Recenzja czytelnika granice.pl

Kup Teraz

Zabójczy spadek uczuć

Katarzyna Gacek, Agnieszka Szczepańska

Ocena ( 3 osoby )
4.7
Wydawnictwo: Nowy Świat
Data wydania: 2008
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788373862777
Liczba stron: 304
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: mrowka

Pierwsza książka pisarskiego duetu Katarzyna Gacek – Agnieszka Szczepańska – „Zabójczy spadek uczuć” to atrakcyjny kobiecy kryminał łączący dwie linie tematyczne – kryminalną i miłosną. Obie autorki widocznie doskonale zdają sobie sprawę z nośności takich motywów i – co najważniejsze – w debiutanckiej powieści świetnie potrafiły je uruchomić.

 

Zaczyna się z pozoru banalnie: Beatka, po uszy zakochana w swoim narzeczonym – nieco antypatycznym Pawle – dostrzega go w kawiarni z atrakcyjną dziewczyną. Przyjaciółka Beatki, Monika, odczuwa do Pawełka niesprecyzowaną niechęć. Jako niezaangażowana uczuciowo, trzeźwo myśląca osoba, może odkryć rozmaite kompromitujące Pawełka materiały. Tylko czy Beatka, całkiem omotana przez narzeczonego, da wiarę rewelacjom Moniki? Gacek i Szczepańska wybierają z puli kryminalnych rozwiązań jedno, dość charakterystyczne – i wypełniają je atrakcyjną dla odbiorców treścią. „Zabójczy spadek uczuć” czyta się rzeczywiście z ogromną przyjemnością.

 

Autorki mają wyraźnie zarysowany cel tworzenia, wiedzą, czego chcą – i konsekwentnie dążą do uzyskania konkretnego efektu. Rezultat tych działań jest więcej niż zadowalający. Podoba mi się tu pomysł – kryminalna otoczka wyprowadzona ze zwyczajnej codzienności dobrze uzupełnia się z kiełkującymi uczuciami. Gacek i Szczepańska stawiają na babski kryminał, co oznacza, że oba wątki, sensacyjny i obyczajowy, istnieją tu na równych prawach, w takim samym stopniu angażują odbiorców, są równie emocjonujące. W „Zabójczym spadku uczuć” kryminał rozgrywa się przede wszystkim dla bohaterek: to one muszą obserwować i wyciągać wnioski, czytelnicy mniej uczestniczą w całej akcji, raczej mają być świadkami sytuacji, nie mają natomiast co liczyć na detektywistyczne zabawy, nie domyślą się za wcześnie o co chodzi, będą więc jedynie z zapartym tchem śledzić fabułę.

 

Katarzyna Gacek i Agnieszka Szczepańska zajmują się bardziej opisem kryminału niż przedstawieniem jego sedna. W ten sposób uzyskują czytadło – i to czytadło bardzo przyjemne – kryminał staje się tu elementem dalszoplanowym, chociaż nie da się ukryć, że nadaje książce tempa i smaku (w kolejnej powieści Gacek i Szczepańskiej prawie całkiem usunie się w cień). Wstrzeliły się autorki ze swoją książką w zapotrzebowania rynku: stworzyły coś, co przynosi i dobry żart, i dreszczyk emocji, i romantyczne a przy tym nie zbanalizowane przygody sercowe – napisały powieść, którą czyta się dla rozrywki i z wyraźną przyjemnością…

 

Co ważne – nie zabrakło im pomysłów na rozwój i prezentowanie fabuły, chociaż w pewnych momentach widać jeszcze ślady dziwnych lektur i rozwiązania zapożyczone (tak jest w nieco sztucznym czy może zwyczajnie stypizowanym dialogu końcowym, w który autorki upchnęły rozwikłaną tajemnicę dotyczącą pobytu na wyspie – nie dostrzegłam tam dobrego umotywowania całej rozmowy). Obie autorki wychodzą w książce od stereotypu i ten stereotyp czynią podstawą dla rozwoju wydarzeń. To posunięcie dość ryzykowne, lecz Gacek i Szczepańska dobrze sobie radzą, maskując banalny fundament okolicznościami czy relacjami pobocznymi. Dzięki temu odciągają uwagę czytelników od motywu zdrady i kierują ją na tor „kryminalny”. Powieść obyczajowa z dodatkiem sensacyjnym? To raczej charakterystyka drugiego dzieła tego zespołu autorskiego. „Zabójczy spadek uczuć” jest kryminałem rozwodnionym trochę przez sprawy obyczajowe. Zabójczo udanym kryminałem, choć przede wszystkim zadowolone z niego będą panie. Czytałam z przyjemnością.

 

Izabela Mikrut

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
martucha180 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-01-16, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki w 2016 r.,
Na białym tle długie nogi wystające spod zielonej sukienki, a między nimi czerwona fura; między dwoma nazwiskami autorek czerwony rewolwer, za to tytuł się wyróżnia: czerwone litery dwóch pierwszych wyrazów jakby pisanych krwią, a na doczepkę zwykły wyraz na czarno. Tak wygląda okładka ,,Zabójczego spadku uczuć" Katarzyny Gacek i Agnieszki Szczepańskiej.
Beata Jakubowska od niedawna jest narzeczoną Pawełka Jabłońskiego. Kobieta jest typową romantyczką, głuchą na realizm życia i zamydlonymi miłością oczami, żyje przygotowaniami do ślubu i miłością. Ciągle ćwierka do narzeczonego, gdyż jest w niego ślepo zapatrzona, robi, co się jej każe, raczej nie ma własnego zdania, sama się ze wszystkiego tłumaczy, nawet nie ze swoich przewinień. Ot, taka mimoza...
Naiwna strasznie. Rewelacyjny materiał na żonę. (s. 241)
Pewnego dnia Beata wcześniej skończyła pracę w ministerstwie. Nagle na ulicy zobaczyła znajomą sylwetkę. Tak, to jej narzeczony Paweł. Dziwne, że trzymał w ręku długą czerwoną różę, bo nie byli umówieni. Po chwili do mężczyzny podbiegła prześliczna brunetka w ciemnozielonej sukience. I od tego momentu zaczyna się dużo dziać.
Z pomocą Beci spieszy przyjaciółka Monika, która od początku nie trawi Pawła i podejrzewa go, że jest zupełnie kimś innym, że jest złym człowiekiem. Rozpoczyna prywatne śledztwo, choć nie ma ani doświadczenia kryminalistycznego, ani umiejętności detektywistycznych, ani sprzętu, za to ma ogromny zapał i chęć ocalenia przyjaciółki przed... szybkim ślubem. Czasami w śledztwie pomaga jej kolega wuefista, który dysponuje takim sprzętem jak auto czy aparat fotograficzny. Nie ma ofiar, nie ma jako takiej zbrodni, ale ewidentnie jest coś na rzeczy. Bo co robi stara biblioteczka z mieszkania sąsiadki Moniki w apartamencie Pawła? Kto straszy Becię w jej rodzinnym domu po babci w Czerwińsku? Dlaczego bratu Beaty tak zależy na sprzedaży tego domu? Kim jest Weronika? I co Paweł ma z tym wspólnego?
Monika zagryzła usta. Ta sprawa była jak układanka puzzli z tysiąca kawałków. Morze, niebo i ani jednej chmurki. Cholerny wielki błękit. (s. 161)
Ten kobiecy kryminał od początku intryguje tajemniczym tytułem i lekkim stylem pisania. Wpierw czytelnik poznaje wszystkich bohaterów i ich krótką ogólną charakterystykę, np.: ,,Weronika - postać równie zielona jak oślizgła. Potrafi być przemiła, choć nigdy bezinteresownie. Wyrafinowana elegancja jej strojów nie idzie niestety w parze z elegancją poczynań". Tytuły poszczególnych rozdziałów są opisami ich treści, nieraz bardzo tajemniczo sformułowanymi, np.: ,,Rozdział 15, czyli o tym, jak Monika zostaje z ogonem jaszczurki w ręku"; ,,Rozdział 20, opowiadający o tym, jak miła atmosfera nieoczekiwanie rozpada się z brzękiem".
Powieść podzielona jest na 3 części. W drugiej Paweł ze swej perspektywy pokrótce opowiada o znajomości z Beatą i o swoich planach. Nie do końca rozumiem istnienie tego rozdziału. Koniec lekko nieprzewidywalny, ale według mnie mógłby być troszkę bardziej rozwinięty, a wydarzenia bardziej szczegółowo przedstawione, bo za dużo ciekawego narrator ukrywa przed czytelnikami. Epilog wszystko wyjaśnia, ale to jak musztarda po obiedzie, chciałoby się być na miejscu wydarzeń i do końca z wszechwiedzącym narratorem śledzić losy bohaterów. Za duży przeskok czasowy i zdarzeniowy między ostatnim rozdziałem a epilogiem - takie moje zdanie.
Akcja powieści rozgrywa się w Warszawie, choć są też wypady do Czerwińska i za granicę. Toczy się żwawo, sporo jest nagłych zwrotów akcji, ale wszystko jest logiczne i spójne. Zabawne momenty wywołają lekki uśmiech na twarzy, wybuchy śmiechu raczej nie grożą, ale pod koniec powieje grozą.
,,Zabójczy spadek uczuć" to kryminał typowo kobiecy, ale inny od tych mi znanych. Nie ma trupa i to długo, za to dzieje się wiele dziwnych rzeczy. Czytelnik w miarę szybko poukłada kawałki puzzli i połapie się w intrydze, jednak ta wiedza nie odbierze mu przyjemności z czytania. Chodzi o to, żeby bohaterowie się połapali, a ci to całkiem ciekawe stadko osobowości i różnych umiejętności. Wystarczy przeczytać ich początkowy opis, a już człek się nie może doczekać ich powiązań personalnych i perypetii. W dodatku ich losy są ciągle komplikowane, dodawane są kolejne wątki, zaś napięcie w Monice rośnie, w Pawle też.
W kobiecym kryminale wątki miłosne są wskazane. Główny to Beata i Pawełek, ale są i poboczne, w pełnym rozkwicie lub w zalążku. Monika trochę się miota i mota. Ale jest ciekawie. Czyta się lekko i szybko, z dużą przyjemnością po ciężkim dniu. Powieść w sam raz dla relaksu w zimowy dzień, a potem zapomina. Żywe dialogi i brak rozwlekłych opisów, to kolejny atut.
Warto przeczytać tę książkę, aby zrozumieć, że nawet gdy się jest zakochanym, to trzeba choć uchylić rąbek klapek z oczu i zerknąć trzeźwo na otaczający nas świat, by nie być wpuszczonym w maliny.

gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Mariita Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
iwona-w Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
jolantasatko Linia koment
Przeczytane:2014-02-02, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,2009,
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
Linia koment
Przeczytane:, Ocena: 5, Na półkach:
break
Okładka - Zabójczy spadek uczuć Każdy by się chciał powiesić!
Anna Staszewska
Okładka - Zabójczy spadek uczuć Obnażone
Janusz Garbaliński
Okładka - Zabójczy spadek uczuć Fantasmagorie
Julia Miłosz
Okładka - Zabójczy spadek uczuć Paranoia
Piotr Adach
Okładka - Zabójczy spadek uczuć Źródło Mamerkusa
Leszek Biały
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów