najbardziej jaskrawy przykład niewolników pieniądza uznając własnych rodziców. Największym marzeniem Chrisa było przeżycie Wielkiej Alaskańskiej Odysei, o której opowiadał każdej napotkanej osobie. Na początku września 1992 roku w pobliżu Parku Narodowego Denali na Alasce znaleziono w opuszczonym autobusie zawinięte w śpiwór ciało młodego mężczyzny. Christopher McCandless, znany jako Alex, zmarł najprawdopodobniej w wyniku zagłodzenia, po ponad 100 dniach spędzonych w dziczy. Odnalezione zwłoki ważyły około 30 kilogramów. Rodzina, która od momentu wyruszenia bohatera w trasę nie znała miejsca jego pobytu, po dwóch latach od zniknięcia otrzymała pierwszą wiadomość dotyczącą Chrisa. Była to informująca o jego śmierci.

 

Jon Krakauer bardzo zaangażował się w odtwarzanie dwóch ostatnich lat życia Alexa – z kart książki znać osobiste podejście autora do opisywanej przez niego postaci. Próba podkreślenia cech wspólnych przejawia się również we wtrąconych dwóch rozdziałach, w których Krakauer (alpinista, pisarz, dziennikarz) opisuje swoje zmagania z alaskańskim szczytem Devil’s Thumb, próbując tłumaczyć postępowanie McCandlessa i kierujący nim odwieczny pęd ku wolności, upatrywanej w pierwotnej naturze. Wtrącenie to uznać można za zbędne, ponieważ odciąga od tematu właściwego i odnieść można wrażenie, że autor, korzystając z nadarzającej się okazji, chwali się własnym wyczynem, zestawiając go z wyprawą Supertrampa.

 

Po doczytaniu do ostatniej strony pojawiła się mnóstwo pytań. Wszyscy rozmówcy Krakauera zgodnie twierdzą, że Chris McCandless był inteligentny, mądry, oczytany itp. Jak zatem ktoś taki może wybrać się na Alaskę bez uprzedniego przygotowania? Gdyby posiadał mapę topograficzną okolicy, w której się znalazł, żyłby do dziś. Trudno też zrozumieć, dlaczego bliskich oceniał tak surowo, a uwielbianych pisarzy traktował jako wzory, zapominając, że ich życie nie zawsze odzwierciedlało głoszone przez nich teorie. Czyżby nie pamiętał o fikcyjności ukochanych książek i bezkrytycznie przyjmował ich zawartość za pewnik? Dlaczego Chris skazał swoich najbliższych na dwa lata zamartwiania się o jego los, nie dając im żadnego znaku życia? Zupełnie, jakby chciał ukarać rodziców za wybrany przez nich sposób życia, nie bacząc na konsekwencje swego postępowania. McCandless był bardzo pewny siebie, od najmłodszych lat udawało mu się zrealizować wszystko, co założył – i być może tu tkwi problem. Przez zbytnią pewność siebie, która ostatecznie przywiodła bohatera do śmierci, trudno go polubić i niełatwo zrozumieć.

 

Oczywiście, Wszystko za życie to opowieść o poszukiwaniu siebie, o dążeniu do wolności, wymykaniu się konwenansom i schematom. Chris McCandless był młodym człowiekiem, stojącym u progu dojrzałości, którego doganiała konieczność dokonania ważnych życiowych wyborów – przed taką koniecznością prędzej czy później staje każdy z nas. Bohater książki Krakauera postanowił uciec na jakiś czas przed zobowiązaniami, postanowił zerwać ciążące mu więzy z bliskimi i wyruszyć przed siebie. Niewątpliwą zaletą książki są cytaty zamieszczone na początku każdego rozdziału (niejednokrotnie są to fragmenty zaznaczone przez samego Chrisa w posiadanych przez niego woluminach), które mówią o potrzebie wyrwania się z okowów kultury i narzuconych nam konwenansów. Wypisy z dziennika Alexa dokumentują jego drogę, radości i smutki dnia codziennego, towarzyszące bohaterowie książki w trakcie wędrówki. Nasuwa się refleksja, że Chris był tak naprawdę szczęśliwy podczas dążenia do postawionego celu, jego osiągnięcie zaś przywiodło go do śmierci. Na początku lipca 1992 roku postanowił wyjść z głuszy, dochodząc do wniosku, że prawdziwe szczęście jest wtedy, gdy jest dzielone. Niestety, nie dane mu było później tego doświadczyć.

 

Chyba po raz pierwszy stawiam film wyżej niż książkę, na podstawie której stworzono ekranizację. Jeśli więc Wszystko za życie, to najpierw film Seanna Penna, a później (dla chętnych) książka Jona Krakauera. Na kwestię tłumaczenia tytułu spuśćmy zasłonę milczenia - nawet osoba słabo znająca język angielski uzna, że Wszystko za życie nijak się ma do oryginalnego Into the Wild

Link do recenzji
Avatar użytkownika - hanka04
hanka04
Przeczytane:2015-05-13, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2015, Mam,
Historia Chrisa, który ucieka od rodziców, bogactwa i zatraca się w poszukiwaniu siebie i swojej drogi życiowej. Historia tragiczna, prawdziwa. Niejeden podąża drogą, którą obrał Chris i dla niejednego kończy się śmiercią. Dokument ukazuje drogę, ludzi, których spotkał na swej drodze i być może wydarzenia, które miały miejsce.
Link do opinii
Avatar użytkownika - oliloli1991
oliloli1991
Przeczytane:2014-06-28, Ocena: 5, Przeczytałem, Wyzwanie - niezwykłe postaci 2014,
Ucieczka, samotna podróż, niechęć do wszystkiego co materialne, oddawanie się przyrodzie. Ekscytująca a zarazem poruszająca podróż młodego człowieka. Piękna historia, o tym, że ludzie coraz częściej oddają się temu co materialne, gonią za pieniędzmi, zapominając o tym, co naprawdę w życiu się liczy - rodzina. Główny bohater Chris pokazał, ze ludzie nie dostrzegają prawdziwego sensu i piękna świata.
Link do opinii
Avatar użytkownika - agoosiaczek
agoosiaczek
Przeczytane:2013-01-13, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2013, Mam,
Chyba po raz pierwszy stawiam film wyżej niż książkę, na podstawie której stworzono ekranizację. Jeśli „Wszystko za życie”, to najpierw film Seanna Penna, później (dla chętnych) książka Jona Krakauera. Na kwestię tłumaczenia tytułu spuśćmy zasłonę milczenia, bo “Wszystko za życie” nijak ma się do oryginalnego “Into the Wild”, które nawet ktoś słabo zaznajomiony z angielskim dałby radę przetłumaczyć na “W dzicz/głuszę”, co byłoby bardziej trafne. Ocena dość wysoka, bo książka nie jest zła – nic na to nie poradzę, że nie potrafię zaakceptować pewnych cech McCandlessa i mnie one irytują, jednakże rozumiem jego potrzebę ruszenia “gdzieś” i jest mi ona dość bliska. http://missfeather.wordpress.com/2013/01/17/jon-krakauer-wszystko-za-zycie/
Link do opinii
Inne książki autora
Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy