Recenzja redakcji granice.pl

Kup Teraz

Zimny płomień

Yukio Mishima

Ocena ( 1 osoba )
5.0
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2008-07-16
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788324703982
Liczba stron: 240
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Katarzyna Krzan

MIŁOŚĆ DO ŚMIERCI

 

Opowiadania z tomu „Zimny płomień” ukazują wszechstronność tematu i mistrzostwo językowe pisarza, który był gwiazdą japońskiej literatury. Tytułowe opowiadanie dotyczy fascynacji teatrem kabuki. Bohater opowieści jest zakochany w Mangiku – japońskim onnagacie, aktorze odtwarzającym wyłącznie role kobiece. W opowiadaniu „Miłość wielkiego Kapłana świątyni Singa” poznajemy oświeconego kapłana w podeszłym wieku, który osiągnął już najwyższy stopień rozwoju duchowego i czeka już tylko na śmierć, by odejść do buddyjskiego raju, który zupełnie niespodziewanie zakochuje się w Wielkiej Cesarskiej Nałożnicy. Jest to genialne studium uczuć, wielkich porywów serca, które znajdują wyraz w drobnym geście. Podobnie jak w opowiadaniu „Przejść przez wszystkie mosty”. Owego przejścia pragną dokonać trzy gejsze podczas pełni księżyca. Odmówienie modlitwy na każdym z mostów ma im zapewnić spełnienie marzeń. Zwykły przesąd, który jednak ujawnia, czy rzeczywiście każdy zasługuje na swoje marzenia. „Śmierć w środku lata” analizuje stan ducha matki, która w wypadku straciła dwoje małych dzieci. W „Niedzieli” dwójka kochanków, wiodących uporządkowane życie pracujących razem księgowych ginie przypadkową śmiercią. W „Perle” grupa przyjaciółek, wierna bardziej konwenansom niż prawdziwej przyjaźni nie potrafi być ze sobą szczera, co prowadzi do zabawnych, ale i nieco dziwacznych sytuacji. Najlepsze opowiadanie całego tomu „Umiłowanie ojczyzny” opowiada historię dwojga młodych małżonków, którzy popełniają wspólnie rytualne samobójstwo. On, jako oficer armii cesarskiej, nie widzi innego wyjścia z sytuacji, w jakiej się znalazł: jego koledzy wszczęli bunt przeciwko ojczyźnie. Następnego dnia będzie musiał spełnić rozkaz i wymierzyć im najwyższą karę. Nie jest jednak w stanie tego zrobić. Postanawia zatem popełnić harakiri. Oczywistym jest, że jego małżonka uczyni dokładnie to samo, by towarzyszyć mężowi. Mishima chłodnym, pozbawionym emocji językiem opisuje z najdrobniejszymi szczegółami ich ostatnią noc pełną erotycznej pasji, a wreszcie cierpienia towarzyszące rozcinaniu brzucha i przebijaniu tętnicy szyjnej:

 

„Mimo, że sam zadał sobie pchnięcie, poczuł, jak gdyby ktoś obcy uderzył go boleśnie grubym żelaznym drągiem w bok brzucha. (…) Więc to jest seppuku – myślał. Doznał całkowitego zamętu, jakby niebo mu spadło na głowę, jakby świat zachwiał się w posadach.”

 

Sam Autor był zafascynowany śmiercią, która w każdym jego opowiadaniu towarzyszy życiu, stanowi stały i nieodłączny element miłości. Dlatego śmierć w jego tekstach zawsze towarzyszy kochankom, jest uwieńczeniem ich miłości, ostatecznym spłenieniem. W zachodniej kulturze śmierć jest przeżywana zupełnie inaczej. Samobójca nigdy nie zostanie bohaterem, co najwyżej tchórzem. Tymczasem kodeks bushidō, którego Mishima był wyznawcą i wiernym propagatorem, uznaje samobójstwo za najbardziej honorowe wyjście z sytuacji. Zresztą sam pisarz, znany na całym świecie kandydat do literackiej Nagrody Nobla w 1970 roku odebrał sobie życie w sposób opisany w „Umiłowaniu ojczyzny”. Podobno opowiadanie to najlepiej wyraża jego postawę życiową. Seppuku, które popełnił miało zaś być wyrazem jego sprzeciwu wobec komercjalizacji życia w powojennej Japonii i odchodzeniu od tradycji samurajów. Każde z opowiadań choć prezentuje odmienną tematykę, łączy niezwykle subtelny styl pisarski, bardzo drobiazgowy w opisie i doskonale oddający niezauważalne dla zwykłego obserwatora niuanse. Jest to proza do jakiej nie jesteśmy przyzwyczajeni, nie ma tu akcji, nie ma też górnolotnej pseudofilozofii, jest za to życie i towarzysząca mu jak cień śmierć, ale postrzegana jako coś zupełnie naturalnego, a zarazem pociągającego.

Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
plusminus Linia koment
Przeczytane:, Ocena: 5, Na półkach:
Efemeryczne piękno.

Polski wydawca prezentuje nam wybór opowiadań jednego z najważniejszych japońskich pisarzy XX wieku, Yukio Mishimy. Już oksymoroniczny tytuł, „Zimny płomień”, zapowiada podróż w świat paradoksów, z pogranicza jawy i snu, podróż w głąb… ludzkiej duszy.

Tytułowe opowiadanie, „Zimny płomień”, poświęcone zostało fascynacji nie(z)rozumianej w polskiej czy nawet europejskiej kulturze oraz świadomości. Onnagata, czyli młody mężczyzna odrywający role kobiece w teatrze, budzi swoisty zachwyt w oczach wielu… mężczyzn. Afekt wywołany przez androgenicznego, zjawiskowego i efemerycznego młodzieńca (młodzieńca, który bardziej przypomina „ideał kobiety” niż mężczyznę) u wielu czytelników, nieznających japońskiej kultury i obyczajowości, może wzbudzić podejrzenia o… homoseksualizm. Tymczasem onnagata to idealny wzór kobiety – wzór kobiety, którą nigdy nie będzie… żadna kobieta. Owszem, kiedyś rolę kobiet w teatrze odrywały same kobiety, ale zarówno z powodu utożsamiania zawodu aktorki z prostytutką, jak i bynajmniej niedwuznacznych zachowań widzów i aktorek po przedstawieniach, zmieniono zasady. Fascynacja onnagatą nie prowadzi jednak do spełnienia, to wieczne pragnienie, nienasycone pragnienie. Moment przecięcia się dróg, spojrzeń i słów wystarcza jako chwilowa satysfakcja. Wszystko rozgrywa się nie w fizycznym zbliżeniu, ale duchowym, ulotnym połączeniu, scaleniu. Wyrafinowane piękno młodzieńca, jego delikatność, subtelność, ale zarazem ów „zimny płomień” w oczach, stanowią kwintesencję ideału kobiety. Nieosiągalnego i niedosięgłego piękna.

Kolejny utwór przenosi nas w kobiecy świat. Można zaryzykować twierdzenie, że niektóre bohaterki opowiadania „Przejść przez wszystkie mosty” w interesujący sposób odzwierciedlają swoją postawą, zachowaniem, a nade wszystko myślami ciemną stronę duszy młodych kobiet – zazdrość, zawiść, chęć zwycięstwa za wszelką cenę, ciekawości czy wręcz wścibstwo. Inne – przeciwnie, uwydatniają kobiecy upór i konsekwencję. Z tajemniczym uśmiechem przemierzają mosty… Co kryje się pod zewnętrzną powłoką? O czym myślą? Czego pragną? Jakie są ich motywacje? Bez zbędnych słów. Z wieloma niedomówieniami, niedopowiedzeniami. Ascetyczna narracja. Świetna „miniatura”.

Opowiadanie „Miłość Wielkiego Kapłana świątyni Shiga” prezentuje kolejną odsłonę kobiecej duszy i psychiki – kobieta-kusicielka, kobieta odwodząca od czystości, nieskazitelności czy wręcz od „zbawienia”, ale czy to kobieta kusi, czy jest jedynie pretekstem do zboczenia z drogi wiodącej ku „wiecznemu szczęściu”? Przed czytaniem warto zwrócić uwagę na fakt, iż w japońskiej kulturze potwory czy demony mogą przybierać kobiecą postać. Mając to w pamięci, dostrzeżemy złożoność sytuacji i wiele możliwych, potencjalnych dróg interpretacyjnych.

„Umiłowanie ojczyzny” to dramatyczna historia młodego porucznika i jego żony. Stajemy się świadkami przygotowań do harakiri. Znamienne dla bohaterów „Umiłowania ojczyzny” jest porozumiewanie się praktycznie bez słów, za pomocą subtelnych gestów. Gra światłocieni, gra ciała i duszy, gra miłości cielesnej, zmysłowej oraz nieuchwytnej, eterycznej, duchowej. Permanentne napięcie między tym, co ludzkie, a tym, co święte, determinuje los bohaterów.

Następny utwór, „Śmierć w środku lata”, to zapis dramatycznej próby radzenia sobie z sytuacjami granicznymi w naszym życiu. Gdy odchodzi ktoś bliski, gdy ginie z naszej – jak sądzimy – nieuwagi, lenistwa, niechęci albo samolubstwa, wówczas musimy zmagać się niemal przez całe życie z wyrzutami sumienia. Bez ustanku szukamy miejsca dla siebie. Nie potrafimy ułożyć rozbitego świata na nowo. Przyglądamy się pojedynczym fragmentom, kawałkom, które zostały, ale już nie pasują do siebie. Przeżywamy ból w samotności, bowiem nikt nie jest w stanie zrozumieć…

„Niedziela” to trzecie z rzędu opowiadanie poświęcone śmierci. Rytualne przejście między światem żywych a światem zmarłych – osobliwa droga ku śmierci. Wspólne pożegnanie ze światem dwojga młodych ludzi. Pożegnanie, którego pozornie nic nie zapowiadało. Czy był to wypadek?

Utwór „Fontanny w deszczu” porusza problem niemożności komunikowania czegokolwiek komukolwiek. Niemożliwość porozumienia się, błędne odczytywanie intencji tyleż drugiej osoby, ile swoich własnych. Błędne koło. Wszystko płacze. Nawet my, chociaż czasami nie wiemy dlaczego…

„Na deser” dostajemy opowiadanie zatytułowane „Perła” – przewrotne, zaskakujące, satyryczne i pełne niedopowiedzeń. Próbujemy uchwycić skomplikowane albo raczej pozornie skomplikowane motywy bohaterek. Dlaczego kłamiemy? Jaką cenę ponosi się za prawdę? Czym jest honor? Jak wybrnąć z trudnej sytuacji – powiedzieć prawdę, czy oszukać? Pytania można mnożyć…

Yukio Mishima posługuje się zazwyczaj mową pozornie zależną. Narrator jest częścią bohatera, osobliwym alter ego, zdradzającym myśli i podszepty (nie)świadomości. Najczęściej jednak „słyszymy” tylko jedną postać – przyglądamy się z jej perspektywy postępowaniom innych. Świat wewnętrzny bohaterów jest o wiele bogatszy niż świat zewnętrzny, pełen konwenansów i przemilczeń. Głęboko ukryte motywacje prowadzą do irracjonalnych (z punktu widzenia osoby trzeciej) czynów.

Opowiadania Yukio Mishimy stają się na wpół filozoficznymi „mikroobrazami” ludzkiej duszy. Jak się zdaje, bohaterowie opowiadań permanentnie oscyluje między życiem a śmiercią, nieświadomie szukając granicy bądź przecięcia się świata żywych ze światem zmarłych. Balansowanie między jawą a snem w dalszej perspektywie staje się substytutem napięcia między życiem a śmiercią (jawa jako odradzanie się i życie, sen jako zamieranie, umieranie i śmierć). Można powtórzyć za Martinem Heideggerem, że cała aktywność życiowa człowieka w ostatecznym rozrachunku prowadzi ku śmierci…

Japoński pisarz fascynuje swoją niebywałą erudycją, (za)dbaniem o każdy detal, szczegółowym odcyfrowaniem rzeczywistości i przepisaniem, przeniesieniem jej na karty książki. Stajemy się świadkami osobliwego zanurzenia się w ludzkich pragnieniach, marzeniach, skrytych myślach. Przeżywamy poszczególne wydarzenia razem z bohaterami – są obcymi dla nas, a jednak, paradoksalnie, tak bliskimi. To, jak i czy w ogóle zakończy się podróż w głąb efemerycznego piękna, zależy od czytelnika.
Tindomerel Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
mariuszdr Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
ja_rus Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
marian51015 Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
iwona-w Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
break
Okładka - Zimny płomień Pij, graj, używaj
Andrew Gottlieb
Okładka - Zimny płomień Wiara
Jennifer Haigh
Okładka - Zimny płomień Wyrok śmierci
Sandra Brown
Okładka - Zimny płomień Pamiętnik 2
Henryk Grynberg
Okładka - Zimny płomień Rzeczy, które czynimy z miłości
Kristin Hannah
Wszystko się spieprzyło, ale chyba będzie lepiej
Pan Smrodek
Pierwszy bilans po apokalipsie

osób online: